Polskość

Pomoc najuboższym nie zawsze oznacza pomoc najbardziej potrzebującym

PiS obiecał podwyższenie kwoty wolnej od podatku i ulgi w ZUS-ie dla małych przedsiębiorców. Obietnice spełnił, ale w taki sposób, że w praktyce zmiany te obejmą tylko najmniej zarabiających.

Można w tej sytuacji tłumaczyć, że budżet jest napięty, a pomóc trzeba w pierwszej kolejności najuboższym. Niestety pomoc najuboższym wcale nie oznacza w rzeczywistości pomocy najbardziej potrzebującym.

Przekonałem się o tym, zasiadając kilka lat z rzędu w uczelnianej komisji stypendialnej. Rozpatrywałem m.in. wnioski o stypendium socjalne dla studentów znajdujących się w trudnej sytuacji materialnej. Liczba stypendiów była ograniczona i otrzymywali je ci, których rodziny uzyskiwały najmniejszy dochód.

W dużej liczbie wniosków dochód na jednego członka rodziny wynosił kilkadziesiąt złotych. Z reguły działo się tak we wnioskach osób spoza Warszawy. Jakby nie patrzeć, jest niemożliwością przeżyć za taką kwotę. Jeśli nawet ktoś miałby taki dochód, nie mógłby sobie pozwolić na wysłanie dziecka do stolicy na studia.

Rzecz w tym, że w Polsce, także na skutek nadmiernego opodatkowania i różnych danin typu ZUS, bardzo wiele osób ucieka w szarą strefę. Osoby te nie tylko unikają opodatkowania, ale są także premiowani przez państwo, bo stają się beneficjentami wszelkich programów socjalnych.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

4 komentarze

4 Komentarzy

  1. Egzorcysta

    16 sierpnia 2018 at 19:03

    Najbardziej potrzebujacymi sa politycy, maja ogrom pomysla nawet jak te swoje potrzby zaspokoic.Szczgolnie w okresie rzadow gorszej zmiany, fantazje i potrzby nie mialy granic.Czlowiek potrzbujacy, kiedy zrobilibysmy skale jego potrzeb (pragnien)
    okazaloby sie ,ze najbogatsi sa najbardziej potrzbujacymi.Sa to ludzie ,ktorzy ciagle czegos potrzbuja.Najabrdziej potrzbujacymi tez sa sedziowie , biznesmeni, itd. A nie biedni ludzie, ludzie ktorzy zyja za pare groszy, sa najmniejpotrzbujacymi.Najciekwsza wspozaleznoscia jest to, ze bliznim najwiecej daja ci co sa najmniej potrzbujacymi,a ci najbardziej potrzbujacy, naczesciej spoleczenstwo okradaja. Smiem nawet zaryzykowac,ze gdyby tych najbardziej potrzbujacych wyslac do Izraela, polska gospodarka by wyzdrowiala, a ludzie mniejpotrzbujacy by odetchneli. ja osobiscie zreformowal bym szkolnictwo, i ksztalcenia, bo narazie to najlepsze oceny stawia sie nie za myslenie, tylko za zapamietywanie tego co jakis autorytet czesto zydobolszwik zainstalowany przez bezpieke na uniwersytetach, powiedzial.Studenci musza zapamietac relacje z zycia, czy ksiazki z przed 50 lat i wczesniej.W ten sposob papuga w tym systemie, gdyby miala wieksza pamiec zdawalaby tez egzaminy. Tak wiec czlowiek po studiach ma jedynie wartosc dla swoich korporacji, bo oprucz zapamietania rozkazow przelozonych ,nic wiecej nie potrzbuje,a myslenie przniosloby odwrotne wyniki i postawilo swiat na nogi.A druga sprawa to placenie za nauke uczniom czy studentom, zeby to mialo jakis sens.Jezeli jakas grupa dzis nie daje sobie rady, bo maja tylko szczere checi sie uczyc, nie ma sensu wspierac tego procederu, tylko dlatego, ze maja zla systuacje.Ale nie wolno odbierac im szansy, wiec uzaleznic stypendium od ocen.Im wyzsza srednia tym wieksza kasa i to bez uzaleznien od sytuacji finansowej.Finansowanie biednych glabow, nic dobrego nie spowoduje dla gospodarki.Zrobimy jedynie sprztaczke z dyplomem.

  2. GG.

    18 sierpnia 2018 at 12:23

    .
    D_O_B_R_Z_E__ P_O_W_I_E_D_Z_I_A_N_E
    O
    B
    R
    Z
    E
    .
    P
    O
    W
    I
    E
    D
    Z
    I
    A
    N
    E
    .
    .
    Powiedzmy jeszcze wprost tym „najbardziej potrzebującym”:
    .
    Będziesz sobie wydawał – jako przedsiębiorca – zysk swojej firmy na co tylko będziesz chciał,
    .
    POD WARUNKIEM, ŻE
    .
    a/ zlikwidujemy ci odliczanie tzw. kosztów uzyskania przychodu przy rozliczaniu podatku dochodowego, bo te twoje koszty NIC nas nie będą obchodzić, tak samo jak ciebie – jako przedsiębiorcę – nic nie obchodzą koszty utrzymania rodziny twojego pracownika (czy urzędnika),
    .
    b/ opodatkujemy twoją firmę PODATKIEM RYCZAŁTOWYM, którego stawka roczna zależeć będzie od kategorii działalności jaką prowadzisz w danym punkcie – i nie będzie nas obchodzić, czy się „wyrobisz” na ten podatek, czy nie, bo ciebie – jako przedsiębiorcę – zupełnie nie obchodzi czy naród się „wyrabia” do końca miesiąca, czy nie,
    .
    c/ każemy ci płacić wynagrodzenia twoim pracownikom według stawek USTALANYCH PRZEZ PAŃSTWO dla poszczególnych typów stanowisk pracy w całej Polsce, na subkonta poszczególnych pracowników w Urzędzie Pracy, który skontroluje ciebie automatycznie czy płacisz pensje, podatki i składki zgodnie z zarejestrowaną obowiązkowo w UP umową i terminowo.
    .
    CZY TO CI ODPOWIADA ?
    .
    Nikt nie będzie pytał ciebie o zdanie, tak jak ty nie pytasz swoich pracowników (i urzędników), czy podoba im się twoja działalność gospodarcza i sposób traktowania i wynagradzania przez ciebie pracowników.
    .
    Zawsze jednak możesz zrezygnować z bycia przedsiębiorcą, tak jak twoi pracownicy (i urzędnicy) mogą – twoim zdaniem – zrezygnować z pracy u ciebie i pójść sobie gdzie indziej, czy wyjechać w świat.
    .
    Nie ma w Polsce obowiązku bycia przedsiębiorcą.
    .
    .

    • GG.

      18 sierpnia 2018 at 12:42

      .
      Dodajmy, że po wprowadzeniu powyższego programu w życie nie będzie już problemu „uciekania przedsiębiorców w szarą strefę” i ZMUSZANIA przez nich do tego samego pracowników, a pomoc będzie docierała rzeczywiście do najuboższych, czyli NIEPRACUJĄCYCH (pozbawionych możliwości zarobkowania).
      .
      Wszystkie zarobki (przedsiębiorców i pracowników) będą w pełni opodatkowane i ozusowane, co pozwoli – przy jednoczesnym zlikwidowaniu możliwości wydawania pieniędzy przez rząd i samorządy na socjalistyczne „Misie” i inne głupoty – na zmniejszenie stawek podatkowych i ubezpieczeniowych przez państwo.
      .
      Dobrze zarabiający Polacy kupią sobie za jakiś czas trzypokoleniowe domy z ogródkami (standard Polaka-Słowianina) i szybko spłodzą taką ilość dzieci, żeby żaden „przedsiębiorca” w Polsce nie musiał wołać gastarbeiterów z Ukrainy, Azji i Afryki.
      .
      .
      „Lobby przedsiębiorców poprzez imigrantów chce zachować „dobrobyt”
      .
      Wiceprezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Marcin Nowacki twierdzi, że Polsce potrzebna jest jeszcze większa ilość imigrantów zarobkowych, aby można było „zachować” bliżej nieokreślony „dobrobyt”. Zdaniem lobbysty obcokrajowcy mają sfinansować ubezpieczenia społeczne, przy czym przyznaje on, iż obecnie w Europie istnieje „rynek pracownika” i zatrzymanie cudzoziemców w Polsce nie jest takie łatwe.
      .
      Wiceszef organizacji oskarżanej w ostatnich dniach o bycie maszynką do robienia pieniędzy dla jej liderów, udzielił wywiadu Polskiemu Radiu, w którym przekonywał po raz kolejny, iż powinniśmy jeszcze szerzej otworzyć granice dla imigrantów. Nowacki powołując się na dane raportu „Polska katastrofa demograficzna” uważa, że w 2050 roku liczba Polaków skurczy się z 38 do 34 milionów, przy czym blisko 11 proc. populacji kraju stanowić będą osoby powyżej 80. roku życia.
      .
      „Jeżeli chcemy zachować dobrobyt, wzrost gospodarczy i sfinansować emerytury i renty to musimy przyjąć imigrantów zarobkowych. Nie ma innego wyjścia. Potrzebujemy więcej pieniędzy na ubezpieczenia społeczne” – twierdzi lobbysta, który nie precyzuje jednak kto w Polsce może się cieszyć z „dobrobytu”. Nie ukrywa jednak, że konkurencja ze strony innych państw jest coraz większa, bo liczba nieobsadzonych miejsc pracy w Niemczech wyniosła już 1,8 miliona.
      .
      Według najnowszych badań małe i średnie przedsiębiorstwa w Polsce zatrudniają już blisko 39 proc. cudzoziemców spoza Unii Europejskiej, w budownictwie pracowników spoza UE jest 53 proc., w usługach 35 proc., przemyśle 48 proc., a w handlu 38 proc.
      .
      Na podstawie: polskieradio.pl”
      .
      Źródło: http://www.autonom.pl/?p=23144 (17.08.2018).
      .
      .

      • GG.

        18 sierpnia 2018 at 12:55

        .
        Ten cały Nowacki okazuje się być zastępcą cytowanego tutaj wielokrotnie prezesa CEZAREGO KAŹMIERCZAKA, który stwierdził w jednym z wywiadów, że połowa przedsiębiorców robi państwo i Polaków „w konia”:
        .
        Spór o finanse w Związku Przedsiębiorców i Pracodawców. „Miej honor i podaj się do dymisji. Maszynka do zarabiania pieniędzy”
        https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/spor-o-finanse-w-zwiazku-przedsiebiorcow-i-pracodawcow-miej-honor-i-podaj-sie-do-dymisji-maszynka-do-zarabiania-pieniedzy (16.08.2018).
        .
        „W liście otwartym do prezesa Związku Przedsiębiorców i Pracodawców niedawno odwołany wiceprezes ZPP Tomasz Pruszczyński wzywa szefa organizacji Cezarego Kaźmierczaka do podania się do dymisji. Zarzuca mu m.in. uczynienie ze związku „maszynki do robienia pieniędzy”, nepotyzm i brak transparentności finansowej.”
        .
        .

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra