Kościół

Ks. Andrzej Kobyliński: heteroseksualiści wypychani z seminariów

Homoseksualiści na tle tęczowe flagiKs. prof. Andrzej Kobyliński udzielił wywiadu włoskiemu portalowi „La Nuova Bussola Quottidiana”. Zreferował go ksiądz Dariusz Kowalczyk na stronie Gościa Niedzielnego.

Ksiądz Kobyliński uważa, że w Kościele obecna jest ideologia homoseksualna, która zmierza do osiągnięcia trzech celów: uznania aktów homoseksualnych za pozytywne, uznania „małżeństw homoseksualnych” i adopcji dzieci przez nie i w końcu uzyskanie powszechnej zgodny na wyświęcanie homoseksualistów na księży i biskupów.

Według Księdza Profesora już teraz trwa wielki zamęt, co do tych trzech punktów. Ma być to wynikiem działania potężnego lobby homoseksualnego. Klerycy heteroseksualni mają czuć się nieswojo w seminariach duchownych i je opuszczać.

Biorąc pod uwagę, że większość przypadków pedofilii w Kościele dotyczy dorastających chłopców widać, że homoseksualizm i pedofilia są ze sobą ściśle związane. Tylko radykalna walka z homoseksualną ideologią może uwiarygodnić walkę z pedofilią.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

50 komentarzy

50 Komentarzy

  1. Bogdan

    21 sierpnia 2018 at 13:36

    Nic dodać,nic ująć.

  2. anonim

    21 sierpnia 2018 at 14:24

    Panie Michale Krajski prosze zobaczyc od 1 g 28 minuty co mowi ks egzorcysta Marian Rajchel , ja myslalelm ze mi sie to przeslyszalo , ale jednak nie , co pan o tym sądzi? https://www.youtube.com/watch?v=RXMPge34fZk&list=WL&index=3&t=2877s

    • anonim

      21 sierpnia 2018 at 14:44

      a dokladniej mi chodzi o wypowiedz o tym ze doradza czasem ks rozwod

  3. Senator

    21 sierpnia 2018 at 14:26

    Polecam internetowa książkę założyciela amerykańskiego portalu BIBUŁA, opisuje jak lobby opanowały amerykańskie seminaria i zniszczyły tysiące powołań.

  4. Slawomir Tomasz Roch

    21 sierpnia 2018 at 16:14

    Zgroza! Co mozna powiedziec wiecej?! Te akty homoseksualne sa tak obrzydliwe w oczach Pana Jezusa, iz pieklo smierdzi na odleglosc! Jesli zas dzis publicznie mowi sie iz homoseksualni maja sie czuc lepiej w seminariach, niz heteroseksualni, to musi to byc straszny smrod. To jest wlasnie ow nieznosny swad szatana w Kosciele katolickim. Scandal to malo powiedziane! To pzedpokoik piekla juz tu na ziemi. Zgroza! Z Panem Bogiem

  5. banita

    21 sierpnia 2018 at 17:24

    Jedno mnie zastanawia, co pewnie nie zastanawia zwolenników homo w kościele. Jak homoseksualiści chcą pogodzić Biblię z tym czego chcą. Biblia – Nowy i Stary Testament potępia homoseksualizm. Dlatego takie żądania nie są niczym innym jak zniszczeniem Chrześcijaństwa, Zniszczeniem Biblii. Homoseksualiści są obrzydliwi. Homoseksualizm powinien być zakazany. Niech wracają do podziemia gdzie ich miejsce.

  6. Slawomir Tomasz Roch

    21 sierpnia 2018 at 18:11

    Papiez Franciszek doslownie przygwozdzony gigantucznymi rozmiarami pedofilskiej afery w Pensylwani, gdzie opublikowany 14 sierpnia 2018 r. specjalny Raport Sadu Najwyzszego USA wykazal seksualne wykorzystywanie ponad 1000 dzieci przez ponad 300 kaplanow katolickich przez cale dziesieciolecia. To po prostu masakra! Pieklo na Ziemi! Zgroza do n-tej potegi! A co dzialo sie w stanach sasiednich chociazby?! Przeciez wiadomo, ze zlo jest b. zarazliwe! Otoz przygwozdzony tym papiez Franciszek w liscie do amerykanskiego Episkopatu zwalil to wszystko na jedno wladciwie slowo, ktore jakoby mialoby to tlumaczyc, znaczy to cale odrazajace zlo. Otoz wg papieza Franciszka to slowo, to zlo to po prostu KLERYKALIZM!!! To kkerykalizm jest winny!
    A zatem chce prosic papieza Franciszka by byl konsekwentny, sprawiedliwy i po prostu wiarygodny w oczach calego swiata i Europy i cofnal uznanie jakoby heroicznych cnot jednego z najwiekszych lotrow Kosciola katolickiego i to wszechczasow, czyli podlego abp Andrzeja Szeptyckiego ze Lwowa. To on bowiem wydaje sie byc krolem klerykalizmu, to on blogoslawil przeciez bestie Adolfa Hitlera to on wyslal list dziekczynny do drugiej bestii Jozefa Stalina. To on zawziecie dlugo milczal, gdy banderowcy wyrzynali niewinna ludnosc Wolynia i Kresow, a wszystko pewnie z milosci do Cerkwi grecko-katolickiej. Czyz to nie krol klerykalizmu?! A gdzie byla jego milosc do owych milionow maluczkich, takze dzieci?! Zatem papiezu Franciszku do dziela! Czekamy! Zapraszam wszystkich na strone: Nie dla beatyfikacji abp Szeptyckiego, wpisujcie sie tam, informujcie innych! Damy rade! Z Panem Bogiem

  7. Bobik

    21 sierpnia 2018 at 19:09

    W kościele zawsze było pedalstwo, pedofilia i degrengolada, z tym, że teraz coraz trudniej to ukryć bo owieczki mają już dość pastuchów a i pastuchy ogromną większość władzy utraciły i nie jest im już łatwo zamieść spraw pod dywan.
    Byli papieże-pedały, papieże-pedofile, papieże-kazirodcy, papieże-cudzołożnicy i inni podobni papieże. Wszyscy z nich oczywiście nieomylni i namaszczeni przez Boga.
    Niektórzy papieże nawet inwestowali w sieci burdeli na terenie Rzymu i Państwa Kościelnego.
    No ale co się dziwić – kościół to wytwór złego ducha zwanego przez Chrześcijan diabłem.
    Nawet biedacy nie rozumieją, że to właśnie do owego diabła w kościołach się modlą.
    Nie, nie… nie będzie zbawienia.

    • Soplica

      24 sierpnia 2018 at 10:58

      @ Bobik … hm … Prorok czy co? Skąd u niego ta mądrość? No, no, no trzeba czekać do żniw a potem … płacz i zgrzytanie zębów.

      • Soroka

        24 sierpnia 2018 at 16:43

        Ciekawe czy wie co było i jest u mamoniarzy?

  8. Piotrx

    21 sierpnia 2018 at 22:13

    Kryzys w Kościele Powszechnym na przykładzie sytuacji w Stanach Zjednoczonych. Mini-analiza zagadnień homoseksualizmu

    http://www.bibula.com/?p=12396

    …..Grzech towarzyszy człowiekowi od pierwszych jego dni. Również i zjawisko
    homoseksualizmu znane było od najdawniejszych czasów, a w księgach Starego
    Testamentu wielokrotnie napotykamy imienne i wyraźne stwierdzenia je
    potępiające. W księgach Nowego Testamentu widzimy jednoznacznie zajęte
    stanowisko, np. w Listach Św. Pawła. Nie chciałbym powtarzać tutaj tego, co w
    poważnej literaturze omawiającej te zagadnienia było wyczerpująco przedstawione.
    Odsyłam zatem do przestudiowania zaznaczonych w przypisie cytatów. Pozwolę
    sobie jednak na przytoczenie choć kilku myśli odnośnie formowanego przez całe
    wieki stanowiska Kościoła.

    Tradycja Magisterium Kościoła Świętego budowała się przez wieki i była
    kontynuacją zapisów biblijnych. Pierwsze stanowisko synodu na temat praktyk
    homoseksualnych (Synod w Elvira, 305-306) jest niezwykle dosadne: osoby
    dopuszczające się aktów homoseksualnych z młodocianymi (stupratores puerorum)
    są pozbawione możliwości przyjmowania Komunii Św. nawet w momencie śmierci
    (in articulo mortis). Sobór w Ancyra (314), mający wielki wpływ na Kościół na
    Zachodzie, wypowiedział się autorytatywnie przeciwko praktykom
    homoseksualnym. „Ktokolwiek dopuści się [aktów] splugawienia ze zwierzętami lub
    mężczyznami” – mówi Sobór, będzie poddany serii kar, odpowiednich do wieku i
    stanu osoby naruszającej. Oto jak kary winny być rozłożone:

    „Ci, którzy przestępstwa te przed ukończeniem dwudziestego roku życia popełnili, po piętnastu latach pokuty, dopuszczeni z powrotem do wspólnoty modlitewnej zostaną. Po tym, po upływie kolejnych pięciu lat w tej wspólnocie, niech sakrament eucharystii otrzymają. Jednak, niech życie ich będzie analizowane by ustalić jak długi okres pokuty przejść oni powinni, by uzyskać odpuszczenie, bowiem jeśli dopuścili się oni tych przestępstw dobrowolnie, poświęcić więcej czasu na pokutę powinni. Jeśli jednak ci w wieku dwudziestu lat i powyżej oraz żonaci upadli
    popełniając te przestępstwa, niech pokutują przez dwadzieścia pięć lat by potem dopuszczeni do wspólnoty modlitewnej zostali a tam przez pięć lat pozostawszy ostatecznie sakrament eucharystii otrzymać mogli. Więcej, jeśli ci co przestępstwa te w wieku powyżej lat pięćdziesięciu popełnili, niech łaskę Komunii tylko na samym końcu życia swego otrzymają.”

    Papież Święty Syrycjusz (384-399) wydał normy regulujące przyjmowanie do
    stanu duchownego, wykluczające osoby dopuszczające się aktów
    homoseksualnych. Na otwarciu XVI Synodu w Toledo (693) padły słowa wzywające
    księży do walki z praktykami homoseksualymi.

    Synod Naplouse, który zebrał się 23 stycznia 1120 roku, wydał jedne z
    najbardziej spójnych norm przeciwko ludzkiemu grzechowi, a wyszczególniając w
    25 kanonach grzechy przeciwko ciału, aż w czterech z nich odnosił się do
    homoseksualizmu.

    Trzeci Synod Laterański (1179) po raz kolejny zajął się tym grzechem przeciwko
    naturze, ostrzegając:

    „Ktokolwiek na praktykowaniu grzechu przeciwko naturze przyłapany zostanie, jak gniew Boży na buntowników spuszczony został (Ef. 5:6), jeśli grzesznik jest księdzem, niech zdegradowany ze swego stanu i trzymany w samotności w klasztorze na pokucie będzie, a jeśli jest osobą świecką, niech ekskomunikowany i trzymany w rygorystycznej odległości od społeczności wiernych pozostanie.”

    Wraz z rozkwitem epoki zwanej Renesansem i rozluźnieniem obyczajów, na
    wierzchu społecznych nieczystości na nowo pojawił się homoseksualizm, często
    właśnie w elitach i wśród ludzi bogatych. Piąty Syndod Laterański (1512-1517)
    zawyrokował:

    „Jeśli jakikolwiek członek duchowieństwa złapany zostanie na hańbie przeciwko naturze…niech będzie on usunięty z tego stanu lub niech będzie zmuszony do pokuty w klasztorze.”

    Zabiegając o czystość Kościoła, Papież Święty Pius V, wydał w 1566 roku Notę,
    w której zobowiązywał do odbierania wszelkich stanowisk, dystynkcji i pensji
    księżom winnym tego przestępstwa, a po tej degradacji oddawania ich pod sąd
    świecki. Powtórzone to zostało w Konstytucjach Papieskich Cum Primum (1566) i
    Horrendum Illud Scelus (1568).

    Przez wszystkie wieki wykładnia Kościoła była w stosunku do tego grzechu
    jasna i jednoznaczna a liczne dokumenty podkreślały jego istotę. Kodyfikacja i
    unormowanie dotychczasowego prawa w ramy Prawa Kanonicznego, zainicjowana
    przez Świętego Piusa X, zwieńczona została opublikowaniem w 1917 roku przez
    Jego następcę Papieża Benedykta XV Codex Iuris Canonici. Ogłoszone bullą
    papieską Providentissima Mater Ecclesia utworzyło obowiązujący do końca lat 80-
    tych XX wieku Kodeks, który mówi:

    „Jeśli chodzi o osoby świeckie, grzech sodomii jest karany ipso facto przez ból infamii i inne sankcje zastosowane zgodnie z roztropną oceną Biskupa, zależną od ciężkości każdego przypadku (Kan. 2357). Jeśli chodzi o osoby duchowne, gdy są one clerici minoris (to jest ze stopniem niższym niż diakon), należy je ukarać stosując różne środki, proporcjonalnie do ciężkości winy, wliczając w to nawet wyłączenie ze stanu duchownego (Kan. 2358); gdy są oni clerici maiores (to jest są diakonami, księżmi lub Biskupami), niech będą ogłoszeni nikczemnymi
    i zawieszeni zostaną ze wszelkich pozycji, benefitów, dostojeństwa, pozbawieni ich ewentualnejpensji i – w przypadkach najcięższych – niech będą usunięci [ze stanu duchownego].”

    W przeciwieństwie do wcześniejszych dokumentów Kościoła, jasnych i
    jednoznacznych, posoborowe dokumenty dotyczące homoseksualizmu nie są już
    tak przejrzyste, a wręcz cechują się językiem ambiwalentym, nawiązując tym
    samym do języka i ducha innych dokumentów soborowych. Pierwszy tego typu
    dokument, zatytuowany Deklaracja w sprawie niektórych pytań dotyczących etyki
    seksualnej, wydany 29 grudnia 1975, podpisany przez Kardynała Franjo Seper i
    zaaprobowany przez Papieża Pawła VI robi wielki ukłon w stronę modernistycznych
    prądów, m.in. akceptując tezę, iż niektóre przypadki homoseksualizmu są
    niewyleczalne. Kardynał Seper pisze:

    „Wyciągane jest z tego rozróżnienie – i wygląda na to, że z pewnymi podstawami – pomiędzy homoseksualistami, których tendencje pochodzą z fałszywej edukacji, niedostateczności normalnego rozwoju seksualnego, nawyku, złego przykładu lub z innych podobnych przyczyn, dla których są one przemijające lub co najmniej nie pozbawione wyleczalności, oraz homoseksualistami, którzy są ostatecznie takimi, ponieważ posiadają wrodzony instynkt lub patologiczny układ oceniany jako niewyleczalny.”

    Poprzez tego typu akceptację i afirmację niektórych twierdzeń współczesnej
    psychologii i hipotez naukowych (ciągle wszak hipotez) wyprowadzany jest
    praktyczny wniosek, aby Kościół nie tyle nie potępiał tych ludzi, ile wręcz objął ich specjalną pastoralną troską, co tak wyraźnie zaowocowało naborem seminarzystów
    z inklinacjami homoseksualnymi – co wskażę za chwilę – i nadnaturalnym rozrostem
    programów dla homoseksualistów prowadzonych dzisiaj przez chyba każdą
    diecezję w USA.

  9. Piotrx

    21 sierpnia 2018 at 22:14

    cd..

    W ciągu ostatnich trzydziestu, lecz szczególnie w ciągu ostatnich dwudziestu
    lat zewsząd dochodziły liczne głosy kreowania się subkultury homoseksualnej
    („gejowskiej”) w strukturach Kościoła. Tradycyjna prasa katolicka donosiła o
    każdym znanym przypadku bulwersujących związków homoseksualnych, aktów
    pedofilli, mimo ignorowania problemu przez tzw. prasę katolicką. Z racji dużej liczby przypadków poniżej przedstawię tylko kilka, tych najbardziej znaczących dla dalszego rozwoju sytuacji.

    Zanim to uczynię, pozwolę sobie jednak na przypomnienie ignorowanego
    rozróżnienia, które należy wyjaśnić mówiąc o rozgłaszanych przez media tzw.
    skandalach księży-pedofilów. Otóż należy sobie uzmysłowić, iż dzisiejsze
    przywoływane na światło dzienne skandale, nie dotyczą z gruntu księży-pedofilów,
    lecz efebofilów.

    W odróżnieniu od pedofilów żerujących na dzieciach w wieku przed
    okresem dojrzewania, efebofile zainteresowani są dziećmi czy młodzieżą w wieku
    od 12 do 18 lat, w zdecydowanej większości chłopcami.

    Nie zmienia to oczywiście zaistniałego stanu rzeczy w sensie wyrządzonego zła, lecz należy mieć to na uwadze, gdyż w wielu krajach współżycie np. z 16- czy 17-latkiem jest pod względem prawnym w pełni legalne. Z technicznego punktu widzenia nie mamy do czynienia z nieproporcjonalnm zjawiskiem pedofilii wśród księży, bo te przypadki stanowią absolutny margines zjawiska, lecz ze „zwykłym” homoseksualizmem.

    Z tego też względu należy patrzeć na całe zjawisko jako na wynik zgubnych prób
    szukania porozumienia Kościoła ze złem homoseksualizmu.

  10. Piotrx

    21 sierpnia 2018 at 22:15

    cd..

    Wobec tak katastrofalnego spadku powołań kapłańskich intencje niektórych
    hierarchów przekładających ilość nad jakość szukały usprawiedliwienia. Niestety,
    obniżając poprzeczkę dopuszczono do seminariów osoby nie tylko pozbawione
    prawdziwych powołań, ale wręcz ze skandalizującymi skłonnościami czy
    przeszłością. Znane od wielu lat i przytaczane w tradycyjnej prasie katolickiej
    doniesienia o sytuacji w seminariach, okazały się przerażającą prawdą. Środowiska
    „gejowskie”, szczególnie wśród seminaryjnej kadry nauczycielskiej opanowały
    amerykańskie seminaria do tego stopnia, że student chcący poznać prawdziwą
    naukę Kościoła, Encykliki papieskie, student chcący uczestniczyć w liturgiczym
    życiu, jest izolowany, ośmieszany, zmuszany różnymi metodami do rezygnacji czy
    też wysyłany na badania psychologiczne. Mówiąc wprost: kleryk chcący wiernie
    służyć Kościołowi uważany jest w dzisiejszych amerykańskich seminariach jako
    nienormalny.

    Widząc efekty swojej działalności – choć niekoniecznie wiążąc przyczynę ze
    skutkiem – niektórzy zdesperowani, ale i krótkowzroczni Biskupi chwytają się
    dziwnych metod rekrutacji kandydatów. Wiele z diecezji, i to właśnie tych
    borykających się z naborem – a tak się „składa”, że te z najmniejszą ilością
    seminarzystów są znane z niezwykłego liberalizmu swych pasterzy – zaczęły
    kampanię reklamową różnymi „nowoczesnymi” środkami. I tak, Diecezja w Des
    Moines (Idaho) założyła drużynę koszykówki złożoną z księży, podróżującą po kraju
    i reklamowaną hasłami na Billboard’ach: „Potrzebni ‚biali robotnicy’: księża” albo
    „Bycie księdzem: to jest wspaniałe!”. Archidiecezja w Chicago wymyśliła inna hasła, typu: „Jeśli czekasz na sygnał od Boga, oto właśnie [czytając to] go otrzymujesz!”, bądź: „Niektórzy ludzie troszczą się ofiarowując ubranie, inni ofiarowują swoje życie.” Diecezja w Providence (Rhode Isand) natomiast zaczęła ogłaszać się w…telewizji MTV oraz Comedy Channel.

    Ciekawe, jakich kandydatów spodziewają się Biskupi w Providence rekrutując ich spośród widzów takich programów? Z pewnością diecezja ta i inne jej podobne nie stawia na kandydatów, dla których cenna jest nauka Kościoła, bowiem ci nie oglądają zepsutych programów MTV i nie tracą czasu przy Comedy Channel. To liberalne podejście pasterzy wprowadzających swoje wizje „nowoczesnego Kościoła”, zbiera bardzo konkretne żniwo: w diecezji Providence z 700 tysiącami katolików w 2002 roku nie będzie wyświęcony ani jeden ksiądz!
    ….

    Jednym z najbardziej smutnych rozdziałów zaistniałego kryzysu w Kościele jest
    sytuacja w seminariach, miejscach mających duchowo i intelektualnie
    przygotowywać do stanu kapłaństwa. Dochodzące głosy z wielu diecezji i
    seminariów o metodach kształcenia, sposobach indoktrynacji w duchu najgorszych
    wzorów feministycznych i gnostycznych, działaniach wojujących i zwartych kręgów
    homoseksualnych, od lat były słyszane i opisywane, lecz tylko przez tradycyjną
    prasę katolicką. Wielu rzeczy nie sposób jednak dłużej ukrywać, o czym z
    pewnością świadczy wydobyty przez media temat skandali „księży-pedofilów”.

    O istnieniu skandalizującej homoseksualnej atmosfery w seminariach przyznał
    wreszcie publicznie 23 kwietnia 2002, na dzień przed rzymskim spotkaniem
    kardynałów amerykańskich z Papieżem w Rzymie, Biskup Wilton Gregory,
    prezydent USCCB.

    Tak się składa, że przygotowując materiały do niniejszego opracowania,
    otrzymałem jeszcze „ciepłą”, prosto z wydawnictwa książkę, która dogłębnie
    pokazuje stan zainfekowania homoseksualizmem pokaźnych i wpływowych kręgów
    duchowieństwa, szczególnie w seminariach duchownych . Michael S. Rose, autor dwóch niezwykle odważnych książek i wieluset artykułów drukowanych w tradycyjnej prasie katolickiej , przekazał w swej kolejnej książce zatytuowanej „Do
    widzenia porządni chłopcy! Jak katolickie seminaria odrzucały dwa pokolenia
    kandydatów z powołaniami kapłańskimi”. obraz funkcjonowania seminariów, który
    utworzył na podstawie wywiadów z byłymi i obecnymi seminarzystami, księżmi i
    wykładowcami.

    To co widzimy, przeraża i paraliżuje. Na konkretnych przykładach
    dowiadujemy się jak przez lata działał (i działa!) mechanizm „gejowskiej subkultury” w seminariach, odrzucający zdrowych mężczyzn od kontynuowania studiów i osiągnięcia święceń kapłańskich, jak chłopcom o tradycyjnej, ugruntowanej na
    prawdziwej nauce Kościoła wierze odmawiano przyjęć do seminariów, jak tym,
    którzy dostali się i próbowali kontynuować studia, uprzykrzano życie często
    korzystając z nieetycznych badań psychologicznych mających na celu wykluczenie
    ich z seminariów, jak i czego nauczano w seminariach, jak wielokrotne monity,
    prośby do władz uczelni i do Biskupów nie przynosiły żadnych efektów, poza tym,
    że osoby ośmielające się protestować oskarżano o „homofobię” i przylepiano
    nalepki „nieustępliwych”, „nietolerancyjnych”, „reakcyjnych”, „skrajnych”,
    „niereformowalnych”, „niezdolnych do służenia Nowemu Kościołowi”.

    Najbardziej szokujące w tym wszystkim jest nie to, że gdzieś-tam pojawił się jakiś
    niezrównoważony wykładowca czy dziekan promujący swoje idee, ale to że skala i
    uniwersalność zjawiska każe mówić o głębokim zepsuciu i zakorzenieniu się Zła w
    strukturach seminaryjnych. W dosyć znanej wypowiedzi Arcybiskupa Elden F. Curtiss (Omaha) padły słowa:

    „Wydaje mi się, że ‚kryzys’ powołań jest rozpowszechniany przez ludzi, którzy chcą zmienić kurs Kościoła, przez ludzi którzy nie zgadzają się z ortodoksyjnymi kandydatami lojalnymi wobec magisterialnych nauk Papieża i Biskupów, oraz przez ludzi którzy właśnie odciągają konkretnych kandydatów od kapłaństwa […] Osobiście jestem świadomy niektórych dyrektorów [odpowiedzialnych za przyjmowanie i formowanie seminarzystów], grup formujących i komisji [odpowiedzialnych za ewaluację i dopuszczenie do święceń], którzy odrzucają tych kandydatów
    nie popierających możliwości wyświęcania kobiet bądź broniących nauki Kościoła dotyczącej antykoncepcji, lub tych, którzy ukazują oddanie np. modlitwie różańcowej.”

    Wielu dyrektorów komisji i rektorów seminariów z oburzeniem zareagowało na
    słowa Arcybiskupa Elden F. Curtiss, jednak sami wpadli w pułapkę swoich
    wypowiedzi, gdy przyznawali, że kandydaci, którzy składają aplikacje do
    seminarium „mają powzięte sądy o Kościele”, są „sztywnie zakotwiczeni w swoich
    pozycjach” i nie są zdolni do „pójścia razem z [poruszającym się ku czemuś…
    czemu?… strach pomyśleć – L.M.] Kościołem” , czy też – jak powiedział ks. John Klein, dyrektor formacji kapłańskiej Archidiecezji w Chicago – kandydaci, którzy „trzymają się jakichś zasad” nie nadają się do kapłaństwa , albo jak się
    elokwentnie wyraził dyrektor formacji duchowej wobec jednego z konserwatywnych
    kandydatów do Seminarium Św. Marii w Baltimore: „zachowujesz się jak
    staroświecki Monsignor, który zatrzymał się na latach 50-tych. Nie potrzebujemy
    takich dup w Kościele.”

    Proces selekcji zaczyna się już w momencie składania aplikacji do seminarium,
    gdzie kandydat przechodzi rozmowy, często z siostrami zakonnymi o skrajnie
    liberalnych poglądach. Ksiądz Bob Oravetz, były regionalny dyrektor formacyjny tak to ujmuje:

    „Jednym ze sposobów przekonania się czy diecezja nie przykłada wagi do
    rekrutacji kandydantów, jest sprawdzenie czy na pozycji dyrektora formacji jest
    kobieta. Często asystują one księżom, którzy oficjalnie sprawują funkcje
    dyrektora, ale właśnie te liberalne siostry wykonują całą pracę, również
    przeprowadzają rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami.”

    Wielu kandytatów poddanych psychologicznym podchodom przez te liberalne
    siostry w postaci np. pytań o opinię na temat wyświęcania kobiet, antykoncepcji czy tajemnicy spowiedzi już na tym etapie mówi: „nie, dziekuję” i odchodzi, bowiem
    pytania te, jak i cały proces kwalifikacyjny nie mają na celu obiektywnego
    sprawdzenia kandydatów co do wierności podstawowym naukom Kościoła, lecz są
    zadawane w sposób i mają za zadanie wyeliminowanie właśnie tych ortodoksyjnych
    kandydatów. Od początku też uczą się brudnej sztuki oszukiwania, gdyż – jak
    mówią wtajemniczeni – „aby otrzymać święcenia kapłańskie, musisz nauczyć się jak
    w tę grę grać.”

    Grę skrywania swoich tradycyjnych poglądów, wierności Nauce
    Kościoła, wierności Papieżowi, dewocji do Najświętszego Sakramentu czy różańca
    świętego. Proces selekcyjny nie dotyczy tylko kandydatów do kapłaństwa, ale i do
    świeckiego diakonatu. Gdy Glenn Jividen, emerytowany pułkownik Sił Powietrznych
    USA, a z drugiego zawodu dentysta złożył aplikację o przyjęcie go do programu
    diakonalnego dla osób świeckich Lay Pastoral Ministry Program w Archidiecezji w
    Cincinnati, siostra zakonna przeprowadzająca wywiad nieodparcie dawała do
    zrozumienia pytając wielokrotnie czy „będziesz w stanie być na tyle elastyczny, aby zaakceptować pluralistyczny Kościół?” Po badaniach, w rezultacie ten aktywnie
    oddany Kościołowi, Matce Bożej i Ojcu Świętemu, również poprzez działalność w
    organizacjach kościelnych kandydat, otrzymał list (podpisany przez dwie kobiety i
    dwie siostry zakonne!) odmawiający przyjęcia, za to sugerujący, aby zechciał
    skorzystać z kursów celem „odnowienia swojej wiedzy teologicznej” oraz aby
    skontaktował się z przewodnikami duchowej formacji by „rozwinąć swe personalne
    życie duchowe”. Wśród 25 rekomendowanych przewodników, 22 stanowiły
    kobiety….

    • Marian

      22 sierpnia 2018 at 07:46

      Nooo, @Piotrx, widzę, że dotarłeś do istoty rzeczy. Wielki szacunek za te teksty. Wszystko to ŚWIĘTA PRAWDA. W Polsce też dzieje się podobnie, może nie tak ostentacyjnie, ale jest dokładnie TO SAMO. Ta sama centrala wydaje rozkazy.
      W działaniach wywrotowych jak zwykle wyróżniają się osobnicy i osobnice pewnego dobrze znanego plemienia…
      Promowanie kultury gejowskiej to tylko jeden z elementów demontażu struktur kościelnych.
      Inne sztuczki, to nakłanianie kleryków do angażowania się w:
      1) opiekę nad „muminkami”, wspólne wyjazdy z długonogimi opiekunkami, po których niejeden kleryk zostaje tatusiem
      2) spotkania w tzw. ruchach np. neokatechumenat, ruch charyzmatyczny, oazy (tak!), wolontariat – bliskie spotkanka przy kawusi, przytulanki, serdeczne rozmowy „duchowe” – w najlepszym razie kończy się rozmyciem kapłaństwa i odejściem, w najgorszym – mają haki na takiego księdza
      3) ekumenizm, czyli zajmowanie się wszystkim byle nie nauczaniem wiary, modlitwą, odprawianiem Mszy św.

      • Piotrx

        22 sierpnia 2018 at 22:23

        Dziękuje, ale to zasługa autora tego artykułu

        Faktycznie też spotkałem się z informacją, że w działaniach wywrotowych wśród duchowieństwa mocną grupę stanowią także przedstawiciele „górali” (z góry Syjon)

      • Piotrx

        22 sierpnia 2018 at 22:35

        Ciekawa książka (niestety w niezbyt dobrym polskim tłumaczeniu)
        podejmująca temat tej infiltracji w strukturach KK (choć nie obejmuje ostatnich kilkudziesięciu lat)

        Spisek przeciwko Kościołowi
        https://sklep.antyk.org.pl/p,spisek-przeciwko-kosciolowi-tom-1,6526.html

        • klioes vel pislamista

          24 sierpnia 2018 at 15:46

          I znowu – jak już wiele razy! – składam Panu, Panie Piotrxie wielkie podziękowania za nową dawkę KONKRETNYCH INFORMACJI. W załączniu wierszyk:


          Diabeł w ornatach

          „Przytroił diabeł się w ornaty
          I swym ogonem na mszę dzwoni.”
          Z politykami jest już „na Ty”.
          Nie będzie pościć… „Niech Bóg broni!”
          W knajpie jest ośmiorniczek wiele…
          Sowa i jego przyjaciele!

          Inny habitu nie zdejmuje.
          I w nim obrońców życia pędzi
          Z kościoła!… Bowiem „sens znajduje
          W aborcji kalek…” Ogon swędzi
          Całe zakony! Zabijanie,
          Czy „dobrą śmiercią” wnet się stanie?

          „Całe się w Belgii zgromadzenie
          Za eutanazją opowiada.”
          A w Kaliforni rozgrzeszenie
          Dostaje pedał. „Nie wypada
          Nie dać. Jest dobry dla partnera.”
          Bies w gównie ogon swój wyciera.

      • Tomek

        25 sierpnia 2018 at 02:22

        Marianie,

        Śmiem twierdzić, że dość daleki jesteś od prawdy.

        „W działaniach wywrotowych jak zwykle wyróżniają się osobnicy i osobnice pewnego dobrze znanego plemienia…”

        No to już znamy. Niektórzy ludzie nawet jak im ptak na głowę narobi, to winią o to „pewne dobrze znane plemię”. Cóż, trudno trzeźwości osądu po takim wstępie oczekiwać, przyznasz?:).

        „Promowanie kultury gejowskiej to tylko jeden z elementów demontażu struktur kościelnych.”

        Z promowaniem kultury gejowskiej, Marianie, mamy do czynienia w ostatnich 30-40 może latach, a z księżmi-gejami od długiego czasu. Serio uważasz, że zachowania homoseksualne czy pedofilskie to efekt tego, że ksiądz się parady równości naogląda? Problem jest w doborze ludzi do stanu duchownego i (tak, wiem, gromy się posypią) w celibacie (nie mającym w Biblii uzasadnienia).

        „Inne sztuczki, to nakłanianie kleryków do angażowania się w:
        1) opiekę nad „muminkami”, wspólne wyjazdy z długonogimi opiekunkami, po których niejeden kleryk zostaje tatusiem”

        Kto to są niby „muminki”?:) A co do długonogich opiekunek, to przepraszam, ale co, kobiety z długimi nogami mają je sobie skrócić? Albo może w kościele się nie pojawiać? Od owych kleryków oczekuje się pracy z ludźmi, w tym z ładnymi kobietami i oczekuje się, że na grzech będą bardziej odporni niż przeciętny „Kowalski”. Skoro mąż może żony nie zdradzać pracując z ładnymi kobietami, to i ksiądz, naprawdę, też jest w stanie. A jak nie jest, to zamiast zwykłym księdzem może zostać zakonnikiem.

        „2) spotkania w tzw. ruchach np. neokatechumenat, ruch charyzmatyczny, oazy (tak!), wolontariat – bliskie spotkanka przy kawusi, przytulanki, serdeczne rozmowy „duchowe” – w najlepszym razie kończy się rozmyciem kapłaństwa i odejściem, w najgorszym – mają haki na takiego księdza”

        A znasz jakieś przykłady księdza zaangażowanego w takie ruchy, który by w ich wyniku został gejem, molestował wierne, czy dopuszczał się pedofilii?

        „3) ekumenizm, czyli zajmowanie się wszystkim byle nie nauczaniem wiary, modlitwą, odprawianiem Mszy św.”

        Tak, no to już na pewno jest przyczyna zachowań homoseksualnych w Kościele:)

        • Marian

          25 sierpnia 2018 at 16:11

          żałosny jesteś dzieciaku

          • Tomek

            1 września 2018 at 02:43

            Tak, Marianie, oczywiście, ja jestem żałosny… Gdzie mi się mierzyć z takim tytanem intelektu, który w każdym poście albo pier….li o Żydach, albo o Wielkiej Lechii rozciągającej się od Hiperborei czy tam innej Atlantydy po biblijną Palestynę. A jak temat z innej paki, jak tutaj, to nawet polemiki podjąć nie umiesz. Tak, Marianku, to ja jestem żałosny…

        • Ryszard

          27 sierpnia 2018 at 12:10

          A jaka w Twojej ojczyźnie pogoda? Też słońce świeci?
          A jak i kiedy po polsku pisać się nauczyłeś?
          Bo z myśleniem po polsku to już gorzej co zresztą widać po Twoich wpisach młokosie w tutejszej wersji zwącym się Tomkiem.

          • Tomek

            1 września 2018 at 02:59

            W Polsce jakieś 25 stopni. A jak tam bliżej Uralu, trochę chłodniej chyba, co nie? Czy też może się pomyliłem i na przykład z jakiegoś Henrykowa dalej klikasz, „Rysiu”, co? Ech, sprawdzić muszę:).

            Po polsku w polskiej szkole się nauczyłem pisać i na podstawie polskich książek. Co, przegapiłeś ten moment? Z ortografią, w przeciwieństwie do pokrewnych ci debili, jeszcze sobie tak źle nie radzisz, nie przejmuj się więc tak bardzo, choć interpunkcję poprawić mógłbyś. I ta kindersztuba, to zwracanie się do mnie dużą literą, no brawo, tak właśnie powinno być. No ale o myśleniu, czy myśleniu po polsku, jednak nie masz co marzyć. Sufit dla ciebie. Nie porywaj więc się, ani mnie w tym temacie zabawnie nie próbuj „pouczać”.

  11. Stonka Ziemniaczana

    21 sierpnia 2018 at 23:49

    Upadek Watykanu zaczął się od pontyfikatu pierwszego sodomity – Pawła VI. Skutki jego zasiadania na stolcu piotrowym są zatrważające, co dziś widać po sprawach w Pensylwanii ..
    https://stonkaziemniaczana.wordpress.com/2018/08/10/papiez-pawel-vi-byl-szantazowanym-homoseksualista/

    • Bobik

      22 sierpnia 2018 at 07:35

      Stonka,
      Paweł VI to pierwszy sodomita w Watykanie?
      Chyba żartujesz.
      To o Bonifacym VIII (1294-1303), sodomicie i pedofilu nie słyszałeś?
      A inni papieże-pedały byli i przed nim.
      Paru zapedaliło się na śmierć, inni mieli dzieci z kazirodczych związków.
      No ale wszyscy z nich nieomylni i namaszczeni przez Boga.
      Hehehe…

      • Marian

        22 sierpnia 2018 at 07:52

        @Bobik, ty lepiej zainteresuj się życiem intymnych funkcjonariuszy partyjnych i różnych UB-eków. Znajdziesz tam fajniejsze historyjki.
        Znalazł się autorytet moralny prosto z chlewa.

        • Bobik

          22 sierpnia 2018 at 08:15

          Marian,
          No dobrze, a teraz możesz iść się wyspowiadać do jakiegoś pedała.
          Będzie cię pytał czy walisz konia czy nie, bo to „grzech”.
          Nic się nie martw, z pewnością rozgrzeszy i do komunii przystąpisz.
          Komunii natomiast udzieli ci pewnie jakiś inny pedofil.

          • Marian

            22 sierpnia 2018 at 08:20

            Spierdalaj.

          • Marian

            22 sierpnia 2018 at 08:25

            ks. Popiełuszko też był pedofilem, ks. Suchowolec, ks. Zych?
            A te tysiące uczciwych patriotów, których wymordowaliście po wojnie?
            Lepiej zainteresuj się tym, co robił Lenin z Trockim w szałasie nad jeziorem 😉
            Znalazł się autorytet moralny prosto z chlewa.
            Pocałuj w d*** Urbana

          • Bobik

            22 sierpnia 2018 at 12:27

            Nie rozumiem, dlaczego piszesz do mnie przez „wy”, podejrzewam, że pozostał ci taki nawyk z zebrań komitetu zakładowego albo z podobnego miejsca.
            NB. Nikogo nie mordowałem.
            Lenin czy Trocki to politycy a nie autorytety moralne za jakie mają się duchowni.
            No ale taki kardynał-pedofil albo papież-pedał czy kazirodca to jednak już cóś.
            Uważaj, jak twe dzieci albo wnuki będą do komunii szły. Może je tam ktoś obmacać albo i coś gorszego zrobić.
            Teraz możesz iść do kościółka i pomodlić się do diabła, dać jakiemuś zboczeńcowi na tacę i wszystko będzie dobrze.

          • Marian

            22 sierpnia 2018 at 15:38

            Aaaa, zapomniałem, @Bobik, to przecież „porządny” protestant ze Śląska. Ehmmm… Zapomniałem – nie prowadzę kartoteki komentatorów z prawy.pl.
            Myślałem, że jesteś pospolitym politrukiem moskiewskim, ale przecież nie, jesteś WASP-em (white anglo-saxon protestant), ahemmm.
            No to proszę bardzo sola scriptura: „Zaprawdę, powiadam wam: wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego». Mówili bowiem: «Ma ducha nieczystego». (Mk 3, 29).
            Wypisujesz tu różne brednie pod adresem Kościoła Katolickiego (przypisując mu, że jest dziełem szatana), bluźniąc Bogu i ludziom. – Uważaj, bo nie ręką ludzką będziesz ukarany.

  12. Bobik

    22 sierpnia 2018 at 18:42

    Marian,
    Idąc do kościoła musisz dobrze się zastanowić, czy jest to siedziba Ducha Świętego.
    Z tego co tam się dzieje jasno wynika, że Kościół jest siedzibą pewnego ducha, ale nie jest to z pewnością Duch Święty.
    Ten ostatni z pewnością by do do takich bezeceństw trwających już dobrze ponad 1000 lat nie dopuścił.
    Wniosek na temat do kogo się modlisz i komu dajesz na ofiarę nasuwa się sam.
    Modły do tej postaci z pewnością nie są drogą do zbawienia, no ale rób co uważasz.

  13. Tomasz

    22 sierpnia 2018 at 20:02

    Święta Matkę Kościół założył Jezus Chrystus dlatego w Niej jest obecny Duch Święty.Kapłan żyjący w grzechu ważnie Celebruje Msze Święta i Sakramenty ,Dlaczego do Seminariów Duchownych przyjmuje się kandydatów o skłonnościach homoseksualnych ?To jest robota wilków obcej skórze zdeprawowanych modernistów którzy dostali się do Kościoła Rzymsko-Katolickiego po Vaticanum Secundum czyli rewolucji bolszewickiej w Kościele,

  14. Soroka

    24 sierpnia 2018 at 16:48

    Jeżeli jest to prawda, to jest to najbardziej trujący owoc celibatu i branie na księży chłopców, którzy niczego w życiu nie zrobili, a seminaria totalnie olały swoją robotę, a może nawet jest to ich działanie celowe.

  15. m

    26 sierpnia 2018 at 16:24

    Jak twierdzi były nuncjusz apostolski w USA abp Carlo Maria Viganò, ojciec święty Franciszek miał wiedzieć o przypadkach molestowania w USA. Jak to się ma do przeprosin wygłoszonych podczas wizyty w Irlandii i do wizerunku papieża, który miał zwalczać przypadki nadużyć seksualnych w Kościele?

    Tu jest przede wszystkim pytanie o wiarygodność tego listu, czy raportu przedstawionego przez byłego nuncjusza. Ja myślę, że biorąc pod uwagę rangę osoby, która raport przedstawia, wiarygodność jest wysoka. A to sprawia, że i zarzuty wyglądają na prawdziwe. A jeśli tak, to mielibyśmy do czynienia z jakąś formą hipokryzji, czy dwulicowości. Bo trudno sobie wyobrazić, że w sytuacji, w której już Benedykt XVI podjął bardzo ostre kroki wobec kardynała McCarricka, a papież Franciszek, który mógł wiedzieć o zarzutach nie tylko kary zdejmuje i pozwala kardynałowi dalej działać, to jeszcze pozwala prowadzić pewną formę polityki personalnej. Wszystko to niestety bardzo niedobrze wygląda.

    https://dorzeczy.pl/kraj/75091/Pawel-Lisicki-Homoseksualny-atak-na-Kosciol.html

  16. m

    26 sierpnia 2018 at 16:25

    Papież Franciszek jest reprezentantem tej „liberalnej” części Kościoła. W mediach często był przedstawiany jako ten, który zwalczy pedofilię w Kościele, podczas gdy nurt konserwatywny był atakowany jako siedlisko wszelkiego zła…

    No właśnie. Gdy się na sprawę spojrzy szerzej, bo to kolejna fala tego typu informacji, to mamy do czynienia z czymś, co bym określił jako homoseksualny zamach na Kościół. Bo to już nie chodzi o poszczególnych księży, ale też biskupów, czy kardynałów, którzy na ten proceder przymykali oko czy kardynałem McCarrickiem, który jest aktywnym homoseksualistą, który wygląda na to, ze wykorzystywał seminaria by wyszukiwać swoje ofiary, bo tak wyglądała jego działalność. Mimo tego, że informacje te docierały do Watykanu, bardzo długo nic się z tym nie działo i dopiero Benedykt XVI próbował to zatrzymać, a potem te kary zostały zdjęte. Rodzi się pytanie, czy nie jest tak, że wybór papieża Franciszka nie został spowodowany przez grupę hierarchów, którzy oczekiwali od niego bezkarności.

    https://dorzeczy.pl/kraj/75091/Pawel-Lisicki-Homoseksualny-atak-na-Kosciol.html

  17. m

    26 sierpnia 2018 at 16:25

    Pytanie co dalej – co mają zrobić zwykli katolicy. Kościół idzie w stronę bardzo liberalną, jeśli zarzuty byłego nuncjusza się potwierdzą, okaże się, że papież, największy autorytet dla katolików przymykał oko na takie patologie.

    Katolik powinien sobie zdawać sprawę, że Kościół miał w swojej przeszłości różne kryzysy. Byli kryzys renesansu i papieże renesansowi, był okres na przełomie wieku X i XI gdy papieże zmieniali się jeden po drugim pod wpływem różnych waśni politycznych. Wygląda na to, że obecne czasy zaczynają przypominać najgorsze czasy papieży renesansowych. Ale Kościół wtedy z tego kryzysu wyszedł i mam nadzieję, że tak będzie i teraz.

    https://dorzeczy.pl/kraj/75091/Pawel-Lisicki-Homoseksualny-atak-na-Kosciol.html

  18. m

    26 sierpnia 2018 at 16:26

    Begbie IP dzisiaj 16:14
    Księża gwałcą małe dzieci.
    Lisicki: „Homoseksualny atak na kościół”
    Zwariował chłop???
    https://dorzeczy.pl/kraj/75091/Pawel-Lisicki-Homoseksualny-atak-na-Kosciol.html

  19. m

    26 sierpnia 2018 at 16:27

    chichot historii IP dzisiaj 16:13
    Lisicki, co jest gorsze: ksiądz gwałcący dziecko czy dorosły pedzio sypiający z dorosłym pedziem za obopólną zgodą? Bo widać, że to pierwsze milsze jest twemu sumieniu.

    https://dorzeczy.pl/kraj/75091/Pawel-Lisicki-Homoseksualny-atak-na-Kosciol.html

  20. m

    26 sierpnia 2018 at 16:48

    Żal tylko tych prawdziwych księży, oddanych Bogu, Kościołowi, wiernym, powołaniu. Idzie taki ulicą, patrzy na ludzi i pewnie się zastanawia, co też oni o mnie myślą.

  21. m

    26 sierpnia 2018 at 17:37

    Alek58 IP dzisiaj 17:06
    To tylko widoczne skutki marksistowskiego marszu przez instytucję.KK został zinfiltrowany „dogłębnie”. Tak naprawdę nie wiemy, którzy kapłani są jeszcze Katolikami!
    Marksistowski ideolog Ernst Bloch w 1968 w książce „Ateizm w chrześcijaństwie” napisał słynne zdanie „Tylko ateista może być dobrym chrześcijaninem, tylko chrześcijanin może być dobrym ateistą”. Nawiązał tym do wypowiedzi Fidela Castro, „że Kościół staje się bardziej rewolucyjny od rewolucyjnego marksizmu” i marksistowskiego marszu przez instytucje, w wypadku KK, wprowadzenia „swoich” ludzi do struktur Kościoła… Nie wiem czy nie jest już za późno na jakąkolwiek naprawę czy samooczyszczenie KK. Bić na alarm trzeba było gdy poprzedni papież został zmuszony do abdykacji! Nikt wtedy nie zadał sobie pytania dlaczego. Bardziej chorzy papieże trwali… szkoda gadać i tracić czas… Nie zauważaliście co się dzieje w waszym kościele (nie jestem katolikiem, patrze obiektywnie z boku), tak, jak dalej nie zauważacie, co się dzieje w UE. Od ponad roku wielu z internautów bije na alarm. W marcu 2017 UE wydała oficjalny dokument (niemal dosłowne przepisanie Manifestu z Ventotene Spinellego@ska) pt. Biała Księga UE wyznaczający cele, a raczej jeden cel, całkowita integracja i likwidacja państw narodowych… Wczoraj czytam w waszym piśmie „jakby nigdy nic”, że szef niemieckiej dyplomacji Heiko Maas, ustala nowy porządek UE i chce likwidacji samodzielnych państw i brednie typu to „jak Niemcy chcą zawłaszczyć UE”. Nie Niemcy tylko marksiści, którzy w marszu przez instytucje nie tylko spacyfikowali KK ale i instytucje unijne też. Wielu z nas usiłuje sie przebić do was dziennikarzy od ponad roku, tak, jak przez kilka lat pisaliśmy do was w sprawie KK ale to przypomina „rzucanie pereł przed wieprze”… żal
    https://dorzeczy.pl/kraj/75091/Pawel-Lisicki-Homoseksualny-atak-na-Kosciol.html

  22. m

    27 sierpnia 2018 at 10:05

    Były nuncjusz apostolski w USA pisze bowiem, że wśród odpowiedzialnych za ukrywanie skandalu znajduje się również sam Franciszek:

    Moje sumienie zmusza mnie do ujawnienia na temat Franciszka faktów, które znam z pierwszej ręki, które mają wymiar dramatyczny, i które – jako biskupowi, dzielącemu wspólną odpowiedzialność wszystkich biskupów za Kościół powszechny – nie pozwalają mi być cicho, a to, co mówię, mogę potwierdzić pod przysięgą, wzywając Boga na świadka.

    W swym świadectwie arcybiskup Viganò opisuje ze szczegółami okoliczności, w których 23 czerwca 2013 roku doszło w Watykanie do jego 40-minutowej rozmowy w cztery oczy z Franciszkiem. Nuncjusz opowiedział wówczas swemu rozmówcy, jak McCarrick deprawował całe pokolenia seminarzystów i księży w swojej diecezji, a także przypomniał mu o karze nałożonej na kardynała przez Benedykta XVI. Chociaż Franciszek wiedział o wszystkim, to pozwolił, by McCarrick znów wrócił do publicznego życia kościelnego, a nawet występował jako przedstawiciel Watykanu.

    W swym świadectwie arcybiskup Viganò zwraca uwagę, że 81 proc. ofiar pedofilii dokonywanej w USA przez duchownych stanowili chłopcy. Oznacza to, że skandal pedofilski w Kościele jest tak naprawdę skandalem homoseksualnym. Afera przybrała natomiast tak olbrzymie rozmiary z powodu wpływów lobby gejowskiego w Kościele.

    https://wpolityce.pl/kosciol/409443-gorny-wstrzasajace-swiadectwo-watykanskiego-arcybiskupa?strona=2

  23. m

    27 sierpnia 2018 at 10:07

    Najbardziej smuci go jednak zachowanie Franciszka:

    Przynajmniej od 23 czerwca 2013 roku wiedział on, że McCarrick był seryjnym drapieżnikiem. Chociaż wiedział, że jest zepsutym mężczyzną, krył go do gorzkiego końca, w rzeczywistości udzielił mu pomocy, z pewnością nie inspirowanej zdrowymi intencjami i miłością do Kościoła. Dopiero gdy został zmuszony do potępienia nadużyć wobec nieletniego, wówczas przy aplauzie mediów podjął działania przeciwko niemu, by ocalić swój medialny wizerunek.

    https://wpolityce.pl/kosciol/409443-gorny-wstrzasajace-swiadectwo-watykanskiego-arcybiskupa?strona=2

  24. m

    27 sierpnia 2018 at 10:08

    Zdaniem arcybiskupa Viganò, aby przezwyciężyć obecny kryzys, nie wystarczą pojedyncze dymisje biskupów i księży oraz nowe dyrektywy biurokratyczne. Konieczna jest likwidacja homoseksualnego lobby, które przeniknęło głęboko do wnętrza Kościoła.

    Ta homoseksualne sieci, szeroko obecnie rozpowszechnione w wielu diecezjach, seminariach, zakonach itd., złączone tajemnicą i oszustwem, z siłą macek ośmiornicy niszczą niewinne ofiary i powołania kapłańskie, paraliżując cały Kościół.

    Arcybiskup Viganò w swym tekście błaga wszystkich, a zwłaszcza biskupów, by przerwali zmowę milczenia i stanęli w prawdzie, zgłaszając wszelkie przypadki nadużyć, których są świadomi. Jak pisze:

    Posłuchajmy najsilniejszego przesłania pozostawionego nam przez św. Jana Pawła II: Nie lękajcie się! Nie bójmy się!

    https://wpolityce.pl/kosciol/409443-gorny-wstrzasajace-swiadectwo-watykanskiego-arcybiskupa?strona=2

  25. m

    27 sierpnia 2018 at 10:09

    Na koniec arcybiskup Viganò cytuje słowa Franciszka wypowiedziane podczas modlitwy „Anioł Pański” 12 sierpnia 2018 roku:

    Każdy jest winien dobra, które mógł uczynić, a którego nie uczynił (…) Jeśli nie przeciwstawiamy się złu, milcząco je umacniamy. Trzeba interweniować tam, gdzie szerzy się zło; ponieważ zło szerzy się tam, gdzie nie ma śmiałych chrześcijan, którzy przeciwstawiają się dobrem.

    Arcybiskup Viganò zauważa, że jeśli powyższe zdania mówią o poważnej odpowiedzialności moralnej, jaka ciąży na każdym członku Kościoła, to tym poważniejsza jest ona w odniesieniu do najwyższego pasterza Kościoła. Tymczasem Franciszek w przypadku McCarricka nie tylko nie sprzeciwiał się złu, lecz nawet przyłożył rękę do czynienia zła. Wiedział bowiem dokładnie, jak zepsutym człowiekiem był McCarrick, a mimo to wsparł go swoim autorytetem. Jak pisze arcybiskup Viganò:

    Ilu innych złych pasterzy Franciszek wspiera nadal w ich akcji niszczenia Kościoła! Franciszek zrzeka się powinności, którą Chrystus przekazał Piotrowi, aby utwierdzać swoich braci. W istocie swym działaniem podzielił ich, prowadzi ich do błędu i zachęca wilki, by nadal rozdzierały owce z trzody Chrystusa.

    W tym niezwykle dramatycznym momencie, w którym Kościół powszechny uznaje swoje błędy, zgodnie z zasadą zerowej tolerancji, papież Franciszek powinien być pierwszy, który da dobry przykład kardynałom i biskupom, ukrywającym nadużycia McCarricka, i zrezygnuje wraz z nimi wszystkimi.”

    https://wpolityce.pl/kosciol/409443-gorny-wstrzasajace-swiadectwo-watykanskiego-arcybiskupa?strona=2

  26. m

    27 sierpnia 2018 at 10:11

    Arcybiskup Viganò mówi, że zdecydował się opublikować swój tekst, ponieważ w tragicznej sytuacji, w jakiej znalazł się Kościół, tylko prawda może go uratować, naprawić wyrządzone zło i zapobiec dalszym ofiarom. Poza tym – jak mówi watykański dyplomata – nie mógł dłużej milczeć, ponieważ nie pozwalało mu na to jego sumienie oraz odpowiedzialność, jaką ponosi przed Bogiem jako biskup Kościoła.

    Jestem starym człowiekiem i chcę oddać się Bogu z czystym sumieniem

    —powiedział arcybiskup Viganò w rozmowie z portalem LifeSiteNews. Dodał, że nie boi się zarzutów o zdradę tajemnicy. Według niego tajemnice w tej sprawie, także papieskie, powinny służyć ochronie dzieci, a nie sprawców.

    Jego zdaniem, żeby „przywrócić piękno świętości na obliczu Oblubienicy Chrystusa, tak strasznie zniekształcone przez tak wiele odrażających zbrodni”, konieczna jest „odwaga, by przełamać kulturę tajemnicy i publicznie wyznać prawdę, która trzymana była w ukryciu.” Kościół nie może być przypominać sekty lub mafii. Dlatego były nuncjusz przywołuje słowa Chrystusa z Ewangelii św. Łukasza: „Wszystko, co powiedzieliście w ciemności… głosić będą na dachach”

    https://wpolityce.pl/kosciol/409443-gorny-wstrzasajace-swiadectwo-watykanskiego-arcybiskupa

  27. m

    27 sierpnia 2018 at 10:13

    Pytany o tezy byłego nuncjusza w USA, abp. Carlo Maria Viganò oskarżającego obecnego papieża, a także wielu przedstawicieli Kurii Rzymskiej o tuszowanie przestępstw byłego arcybiskupa Waszyngtonu, Theodora McCarricka, Franciszek nie chciał komentować tego obszernego dokumentu. „Przeczytajcie uważnie i dokonajcie własnego osądu. Nie powiem o tym ani słowa. Wierzę, że dokument mówi sam za siebie. Macie wystarczająco dużo umiejętności dziennikarskich, by wyciągać wnioski” – powiedział papież.

    https://www.gosc.pl/doc/4987232.Papiez-o-oskarzeniach-pod-swoim-adresem-Wierze-ze-dokument-mowi

  28. m

    27 sierpnia 2018 at 10:15

    ANDA
    27.08.2018 06:57
    „Nie powiem o tym ani słowa” – oto odpowiedź papieża (papieża!!!) na poważne zarzuty. Ale to i tak postęp, bo odpowiedział cokolwiek, a nie tak jak na pytania czterech kardynałów…

    https://www.gosc.pl/doc/4987232.Papiez-o-oskarzeniach-pod-swoim-adresem-Wierze-ze-dokument-mowi

  29. m

    27 sierpnia 2018 at 10:16

    Nie pominięto też kwestii niedawnej legalizacji w Irlandii aborcji. Franciszek podkreślił, że nie jest to kwestia religijna, lecz antropologiczna: czy dopuszczalne etycznie jest usuwanie istoty ludzkiej, żeby rozwiązać jakiś problem?

    https://www.gosc.pl/doc/4987232.Papiez-o-oskarzeniach-pod-swoim-adresem-Wierze-ze-dokument-mowi

  30. m

    27 sierpnia 2018 at 10:17

    ANDA
    27.08.2018 07:49
    I chciałabym też dowiedzieć się, czy z aborcji trzeba się jeszcze spowiadać, skoro nie jest to już kwestia religijna, tylko antropologiczna?
    15
    0

    ZET
    27.08.2018 08:15
    Ando, jesteś uprzedzona. Jak coś papież powie, to musi być źle. Tymczasem papież powiedział rzecz bardzo istotną w kwestii aborcji, to mianowicie, że aborcji nie wolno dokonywać nikomu, a nie tylko katolikom. Bo zakaz aborcji nie jest sprawą wiary, tylko człowieczeństwa. I Kościół nieraz to powtarza – zabijać ludzi nie wolno, bo są ludźmi.

    https://www.gosc.pl/doc/4987232.Papiez-o-oskarzeniach-pod-swoim-adresem-Wierze-ze-dokument-mowi

  31. m

    31 sierpnia 2018 at 16:30

    Zeznając pod przysięgą przed wspomnianą komisją śledczą Bella Dodd powiedziała:

    „W latach trzydziestych wprowadziliśmy tysiąc stu mężczyzn do kapłaństwa, aby zniszczyć Kościół od wewnątrz. Chodziło o to, aby ci ludzie zostali wyświęceni, a następnie wspięli się po drabinie wpływów i władzy jako prałaci i biskupi.”

    Byli to ludzie niewierzący w Boga, najczęściej ateiści, komuniści, a wśród nich także homoseksualiści, którzy zyskali w ten sposób łatwy dostęp do dużej liczby młodych chłopców. Zadanie nie było ciężkie: mieli za darmo mieszkanie i wyżywienie, cieszyli się szacunkiem i prestiżem społecznym, a jednocześnie ożywiało ich poczucie tajnej misji wymierzonej w znienawidzoną instytucję. Ryzyko zdemaskowania było żadne, bo nie musieli kontaktować się z centralą i wykonywać konkretnych zadań. Wystarczyło, że prowadzą podwójne życie.

    Bella Dodd opowiadała, że był to pomysł Stalina, który sam w młodości był prawosławnym seminarzystą i zdawał sobie sprawę, jaką rolę odgrywa Kościół w życiu publicznym. To on nakazał sięgać po ludzi bez wiary i moralności, by – zgodnie z zasadami sztuki wojny Sun Tsy – rozkładać społeczeństwo wroga od środka.

    https://wpolityce.pl/swiat/410174-fatima-komunistyczna-agentura-i-homoseksualisci-w-sutannach

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra