Rodzina

Mały Hubert znalazł prawdziwy dom – pomoc Ordo Iuris

Niespełna czteroletni, niepełnosprawny Hubert wreszcie może wychowywać się w prawdziwej rodzinie. Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ postanowił o przyznaniu opieki nad nim małżeństwu spod Rzeszowa. Jednocześnie ustanowił ich rodzicami zastępczymi dla chłopca. Dzięki temu dwuletnie starania prawników Instytutu Ordo Iuris zostały zwieńczone sukcesem.

Hubert został porzucony zaraz po urodzeniu przez biologicznych rodziców, których sąd następnie pozbawił władzy rodzicielskiej. Z uwagi na stan zdrowia oraz konieczność poddania się licznym operacjom ratującym zdrowie i życie związanych z wadami wrodzonymi oraz problemami typowymi dla wcześniaków, chłopiec pierwsze lata życia spędził w Centrum Zdrowia Dziecka. Kiedy jego stan się poprawił, urzędnicy Warszawskiego Centrum Pomocy Rodzinie (WCPR) wnioskowali o przeniesienie chłopca do placówki opiekuńczo-wychowawczej. Przeciwni temu byli zarówno prawnicy Instytutu Ordo Iuris, jego opiekunka prawna, jak i specjaliści z zakresu medycyny dziecięcej. Powodem tego była konieczność zapewnienia chłopcu specjalistycznej opieki medycznej oraz prawidłowych warunków rozwoju.

Wspólne działania prawników Ordo Iuris, wielu wolontariuszy zaangażowanych w pomoc Hubertowi, a przede wszystkim Pani Urszuli, pielęgniarki z Centrum Zdrowia Dziecka, będącej opiekunem prawnym chłopca, zaowocowały przekazaniem jej chłopca do pieczy zastępczej do momentu znalezienia rodziny zastępczej.

Od tej chwili trwały usilne poszukiwania odpowiednich kandydatów na rodziców dla małego Huberta. Po tym jak małżeństwo spod Rzeszowa zadeklarowało gotowość stworzenia chłopcu prawdziwej rodziny, prawnicy z Ordo Iuris zainicjowali postępowanie mające ustanowić ich rodziną zastępczą dla chłopca. Uzyskali oni pozytywną ocenę Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Brzozowie, opinie psychologiczne oraz ukończyli szkolenia dla kandydatów do pełnienia funkcji rodziny zastępczej niezawodowej. Posiadają też odpowiednie kompetencje wychowawcze oraz doświadczenie wynikające z wychowania własnych dzieci. W przeszłości pełnili także funkcję niezawodowej rodziny zastępczej dla obecnie już pełnoletniego chłopca. W związku z tym Sąd Rejonowy dla Warszawy Pragi-Północ przychylił się do wniosku o uznanie ich rodziną zastępczą dla chłopca oraz ustanowił ich jego opiekunami prawnymi.

„Sytuacja chłopca została w końcu w pełni uregulowana. Małżeństwo spod Rzeszowa stało się rodziną zastępczą dla Huberta. Sąd również ustanowił ich opiekunami prawnymi dziecka, co jest istotne zwłaszcza z uwagi na to, że umożliwia samodzielne podejmowanie rodzicom decyzji istotnych z medycznego punktu widzenia. Ze względu na stan zdrowia chłopca taka możliwość jest szczególnie ważna”– wskazuje mec. Magdalena Majkowska z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.

Małżeństwo spod Rzeszowa reprezentowali mec. Jerzy Kwaśniewski oraz mec. Magdalena Majkowska.

https://ordoiuris.pl/rodzina-i-malzenstwo/maly-hubert-znalazl-prawdziwy-dom-pomoc-ordo-iuris

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

4 komentarze

4 Komentarzy

  1. JARO

    30 sierpnia 2018 at 10:46

    Ordo Iuris – jesteście the Best; oczywiście wielki szacun dla Pani Urszuli i nowych Rodziców;

  2. Margeritta

    30 sierpnia 2018 at 14:41

    Znalazł dom przede wszystkim dzięki temu, że znalazła się dla niego nowa rodzina. Prawdziwy cud, jako że w Polsce dzieci chore i niepełnosprawne często mogą liczyć tylko na adopcję zagraniczną.

  3. Arek

    31 sierpnia 2018 at 21:30

    Panu Bogu niech będą dzięki.Okazuje się,że w kraju są jeszcze wspaniali ludzie.

  4. andrzejw

    7 września 2018 at 09:33

    W latach 80 tych adoptowaliśmy 2 letniego chłopca z DMD (zanik mięśni). Wprawdzie był zabrany w stanie tragicznym od jego „matki”, ale myśmy myśleli, i tak nam powiedział lekarz z Domu Dziecka, że zaniedbania i dolegliwości szybko miną, gdy wejdzie do kochającej rodziny. Dożył do 16 roku życia i odchodził jak kochane nasze dziecko, za które codziennie się modlimy i czujemy Jego opiekę. Opisałem to w książce, autobiografii, by pokazać potencjalnym rodzicom niepełnosprawnych dzieci, jak wiele one dają… Wysłałem do ośrodków adopcyjnych w Warszawie i tam z którego był adoptowany. Odesłali z odpowiedzią mniej więcej jednakową: to się do dzisiejszych realiów nie nadaje do czytania.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra