Kultura i historia

Roger Waters bronił demokracji w Polsce. Teraz popiera aneksję Krymu

By Daigo Oliva – https://www.flickr.com/photos/daigooliva/433041667/, CC BY-SA 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=2069152

Media liberalne nagłośniły, jak Rogers Waters, były artysta Pink Floyd, rzucał w Polsce ze sceny hasła w obronie demokracji. Teraz ten sam wielbiciel wolności i demokracji poparł aneksję Krymu przez Rosję.

Zrobił to dla rosyjskiej gazety „Izwiestia”. W wywiadzie uznał, że „działalność Majdanu w Kijowie zimą 2013-2014 była sterowana przez Waszyngton”. Powiedział też, że „Rosja ma prawo do zajmowania Sewastopola”.

Artyści to ten rodzaj autorytetu, na którym lepiej nie polegać, zwłaszcza w sprawach politycznych.

 

 

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

11 komentarzy

11 Komentarzy

  1. hania

    30 sierpnia 2018 at 15:35

    Artyści to ten rodzaj autorytetu, na którym lepiej nie polegać, zwłaszcza w sprawach politycznych.

    …jednocześnie mogą mieć własne poglądy.
    Choćby były sprzeczne z naszymi, Pani Marto!

  2. M

    30 sierpnia 2018 at 15:53

    A kiedy Krym był ukraiński, od 1954 kiedy Chruszczow podarował go ?

    • Miszcz Yoda

      30 sierpnia 2018 at 16:15

      O, proszę! Jednak znalazł się idiota-rusofilek, który musiał obsrać forum swoim neosowieckim bełkotem

      • K.

        30 sierpnia 2018 at 18:25

        Nie, zadał proste pytanie: kiedy Krym był ukraiński. Bywałem na Krymie przed 2014 r., zapewniam cię że nikt tam nie mówił po ukraińsku, za to wszyscy po rosyjsku.

        • Tomek

          31 sierpnia 2018 at 15:00

          Był ukraiński wtedy kiedy Putin go zbrojnie zajmował. I to samo już wystarczy, by właściwie ocenić to, co się stało.

          Ale jak chcesz bronić Putina i zadawać takie „proste” pytania, to może wpierw zadaj sobie pytanie, kiedy ci twoi mówiący po rosyjsku mieszkańcy się tam pojawili? Ano, w 1944 roku, kiedy Stalin wysiedlił z Krymu Tatarów (nomen omen, teraz również przez Putina prześladowanych po aneksji). Całe 10 lat przed tym, jak Krym stał się częścią Ukraińskiej SSR, no szmat czasu, rzeczywiście. Krym był częścią Ukrainy (wpierw, jako republiki sowieckiej, potem jako niezależnego państwa) przez 60 lat, tyle mniej więcej, co np. nasze Ziemie Zachodnie. Jeszcze jakieś proste pytania?:)

          • Patriota

            1 września 2018 at 21:03

            Ucz się historii, a nie uprawiaj taniej propagandy!!! Rosjanie, choć ich nie znoszę, pojawili się na Krymie w połowie XVIII w. po wygraniu wojny z Imperium Osmańskim, a więc mniej więcej 250 lat zanim sowiecka republika ukraińska opuściła WNP, stając się tworem do dziś nieuznawanym przez ONZ. A co Polskich Ziem Zachodnich, to były już one pod panowaniem Mieszka I po wygranej bitwie pod Cedynią (966 r.), oficjalnie wchodziły w skład państwa polskiego po koronacji Bolesława Chrobrego (1025 r.), a więc 1000 lat przed UPAiną.

          • Tomek

            2 września 2018 at 02:43

            Do @Patriota

            „Ucz się historii, a nie uprawiaj taniej propagandy!!! Rosjanie, choć ich nie znoszę, pojawili się na Krymie w połowie XVIII w. po wygraniu wojny z Imperium Osmańskim, a więc mniej więcej 250 lat zanim sowiecka republika ukraińska opuściła WNP, stając się tworem do dziś nieuznawanym przez ONZ.”

            Historię znam, jak zaraz ze wstydem zobaczysz, lepiej od ciebie. Owszem, Rosjanie podbili Krym w 1783, ale ilu ich tam było, wiesz? Rosyjska kolonizacja szła opornie, a wręcz nie szła wcale, już więcej tam akurat Ukraińców napływało, np. w XIX w. Ilu było Rosjan, a ilu Tatarów przed rewolucją (od 1922 Rosjanie rozpoczęli masowe mordowanie Tatarów) czy też w 1944 (kiedy ich Stalin wysiedlił)? Jak nie zauważyłeś, to ja pisałem „kiedy ci twoi mówiący po rosyjsku mieszkańcy się tam pojawili”. Ano, od 1944, wcześniej były ich szczątkowe ilości, mimo, że Krym był częścią Rosji. Albo czytaj uważniej, albo poszerz swoją wiedzę, zamiast zarzucać mi propagandę.

            „A co Polskich Ziem Zachodnich, to były już one pod panowaniem Mieszka I po wygranej bitwie pod Cedynią (966 r.), oficjalnie wchodziły w skład państwa polskiego po koronacji Bolesława Chrobrego (1025 r.), a więc 1000 lat przed UPAiną.”

            Pomijam, że bzdury „historyku-patrioto” wygadujesz co do dat, bo Cedynia była w 972 roku (w 966 to był chrzest Polski), nie mówiąc już o tym, że ani bitwa pod Cedynią ani koronacja Chrobrego nie miała nic wspólnego z oficjalnym czy nieoficjalnym wejściem Ziem Zachodnich w skład naszego kraju. Żeby już ci błędów nie wytykać, zgódźmy się w uproszczeniu, że stało się to generalnie na przełomie IX/X w. To popatrz teraz – taka Małopolska Wschodnia była ruska też już 1000 lat temu i znacznie dłużej niż Ziemie Zachodnie polskie po Mieszku I, więc i też 17 września, kiedy Rosjanie nam ją odebrali, był jak najbardziej uprawniony, tak? W takim razie po Krym powinni zgłosić się bardziej Turcy, albo może Genueńczycy albo Grecy, którzy tam byli 1000 lat temu? Nie zrozumiałeś chyba znowu przekazu, co miałem na myśli? Miałem na myśli niedopuszczalność korekt granic metodą bandyckich napadów stosowanych przez Putina i bzdurność argumentów, że jakaś część danego kraju jest w jego granicach tylko kilkadziesiąt lat.

          • Tomek

            2 września 2018 at 02:53

            Do @Patriota

            A, i jeszcze jedno – kompletną bzdurą jest też to, co napisałeś, że Ukraina jest tworem nieuznawanym przez ONZ. Nie wiem, skąd wbiłeś sobie do głowy tę totalną bzdurę, ale podejrzewam, że w sposób wyjątkowo amatorski pomyliłeś nieuznawanie danego kraju za państwo przez ONZ czy inne kraje od faktu, że Ukraina nie podpisała jeszcze umów delimitacyjnych w zakresie dokładnego przebiegu jej granic z Rosją (z Polską i Białorusią granice ma uregulowane). No, albo może pomyliła ci się nazwa kraju? Szukałeś, biedaku, pod UPAina, zamiast wpisać prawidłową nazwę? Brak tego typu dokładnego wytyczenia granic, jakbyś też nie wiedział, dotyczy wielu innych krajów, co do których nikt takich bzdur nie wypisuje. Nie tylko z historii konieczne są solidne korepetycje.

      • lol

        31 sierpnia 2018 at 12:58

        O, proszę! Jednak znalazł się idiota-ukrofilek, który musiał obsrać forum swoim neobanderowskim bełkotem

  3. Szczerbiec

    1 września 2018 at 20:11

    Nigdy nie interesowali mnie komuniści, ani ci, którzy zawarli z nimi układ okrągłostołowy: od UW i KL-D poprzez AWS, PSL, SLD, PO aż do PIS, czyli AWS-bis włącznie. Jestem po prostu Polakiem i patriotą, nie cierpię sowietów, ani upaińców, których bestialstwo na Polakach (Wołyń, Powstanie Warszawskie)nie ma sobie równych na całym świecie, ale jestem uczciwy i muszę przyznać, że Krym – jak uczy rzetelna historia – przeszedł z rąk chanów tatarskich (w końcu XVIII w.) pod panowanie carycy Katarzyny II (cały czas należąc do Rosji, która po wygraniu wojny krymskiej w połowie XIX w. rozpoczęła deportację Tatarów krymskich w głąb Rosji). Dalszy ciąg wysiedleń Tatarów przeprowadziła Armia Czerwona po II wojnie światowej, w efekcie Krym był jednym z najbardziej jednolitych etnicznie regionów Rosji. Dopiero w 1954 r. Chruszczow przyłączył Krym do sowieckiej republiki ukraińskiej (administracyjnie – nigdy do państwa Ukraina, bo takie nie istniało i nie istnieje nadal z punktu widzenia prawa międzynarodowego, o czym poinformował przewodniczący ONZ – UPA-ina nadal nie określiła swoich granic). A co najważniejsze: OUN/UPA = SS/Wehrmacht = NKWD/Armia Czerwona – co do istoty ich działań, ludobójstwa oraz OUN/UPA = SS/Wehrmacht + NKWD/Armia Czerwona – co do bestialstwa i totalnego zwyrodnienia. Na terenach części Ukrainy była Chazaria, a bandy chazarskie i ich bracia w wierze robią dziś to samo z Palestyńczykami, co z robili na Wołyniu z Polakami. A zatem, zanim zaczniecie szczekać upa-ińskie psy, nauczcie się prawdziwej historii!

    • Tomek

      2 września 2018 at 03:03

      Po pierwsze, zapoznaj się z moim postem w odpowiedzi do „patrioty” wyżej – znajdziesz tam odpowiedź, jak to wielu tych Rosjan było na Krymie przed 1944. Na Krymie po jego zajęciu przez Rosję w 1783 niemalże nie było żadnej rosyjskiej kolonizacji (nie przyjęła się). Była to ziemia tatarska (Tatarów, swoją drogą, tak jak prześladował Lenin i Stalin, tak teraz prześladuje Putin, oczywiście nie w tej skali, bo masowo ich na szczęście Rosjanie już nie mordują).

      Po drugie, bzdury wierutne opowiadasz co do faktu nieuznawania Ukrainy przez ONZ. Tego typu teksty krążyły na paru prorosyjskich portalach dla idiotów. Tak naprawdę zmanipulowano fakt, że Ukraina nie ma podpisanej umowy dokładnie regulującej granicę z Rosją (z Polską i Białorusią ma) i zrobiono z tego rzekome nieuznawanie za państwo przez ONZ. Prymitywna propaganda, ale zawsze są głupki, co nie sprawdzają albo nie potrafią tych dwóch rzeczy nawet odróżnić, więc gdzieś to krąży.

      Po trzecie, napisałbym ci adekwatnie do twojego języka: „zacznijcie uczyć się historii, zanim zaczniecie szczekać, putinowskie psy”, ale jak przeczytałem twoje wynurzenia o Chazarii na koniec, to stwierdzam, że nawet nie ma co apelować, lepiej raczej nie będzie.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra