Kultura i historia

Beck – wzlot i upadek. Niemieckie żądania

Poniższy artykuł ma za zadanie omówić sytuację polskiej polityki zagranicznej kierowanej przez płk.dypl. Józefa Becka po zajęciu przez Hitlera Austrii (Anschluss) i następnie rozbiciu Czechosłowacji. W części poprzedniej omówiliśmy stosunki polsko-niemieckie w latach 1934-38, niemieckie zajęcie Sudetów przy zrozumieniu polskim oraz zajęcie Zaolzia w październiku 1938 r.

NIEMIECKIE ŻĄDANIA
Tymczasem 24 października 1938 r. min. spraw zagr. III Rzeszy Joachim von Ribbentrop przedstawił amb. Józefowi Lipskiemu nowe propozycje swojego rządu. Niemcy żądali Gdańska i eksterytorialnej autostrady przez Pomorze. Dla Becka był to szok i bankructwo jego polityki zagranicznej. Nie przewidział on nagłej wolty politycznej Hitlera i nie mógł zrozumieć motywów zmiany u partnera, którego wydawało mu się, że znał i rozumiał. Lipskiemu polecił odpowiedzieć zdecydowanie, że każda próba włączenia Gdańska do Rzeszy spowoduje wybuch konfliktu. Jednak nowa niemiecka zmora nie odchodziła: 15 grudnia Ribbentrop powtórzył wcześniejsze żądania wobec Lipskiego.

Dopiero w trzy miesiące po „październikowych” żądaniach, po osobistej rozmowie z Hitlerem, Beck zauważył, że się daremnie łudził. Prezydenta Mościckiego i marsz. Rydza-Śmigłego powiadomił o żądaniach niemieckich dopiero 4 stycznia 1939 r.(!) Dla przygotowań obronnych 3 miesiące to bardzo dużo. W styczniu 1939 r. Ribbentrop w Warszawie, przedstawiając ponownie niemieckie „propozycje” ułożenia stosunków z Polską ciągle wierzył, że Polska przyjmie warunki i energicznie przeciwdziałał wyjazdowi wysłannika Schnurre do Moskwy w celu negocjowania układu handlowego.

Czując się w potrzasku Beck zaczął poprawiać stosunki z Moskwą, która zaniepokojona niemieckim poparciem dla nacjonalistów ukraińskich, podpisała z Polską w listopadzie 1938 r. polsko – rosyjski układ handlowy. Można zastanowić się czy oddanie WM Gdańska, które nie byłoby katastrofą, kupiłoby nam więcej czasu (w ultimatum była mowa o plebiscycie na Pomorzu w następnym roku). 1 września był ustalony, jako najpóźniejszy termin ataku ze względu na warunki terenowe jesienią w Polsce. Takie zagranie na zwłokę mogłoby przesunąć atak na 1940 r, ale Beck poszedł va bank.

Jak dziś oceniali byśmy Becka gdyby zgodził się na ustępstwa terytorialne wobec Hitlera za cenę ocalenia elity intelektualnej Narodu i kilku milionów rodaków? Musimy pamiętać, że w tym czasie Hitler nie przeprowadzał jeszcze ludobójstwa na późniejsza skalę, więc współcześni czegoś takiego nie mogli nawet sobie wyobrazić. Co innego Stalin, u niego morderstwa nawet całych grup były na porządku dziennym.
Wydaje mi się, że odrzucając warunki Hitlera, Beck postąpił logicznie, widział przecież, jaki los spotkał negocjującą z Hitlerem Czechosłowację…

KONTROFENSYWA BECKA
Trzeba przyznać, że Beck natychmiast też zintensyfikował zabiegi o sojusz z Anglią przekonując Lorda Halifaxa, że kwestia gdańska nie może być rozwiązana bez zgody Polski. Gdańsk, który był mandatem Ligii Narodów, tak naprawdę nie był polski, ale mieliśmy tam prawnie zagwarantowane interesy, na 400 tys. mieszkańców, tylko ok. 10 – 15% to Polacy. Problem był w tym, że gdyby Beck oddał Gdańsk i korytarz, byłyby następne żądania związane z ochroną niemieckiej mniejszości (plebiscyty) i przejmowanie zachodnich obszarów Polski.

Przez swoje położenie geograficzne Polska była skazana na połknięcie przez Hitlera w oczach, którego 1/3 polskiego terytorium były to ziemie wydarte Niemcom postanowieniami niesprawiedliwego traktatu wersalskiego. Celem zaś naszych sojuszników było odwleczenie wojny, bez znaczenia czyim kosztem, dbali po prostu o swój interes. Ktoś powiedział, że porozumienie polsko-brytyjskie, to sojusz ułanów z buchalterami. Hitler wiedział, że Polskę militarnie złamie, tym bardziej do spółki ze Stalinem, który odstraszając aliantów zachodnich następnie zaopatrywał Rzeszę w surowce tak potrzebne Hitlerowi w prowadzeniu wojny przeciwko Francji i Anglii.
31 marca 1939 r. Neville Chamberlain, premier Wielkiej Brytanii udzielił słynnych gwarancji brytyjskich na rzecz niepodległości Polski. 6 kwietnia 1939 r. Beck osiągnął swoje życiowe apogeum. W krytycznych okolicznościach, będąc osaczony przez Hitlera, udało mu się dokonać tego, o czym próżno rozmyślał marsz. Piłsudski. Polska znalazła się w sojuszu z Anglią!

Anglia – to magiczne słowo oznaczało mocarstwo światowe, które wygrało wielką wojnę. Anglia to ówczesne supermocarstwo, nad którego terytoriami nigdy nie zachodziło słońce. Piłsudski radził Beckowi balansować między Rosją a Niemcami, a kiedy to będzie już niemożliwe – podpalić świat (czytaj-wywołać wojnę światową). W rzeczywistości gwarancje brytyjskie były jedynie wyrazem gry dyplomatycznej, której nie towarzyszyły przygotowania wojenne. Po pierwsze, Anglia nie była przygotowana do wojny, nie było wyszkolonych rezerw, ponieważ nie obowiązywała jeszcze powszechna służba wojskowa. Poziom nasycenia bronią pancerną i jej jakość były podobne jak w Polsce. Jedynie jej flota wodna i powietrzna (szczególnie bombowce strategiczne dalekiego zasięgu) rzeczywiście nie miały sobie równych.

Dla Becka ten związek był związkiem z Imperium. W Londynie nie zapytał nawet o formy pomocy takie jak kredyty, możliwości i kalendarz dostaw broni i sprzętu. Wydaje się, że obydwie strony zawarły to porozumienie w pośpiechu traktując je, jako skuteczny układ propagandowy, mający odstraszyć Hitlera.

28 kwietnia Hitler ogłosił po raz pierwszy światu swoje żądania wysunięte (w październiku 1938 r.) wobec Polski. Jednocześnie wypowiedział deklarację o nieagresji między Polską a Niemcami ze stycznia 1934 r. oraz niemiecko-brytyjski układ morski z 1935 r. Głównym powodem, dla którego to zrobił, był nowy układ polsko-brytyjski, który rzekomo naruszał wymienione wyżej pakty.

HONOR I SOJUSZNICY
W odpowiedzi Beck w słynnym przemówieniu sejmowym z 5 maja odrzucił żądania niemieckie. Podobnie jak w październiku 1938 r. zdobył nawet poparcie opozycji. Z chwilą, kiedy przekreślił ostatecznie i wobec całego świata główną linię dotychczasowej polityki zagranicznej „z nagrobka swojej polityki uczynił sobie piedestał” jak pisał Cat-Mackiewicz. Zapomniano mu wiele, stał się nagle wyrazicielem postawy i honoru Polaków.
Podczas tajnej konferencji z dowódcami wojskowymi 23 maja Hitler wyjaśnił, że nagłaśnia sprawę Gdańska tylko po to, aby rozbić koalicję i poróżnić Francję, Anglię i Polskę, a najłatwiej może to zrobić żądając Gdańska.

Wypada się zastanowić, jakie były rzeczywiste motory brytyjskiej gwarancji, zobowiązania się do przystąpienia do ewentualnej wojny po stronie Polski. Przyznać na wstępie należy, że decyzja z 24 marca 1939 r. podjęta przez najwyższe czynniki II RP o zbrojnym oporze została podjęta samodzielnie. Beck i współdecydujący wiedzieli, że jeśli przyjmą oni warunki niemieckie to nie powstrzyma to dalszych żądań (przykład Czechosłowacji).

Polska decyzja „o wojnie” zapadła, zatem na 6 dni przed udzieleniem brytyjskich gwarancji. Dla Becka nie bez znaczenia było stanowisko przyjaciela, amb. USA, Drexel Biddle, odradzające przyjęcia niemieckich żądań. Brytyjskie gwarancje zabraniały zmian, rewizji granic przy użyciu siły, ale nie w drodze rokowań. Dotyczyły niepodległości Polski, nie dotyczyły zaś Gdańska, ani też nienaruszalności terytorialnej Polski.

Gwarancje miały miejsce dlatego, że Chamberlain uważał Polskę za klucz do sytuacji. Po pierwsze Polska uważana była za najsilniejsze wojskowo państwo, nie licząc Rosji, w tej części Europy. Jednocześnie Polska miała długą granicę (ponad 1,500 kilometrów) z Niemcami. Gwarancje miały też dodać odwagi państwom bałkańskim, oczekiwano nawet, aby Polska przekształciła swój sojusz z Rumunią w antyniemiecki. Anglicy byli przekonani, że Polska była im potrzebna do powstrzymania Hitlera.

Przypuszczali też, że Hitlerowi, któremu dotąd wszystko przychodziło zbyt łatwo, wystarczy tylko „zęby pokazać” i to go powstrzyma. Historyk T. Jurga pisze („U kresu Rzeczypospolitej”, Warszawa, 1979), że Beck ukrył przed Anglią i Francją treść niemieckich żądań, co nie było zgodne z prawdą, gdyż sojusznicy znali ich treść już od 29 marca poprzez swoich ambasadorów. Mimo tego Brytyjczycy wiedzieli, że bez Polski nie może istnieć żaden front wschodni.

Według Cata-Mackiewicza przyjęcie gwarancji od Anglii, państwa, które musiało walczyć z Niemcami (patrz cz.I. konferencja Hossbach), kierowało agresję Hitlera i Stalina na Polskę. Stalin uczestniczył w podsycaniu polskiego oporu wysyłając do Warszawy, 10 maja Władimira Potemkina, v-ce komisarza Spr. Zagr., który zapewniał Becka o pełnym zrozumieniu rosyjskim dla naszej ciężkiej sytuacji zapewniając, że poprawne pol.-ros. stosunki trzeba kontynuować, a w razie napaści Hitlera, Rosja zaoferuje Polsce swoją przychylną neutralność.

Zwolennicy jednej ze szkół historycznych interpretujących gwarancje angielskie twierdzą (w/g prof. Uniwersytetu w Milwaukee w stanie Wisconsin M.K. Dziewanowskiego), że Anglicy chcieli powstrzymać Hitlera przed atakiem na Polskę, która bez gwarancji sojuszniczych mogłaby ulec jego naciskom podobnie jak to się stało z Węgrami czy Słowacją. Grożąc mu wojną na dwa fronty, w sumie proponowali Hitlerowi drugie Monachium.

Druga szkoła głosi, że Anglia chciała gwarancjami przypomnieć Hitlerowi o polityce „okrążenia” Niemiec z I. W. Ś. (rozumiejąc naturalną potrzebę zdobycia większej przestrzeni dla narodu niemieckiego) jednocześnie wyprowadzając go z równowagi, skierować jego furię definitywnie na wschód. Generalnie biorąc politycy brytyjscy udzielając Polsce gwarancji prowadzili tę samą politykę ustępliwości wobec Hitlera, jak w okresie Monachium w 1938 r. Celem jej było wynegocjowanie ugody polsko-niemieckiej, tj. oddanie Gdańska Niemcom (przy zagwarantowaniu tam praw Polski) oraz ustanowienie niemieckiej komunikacji eksterytorialnej przez Pomorze (nieszczęsny polski pomysł z lat 30-tych).
Innymi słowy grożono Hitlerowi wojną na dwa fronty z jednoczesną sugestią, że może osiągnąć, co chce drogą negocjacji. Sytuacja Polski z punktu widzenia Anglii była podobna do sytuacji Czechosłowacji i ją też miały objąć międzynarodowe gwarancje.

Appeasement dziś kojarzy się jednoznacznie źle, ale wówczas wyrósł w kołach polityków W. B. ze zrozumienia sytuacji w Niemczech po Traktacie Wersalskim. Jego rzecznicy uważali, że nadmierne obciążenia (odszkodowania) Niemiec doprowadziły w konsekwencji do dojścia Hitlera do władzy. Dlatego chcieli zastosować “zdrowy rozsądek” i racjonalność, która w przypadku Konferencji Monachijskiej była zgodna z etniczną zasadą samostanowienia prezydenta Wilsona. Stąd dołączenie wschodnich Niemiec (Austrii), czy nawet Sudetenland do III Rzeszy nie było czymś nadzwyczajnym.

WOLNE MIASTO GDAŃSK
Poważne nieporozumienie towarzyszyło sprawie Gdańska. Fryderyk II powiedział: „Ten, kto kontroluje Gdańsk, rządzi Polską”. Otóż Gdańsk nie był wymieniony w układzie z 6 kwietnia 1939 r., jedynie Beck wywalczył Gdańsk do akapitu „2b” porozumienia. Same podpisanie układu opóźniono do 25 sierpnia – gdyż żywiono nadzieję na pokojowe uregulowanie sporu z Niemcami oraz liczono na dobre wyniki rozmów Anglii i Francji z Rosją Sowiecką.

Co do polityków francuskich sprawa była prostsza. Zakładali oni od dawna, że Gdańsk wróci kiedyś do Niemiec. Dr. J.Goebbels zdołał rozpowszechnić we Francji; „Dlaczego mamy umierać za Gdańsk”. Francuzi zgodzili się na wniosek Polski, o aktualizację sojuszu z 1921 r. i dostosowanie go do układu londyńskiego z 6 kwietnia. Z powodu „Gdańska” Francuzi nie podpisali układu politycznego i powiedzieli, że wojskowy nie jest ważny bez politycznego, (który podpisali dopiero 4 września 1939 r!).
W sytuacji wielu niedomówień 23 kwietnia Beck ostrzegł brytyjskiego amb. Kennarda, że Polska nie będzie prowadziła rokowań w oparciu o żądania niemieckie, już odrzucone przez Polskę, bez względu na to, co zechce zrobić Wielka Brytania.

ROZGRYWKI
3 sierpnia doradca premiera Anglii, Wilson w rozmowie z amb. III Rzeszy H. von Dirksen zaproponował, aby Niemcy wyraziły zgodę na podpisanie deklaracji o nieagresji z Wielką Brytanią. Dodał następnie, że wówczas rząd brytyjski cofnie gwarancje udzielone Polsce, Grecji i Rumunii.

W ten sposób Hitler dowiedział się, że Anglia nie ma zamiaru wywiązywać się ze swoich zobowiązań wobec Polski. Wilson otrzymał odpowiedź 20 sierpnia, było nią potwierdzenie poprzednich żądań oraz propozycja przygotowania wizyty H. Goeringa w Anglii na 23 sierpnia.Ta gra przestała jednak bawić Hitlera w sytuacji wyjazdu min. Ribbentropa do Moskwy, gdzie Niemcy znalazły podatniejszy grunt do rozgrabienia Europy.

Z drugiej strony premier i min. obrony naszego drugiego sojusznika, Francji, Daladier wysłał 26 sierpnia list do Hitlera, w którym ofiarował pomoc w wynegocjowaniu układu z Polską.

19 sierpień 1939 r -Stalin do towarzyszy na posiedzeniu BP KC KPZR:
„Jeżeli wyrazimy zgodę na propozycje Anglii i Francji, których misje przebywają właśnie w Moskwie, i z nimi, a nie z Niemcami podpiszemy układ sojuszniczy, Hitler może zrezygnować z napaści na Polskę. Wówczas wojna nie wybuchnie, bowiem Niemcy zaczną szukać jakiejś ugody z Zachodem. Tymczasem dla Związku Sowieckiego wojna jest konieczna i niezbędna, ponieważ w warunkach pokojowych bolszewizm nie jest w stanie opanować krajów Zachodu”( opublikowano po raz pierwszy w “Die Welt”, 23/07/96).

Jednocześnie Stalin dogadywał się z Hitlerem; 19 sierpnia W. Mołotow podczas spotkania z niemieckim amb. Schulenburgiem przekazał mu projekt sowiecki paktu o nieagresji. Następnego dnia telegram Hitlera do Stalina: „Niemcy powracają do linii politycznej, która była korzystna dla obu państw w minionych stuleciach, zgadzam się na wasz tekst paktu o nieagresji”.
22 sierpnia przerwano rozmowy angielsko-rosyjskie, Hitler dał lepszą ofertę Stalinowi i wygrał. Celem Anglii i Francji było rozbudowanie, wzmocnienie frontu wschodniego przeciwko Hitlerowi, zaś Stalin chciał aby zachodnie mocarstwa uznały hegemonię Rosji we wschodniej Europie.

Mało znany jest fakt, że już 25 sierpnia sekretarz ambasady niemieckiej w Moskwie Hans-Heinrich Herwartha von Bittenfeld przekazał treść tajnego protokołu przedstawicielowi ambasady USA (amb. Charles E. Bohlen), wkrótce poznali jego treść Anglicy (Lord Halifax- 27 VII) i Francuzi, tu należy szukać klucza do ich bierności na początku wojny i oczekiwania na wkroczenie do Polski Armii Czerwonej.

Wydaje się, że podpisując układ ze Stalinem, Hitler przekreślił swoją szansę zawarcia (w terminie późniejszym) separatystycznego pokoju, do tego czasu Anglia miała jeszcze nadzieję na skierowanie Hitlera przeciwko Rosji. Tu strategicznym zwycięzcą okazał się Stalin, który wciągając Hitlera do wojny w Polsce, otworzył mu drugi zachodni front, sam zyskując czas na uspokojenie Japończyków na Dalekim Wschodzie.

25 sierpnia został wreszcie podpisany układ o wzajemnej pomocy między Wielką Brytanią a Polską (Halifax kładł nacisk wobec amb. E. Raczyńskiego o rozróżnienie między Gdańskiem a terytorium Polski). Jednocześnie Hitler otrzymał słynny „Raport o Niemocy” od Mussoliniego, w którym ten ostatni wyznawał, że wcale nie jest do ewentualnej wojny przygotowany, wskazując stan gotowości na 1943 r. Brytyjczycy wiedząc o powyższym spodziewali się, że Hitler musi ustąpić.

Rzeczywiście, Hitler odwołał atak na Polskę, który miał nastąpić nazajutrz. Oświadczył też, że zgadza się na rokowania i gwarancje międzynarodowe pod warunkiem, że jednym z ich sygnatariuszy będzie Rosja Sowiecka(!). Zażądał, aby polski pełnomocnik przybył nie później niż 30 sierpnia w południe (Beck przewidywał min. A. Romana na tę funkcję). 30 sierpnia o północy Ribbentrop odczytał brytyjskiemu amb. Hendersonowi 16 punktów (Henderson nalegał na Becka, aby Polacy przystąpili do rokowań podkreślając, że opinia publiczna świata oczekuje tego).

W odpowiedzi Beck poinformował Ribbentropa, że Polska „rozważa” 16 punktów niemieckich. 31 sierpnia Mussolini wystąpił z projektem konferencji na temat sporu polsko-niemieckiego w sprawie korytarza i sporów terytorialnych. Brytyjczycy zacierali ręce zastrzegając jedynie, że Gdańsk nie może wrócić do Rzeszy przed rokowaniami.

W niewdzięcznej sytuacji był (z perspektywy czasu powszechnie krytykowany) Wódz Naczelny marsz. E. Rydz-Śmigły, któremu dyplomacja polska zamiast pomóc, coraz bardziej komplikowała zadania obronności kraju. Wobec „monachijskiej atmosfery” obawiając się, żeby Francuzi nie przyjęli oferty pokojowej Hitlera po ewentualnym zajęciu przez niego Gdańska, Pomorza i Górnego Śląska, zamiast wycofać się za linie Wisły (na korzystne pozycje obronne), postanowił podjąć walkę o ziemie zachodnie. Jak widać polski plan obronny był całkowicie zdeterminowany zmieniającymi się realiami i efektami polityki zagranicznej.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

27 komentarzy

27 Komentarzy

  1. GG.

    2 września 2018 at 10:41

    .
    JAKA BYŁA GŁÓWNA PRZYCZYNA (PO STRONIE POLSKIEJ) BŁYSKAWICZNEJ KLĘSKI RP W 1939 ROKU?
    .
    Nieukaranie przywódców sanacyjno-piłsudczykowskich przez naród polski za zamach stanu 1926 roku i doprowadzenie do polityczno-gospodarczego ujarzmienia Polski przez Zachód i (zwłaszcza po 1929 roku) ograbienia Polski przez Zachód – było jedną z głównych przyczyn błyskawicznej klęski Wojska Polskiego i Państwa Polskiego we Wrześniu 1939 roku.
    .
    „Polityka” Zachodu polegała (jak zawsze!) NA CHRONIENIU WŁASNEJ DUPY ZA WSZELKĄ CENĘ i „WYCIĄGANIU KASZTANÓW Z OGNIA CUDZYMI RĘKAMI” (jak to zgrabnie ujął Stalin, mający na myśli Wielką Brytanię).
    .
    Jakie są fakty?
    .
    1. Stany Zjednoczone wykreowały Hitlera i dopomogły mu w odbudowie przemysłu zbrojeniowego.
    .
    2. Stany Zjednoczone pomogły bolszewikom zwyciężyć w Rosji i dopomogły Stalinowi w unowocześnieniu przemysłu zbrojeniowego.
    .
    3. Stany Zjednoczone NIE POMOGŁY POLSCE – ani w l. 1919-1920, ani w l. 1938-1939. Polsce, która była najważniejszą zaporą przeciwko współpracy niemczyzny i bolszewizmu, czyli przeciwko wojnie!
    .
    4. Zachód (USA, Anglia, Francja) chciał POPCHNĄĆ HITLERA NA ROSJĘ – II RP byłaby legionem posiłkowym niemieckiego „Cezara”, a potem trupem (Hitler nigdy nie miał szans na pokonanie Rosji – udowadnia to nie tylko krytyk Stalina Suworow).
    .
    5. Stalin chciał to ODWRÓCIĆ, tj. uderzyć ze wsparciem Zachodu na Hitlera – co okazało się, OCZYWIŚCIE, niemożliwe, więc Stalin ODWRÓCIŁ wiosną-latem 1939 r. Hitlera (skutek: pakt Ribbentrop-Mołotow), a II RP, która w tym czasie została już sprowadzona do roli najwierniejszego legionu posiłkowego anglosaskiego „Cezara” – stała się w tym momencie trupem. I NIC BY WÓWCZAS NIE ZMIENIŁO OPOWIEDZENIE SIĘ WŁADZ SANACYJNYCH PO STRONIE HITLERA CZY STALINA !
    .
    WNIOSEK:
    .
    Należało BRONIĆ CZECHOSŁOWACJI W 1938 ROKU.
    .
    Wówczas „ofiara polskiej krwi” nie byłaby głupotą, tylko próbą ZAPOBIEŻENIA WOJNIE, POWSTRZYMANIA NIEKORZYSTNEGO ROZWOJU WYDARZEŃ.
    .
    Oczywiście, pp. piłsudczycy nie chcieli tego zrozumieć.
    .
    A wielu ich potomków nie rozumie tego do dziś.
    .
    .

    • Marian

      2 września 2018 at 10:59

      Ciągle odgrzewanie starego kotleta, że Beck miał cokolwiek do gadania i takie tam…
      Wybuch I i II wojny był zaplanowany m.in. 50 lat wcześniej i był częścią planu masonerii wprowadzenia światowego rządu.
      Jakiekolwiek działania Becka nie miały tu ŻADNEGO ZNACZENIA. Jakby było trzeba, to banki „amerykańskie” sypnęły by jeszcze więcej dolców, bo wojna musiała wybuchnąć.
      Sojusz z Czechosłowacją należało zawrzeć w 1919 r. – Czesi chcieli przenieść do polski cześć swoich fabryk zbrojeniowych i zalać polski rynek swoją nowoczesną bronią. – Piłsudski, który działał w interesie Niemiec, kategorycznie zabronił Rozwadowskiemu jakichkolwiek rozmów w tej sprawie.
      W międzywojniu Polska podpisała umowę z Liberią w celu założenia farm drzewa kauczukowego i sprawadzania do Polski surowca do produkcji gumy, niezbędnej w przemyśle motoryzacyjnym. Niestety, umowa została zerwana przez Liberię pod naciskiem „amerykańskiej” pracy i dyplomacji. – „Ameryka” nie życzyła sobie rozwoju gospodarczego i militarnego Polski. – Jakieś pytania?

      • Tomek

        2 września 2018 at 11:15

        Marian, ja cię ponownie proszę, zdradź mi jeszcze co masoneria zaplanowała na kolejne 50 lat, skoro jesteś w posiadaniu takiej hiper tajnej wiedzy, że 50 lat wcześniej zaplanowała obie wojny i jeszcze, na, kto w niej zwycięży. Może jakieś numery w totka podrzucisz na kolejne 50 lat, pewnie też jest to elementem masońskich planów?

        • Marian

          2 września 2018 at 13:22

          @Tomek, nie ośmieszaj się. Już ci powiedziałem, że wiedzę masz na poziomie maturzysty ze słabego liceum. I piszę to z pewną przykrością…

        • Marian

          2 września 2018 at 13:24

          @Tomek, żebyś się bez sensu nie obraził (bo tym razem nie o to chodzi): „inteligentnego maturzysty ze słabego liceum”. 😐

          • Miszcz Yoda

            2 września 2018 at 14:00

            Marian, gdybyś Ty miał wiedzę maturzysty ze słabego liceum, byłbyś gwiazdą portali dla rusofilnych, ,,słowiańskich” popierdoleńców, typu Wolna Polska czy Klub Inteligencji Polskiej. Najlepiej wypierdalaj razem z Kosiurem i poproś, o azyl w najukochańszej matuszce Rossiji. Tak nawet modlą się do Twojego kremlowskiego boga…

          • Tomek

            2 września 2018 at 14:35

            No, dziękuję, Marianie (choć akurat liceum w skali Polski kończyłem też bardzo dobre i z równie dobrym rezultatem, ale dość chwalenia się:). Wezmę to jednak za dobry prognostyk co do przyszłych naszych dyskusji.

            Mimo, że masz, Marianie, pewne (delikatnie to nazwijmy) „natręctwa” w dyskusji (typu Żydzi, masoni, już tych Lechitów zostawmy), to z całą pewnością różnisz się poziomem znacznie od iluś tam dyskutantów podobne natręctwa mających, ale nie potrafiących nawet zdania składnie, bez kaleczenia języka sklecić i bez plucia wszędzie nienawiścią lub paranoją. Niektóre komentarze, moim zdaniem, masz sensowne. Zawsze chętnie podyskutuję, o ile to nie będzie dyskusja na zasadzie wyzywania mnie od „chamów” (jak ostatnio), bo wtedy i ja na inny poziom wchodzę dyskusji. Nie gwarantuję co prawda braku drobnych uszczypliwości czy złośliwości (taki już jestem), ale i za takie coś ja też się nie obrażam:)

      • GG.

        2 września 2018 at 12:14

        @ Marian
        .
        Oczywiście, ma pan rację. Polska była już tylko przedmiotem, a nie podmiotem polityki europejskiej w 1939 roku. Zachód realizował swoją egoistyczną „politykę”, kazał nam zrywać plakaty mobilizacyjne w przeddzień wojny (rozwalenie polskiej obrony zanim jeszcze padł pierwszy strzał!) i nawet nie poinformował Polaków, że nie zamierza dotrzymać konkretnych zobowiązań sojuszniczych.
        .
        Jędrzej Giertych tłumaczył ówczesną i dzisiejszą sytuację Polski tak:
        .
        „Uświadommy sobie groźną prawdę: siły wrogie Polsce wcale nie zrezygnowały z całkowitego unicestwienia Polski i z poddania jej nowemu rozbiorowi. Program rozbioru Polski wcale nie zniknął z projektów, knutych w dążeniach niektórych, wpływowych czynników w europejskiej polityce. Rozbiór Polski jest wciąż jednym z planów, nie wysuwanych głośno, ale przechowywanych w ciszy, w tajnych rozważaniach w tej polityce. Naród niemiecki nie wyrzekł się swoich pragnień ekspansji na wschód, oraz przełamania barier, które zagradzają mu drogę nie tylko do Wrocławia i Szczecina, nie tylko do Gdańska i Poznania, nie tylko do Łodzi i Krakowa, ale za jednym zamachem na całą, bezkresną przestrzeń równin wschodnioeuropejskich. Naród rosyjski wciąż przechowuje w swej podświadomości dążenie wyrażone słowami marszałka Tuchaczewskiego: „po trupie Polski wiedzie droga do światowego pożaru. Na Wilno, Mińsk, Warszawę marsz!” Naród żydowski nie wyrzekł się myśli o tym, że możnaby wykroić na ziemi polskiej drugie obok Ziemi Świętej terytorium żydowskiego państwowego bytu. A te trzy, wrogie Polsce dążenia wciąż mogą jakoś się ze sobą porozumieć i znaleźć kosztem Polski, jakiś między sobą kompromis.
        .
        Nie chodzi tu o żadne sprawy błahe. Chodzi o byt lub niebyt Polski. O nasze istnienie. Piłsudski był jako człowiek i jest dziś jako hasło narzędziem do zniszczenia Polski i do urzeczywistnienia programu wrogów Polski, zmierzającego do takiego zgładzenia Polski, jak ongiś zgładzona została Kartagina.
        .
        Trzeba, by ogół polski zrozumiał: nadal grozi nam rozbiór. Także i dziś idziemy ku rozbiorowi tak, jak szliśmy w ostatnich dziesięcioleciach osiemnastego wieku i jak Polska szła poczynając od roku 1926-go. Nie jesteśmy pierwszym lepszym narodem, mającym swoje wzloty i upadki, swoje zwycięstwa i klęski, ale w zasadzie żyjącym bezpiecznie, ale jesteśmy narodem zagrożonym. Od tysiąca lat jesteśmy zagrożeni przez potęgę niemiecką, potęgę narodu, który jest od nas liczniejszy, bardziej potężny i bogaty, a pragnący – powtarzam: pragnący od tysiąca lat – ekspansji poprzez nasze ziemie. A od jakiegoś szesnastego wieku zagrożeni jesteśmy przez istniejące w Europie siły wywrotowe, chcące dotychczasową Europę przekształcić i w praktyce zniszczyć, w pierwszej fazie protestanckie, potem rewolucyjne. Jesteśmy zagrożeni – i w utajonych intencjach skazani na zagładę – bo opowiedzieliśmy się w ciągu dziejów w sposób niezachwiany po stronie katolickiej. Zwalczało nas od początku niemieckie cesarstwo, nie tylko dlatego, że stoimy na drodze jego ekspansji, ale i dlatego, że jesteśmy prawdziwie europejscy, jesteśmy obrońcami Europy prawdziwej, wiernej Bogu, a także ożywionej duchem wolności, będącej zbiorowością narodów wolnych, nie chcących się poddać potęgom, chcącym ją ujarzmić, takim jak naród niemiecki i jak spiski antychrześcijańskie, ongiś antykatolickie, dziś w istocie sataniczne, ateistyczne. Zwalczali nas ongiś Krzyżacy, udający zakon chrześcijański, a w istocie będący spiskiem antychrześcijańskim. Zwalcza nas dziś masoneria i komunizm.”
        .
        Źródło: Jędrzej Giertych, O piłsudskim, Londyn 1987.
        .
        .

        • Marian

          2 września 2018 at 13:26

          Nie czytałem tej książki, ale Jędrzej Giertych trafił w sedno.

        • Marian

          2 września 2018 at 13:27

          @GG, do tych samych wniosków, co Giertych, doszedłem czytając inne rzeczy

        • Tomek

          2 września 2018 at 14:51

          GG, po pierwsze, to Polska (z 7-mą, jak pisałem, armią na świecie), była takim samym podmiotem stosunków międzynarodowych, jak inne kraje (które, swoją drogą, podobnie zostały pobite przez znacznie silniejsze od wszystkich Niemcy – Francja, czy Wlk. Brytania, która ledwo co 1940 przetrwała, a dłużej jeszcze bez USA by sobie nie poradziła – a my mieliśmy jeszcze atak ZSRR na dokładkę). Nie obrażaj naszego kraju, bo to, co powtarzasz, to jest kopia propagandy niemieckiej i sowieckiej (a potem PRLowskiej), jakich to głupich mieliśmy przywódców. Początkowo ludzie się na to złapali, ale jak zobaczyli co się działo w 1940 czy 1941 z jeszcze silniejszymi krajami, to już przestali w takie głupoty wierzyć.

          A co do Giertycha, to pomijając te głupoty o Żydach mających u nas swoje państwo tworzyć, czy o masonerii, albo o Piłsudskim, który miał państwo zniszczyć (bez Piłsudskiego, podobnie jak bez Dmowskiego, raczej Polski by mogło nie być) to pisał o Niemcach i Rosji, a nie o twoim „imperialistycznym i kapitalistycznym” Zachodzie.

    • Miszcz Yoda

      2 września 2018 at 11:01

      Do Ciebie nie dociera fakt, że Czechosłowacja NIE CHCIAŁA, być broniona przez Polskę? Benesz nienawidził Polski i Polaków wręcz chorobliwie.

      • GG.

        2 września 2018 at 11:27

        .
        Benesz, to nie cały naród czeski.
        .
        Trzeba było zadbać o poprawne stosunki z Czechosłowacją znacznie wcześniej, np. nie pchać się bezsensownie na wschód, na linię Berezyny i Dniepru, tylko obronić lub odbić Zaolzie w 1919 r. i narzucić Czechom warunki pokoju.
        .
        Przecież np. Stany Zjednoczone cały czas tego żądały od Piłsudskiego, a 28.04.1920 r. pełnomocnik rządu USA, Hoover (późniejszy prezydent) powiedział Polakom wprost: „NAJPIERWSZĄ RZECZĄ JEST ZAWARCIE POKOJU Z BOLSZEWIKAMI. Z WOJNY TEJ POLSKA ŻADNEJ KORZYŚCI NIE MA, WYCZERPUJE ONA KRAJ, A NIE MA SENSU, ŻEBY SIĘ POLACY BILI ZA ZBAWIENIE EUROPY, PRZECIEŻ NIKT IM ZA TO NIE PODZIĘKUJE.”
        .
        Fakt, że amerykańskie żądania były bezczelnością i popieraniem bolszewizmu w Rosji – nie zmienia tej prawdy, że Polska nie zadbała należycie o przyłączenie uprzemysłowionego Zaolzia i całego Górnego Śląska, bo wolała walczyć o majątki kresowe i „pińskie błota”, CO BYŁO ZUPEŁNIE POZBAWIONE SENSU.
        .
        Po prostu, Polska z roku 1918 nie miała już nic wspólnego z Rzeczpospolitą z 1772 roku, lecz wielu Polaków (nie tylko piłsudczyków) nie chciało tego przyjąć do wiadomości.
        .
        Przez całą I wojnę i potem należało już walczyć o Polskę w granicach z 1945 r., może tylko z Grodnem, Brześciem i Lwowem na wschodzie.
        .
        To byłoby realne i słuszne.
        .
        .

        • Tomek

          2 września 2018 at 12:08

          „Benesz, to nie cały naród czeski.”

          No tak, bo bez wątpienia cały naród czeski, jakby usłyszał ofercie bratniej pomocy ze strony Polski, to by sam powstał do walki z Hitlerem. Jasne. Czesi bali się nawet Pragę zająć kilka dni przed końcem wojny, kiedy polskie oddziały proponowały im pomoc, więc nie pisz takich fantazji.

          „Trzeba było zadbać o poprawne stosunki z Czechosłowacją znacznie wcześniej, np. nie pchać się bezsensownie na wschód, na linię Berezyny i Dniepru, tylko obronić lub odbić Zaolzie w 1919 r. i narzucić Czechom warunki pokoju.”

          Trzeba było… No to szkoda, że Czesi nas w 1919 zaatakowali. Przy okazji, bzdury piszesz, że się nie broniliśmy, no ale wiesz – mając na jednym froncie Niemców w Wielkopolsce, Ukraińców w Małopolsce, zagrożenie sowieckie, o Śląsku czy Litwie nie mówiąc, to się wszystkiego nie zrobi. Co, może mieliśmy go odbić w 1920, po konferencji w SPA, porzucając obronę Warszawy? Jak takie mądre propozycje podsuwajasz, to naprawdę nie rozumiem, że 1938 się czepiasz, to może nie było mądre, ale mądrzejsze od twoich wynurzeń o 1919 czy 1920.

          „Fakt, że amerykańskie żądania były bezczelnością i popieraniem bolszewizmu w Rosji – nie zmienia tej prawdy, że Polska nie zadbała należycie o przyłączenie uprzemysłowionego Zaolzia i całego Górnego Śląska, bo wolała walczyć o majątki kresowe i „pińskie błota”, CO BYŁO ZUPEŁNIE POZBAWIONE SENSU.”

          Typowe dla ciebie jest zaprzeczanie wszelkiej polskości Kresów, tak wówczas, jak i teraz (piszesz to wiele razy). To bardzo symptomatyczne dla rosyjskiego agitatora. Więc przyjmij do wiadomości, że żyło tam miliony Polaków (wiele, wiele razy więcej niż na maleńkim Zaolziu)i była tam nasza historia, kultura. Kresy to nie tylko „pińskie bagna”, jak w plugawy sposób piszesz, ale też Wilno, Grodno, Lwów. Nie wierzę, by ktoś, kto tak pisze, był Polakiem, a przynajmniej mentalnie. O tym, że bolszewicy parli na Zachód i to zagrożenie też trzeba było zwalczyć, też pewnie nie słyszałeś.

          „Przez całą I wojnę i potem należało już walczyć o Polskę w granicach z 1945 r., może tylko z Grodnem, Brześciem i Lwowem na wschodzie..To byłoby realne i słuszne.”

          Wiesz co, dziękujemy ci za takie rady, doradco spod Urala. I najlepiej też niech te miliony Polaków idą na rzeź, tak jak to zrobiono Polakom nie mieszkającym na terenach włączonych Jakby Polska porzuciła wówczas Polaków na Kresach, to raz, że II RP by była kaleką, nie zdolną wytworzyć tego, czego dokonała w swoim krótkim czasie, a dwa, że po 1945 zamiast PRL mielibyśmy republikę sowiecką, a dziś mielibyśmy mentalność Ukraińców czy Białorusinów. Ale tobie to może odpowiada, „Polaku-Słowianinie”.

          • GG.

            2 września 2018 at 12:33

            .
            To są propagandowe dyrdymały rozbijacza dyskusji, któremu się polska (czyli: słowiańska) Polska nie podoba.
            .
            Nie ma co tego „Tomka” komentować. MYŚLMY PO POLSKU, PO SŁOWIAŃSKU.
            .
            .

          • Tomek

            2 września 2018 at 14:53

            Do @GG

            Fakty o 1919 i 1920 to „dyrdymały”, Kresy i ich znaczenie to „dyrdymały”? No tak, dla jakiegoś „Słowianina”, który jak widać z polskością trochę słabo się utożsamia, może tak.

        • Miszcz Yoda

          2 września 2018 at 13:55

          Q 1919 roku to Francja rozdawał karty w tej części Europy. Gdybyśmy narzucili Czechosłowacji pokój, to by nas tam lubili? Ćpasz czy już całkiem Cię pojebało? Co do reszty bełkotu…Jeden z Twoich endeckich idoli, Grabski, zostawił Sowietom do wymordowania kilkaset tysięcy Polaków. Mięczak Piłsudski zamiast od razu postawić skurwysyna pod ścianę, podpisał jego ,,ustalenia” z Rygi. A skoro to popierasz to niczym się od tego skurwysyna nie różnisz! Jesteś -moralnie-współwinny ofiar z operacji polskiej NKWD z 1937 roku! Hegel miał rację: historia nigdy, nikogo, niczego nie nauczyła! Twój neoendecki bełkot jest tego dowodem…

        • Miszcz Yoda

          2 września 2018 at 13:57

          ,,Myślmy po polsku, po słowiańsku”! Tu Cie boli, sowiecki ciulu! Dam Ci lepszą radę: myślmy! Tak po prostu! Tyle , że dla rusofilnego, polskojęzycznego zjeba to wyzwanie za trudne!

    • Tomek

      2 września 2018 at 11:39

      Już ci kilka osób wyjaśniało, że wypisujesz bzdury typowe dla prorosyjskiego agitatora, a ja to podawałem z szerszym wyjaśnieniem, tutaj więc już tylko skrótowo – bzdurą jest, że to USA wykreowały Hitlera, bzdurą jest, że Wall Streat finansowała bolszewików (jeden z dyskutantów rzucał tu pseudohistoryczną sensacyjną książkę Suttona, która nie podaje dowodów i sama stwierdza, że to tylko hipoteza autora bez twardych dowodów). Głupim jest stwierdzenie, że USA nie broniły Polski w latach 1919-20 czy 1938-39 – a miały z nami jakiś sojusz, żeby miały to czynić zbrojnie? Bo dyplomatycznie wspierały nas akurat, czy to wtedy, czy choćby w ogóle bardzo mocno przyczyniły się do odzyskania przez Polskę niepodległości poprzez tzw. deklarację Wilsona. Niedługo w swoim chorobliwym antyamerykaniźmie zaczniesz pisać, że nam Krzyżaków pokonać nie pomogli…

      Co do planów UK, USA czy Francji rzekomo rzucenia Hitlera na Rosję razem z Polską (czy tam polskim legionem) to też twój wymysł – nie masz na to żadnych dokumentów, podstaw, źródeł.

      Co do Czechosłowacji, owszem, to mogłoby mieć sens, ale jak już napisał ci Miszcz Yoda, nie bardzo była ku temu wola Czechosłowacji. I, przede wszystkim, nie było woli Zachodu, który akurat w sojuszu z Czechosłowacją był (Francją) i wówczas spokojnie by Hitlera zmiótł. A pisanie, że trzeba było iść w sojuszu ze Stalinem, bo on miał pewnie czyściutkie intencje i tylko wojska spokojnie by sobie przez naszą granicę przeszły na pomoc Czechosłowacji, to jest dopiero naiwność.

      Ogólnie, takie wymądrzanie się i jechanie po polskich władzach jakie one to niby głupie, jest bardzo infantylne. Piłsudski o zagrożeniu ze strony Hitlera świetnie wiedział już w 1933 czy 34, próbując rozpocząć wojnę interwencyjną. Polskie państwo szykowało się do wojny – mieliśmy w 39 7-mą największą armię na świecie, na wojsko przeznaczano 25 proc budżetu. A że nie wszystko dało się osiągnąć, np stworzyć broń pancerną, lotnictwo? Sorry, z takiego poziomu, jaki zastaliśmy po rozbiorach, nie da się w 20 lat stać się imperium, stworzyć naraz COP, Gdynię, dywizje pancerne, produkować dla nich paliwo itp. Polska zresztą zakładała, na bazie tajnych stwierdzeń Hitlera (dane naszego wywiadu), że wojna nie wybuchnie przed 1944. Niestety, z pewnych względów, wydarzenia przyspieszyły.

      Oczywiście, warto dyskutować, oceniać polityków, sposób dowodzenia, ale w sposób historyczny, a nie wymyślać koncepcje rodem z fantastyki, że była opcja pójścia razem z Hitlerem czy razem ze Stalinem, jeszcze popierając to ideologicznymi bzdurami o tym, że to USA są najbardziej winne wojny.

      • GG.

        2 września 2018 at 11:46

        .
        Nie siej proamerykańskiej i prozachodniej propagandy.
        .
        Polacy-Słowianie nie gęsi i swoją własną historię mają.
        .
        .

        • Tomek

          2 września 2018 at 12:12

          Polacy, a nie Polacy-Słowianie. Jak ci się w Polsce i wśród Polaków nie podoba, to droga wolna na wschód. Tam właśnie kreują tego typu propagandowe „potworki”, bez żadnego podłoża kulturowego i etosu, jak Polaków-Słowian, jakieś Noworosje itp. I walczą z Zachodem i USA. Tutaj jest cywilizacja łacińska, jak pisał Feliks Koneczny czy Dmowski, a nie turańska.

          • GG.

            2 września 2018 at 12:26

            .
            Polacy to Słowianie.
            .
            Jak ci się Polacy-Słowianie w Polsce słowiańskiej nie podobają – TO DROGA WOLNA NA ZACHÓD (albo NA BLISKI WSCHÓD)!
            .
            W Polsce była i – miejmy nadzieję – znowu będzie CYWILIZACJA PERSONALISTYCZNA (zwana też łacińską), z którą państwa tzw. Zachodu i USA nie mają dziś NIC WSPÓLNEGO, bo są od dawna jej wrogami. I dlatego walczą ze słowiańską personalistyczną Polską i z całą Słowiańszczyzną.
            .
            .

          • Miszcz Yoda

            2 września 2018 at 14:06

            @Tomek Podłączyli internet w psychiatryku i widać efekty…GG, Marian…

          • Tomek

            2 września 2018 at 15:27

            Do @GG

            Polacy to Słowianie tylko genetycznie (czy językowo). Ponad tysiąc lat temu przyłączyliśmy się do kultury zachodniej, łacińskiej i to ona budowała całą naszą tożsamość jako narodu przez cały czas jego istnienia. Z twoimi Słowianami za wschodu, kulturą budującą swoją tożsamość na Biznancjum i Mongołach, nie mieliśmy już przez ten czas nic wspólnego – ani tożsamościowo, ani religijnie, ani pod względem kultury czy zasad ustrojowych. Mało tego, od końca XV wieku mieliśmy z nimi ustawiczne wojny, aż w końcu było to mocarstwo rozwojowe.

            Panslawizm to sztuczny twór, nie mający nic wspólnego z 1000 letnią naszą historią, wymyślony w XIX, a na naszych ziemiach propagowany, żeby nas łatwiej zrusycyzować.

            Nasz naród to Polacy. Nie Słowianie sprzed ponad 1000 lat, czy jacyś nieudolnie wymyśleni Polacy-Słowianie.

        • Miszcz Yoda

          2 września 2018 at 14:03

          A co ci Polacy-Słowianie mają wspólnego z ugrofińskimi Rosjanami? Bo genetyka ma takie zdanie na ten temat…Choć Ty pewnie nie słyszałeś, o jej istnieniu, turbosłowiański przygłupie?

        • Miszcz Yoda

          2 września 2018 at 14:05

          Krótko: spierdalaj do matuszki Rossiji, kacapski patrioto. Powietrze od razu się oczyści, gdy takie turbosłowiańskie szumowiny stąd wyjadą…

    • GG.

      17 września 2018 at 22:10

      .
      Program konferencji „Piłsudski i sanacja – błędy i zbrodnie” (Warszawa, 15.09.2018, organizator: Stowarzyszenie im. Bpa Kajetana Sołtyka):
      .
      .
      1. PROF. LECH WYSZCZELSKI „KLĘSKA WRZEŚNIOWA SKUTKIEM POLITYKI ZAGRANICZNEJ SANACJI” https://youtu.be/JPHwRcH5PAI
      .
      2. Red. Stanisław Michalkiewicz „Sanacja w aspekcie gospodarczo-ustrojowym”
      .
      3. Red. Jan Engelgard „Sojusz z Czechosłowacją – niewykorzystana szansa?”
      .
      4. Prof. Artur Śliwiński „Blaski i cienie sanacyjnej polityki gospodarczej”
      .
      5. Dr Marta Cywińska „Sanacyjny model wychowania i edukacji”
      .
      6. Red. Adam Śmiech „Piłsudczyzna kontra Endecja – zarys historii represji politycznych”
      .
      7. Lek. stom. Anna Pruska-Wiszniowska „Religijność Józefa Piłsudskiego czyli Piłsudski jako rewolucjonista moralny”
      .
      8. Tomasz Ciołkowski „Józef Piłsudski bez retuszu – okultyzm i masoneria w jego życiu”
      .
      9. Dr Mariusz Patey „Przeciwstawne wizje rozwoju Polski sanacji i polskiego obozu narodowego”
      .
      10. Marcin Skalski „Sanacja wobec mniejszości narodowych i prometeizmu”
      .
      11. Tomasz Gryguć „Pan Nikt” „Yacht Czarodziejka – czyli jak sanacja doprowadziła do klęski wrześniowej 1939 r.”
      .
      .

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra