Z zagranicy

Izrael nie wyklucza ataku na irańskie aktywa wojskowe w Iraku

Minister obrony Izraela poinformował, że Izrael może atakować irańskie aktywa wojskowe w Iraku. 

fot. wikimedia.org

Na konferencji prasowej w Jerozolimie minister obrony Izraela – Awigdor Liberman wypowiedział się na temat aktualnych stosunków Izrael – Iran – Irak.

„Oczywiście monitorujemy wszystko co dzieje się w Syrii i w przypadku irańskiego zagrożenia nie ograniczamy się jedynie do terytorium syryjskiego. To musi być jasne.”

Dodał, że z jakimkolwiek zagrożeniem ze strony Iranu, Izrael będzie od razu walczyć.

„Będziemy walczyć z jakimkolwiek zagrożeniem ze strony Iranu i nie ma znaczenia skąd ono pochodzi (…) Izraelska wolność jest całkowita. Zachowujemy swobodę działania.”

Do tych słów nie odniósł się na razie ani rząd Stanów Zjednoczonych, ani Iraku.

 

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

10 komentarzy

10 Komentarzy

  1. gieptil

    3 września 2018 at 17:17

    Warto wiedzieć że mały Izrael z pewną pomocą z USA zbudował trójwarstwowy system obrony przeciwpowietrznej ( warstwa dolna – Żelazna Kopuła, średnia – Proca Dawida, wysoka – Arrow II i Arrow III ).
    W 5 razy większej Polsce już z 10 lat mówi się że trzeba coś podobnego u nas zrobić, bo systemy posowieckie wkrótce pójdą ma złom. I jak na razie nie zrobiono nic, tylko się mówi i mówi tak bardziej w ramach publicystyki. Aż nagle ktoś wpadł na pomysł że trzeba pilnie, pilnie, BARDZO PILNIE kupić obronę przeciwrakietową dla samej tylko Warszawy ( reszta Polski może zdychać ). I kupili pilnie, i wydali niemal cały, całkiem spory, wieloletni budżet przewidziany na modernizację obrony przeciwpowietrznaj w całej Polsce. Ta sprawa, jak i wiele podobnych pokazuje że tam jest aż gęsto od agentury. Tam przy zakupach uzbrojenia dla polskiego wojska.
    Te do niczego nam niepotrzebna stare fregaty, które o mało co kupiliśmy, to oczywisty przykład działania obcej agentury. Ci którzy to wymyślili, którzy to podpowiadali, ci którzy to forsowali powinni już gnić w ciemnym lochu.

    • gieptil

      3 września 2018 at 17:25

      Aha, Patrioty to tylko warstwa średnia, odpowiednik Procy Dawida. I nie ma pewności że Proca Dawida nie jest lepsza. Mały Izrael o gabarytach dwóch naszych województw potrafi, a w Polsce dziwna niemoc. Przecież mamy wielu zdolnych inżynierów, spokojnie choćby tę jedną warstwę byśmy sami zrobili za to co poszło za te dwie baterie patriotów ( 4,75 mld.$ ). Za to kasa już się rozeszła, przepłacone wielokrotnie. Gdybyśmy robili to naszymi siłami sama już produkcja ( nie prace badawczo rozwojowe ) wyniosłaby za takie dwie baterie najwyżej 1 mld. $, a możliwe że tylko pół miliarda. I moglibyśmy tego naprodukować tak aby zakryć całą Polskę.

    • gieptil

      3 września 2018 at 17:53

      Ciekawy motyw. Indie chcą kupić S-400 od Rosji mimo że USA grożą im za to sankcjami. Jak się zdaje Indie nie myślą kupować jak my bardzo drogiego systemu obrony powietrznej od USA, a niekoniecznie I klasy. Wolą pójść na sankcje i kupić sprzęt lepszy i tańszy.
      https://www.defence24.pl/indie-i-s-400-waszyngton-rozwaza-wprowadzenie-sankcji

      • bobik

        3 września 2018 at 18:26

        @gieptil,
        Indie chcą kupić od Rosji bo ruzumieją, że potencjalnym agresorem może być tylko USA.
        USA natomiast się burzy bo rozumie że w razie konfliktu ich samoloty będą spadać.
        Swoje własne systemy mogliby zdalnie dezaktywować a tych rosyjskich nie.

        • Tomek

          3 września 2018 at 20:57

          Tak, bez wątpienia Indie obawiają się ataku USA:)))). To już chyba prędzej Marsjan…

          Indie, przede wszystkim rywalizują z Pakistanem i w jakimś zakresie Chinami (które z kolei z Pakistanem trzymają. USA w tym zakresie raz wspiera jeden kraj, raz drugi (choć generalnie np. apelują, aby jeden i drugi nie rozwijał programów jądrowych), ostatnio bardziej Pakistan, czego efektem są różne tam dyplomatyczne przepychanki i decyzje o zakupie sprzętu.

  2. Figa

    3 września 2018 at 17:19

    Prowokują parchy, oj prowokują…………. czekam niecierpliwie kiedy się doigrają!!!!

    • PM

      3 września 2018 at 20:22

      Jak to się u nas mówi „Pan Bóg nierychliwy, ale sprawiedliwy”.

  3. Tomasz

    3 września 2018 at 21:09

    U S A Fderacja Rosyjska Niemcy Wlk Brytania Izrael to rozbójnicy walczący o swoje interesy polityczne.Polityka to nie przyjaźń tylko interesy silniejszego gracza politycznego .

  4. hania

    3 września 2018 at 22:35

    Indie przystąpiły do BRICS
    Mogą się bać jankeskiej bandyterki
    Pomału kończy się handelek oparty na bezużytecznych zielonych.

  5. rychu

    3 września 2018 at 23:46

    Cos sie ulało z neonu

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra