Z kraju

Początek roku szkolnego i lewica znowu zaczyna wojnę o religię w szkole

Krytyka Polityczna wzywa rodziców, żeby zgłaszali sprawy do prokuratury, jeśli ich dzieci mają okienko z powodu lekcji religii.

Jest to tworzenie kolejnego fałszywego problemu, byle nastawiać ludzi przeciwko Kościołowi i wierze katolickiej. Jest to jednak typowe dla lewicy, żeby posługiwać się metodą walki klas – nastawienia jednych przeciwko drugim, jątrzenia, prowokowania i posługiwania się środkami administracyjnymi.

Publicyści Krytyki Politycznej przygotowali nawet gotowe pismo, jakie może wysłać każdy rodzic do dyrektora strasząc go, że jego działanie jest łamaniem polskiego prawa.

 

źródło: http://krytykapolityczna.pl/felietony/agata-diduszko-zyglewska/katecheza-szkola-dyskryminacja/

 

 

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

11 komentarzy

11 Komentarzy

  1. Zebek

    9 września 2018 at 10:55

    Kto tak skutecznie zadziałał, że Polacy zdurnieli i w swojej Ojczyźnie pozwolili zainstalować sie rozlicznym, wrogim sobie agenturom szachrajskiej międzynarodówki w postaci mediów, wielkich wydawnictw, lóż, fundacji, agencji, organizacji..jawnym szpiegom i kanaliom. Wywalmy toto w cholerę…. może jeszcze nie jest za późno

    • GG.

      9 września 2018 at 12:07

      .
      Krytykowanie lekcji religii w szkole NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z WALKĄ KLAS !
      .
      Za komuny Kościół prowadził katechizację na swoim terenie i za swoje pieniądze, a religijność była znacznie większa niż dzisiaj.
      .
      Była on także znacznie lepsza jakościowo – zwłaszcza w epoce kard. Wyszyńskiego.
      .
      Dzisiaj mamy do czynienia albo z mentalnością modernistyczno-liberalną, albo z mentalnością fanatyczno-sekciarską w łonie polskiego Kościoła. Obie te postawy są NIE DO PRZYJĘCIA.
      .
      Kościołowi grozi upaństwowienie – jak w Rosji, czy w Niemczech.
      .
      Należy w tej sytuacji wyprowadzić nauczanie religii ze wszelkiego typu szkół i odtworzyć naukę religii TYLKO DLA CHĘTNYCH, na koszt księży i rodziców.
      .
      Kościół znacznie rozbudował swoją infrastrukturę w miastach, więc pomieszczenia do nauki religii w parafiach na pewno się znajdą.
      .
      Ożywi się w nich życie religijne i towarzyskie, a w szkołach ustaną wszelkie podejrzenia o indoktrynację czy dyskryminację religijną.
      .
      Szkoła nie powinna służyć do wymuszania postaw światopoglądowych (deklaracji wyznaniowych).
      .
      Wystarczy, że będzie podkreślała zalety Dekalogu w kontekście postulatu ODBUDOWANIA CYWILIZACJI PERSONALISTYCZNEJ.
      .
      .

      • Chiński Górol

        9 września 2018 at 13:59

        No i pozostanie tylko indoktrynacja ateistyczno-modernistyczna.

        • GG.

          9 września 2018 at 15:22

          .
          @ Chiński Górol
          .
          Dlaczego ma pozostać? – trzeba ją zwalczać, każda indoktrynacja młodzieży jest zła.
          .
          Dzieci i młodzież powinny w szkole zdobywać wiedzę, a wpajanie im prawd światopoglądowych i moralnych powinno należeć wyłącznie do rodziców.
          .
          Z tego właśnie powodu telewizja, radio i internet są dziś równie szkodliwe dla dzieci jak szkoła.
          .
          Wbijają obcy kod kulturowy do młodych głów i dążą do zglajszachtowania dzieci i młodzieży.
          .
          Do zniszczenia mówienia i myślenia po polsku, do zatarcia słowiańskich regionalnych odrębności i – ogólnie – naszej polskiej (czyli: słowiańskiej) tożsamości.
          .
          Nowa ewangelizacja w żadnym razie nie powinna polegać na wymuszaniu robienia lekcji religii w szkołach i płacenia na to przez wszystkich rodziców, a jednocześnie na zgadzaniu się Kościoła i wiernych (!) na systemowe wynaradawianie dzieci przez szkoły poprzez np. przymusową naukę języka angielskiego i nie-słowiańskiej, prozachodniej wersji historii, uzgodnionej, oczywiście, z USA/NATO/UE/Izraelem i z kim tam jeszcze.
          .
          .

      • Miszcz Yoda

        9 września 2018 at 14:11

        Ujadaj, sowiecki trollu! Tyle Twego!

  2. jok

    9 września 2018 at 14:22

    Są różne czasy, etapy – rozwiązania zmieniają się….
    W połowie lat 80-ch, „opozycja” zwana „demokratyczną, niedestrukcyjną, niekorowską” podwieszała się pod Kościół aż miło. Kościół chyba też jeszcze się tak do końca nie podporządkowywał „opozycji demokratycznej”, co w dużym stopniu ośmielam się dostrzegać dziś.
    Wygląda, że były to działania – w dużym stopniu taktyczne, w dużym stopniu wykorzystujące – ze strony „opozycji demokratycznej”.

    Religię „do szkół”, mimo pewnej demonstrowanej niechęci czy braku entuzjazmu, wprowadził rząd Mazowieckiego, o którym – o ile pamiętam – M. Miszalski pisał, że szukano do niego wręcz ostentacyjnie osób pochodzenia ż-skiego (jakoś nikt Miszalskiemu chyba procesu nie założył z tego powodu). Taka taktyka.

    Dziś osoby mniej więcej z podobnych kręgów, chcą usuwać religię ze szkół, w atmosferze antykościelnej, antykatolickiej nagonki, tak to widzę. To może bardziej szczere, może operacyjne (czyli więcej niż taktyczne), choć może nie strategiczne działanie. Niemniej sądzę, że to pozoracja działań, przynajmniej na razie.

    Strategicznie patrząc – z ich punktu widzenia – oczywiście Kościół ma mniej więcej zniknąć.
    No, ale strategiczno-operacyjnie, do czasu „zniknięcia”, powinien być kontrolowalny.
    Wobec tego nie jestem pewien czy nie będą chcieli zostawić religii w szkołach, oczywiście w atmosferze ciągłego niepokojenia, gadania o zniewoleniu itd.

    Dlaczego tak sądzę?
    a) Uważam, że lekcje religii są bardziej kontrolowalne, gdy są w szkole, przynajmniej na razie, a nuż któryś ksiądz zacznie mówić o „roszczeniach”?
    b) Można ciągle gadać o zniewoleniu itp., bardzo korzystnie pijarowsko….

    • jok

      9 września 2018 at 14:25

      Ale BŁĄD – chodziło mi o „opozycję korowską”, jak najbardziej

      • GG.

        9 września 2018 at 15:49

        .
        Dziękuję za poparcie mojej tezy, że dla dobra Kościoła i narodu (Polaków-Słowian) należy odtworzyć własne, niezależne od państwa i samorządów katolickie struktury edukacyjne, a nie bawić się w wojenkę katolicko-antykatolicką („prawicowo”-„lewicową”) w państwowych szkołach i umożliwiać nie-Słowianom wzniecanie konfliktów zastępczych, ośmieszanie chrześcijan i stosowanie polityki „dziel i rządź” wobec całego naszego narodu, i to w sytuacji, gdy tylko ok. 1/3 Polaków chodzi w niedziele do kościoła.
        .
        .

        • jok

          9 września 2018 at 17:12

          GG, nie poparłem – jak mi się zdaje:) – takiej tezy, a przynajmniej nie jednoznacznie.
          Może, po jakimś zastanowieniu się…?

          Wyraziłem tylko opinię, co – moim zdaniem – mniej więcej kieruje „opozycją demokratyczną i jej okolicami” w ich działaniach w stosunku do Kościoła na poziomie „religia w szkołach”…

  3. Ateista

    9 września 2018 at 18:59

    Religia w szkole jest niepotrzebna. Kiedyś religia była w salach katechetycznych, wszyscy chętni chodzili i nikt nie miał z tym problemu. Wtedy chodził ten kto chciał a nie kto musiał.
    Wiadomo jednak o co chodzi – o PIENIĄDZE…

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra