Z zagranicy

Rosja: Terroryści w Syrii mogą wytwarzać broń chemiczną

Zdaniem wiceministra spraw zagranicznych terroryści w Syrii mogą wytwarzać broń chemiczną. 

fot. Pixabay.com

Rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Oleg Syromołotow oznajmił, że terroryści w Syrii mogą produkować broń chemiczną i otrzymują wsparcie materialne i techniczne z zagranicy.

Udzielił także wywiadu dla Sputnika, w którym powiedział, że terroryści w Syrii oraz Iraku mają różnego rodzaju „dokumenty naukowe i techniczne do produkcji broni chemicznej, mają sprzęt i urządzenia chemiczne”.

Dodał, że są też terroryści, którzy przygotowują się do prowokacji używając przy tym broni chemicznej.

Jego zdaniem kontynuowane jest ograniczenie obecności wojsk rosyjskich w Syrii. 

 

 

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

6 komentarzy

6 Komentarzy

  1. GG.

    10 września 2018 at 20:08

    .
    Czy to zupełna paranoja polityczna, czy jakiś teatrzyk medialny dla nie-żydowskich mas?
    .
    Oficjalna propaganda putinowska ma coraz większe problemy z wytłumaczeniem swym odbiorcom w Rosji i poza jej granicami, dlaczego Trump i jego ekipa są – co najmniej od szczytu w Helsinkach! – przyjaciółmi Putina i jego nie-słowiańskiej ekipy, a jednocześnie kontynuują wraz z innymi państwami NATO przeciwrosyjską wojnę na Bliskim Wschodzie, a minister Ławrow zmuszony jest uskarżać się publicznie na „narastanie konfrontacji między Rosją i USA” u granic samej Rosji, w tym na Ukrainie (zob.: ria.ru/politics/20180904/1527831753.html , 04.09.2018).
    .
    Poniżej kuriozalny tekst RIA Novosti i Sputnika, który daje się podsumować: „im bardziej nas bombardują i otaczają, tym większa przyjaźń między nami kwitnie”. Jest to bardzo dziwna i niestrawna dla Polaków-Słowian
    .
    .
    LOGIKA AMERYKAŃSKIEJ KAMPANII WYBORCZEJ W EPOCE POSTPRAWDY
    .
    „Iwan Daniłow, autor bloga Crimson Alter i publicysta RIA Novosti próbuje nam wyjaśnić, dlaczego wybory do kongresu USA zmuszają Donalda Trumpa do przeprowadzenia ataków rakietowych na Syrię i jakie konsekwencje dla wszystkich kluczowych graczy w regionie może to spowodować.
    .
    Telewizja CNN poinformowała, że AMERYKAŃSKA GENERALICJA I SŁUŻBY SPECJALNE JUŻ SPORZĄDZIŁY LISTĘ CELÓW W SYRII, KTÓRE ZOSTANĄ ZBOMBARDOWANE po tym, jak syryjska armia po raz kolejny zostanie oskarżona o użycie broni chemicznej przeciwko cywilom i tak zwanej „umiarkowanej syryjskiej opozycji”.
    .
    W tym konkretnym przypadku realna sytuacja w ogóle nie ma żadnego znaczenia: najwyraźniej zbombardują niezależnie od okoliczności. Co więcej żaden wpływ informacyjny a nawet ujawnienie i podanie do wiadomości publicznej całego mechanizmu przygotowania kolejnej „chemicznej prowokacji” nie powstrzymają amerykańskich wojskowych i waszyngtońskich „jastrzębi”.
    .
    W pewnym sensie nie chodzi tu nawet o Assada i nie o syryjski konflikt w ogólnym zarysie. Niestety Syrię zbombardują wyłącznie na potrzeby amerykańskiej polityki wewnętrznej. Naloty nie są niezbędne, ale w tej chwili takiego scenariusza można uniknąć tylko, jeśli w amerykańskiej agendzie wewnątrzpolitycznej i informacyjnej pojawi się temat, który na kilka miesięcy całkowicie przyćmi „kwestię syryjską”.
    .
    Niestety wyciek na temat już zatwierdzonych planów nalotów zorganizowany przez CNN to swojego rodzaju szantaż wizerunkowy, którego bezbronną ofiarą padnie prezydent USA. Trump znalazł się w bardzo niewygodnej sytuacji: gdy Białe Hełmy przy wsparciu i pod kierunkiem brytyjskich służb specjalnych zorganizują kolejną prowokację w Syrii, prezydent USA nie będzie miał możliwości uniknięcia ataku i eskalacji konfliktu, oświadczając coś w stylu: „Sztab Generalny po namyśle postanowił, że nie trzeba tego robić”.
    .
    Po wycieku CNN, rezygnacja z nalotu na Damaszek w odpowiedzi na (wyraźnie fejkowy) incydent z użyciem broni chemicznej media, a także wszelacy senatorzy i kongresmeni odpowiedzialnością obarczą Trumpa, który po raz kolejny zostanie oskarżony o współpracę z Kremlem. To niewielki problem, ale obecne zaostrzenie się syryjskiego kryzysu przypada na okres maksymalnej niepewności pozycji amerykańskiego przywódcy: w USA pełną parą trwa kampania wyborcza, a „prawybory” odbędą się już za miesiąc.
    .
    Jeśli amerykański przywódca zrezygnuje z bombardowania Syrii, można będzie śmiało prognozować co następuje: inscenizowane kadry z „umierającymi po zatruciu sarinem syryjskimi dziećmi” będą emitowane przez wszystkie amerykańskie kanały w ciągu całej kampanii wyborczej z towarzyszącym komentarzem, że Putin na pewno ma materiały kompromitujące Trumpa, skoro ten ostatni nie chce ukarać „krwawego Assada” i „pokazać Putinowi amerykańskiej potęgi”.
    .
    Z punktu widzenia obecnej waszyngtońskiej administracji nie można dopuścić do takiego ryzyka, dlatego Syria najprawdopodobniej zostanie zbombardowana, przy czym na pokaz i z maksymalnym nagłaśnianiem w mediach, wielokrotnym wyolbrzymianiem wyrządzonych szkód i strat syryjskiej strony. Co więcej w interesie oficjalnego Damaszku byłoby zgranie się z Trumpem w tym spektaklu – w przypadku, jeśli ostatni rzeczywiście będzie potrzebował tylko medialnego show na potrzeby krajowe.
    .
    Na szczęście BEZLITOSNA LOGIKA POLITYCZNA AMERYKAŃSKIEJ KAMPANII WYBORCZEJ radykalnie zmniejsza szansę na to, że Waszyngton zechce czegoś więcej, niż tylko kolejnej punktowej demonstracji siły, po której można będzie ogłosić zwycięstwo nad wrogiem i przywrócenie sprawiedliwości. OGŁOSZENIE PRÓBY ZMIANY RZĄDÓW W DAMASZKU LUB WYBUCH KOLEJNEJ WOJNY NA BLISKIM WSCHODZIE Z BEZPOŚREDNIM AMERYKAŃSKIM UDZIAŁEM, A TAKŻE WYRAŻENIE GOTOWOŚCI DO STARCIA ZBROJNEGO Z ROSJĄ W CELU USUNIĘCIA ASSADA – TO WSZYSTKO JEST BOWIEM NIEZAWODNYM PRZEPISEM NA PRZEGRANIE WYBORÓW.
    .
    Przecież „jądro elektoratu” Trumpa słusznie odbierze każde z tych oświadczeń jako dowód na zdradę ze strony prezydenta. A właśnie poparcie tego „jądra”, które pójdzie za Trumpem na koniec świata, jest jego jedynym realnym zabezpieczeniem przed impeachmentem. Wychodząc z powyższych założeń można prognozować, że Amerykanie przeprowadzą naloty na Damaszek, natomiast raczej nie zdecydują się na działania zbrojne w Syrii w celu odwrócenia biegu wojny domowej i wyrwania zwycięstwa z rąk rosyjsko-syryjskiej koalicji. W tym jest bardzo duża zasługa rosyjskiej armii, a także rosyjskiego kierownictwa politycznego, które przez wiele lat nie szczędziło sił i środków na rozwój uzbrojenia, a zwłaszcza tak zwanej „triady jądrowej”.
    .
    Jedyna rzecz, którą Amerykanie mogą sobie zapewnić w Syrii, to głęboka moralna satysfakcja oraz powód do mówienia, że wygraliby, gdyby im bardzo zależało. Można mieć stuprocentową pewność, że za kilka lat Hollywood nakręci serię blockbusterów o bohaterskich zwycięstwach amerykańskich służb specjalnych w Syrii nad rosyjskimi, irańskimi i syryjskimi „dzikusami z kałasznikowem” i JUŻ W ROKU 2020 PRZECIĘTNY OBYWATEL USA BĘDZIE PRZEKONANY, ŻE SYRYJSKĄ WOJNĘ WYGRAŁY USA, TAK SAMO, JAK OBECNIE WIERZĄ, ŻE POKONAŁY WIETNAM. NIC NIE DA SIĘ TU ZROBIĆ: EPOKA POSTPRAWDY [1] JUŻ NADESZŁA, a my niestety na razie nie mamy własnego odpowiednika Hollywoodu do masowego włamywania się do umysłów mieszkańców innych państw.
    .
    Koniec końców główne zwycięstwo znajduje się na płaszczyźnie fizycznej, a nie informacyjno-wirtualnej i przynajmniej w wojnie syryjskiej to zwycięstwo jest już blisko. Co więcej: zwycięstwo okazało się korzystne z gospodarczego punktu widzenia. Dzięki sukcesom w Syrii Rosja uniemożliwiła realizację projektu katarskiego gazociągu do Europy, przeprowadziła świetną operację marketingową i ogromnie zwiększyła eksport swojej broni na Bliski Wschód i najważniejsze – była w stanie w praktyce udowodnić graczom regionalnym takim jak Arabia Saudyjska, że z Kremlem da się korzystnie i bezpiecznie porozumieć w istotnych kwestiach. Na przykład na temat wspólnej kontroli nad światowym rynkiem ropy naftowej. W tym świetle prawdopodobna „bombowa” amerykańska akcja PR to przykry drobiazg, który w gruncie rzeczy niczego nie zmieni.
    .
    Rosja wypiera USA z kluczowego regionu planety.
    .
    Iwan Daniłow”
    .
    Źródło: Opinia: Trump będzie bombardować Damaszek, bo nie ma innego wyjścia https://sptnkne.ws/j2EG (04.09.2018). Pierwszy akapit za: sptnkne.ws/j4fS (03.09.2018).
    .
    [1] – Zob.: Postprawda pl.wikipedia.org/wiki/Postprawda
    .
    .

  2. finka

    10 września 2018 at 20:52

    Senator amerykański o szykowanej prowokacji http://www.prisonplanet.pl/polityka/amerykaski_senator,p1375611709

  3. Paweł Paleczny

    10 września 2018 at 20:58

    Polecam artykuł pt.
    „Krótka historia islamskiego terroru we Francji” – konkretny z wieloma informacjami i faktami

    http://sila-lewicy.pl/info-dnia/105-krotka-historia-islamskiego-terroru-we-francji

  4. frate

    10 września 2018 at 21:37

    A w POlin terroryści ze służb specjalnych ABW i innych mają wyprodukowaną broń chemiczną w tonach i tylko czekają na odpowiednią godzinę, by ją użyć przeciwko miejscowym tubylcom otumanionym propagandą, sukcesu a o tym nie piszecie, a pis tych gnojów jeszcze finansuje z naszych podatków!!! Syria to była tylko przygrywka do tego co ma być w POlin i to szybciej niż myślicie!!!

  5. fdsfdsgfdsg

    10 września 2018 at 23:57

    Ostrzeżenie emerytowanego generała
    Ci którzy walczyli w ostatniej wojnie totalnej (II wojna światowa) w większości odeszli. Ci którzy pozostali słyszeli ich wyciszone głosy. Jesteśmy już w czwartym pokoleniu od II wojny światowej … i wszystkie obecne pokolenia amerykańskie uwierzyły w następujące rzeczy o wojnie:

    – Wojny to sprawy przewlekłe, mogą trwać 10 lat lub dłużej
    – Wojny to konflikty na niskim poziomie
    – Wojny nie wpływają na amerykańskie społeczeństwo (my bombardujemy innych, oni nas nie)
    – Niewielu potrzeba do kontynuowania wojny. (Obecnie mniej niż 0.5% naszego społeczeństwa służyło w wojsku.)
    – Wojna jest dobra dla gospodarki
    – Status quo zachowuje się niezależnie od wyniku wojny
    – Bóg jest po naszej stronie.

    Jeśli historia ma być przewodnikiem, to każda z powyższych opinii rozpadnie się w czasie następnej wojny.

    Biorąc pod uwagę to co powiedziałem, uważam, że następna wojna:
    – Potrwa tylko 2-3 tygodnie
    – Będzie to konflikt na wysokim szczeblu, kiedy zginie więcej ludzi niż we wszystkich wcześniejszych wojnach razem
    – Dotknie amerykańskie społeczeństwo
    – Wpłynie na każdego – nie tylko na tych w mundurach
    – Zdziesiątkuje gospodarkę. Ci którzy nie zginą od razu będą walczyć by przeżyć późniejszą wrogość
    – Zniszczy status quo i wprowadzi nowy porządek
    – Pokaże, że Bóg już nie jest po naszej stronie. Postanowiliśmy Go porzucić, więc uszanował naszą wolną wolę.

    Twoja witryna proponowała wiele rozwiązań o tym co ludzie powinni robić. Twoje niedawne artykuły doradcze były wspaniałe. Oczywiście, najlepszym sposobem na przeżycie wojny totalnej jest nie uczestniczenie w niej. Biorąc to pod uwagę, co może zrobić przeciętny Amerykanin?

    – Opuść pole walki, którym w wojnie totalnej jest cały kraj. Wyjedź na południe za równik.
    – Jeśli nie możesz opuścić kraju, wyjedź z miasta.
    – Przygotuj się najlepiej jak możesz na wojnę i czas po niej.
    – Napraw relacje z Bogiem.
    – Dostrój się do natchnienia Ducha Świętego. Pierwsi chrześcijanie mieli kazane poprzez wizje, sny i proroków uciekać zanim Rzymianie splądrowali miasto w 70 AD.

    pełni nadziei, że wreszcie i imperia doświadczą tego czego nie żałują innym
    haratają się na przedpolach ale u siebie nie

  6. Dick

    11 września 2018 at 12:26

    Już we wcześniejszych prowokacjach z bronią chemiczną w Syrii były informacje, że terroryści produkują broń chemiczną, by później oberczyć rząd Asada atakiem.

    Oczywistym jest dla każdego myślącego człowieka, że Asad nie miał i nie ma potrzeby używać jakiejś broni chemicznej. Czy to na terrorystów czy cywilów.
    Trzeba mieć kompletnie wyprany mózg, by wierzyć w te kłamstwa.
    Syria jest taką samą ofiarą jak Irak czy Libia.
    Choć bliżej jej do Libii.
    Bogaty kraj przy pomocy stworzonej „opozycji demokratycznej”, a tak naprawdę tysięcy szkolonych i uzbrojonych przez Zachód i Izrael terrorystów został obrócony w gruzy. Trwa tam permamentna wojna domowa do dziś…

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra