Polskość

Jak z najszlachetniejszego kruszcu – o polskim patriotyzmie

Od prawie trzydziestu lat Polacy są osądzani przez lewicowe i liberalne środowiska opiniotwórcze, zarówno w kraju, jak i za granicą, jako ksenofobi, antysemici i nacjonaliści, a od pewnego czasu również jako homofobi, chociaż termin homofobia nie zyskał aprobaty wolnych od poprawności politycznej akademików i publicystów, jako swoiste uroszczenie językowe.

Ale pozostawmy tę ostatnią sprawę do osobnego rozważenia.
Wnuczka generała Stanisława Maczka, dziennikarka, przyjechała na reportaże do USA; gdy na pytanie, kim jest, odpowiedziała, że jest Polką, całe grono wykrzyknęło od razu jednym głosem: – A, to ty jesteś antysemitka! W rezultacie, jak powiedział kiedyś Jeremi Królikowski, wieloletni wydawca swoistego okapi wśród periodyków, a mianowicie czasopisma „Arche” – w III RP „Polaków nauczono wstydzić się patriotyzmu”. Tak, albowiem ów osąd powszechny i jednoznaczny obejmuje również postawę czystego patriotyzmu, ukształtowanego w Polsce przez wieki, wolnego od wszelkich przechyłów w kierunku nacjonalizmu, szowinizmu czy jakiejkolwiek nietolerancji.

To ten rodzaj racjonalnej miłości Ojczyzny, będącej zarazem postawą walki o sprawiedliwość i prawa człowieka, oraz o prawa narodów, którą żywili zarówno polscy szwoleżerowie napoleońscy, jak i powstańcy listopadowi i styczniowi, a także ci, co „na stos, rzucili swój życia los”. A więc postawy uniwersalnej w swej charakterystyce, wbrew niesprawiedliwym zarzutom mówiącym o jakiejś ciasnocie umysłowej i zaściankowości.

„Ja jestem z zaścianka” – mówił Wojciech Kilar, kompozytor światowej sławy, twórca muzyki (m.in. do filmów hollywoodzkich) nie znającej granic. Tymczasem tego rodzaju stanowisko dla legionu bojowników political correctness jest nie do przyjęcia i stanowi dowód na to, że w swych zarzutach mają rację. W ich własnym przekonaniu, naturalnie.

Oskarżanie Polaków o ksenofobię jest szczególnie wymyślne i przewrotne, a w rzeczywistości bezpodstawne i śmieszne, gdyż dotyczy narodu, który w dziejach raczej był oskarżany o cudzoziemszczyznę, Aleksander Fredro, jak wiadomo, napisał na ten temat komedię pod takim właśnie tytułem (dokładnie: Cudzoziemczyzna), a Juliusz Słowacki, jak pamiętamy, chłostał ojczyznę swoim ciętym językiem:
Polsko! lecz ciebie błyskotkami łudzą;
Pawiem narodów byłaś i papugą (…)

Czyżby Polacy tak radykalnie się zmienili, zamieniając postawę otwartą na świat i dobra zeń płynące (i materialne, i duchowe), na lęk przed obcymi? Nonsens! Nie ma żadnego, najbledszego choćby śladu tego rodzaju przemiany w naszych najnowszych dziejach. Świadczą o tym dane o powszechnym poparciu akcesji wolnej Polski do NATO i do Unii Europejskiej oraz niezmienny (mimo ciężkich doświadczeń z niedawnej przeszłości, włącznie ze zdradą sojuszników i to kilkakrotną,) kult Zachodu, jego cywilizacji i kultury, aż po chętną (zbyt chętną!) recepcję jej spaczonych objawień!

Nie mówiąc już o bałwochwalczym wręcz stosunku do USA. Gdzież więc ta ksenofobia, gdzież ów lęk? Czy w długich kolejkach do ambasady amerykańskiej, by wziąć udział w niesprawiedliwej z gruntu loterii wizowej, a nuż się uda?!

Patriotyzm polski kształtował się, jak powiedziałem, przez wieki, i to w szczególnych warunkach. Zaznaczam nawiasem, że nie napisałem „patriotyzm Polaków”, ponieważ ta racjonalna miłość Ojczyzny obejmuje również wielu spośród tych, którzy Polskę sobie za Ojczyznę przybrali, Litwinów, Rusinów, Tatarów, Ormian, Żydów, Niemców, Szkotów, Holendrów czy Włochów lub Francuzów.

Będąc na cmentarzu żołnierzy polskich na Monte Cassino, skwapliwie policzyłem groby, nad którymi nie było krzyży, lecz gwiazdy Dawida – jest ich osiemnaście. To dużo, zważywszy trzy tysiące dezerterów, których gen. Anders nie kazał ścigać i którzy odłączyli się od wojska w Palestynie, by walczyć o wolne państwo Izrael. Z mojego punktu widzenia, a sądzę, że nie tylko z mojego – nie ma większych patriotów polskich od tej osiemnastki,
Wracając do dziejów dawniejszych kształtowania się postaw patriotycznych – trzeba by chyba sięgać aż po Zawiszę Czarnego, który walczył na rzecz Węgrów, i do szczególnego stosunku między szlachtą polską a władzą królewską, który w końcu (liberum veto, przywileje, złota wolność szlachecka aż po anarchię różnych rokoszy i konfederacji) przyniósł najczarniejsze karty polskich dziejów, ale przez wieki miał pozytywne znaczenie, bo kształtował postawy w wolności, a nie pod jakimkolwiek przymusem, wreszcie unia z Litwą, najpierw personalna, a potem – od 1569 roku, od Unii Lubelskiej – realna.

Zatrzymajmy się nad tą unią. Wymagało to przecież szczególnej wyobraźni politycznej, wszakże Zygmunt August mógł z łatwością przyłączyć Wielkie Księstwo Litewskie siłą do Polski. Tak postąpił w 1569 roku z częścią jego ziem – Wołyniem, Bracławszczyzną i Podlasiem, za aprobatą szlachty polskiej, aby w ten sposób przykłonić Litwinów skutecznie do zawarcia Unii Lubelskiej, gdy obrady Sejmu Lubelskiego szły opornie, a delegaci litewscy z Radziwiłłem na czele opuścili je nawet obrażeni, w obawie utraty swoich przywilejów i swej władzy. Wszystko się dobrze skończyło, bo Polacy tego właśnie chcieli, z królem na czele, gdyż to było mądre i stawiało zaporę wrażej imperialnej Moskwie, jakiej nie postawiono by w żaden inny sposób.

Unia Lubelska to też był przejaw głęboko ujętego patriotycznego myślenia, wykluczającego szowinizm i wynoszenie się ponad innych, o czym świadczy m.in. krytyka stanowiska Stanisława Orzechowskiego zawartego w Quincunxie, w którym wybitny ten pisarz Złotego Wieku wyróżnia Rzeczpospolitą jako królestwo, a Litwie przysądza rolę księstwa, opierając swoje rozumowanie na pojęciach wyższości i niższości.

Uznanie dla pisarskiego kunsztu Orzechowskiego znalazło swój wielokrotny wyraz, na równi jednak z potępieniem jego szowinistycznych zapędów. Nie sądzę, by w tych opiniach następowała ekstrapolacja późniejszej, XIX-o- i XX-wiecznej, wrażliwości na ocenę wcześniejszych wydarzeń. Tutaj mieliśmy do czynienia z constansem, od XVI wieku aż po dzień dzisiejszy. I co więcej, trwał on również pod piórami profesorów historii i historii literatury, których opcje były zbliżone do Narodowej Demokracji, jak np. pod piórem prof. Juliusza Nowaka-Dłużewskiego.

Bez wątpienia, największy wpływ na ukształtowanie się ostatecznej niejako formy polskiego patriotyzmu, miały wydarzenia związane z popadnięciem Polski w niewolę i z próbami wydostania się spod jarzma trzech zaborców.

Już w okresie Oświecenia, poprzez działania prowadzące do stworzenia nowoczesnego społeczeństwa i demokratycznego ustroju, począwszy od reformy szkolnictwa ks. Stanisława Konarskiego, tego, który odważył się być mądrym, i jego dzieła przeciwko liberum veto. Potem była Konfederacja Barska (jakże bliska Juliuszowi Słowackiemu!), tak szkodliwie interpretowana przez marksistowskich historyków antypolskich, następnie dzieła Staszica, Kołłątaja (reorganizacja Akademii Krakowskiej), Piramowicza (Towarzystwo do Ksiąg Elementarnych) – wszyscy wymienieni to księża katoliccy, choć zapewne nie ortodoksyjni, mówiąc eufemicznie.

Dalej – pierwsze na świecie ministerstwo oświaty, czyli Komisja Edukacji Narodowej, wreszcie szczyt – Konstytucja 3 Maja. Pośród tych wydarzeń, z ich klimatu i wartości rodziły się, by tak rzec, zalążki nowoczesnej postawy patriotycznej, hartowanej potem w licznych walkach „za Wolność Waszą i Naszą”, (szczególnie w okresie napoleońskim, ale i później) i zmagania powstańcze aż po lata 1914-1920 i wielkie zwycięstwo nad bolszewikami, które uchroniło przed rewolucyjną pożogą nie tylko Polskę, ale i Europę Zachodnią.

Reforma oświaty w Polsce międzywojennej i jej skutki w postaci nowoczesnego, europejskiego szkolnictwa powszechnego i średniego, a także wysoki poziom naukowy uniwersytetów, szczególnie Jagiellońskiego oraz im. Jana Kazimierza we Lwowie i Stefana Batorego w Wilnie, jak również ich oddziaływanie społeczne, wysiłki i osiągnięcia gospodarcze Kwiatkowskiego i Grabskiego (Gdynia, złotówka, COP) – to czynniki które w dalszym ciągu współkształtowały postawy młodego pokolenia, silnie związanego duchowo z Kościołem katolickim (choć nie wyłącznie) i jego nauką oraz zasadami moralnymi.

Do tego trzeba dodać fantastyczny dorobek kultury i sztuki, literatury i publicystyki w przebogatej palecie prasy tego okresu, na czele z lewicującymi, ale umiarkowanie, „Wiadomościami Literackimi” Mieczysława Grydzewskiego. To te czynniki łącznie sprawiły, że pokolenie to, szczególnie inteligenckie w szerokim pojęciu tego słowa, zdało najtrudniejszy egzamin w dniach śmiertelnego zagrożenia kraju ze strony dwóch zbrodniczych totalitaryzmów Hitlera i Stalina.

Czyż Zośka, Alek i Rudy, wraz z ich wychowawcą, Aleksandrem Kamińskim, nie byli takimi patriotami, będąc zarazem dziedzicami i obrońcami europejskiego etosu? Tak samo jak rtm. Pilecki, płk Sojczyński – „Warszyc”, Rodowicz – „Anoda”, gen. Fieldorf-Nil (nie mający ani kropli krwi polskiej w swoich żyłach!), kpt. Zygmunt Szyndzielarz – „Łupaszka” i tysiące innych. Oni zostali przyjęci po bohaterskiej śmierci (żaden z nich nie uląkł się komunistycznych oprawców i nie ugiął przed ich żądaniami) , jak mówi Poeta, do „grona zimnych czaszek / do grona swoich przodków: Gilgamesza, Hektora, Rolanda / obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów”.

Nikomu chyba nie trzeba udowadniać, że patriotyzm powstańców warszawskich nie miał nic wspólnego z zaściankowością, nacjonalizmem czy szowinizmem, że zahartował się w potwornym ogniu walki także przeciwko tym niebezpiecznym pokusom, którym młodzi Polacy, walczący nie tylko o swoje miasto i swój kraj, o jego wolność i suwerenność, w swej miażdżącej większości nigdy nie ulegali.

O tym, o co oni walczyli, tak pisał Kazimierz Wierzyński w wierszu pt. 1-go września 1944:
Jeśli padnie Warszawa, to nie miasto padnie,
I nie polska stolica w podziemiach swych skona,
Lecz wolność wszystkich ludzi, zdeptana gdzieś na dnie,
I prawda wszystkich czasów, przez wszystkich zdradzona.

I tak zahartowaną formę polskiego patriotyzmu obserwujemy również dzisiaj, od kilku lat intensywniej niż przedtem obecną w społeczeństwie, zwłaszcza w młodszym pokoleniu, choć nie wyłącznie. A dzieje się to w Polsce, której suwerenne władze nigdy, jak pisał Jacek Trznadel w książce Spór o całość. Polska 1939-2004, nie zarządziły ani nie wzięły udziału w żadnej antysemickiej hecy (nie mówiąc o zbrodniach), która przed wojną nie zgodziła się na zorganizowanie kongresu faszystowskiego w Warszawie, w której organizacje o charakterze nacjonalistycznym i szowinistycznym poddawane są nieustającej chłoście kpiny, szyderstwa i potępienia.

Blisko półwieczny okres panowania komunizmu, mimo spowodowania wielu szkód, nie zmienił tego w sposób zasadniczy, tak jak nie zmienił polskiego wychylenia ku Zachodowi, do którego jesteśmy przywiązani tysiącem widzialnych i niewidzialnych nici od stuleci. Gorzej oddziałał w tej mierze okres ostatnich blisko trzech dekad, wskutek propagandy przeciw Polsce i polskości, przeciw polskiemu patriotyzmowi, o czym pisałem na początku tego tekstu, a także przeciwko polskiemu katolicyzmowi!

A propos, kiedy mowa o polskim katolicyzmie, to nasuwa się pewne porównanie: otóż tak jak przy jego dominacji w narodzie, I Rzeczpospolita pozostawała „państwem bez stosów”, a jej władca mawiał do szlachty:” nie jestem władcą waszych sumień”, tak samo w dziedzinie długo kształtującej się formy patriotyzmu, sposobu okazywania miłości ku własnej ojczyźnie, wbrew wszelkim pokusom, nie towarzyszą żadne skrajne postawy wynoszenia się ponad inne narody, rozdmuchiwania nadzwyczajnej dumy, graniczącej z pychą i pogardą wobec innych, warunkowania postaw patriotycznych kwestiami etnicznymi itp.

Taki jest ów fenomen polskiego patriotyzmu, jak z najszlachetniejszego kruszcu, bez żadnych przymieszek….

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

24 komentarze

24 Komentarzy

    • GG.

      13 września 2018 at 15:00

      .
      Biernacki: „Bez wątpienia, największy wpływ na ukształtowanie się ostatecznej niejako formy polskiego patriotyzmu, miały wydarzenia związane z popadnięciem Polski w niewolę i z próbami wydostania się spod jarzma trzech zaborców.”
      .
      Albo autor nie ma pojęcia o czym pisze, ale jest jednym z owych „utrwalaczy” szkodliwych dla Polaków-Słowian powstańczo-insurekcyjnych MITÓW.
      .
      Profesor Jerzy Łojek pisał:
      .
      „Polityczne i militarne znaczenie działania Legionów Polskich było niewielkie, nawet propagandowo raczej nikłe (…) Idea walki czynnej o odbudowę Rzeczypospolitej przygasła zresztą prędko. Kiedy w roku 1800 w otoczeniu Tadeusza Kościuszki powstała słynna później broszura Czy Polacy mogą się wybić na niepodległość? – sugerująca, że oczywiście, byle tylko cały naród polski, z włościaństwem włącznie, zerwał się do czynu zbrojnego – oddźwięk tej myśli okaże się niewielki. (…) Przewaga materialna trzech mocarstw rozbiorowych i ich solidarność wydawały się czynnikiem uniemożliwiającym raz na zawsze jakąkolwiek walkę o nowe państwo polskie w pełni niepodległe. (…) Opinia szlachecka ziem dawnej Rzeczypospolitej nie sprzyjała odbudowie Rzeczypospolitej w sojuszu z Francją Napoleona. Słusznie czy niesłusznie, wiązano ówczesną Francję z tradycją Wielkiej Rewolucji, obawiano się zburzenia istniejącej struktury społecznych uprzywilejowań i systemu władzy, widząc w panowaniu imperialnej Rosji gwarancje zachowania dotychczasowego ustroju. (…) Żadna z konspiracji tego okresu – aż do uformowania sprzysiężenia w Szkole Podchorążych w połowie grudnia 1828 roku – nie uzna idei niepodległości za istotę swego programu. (…) w czasie Powstania Listopadowego doszedł do głosu i faktycznie się sformułował (chociaż nie został wyraźnie wyartykułowany) program antynomiczny wobec programu niepodległościowego: polski program antyniepodległościowy. (…) jest również faktem, iż klęska Powstania (Styczniowego) wywołała w świadomości narodowej szok potworny, którego analogii można szukać dopiero po klęsce sprawy polskiej w II wojnie światowej (…). Idea niepodległości załamała się na lat kilkadziesiąt. Zaczęło dominować przeświadczenie, że odbudowa niepodległego państwa polskiego jest w ogóle niemożliwa, a jedyną osiągalną formą egzystencji społeczeństwa polskiego może być autonomia w obrębie państw zaborczych.” (J. Łojek, Idea niepodległości w okresie zaborów, „Przegląd Katolicki” nr 16-17/1987).
      .
      .

      • GG.

        13 września 2018 at 15:47

        .
        BARDZO SZKODLIWYM MITEM JEST RÓWNIEŻ TWIERDZENIE, ŻE MASOŃSKIE OŚWIECENIE i MASOŃSKA „REWOLUCJA 3 MAJA” UKSZTAŁTOWAŁY PATRIOTYZM POLAKÓW-SŁOWIAN
        .
        Mit Komisji Edukacji Narodowej i mit konstytucji 3 maja – to efekt wspólnej propagandowej roboty masonów i socjalistów (zarówno tych pobożnych, jak i zeświecczonych) w XIX i XX wieku.
        .
        Według prof. Łojka, „Oświecenie polskie – mimo wyraźnych przemian światopoglądowych w epoce rozbiorów – nie rozprzestrzeniło się dostatecznie szeroko. Pisze [Władysław] Smoleński: „Ogół, nie wyjmując szlachty średniej, nie przestawszy być szczerze ortodoksalnym, dla haseł wieku żywił uczucia wrogie, spiskował z zakonami przeciwko Komisji Edukacyjnej.” (…)
        .
        Paradoks historii miał sprawić, że przez 70 lat po utracie odrębnego bytu państwowego społeczeństwo polskie wiązać miało swoje emocje narodowe i działania niepodległościowe bardziej z tradycją Polski przedoświeceniowej niż reformatorskiej, raczej z Barem niż Komisją Edukacyjną.”
        .
        Źródło: Jerzy Łojek, Wokół sporów i polemik. Seria druga, Wyd. Lubelskie, Lublin 1984.
        .
        .
        BEZ PRZESZŁOŚCI NIE MA PRZYSZŁOŚCI.
        .
        NARÓD, KTÓREMU JEGO „AUTORYTETY” BUDUJĄ PRZYSZŁOŚĆ W OPARCIU O SZKODLIWE MITY – STANIE SIĘ W KOŃCU MITEM.
        .
        .

        • GG.

          17 września 2018 at 12:27

          .
          WYSTĄPIENIE PROF. WYSZCZELSKIEGO: „KLĘSKA WRZEŚNIOWA SKUTKIEM POLITYKI ZAGRANICZNEJ SANACJI”
          .
          „Klęska wrześniowa skutkiem polityki zagranicznej sanacji” – Prof. Lech Wyszczelski – Konferencja „Jedynie prawda jest ciekawa – Piłsudski i sanacja” – 15.09.2018, Warszawa
          https://youtu.be/JPHwRcH5PAI (16.09.2018).
          .
          .

  1. Natalia

    13 września 2018 at 14:33

    Nie dziwię się lewakom,komuchom ,stadu bab,które się zachowują jakby nie miały rozumu,
    że nie podoba im się Polski Patriotyzm,Nacjonalizm.Winę za tę sytuację ponoszą wszystkie rządy po odzyskaniu ,,wolności”.Nie przeprowadzono dekomunizacji.Bardzo niewiele się zmieniło.Agenci,zdrajcy, hochsztaplerzy,przestępcy gospodarczy żyją bardzo dobrze.Większość narodu żyje skromnie,lub bardzo skromnie.
    Nie ma niestety wśród nas wybitnych postaci z Armii Krajowej,czy Żołnierzy Niezłomnych.
    Społeczeństwo polskie śpi,griluje. Wydaje im się ,że za nich pracę wykonają inni.
    Rządy zachowują się,działają jakby nie byli Polakami.Niby nasz PIS krzywym okiem patrzy na patriotów.Pozwala na chamskie teksty,niewybredne ataki,obrażanie polskich bohaterów.
    Pozwala na ohydne wypowiedzi ,działania,oraz profanacje naszej świętej wiary.Może to znaki końca czasów.
    Bóg,Honor i Ojczyzna.

    • andrzejw

      13 września 2018 at 17:01

      Natalio, napisałaś:”Nie ma niestety wśród nas wybitnych postaci z Armii Krajowej, Żołnierzy Niezłomnych” A ja myślę, że były, są i będą. Bardzo dobrze pokazał to autor w swoim artykule. Dziś, mimo ponad 70 lat powojennej obcej nam propagandy, gdy patrzę na biel i czerwień kibiców na stadionach świata,wyrozumiałość dla naszej narodowej jedenastki, Marsz Niepodległości, obronę przed zalewem obcych wartości, to wiem na pewno, że gdyby co,to nic się z nami nie zmieniło.

    • Lila

      13 września 2018 at 17:14

      To nie tak,ze śpimy.Polacy nigdy nie śpią.Prawdziwi Polacy mają oczy i uszy szeroko otwarte a usta otwieraja powoli.To tylko polskojęzyczni dra się a rozum osła mają.Nasz rząd udaje ,że jest polski.Ci ludzie powinni odczuć wstyd i poczuć odrazę POLAKÓW za swoją politykę czerwonej marchewki.

      • GG.

        14 września 2018 at 11:32

        .
        Prawdziwi Polacy, to Polacy-Słowianie.
        .
        Skoro, jak piszesz, „Nasz rząd udaje, że jest polski” – TO JAK ON MOŻE BYĆ „NASZ”?
        .
        Czy jednak rządy warszawskie po 1989 roku udawały, że składają się z Polaków-Słowian? – NIE!
        .
        Dlatego mamy ciągle taki sam podział, jaki był za komuny: MY (Polacy-Słowianie) i ONI (nie-Słowianie – ale, oczywiście, nie tylko żyjący w Polsce Żydzi, ale także np. uaktywnieni w ostatnich dekadach Niemcy, czy silnie „prący na szkło” element mieszany).
        .
        Podział ten idzie w poprzek wszelkich instytucji państwowych i samorządowych, partii, ruchów, stowarzyszeń, mediów, przedsiębiorstw prywatnych i państwowych, placówek naukowych, oświatowych, kulturalnych i klerykalnych.
        .
        Przeciwnicy tego naturalnego podziału usiłują go osłabić poprzez lansowanie FAŁSZYWYCH ALTERNATYW typu:
        .
        – „prawica” kontra „lewica”,
        .
        – „pobożni” kontra „ateusze”,
        .
        – „przedsoborowi” kontra „posoborowi”,
        .
        – „liberałowie” kontra „faszyści” (a. „narodowi socjaliści”),
        .
        – „progresywni prokapitaliści” kontra „konserwatywni prokapitaliści”,
        .
        – „atlantyści” kontra „duginiści/eurazjaci”,
        .
        – „chorzy na rusofobię” kontra „chorzy na putinofilię” (bo rusofilia nie jest chorobą, podobnie jak nie jest nią słowianofilia czy polonofilia).
        .
        .
        Te alternatywne podziały to wpuszczanie Polaków-Słowian w kanał, rozbijanie ich, uniemożliwianie NAM wystąpienia pod jednym polskim (czyli: słowiańskim) sztandarem W OBRONIE NASZEGO POLSKIEGO, SŁOWIAŃSKIEGO INTERESU NARODOWEGO I W OBRONIE CAŁEJ SŁOWIAŃSZCZYZNY.
        .
        Należy skupić się właśnie na tym.
        .
        .

  2. impossible game

    14 września 2018 at 03:18

    These and more safety rules should be taught to every student even at a young age. And teaching should not only be in classrooms but also on the streets as for actual learning.

  3. Leszek1

    14 września 2018 at 03:43

    Dziekuje Autorowi za wartosciowy artykul.
    Jednak nie moge sie zgodzic na negatywne okreslanie nacjonalizmu.
    „Nikomu chyba nie trzeba udowadniać, że patriotyzm powstańców warszawskich nie miał nic wspólnego z zaściankowością, nacjonalizmem…”
    Szanowny Panie.
    Nacjonalizm polega m.in. na tym, ze dane panstwo powinno byc rzadzone przez obywateli tego wlasnie panstwa, a nie przez obcych.
    Przeciwienstwem nacjonalizmu jest internacjonalizm, czyli takie wymieszanie substancji narodowych, by w tym kisielu znikly panstwa, narody i rasy, a powstala globalna masa ludzka, rzadzona przez tych, ktorzy to wymyslili i pragna ten burdel sobie podporzadkowac.
    Powstancy warszawscy bronili sie wlasnie przed internacjonalizmem, czyli przed podporzadkowaniem Polski – obcym, niemieckim czy sowieckim okupantem. Obecnie inni internacjonalisci podporzadkowali sobie Polske.

  4. Grze

    14 września 2018 at 11:53

    Artykuł znakomity, dziękuję, to prawdziwa uczta. Natomiast zdjęcie przyprawia mnie o dreszcze. Kojarzy mi się z tzw. Małym Powstańcem, w mojej opinii największą hańbą polskiego oręża. Nawet sowieci, w natrudniejszych momentach wojny, nie pozwalali walczyć dzieciom.

    • Leszek1

      14 września 2018 at 12:37

      @Grze.
      O czym Ty mowisz?
      To, ze nawet dzieci rozumialy potrzebe walki ze zlem, nazywasz hanba !
      Jezeli nie czujesz dumy z ich postepowania, jezeli takie postepowanie przyprawia Cie o dreszcze (pewnie ze strachu), to nie jestes Polakiem.
      Wy nie rozumiecie Polakow. Nie potraficie zrozumiec, ze potrafia walczyc do ostatka o wartosci, ktorych tez nie pojmujecie.
      Bo co to dla was – Honor ? Bo co to dla was – Ojczyzna, Bo co to dla was – Bog?
      Zamiast w Boga, wierzycie w pieniadze. Zamiast Ojczyzny dajecie ludziom Globalizm. Honor wymieniliscie na klamstwo i pomowienie.
      Wasz swiat jest zboczony i te wszystkie zboczenia chcecie nam oferowac.
      Uwazajcie, bo mozecie sie pomylic.
      Coraz wiecej ludzi widzi wasza gre.
      W dwudziestym roku tez mysleliscie, ze macie Europe w swoich rekach. Prawda?

    • Marian

      14 września 2018 at 13:09

      @Grze, faktycznie, patriotyzm to nie zabawa dla dzieci. Dzieci niech się uczą tabliczki mnożenia, ortografii i szacunku dla starszych. Przyjdzie czas, że dostaną swoje 5 minut w historii.
      „Ucz się słuchać, abyś umiał rozkazywać, gdy czas padnie”. Kononpnicka

      • Marian

        14 września 2018 at 13:10

        „A na tygrysy mają visy, to warszawiaki, śmieszne dzieciaki są”

        • Leszek1

          15 września 2018 at 01:15

          @Marian.
          Nie bluznij.
          Niemcy bardzo dobrze nauczyli WSZYSTKICH Warszawiakow specyficznej tabliczki mnozenia.
          Ale co TY mozesz o tym wiedziec ?

          • Marian

            16 września 2018 at 21:34

            @Leszek1, niedawno jeden poważny z wąsami kandydat na prezydenta Warszawy powiedział, że Warszawiacy walczyli bo chcieli wolności, tylko ci źli Niemcy im nie pozwolili, a źli Rosjanie nie pomogli. Ale za to pierwsze dni powstania to była euforia…
            No i tak sobie pomyślałem, co opowiada w piekle samobójca, który wyskoczył z 20. piętra: Słuchajcie koniec lotu to była masakra, rozpryśnięty mózg i flaki na krzakach. Ale te pierwsze sekundy, to była euforia, to boskie doświadczenie wolności… Dla tych kilku sekund było warto 😉

  5. GG.

    14 września 2018 at 12:11

    .
    Polacy-Słowianie preferują naukowy
    .
    TRÓJSTOPNIOWY OPIS POSTAW I UCZUĆ DO WŁASNEGO NARODU I PAŃSTWA:
    .
    1. patriotyzm – miłość do własnego kraju,
    .
    2. nacjonalizm – miłość do własnego narodu,
    .
    3. szowinizm – wypaczona wersja nacjonalizmu, stawiająca swoją nację ponad innymi nacjami i gardząca nimi.
    .
    Postulat nacjonalistyczny – to suwerenne rządy danego narodu w danym państwie.
    .
    A postulat patriotyczny – to rządy obywateli w danym państwie, bez względu na ich wyznanie i narodowość.
    .
    Dla Polaków-Słowian najlepsza byłaby dziedziczna monarchia mieszana z królem-Słowianinem biorącym wyłącznie żony-Słowianki i społeczeństwem stanowym, reprezentowanym w sejmie. Wówczas byłby to ustrój polski o charakterze nacjonalistyczno-patriotycznym.
    .
    Bez zbędnych odchyleń, fobii i radykalizmów.
    .
    .
    .

    • GG.

      14 września 2018 at 14:43

      .
      Oczywiście, Polacy-Słowianie odrzucają propagandowe pojęcia
      .
      a/ „narodu amerykańskiego” i „Amerykanów” jako nazwy jego członków,
      .
      b/ „narodu sowieckiego/radzieckiego” i „ludzi sowieckich/radzieckich” jako nazwy jego członków,
      .
      c/ „narodu ruskiego/rosyjskiego” – w sensie pólnocnoamerykańskim: na określenie zbiorowiska ludów różnych ras, wyznań i narodowości – i „Ruskich” jako nazwy jego członków.
      .
      Naród, to coś, co trwa 1000 lat. A nie żaden stworzony ad hoc konglomerat. Przez masonerię, imperialistów czy bolszewików.
      .
      Amerykanie, to mieszkańcy wszystkich trzech Ameryk.
      .
      Ruscy, to Słowianie mówiący w języku rosyjskim (lub językach własnych) i żyjący w Europie Wschodniej w kilku państwach.
      .
      .
      Polskie, etniczno-plemienne pojęcie narodu jest znacznie lepsze dla Polaków-Słowian, niż jego masońsko-socjalistyczne multikulturowe wykoślawienia istniejące w USA i Rosji.
      .
      .

      • GG.

        15 września 2018 at 11:07

        .
        Północno-amerykańskie i carsko-bolszewickie wykoślawienia IDEI I POJĘCIA NARODU profesor Giertych (w ślad za prof. F. Konecznym) nazywa próbą tworzenia syntezy różnych cywilizacji.
        .
        Są to próby beznadziejne:
        .
        „Koneczny uważał cywilizację łacińską[-personalistyczną] za najwyższą, gdyż jest najbardziej wymagająca wobec swoich członków. Gdy nie jest broniona, gdy nie czyni się wysiłków by ją promować, niższe, to znaczy mniej wymagające cywilizacje, zwyciężą. PRÓBY ŁĄCZENIA CYWILIZACJI I TWORZENIE ICH SYNTEZY, PROWADZĄ DO STANU ACYWILIZACYJNEGO, A OSTATECZNIE DO ZWYCIĘSTWA TEJ NAJNIŻSZEJ.” (M. Giertych, Wojna cywilizacji w Europie).
        .
        .
        Nic nie stoi na przeszkodzie, by Polacy-Słowianie i Ruscy-Słowianie (a także Czesi, Słowacy i południowi Słowianie) odtworzyli Słowiańszczyznę jako wspólną strefę cywilizacji personalistycznej (zwanej też łacińską), zachowując przy tym swoją odrębność państwową i narodową (etniczno-plemienną).
        .
        Polityczną organizację tej strefy możemy nazwać Konfederacją Słowiańską.
        .
        .
        .

    • Leszek1

      15 września 2018 at 01:32

      Polacy nigdy nie byli szowinistami.
      Natomiast skrajnym szowinizmem charakteryzuja sie niektorzy Slowianie w stosunku do Polakow.
      Szeroko znane sa przypadki wyczynow Slowian ukrainskich – Wolyn, Warszawa, czy Slowian rosyjskich – Operacja Polska z 1938, 111 tysiecy zarejestrowanych trupow, Katyn, Gulagi, Kolyma … Nie sposob wymienic wszystkich zbrodni rosyjskich Slowian na Polakach – za dluga lista.

      • bobik

        18 września 2018 at 20:17

        Jacy tam z Rusków Słowianie?
        Wymieszani z Mongołami mniej więcej po połowie – tacy to Słowianie.

        U nas słowiańskość też bardzo dostała po łbie od czasów Gingis Khana i Ogedei Khana.

  6. lendzian

    14 września 2018 at 20:23

    Takie oto widzenie sprawy Polacy prawosławni, spraw aktualnych mają(chyba jednak odmienne odmienne w tej sprawie, od entuzjazmu wasali.

    https://religions.unian.net/orthodoxy/10260849-v-polskoy-pravoslavnoy-cerkvi-napomnili-chto-dlya-predostavleniya-avtokefalii-neobhodimo-soglasie-vseh-pomestnyh-cerkvey.html

  7. lendzian

    16 września 2018 at 12:21

    Co w tej sprawie (poniżej) robi IPN?
    Przecież ustawa jest i winien ją wykonywać.
    Nie można na terenie RP, nazwami ulic czcić nazistowskich kolaborantów.

    http://isakowicz.pl/sprzeciw-wobec-ulicy-szeptyckiego-kolaboranta-hitlerowskiego/

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra