Z kraju

Polski antysemityzm. Klasyczne urojenie polskiej lewicy

By Konradm – Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=20705449

Jednym z wielu urojeń składających na lewicową tożsamość, jest przekonanie o polskim antysemityzmie.

Choć antysemityzm to pogląd oparty na przesądach rasowych, zakładający potrzebę eksterminacji Żydów lub ograniczenia ich praw, i właściwie nikt w Polsce nie opiera swoich poglądów na przesądach rasowych, ani nie domaga się eksterminacji Żydów lub ograniczenia ich praw, to i tak lewica bredzi o rzekomym polskim antysemityzmie.

Lewica antysemityzmem nazywa całkowicie słuszne postulaty odebrania Żydom przywilejów, zaprzestania dyskryminacji i marginalizacji Polaków, równouprawnienia Polaków, umożliwienia Plakom partycypacji w korzyści płynących z przemian ustrojowych. Antysemityzmem ma być też polska troska o prawdę historyczną, pamięć o polskich męczennikach nie tylko tych mordowanych przez Żydów komunistów, ale też i tych mordowanych przez Niemców (bo jak się okazuje Żydzi chcą mieć monopol na bycie ofiarami holocaustu). Rzekomym antysemityzmem Polaków, są nawet przejawy sympatii wobec Żydów, jak idiotyczne wieszanie sobie obrazków przedstawiających Żyda z pieniążkiem, co ma podobno zapewnić powodzenie finansowe.

Kolejnym przejawem bzdurnych utyskiwań na urojony polski antysemityzm jest, opublikowany na lewicowym portalu „Krytyka Polityczna”, artykuł Bożeny Koffty „Żyd stosowany”, w którym to lewicowa publicystka dostrzegła przejaw polskiego antysemityzmu, a nawet polskiej współodpowiedzialności za holocaust i marzec 68.

Zdaniem autorki artykułu na lewicowym portalu wielu Polaków to antysemici, „w polskiej kulturze odruch antysemicki, antysemickie „wyjaśnienia”, antysemickie kalki są zawsze gotowe do startu. To, co antysemickie, staje się w Polsce neutralne”.

W opublikowanym na „Krytyce Politycznej” artykule widać, że filosemicka i antypolska narracja wyrasta z komunistycznego bełkotu. Przykładem tego jest stwierdzenie autorki tekstu, że „polskiej pamięci zostali żydowscy bankierzy, lichwiarze i handlarze, a wypadł z niej polski ekonom i jego bicz, którym trzaskał po plecach chłopów niezgorzej niż dozorcy niewolników na plantacjach bawełny na południu USA”.

Zdaniem lewicowej publicystki głupi zwyczaj wieszania „wizerunku Żyda z pieniążkiem” jest „polski” a nawet „wszechpolski” (czyli jak można podejrzewać Roman Dmowski nakazał go swoim zwolennikom).

Dla Bożeny Koffty „wizerunku Żyda z pieniążkiem” to „odpowiedź antysemickiej kultury na nowe okoliczności ekonomiczne. Antysemickiej, to znaczy o mocno i głęboko zakorzenionym antysemickim prawzorze, który ma różne mutacje i różnie się objawia w kulturze (…), bo leży on, by tak rzec, na polskiej ziemi rodzinnej, pod językiem, pod ręką, pod nogą”.

W zwariowanej lewicowej opinii Bożeny Koffty „Żydek z pieniążkiem” jest „polską odpowiedzią na kapitalizm, na polskie, neoliberalne podejście do niego, na fakt, że polskie państwo w myśl polskiego najpowszechniejszego rozumienia neoliberalizmu pozostawiło ludzi samym sobie”.

Lewicowa publicystka uważa, że wieszanie obrazka z Żydem do góry nogami „jest bowiem gestem przemocy – w tym wypadku przemocy symbolicznej. To gest żądania, a nie prośby”. Antysemickie ma być też utożsamienie Żydów „z kapitalizmem, z bankiem, z interesem, z pieniądzem (…) geszeftem”. Takie podejście lewicy do sprawy jest przejawem jej myślenia odrzucającego doświadczenie historyczne, z którego wiemy, że Żydzi na ziemiach Polskich zajmowali się właśnie handlem a nie rolnictwem, że rynek finansowy od czasów monarchii był zdominowany przez Żydów – więc wiedza o historii Polski i Europy pokazuje, że taki stereotypowy obraz Żyda był jak najbardziej słuszny.

Dla Bożeny Koffty „wizerunku Żyda z pieniążkiem” to przykład tego, że jednym z podstawowych paradygmatów polskiej kultury jest „paradygmat antysemicki”, i że w związku z tym paradygmatem trzeba odrzucić tradycyjną kulturę polską. Komentując taką lewicową opinie trzeba po pierwsze stwierdzić, że nieprawdą jest, że paradygmatem kultury polskiej jest antysemityzm (takie stwierdzenie jest bzdurne, pozbawione dowodów). A nawet gdyby było prawdę to zbrodnią było by usuwać z kultury polskiej Mickiewicza (za wiersz „Pchła i rabin”), Staszica, Reymonta (za „Ziemie obiecaną”), czy Sienkiewicza (za „Wiry”). Zapewne nowa nie antysemicka kultura polska składała by się z filosemickich kawałków okraszonych gejowską pornografią.

Według lewicowej publicystki antysemityzm w kulturze to choroba, „antysemicki prawzór, wzorzec wtopiony w treści polskiej kultury tak mocno, tak przepleciony, zmelanżowany z innymi treściami, że dla wielu ludzi porządkowanie i pojmowanie świata bez niego jest niemożliwe”.

Dla lewicowej publicystki antysemickie jest pozytywne przedstawianie Polaków „w tym znaczeniu, że zatrzymuje to, co uznane za żydowskie i używa tego w opozycji do tego, co polskie. Polacy nie potrafią szacher-macher, geszefty nie płyną w ich krwi, kręte drogi bankowości są im obce, pieniądz się do nich nie klei – bo nie są Żydami”.

W filosemickie i antypolskie brednie lewicowej publicystki doskonale wpisuje się jej stwierdzenie, „że w 1968 roku, po 23 latach od zakończenia wojny, wypędzono jeszcze tę resztkę z resztki w ohydny sposób”. Przypomnę, że przedstawianie emigrantów marcowych często zbrodniarzy komunistycznych, beneficjentów komunistycznej tyrani, i ich rodzin, którzy przegrali rywalizacje o dominacje w zbrodniczej organizacji jaką była PZPR, jako ofiary polskiego antysowietyzmu, choć Polacy byli wówczas zniewoleni przez komunistów (wśród których Żydzi odgrywali znacząca role) jest jednym z najważniejszych dogmatów polskiej lewicy kształtowanej przez środowiska „Gazety wyborczej”.

Zdaniem lewicowej publicystki Polaków powinno się leczyć z ich antysemityzmu. Komentując taka opinie trzeba przypomnieć o tym jak więźniów politycznych w ZSRR uznawano za psychicznie chorych na schizofrenie bezobjawową i zamykano w psychiatrykach. I o tym, że Związek Sowiecki był pierwszym państwem w którym uznano antysemityzm za zbrodnie, za którą surowo karano.

W opinii lewicowej publicystki walkę z polskim antysemityzmem powinno się prowadzić w szkołach. Taka opinia lewicowej publicystki potwierdza to, że edukacja dla lewicy jest instrumentem indoktrynacji dzieci w duchu lewicowym, i by przeciwdziałać takiej lewicowej indoktrynacji należy wprowadzić czeki oświatowe i sprywatyzować szkolnictwo by polscy patrioci mogli posyłać swoje dzieci do szkół patriotycznych wolnych od lewicowej indoktrynacji.

Publicystka „Krytyki Politycznej” w swoim artykule rytualnie biadoli nad chrześcijańskimi korzeniami antysemityzmu (postać Judasza miała utrwalać antysemickie stereotypy), nad tym, że biedni Żydzi byli zmuszeni zajmować się lichwą – szkoda, że lewicowa publicystka nie dostrzega tego, że zajmowanie lichwą było lekkim i zyskownym zajęciem, a praca na roli, która była udziałem polskich chłopów była zajęciem ciężkim i niezyskownym.

Autorka tekstu opublikowanego na stronach „krytyki Politycznej” kreśli też nieprawdziwy, dla każdego kto ma minimalną wiedzę o historii świata zachodniego, obraz rzekomych cierpień Żydów w całej Europie. Zdaniem Bożeny Koffty „gminy żydowskie w Europie, od średniowiecza po XX wiek, podobnie w okresie Zagłady, wiedziały, że są skazane na posiadanie pieniędzy. Musieli opłacać niezliczone podatki (o wiele więcej niż chrześcijanie), musieli mieć na wykupywanie się przed wygnaniem, przed pogromem, przed szantażem. Musieli mieć pieniądze, żeby przeżyć w świecie chrześcijan, a potem żeby w nim cokolwiek osiągnąć”.

Według Bożeny Koffty polski antysemicki stereotyp Żyda z pieniążkiem to też dowód na współudział Polaków w holocauście. Zdaniem lewicowej publicystki „w czasie Zagłady z przekonania o nierozdzielności Żydów i pieniędzy wynikały w Polsce bardzo konkretne sytuacje. Np. to, że Żydów z reguły najpierw grabiono, a potem denuncjowano, że ich obdzierano i wyłudzano cokolwiek mieli. Nawet butelka wody dla konających w transporcie – przepraszam za banał – kosztowała złoty pierścionek czy obrączkę. Kiedy byli już tylko wychudzonymi szkieletami, wierzono, że mają w brzuchu worek diamentów. Żydzi powinni wyłaniać z siebie złoto, srebro i dolary jak bezmierny skarbiec Ali Baby”.

Zdaniem Bożeny Koffty „w czasie tzw. „suchego pogromu” w 1968 roku trzymano się tej tradycji. Celnicy, w rękach których znajdowali się wyjeżdżający, z błogosławieństwem dziesiątków przepisów, którymi wsparła ich polska administracja, obdzierali Żydów jak chcieli. Upokarzali ich przy tym do woli, dokuczali i nękali na setki sposobów”.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

7 komentarzy

7 Komentarzy

  1. michu

    21 września 2018 at 12:18

    To nie urojenie to biznes (w którym też biorą udział użyteczni bez swojej wiedzy i zgody) ;).

    • GG.

      21 września 2018 at 13:06

      .
      Rzeczywiście, tzw. „lewica” zdecydowanie przesadza z tym posądzaniem tzw. „prawicy” o antysemityzm.
      .
      Pani Agnieszka Malinowska zamieściła tu 17.09.2018 r. notkę: prawy.pl/79476-onz-musi-uznac-przesladowanie-chrzescijan-na-bliskim-wschodzie-za-ludobojstwo/ , w której czytamy:
      .
      „National Review poinformował, że Europejskie Centrum [na rzecz] Prawa i Sprawiedliwości prosi Organizację Narodów Zjednoczonych o uznanie prześladowań chrześcijan w Syrii i Iraku za ludobójstwo.
      .
      „ONZ musi bronić praw wszystkich mniejszości religijnych, w tym chrześcijan w Iraku, Syrii i każdego innego miejsca, w którym ISIS angażuje się w ludobójstwo, bez zwłoki” – stwierdzono.”
      .
      TO AMERYKAŃSKI „ŻYD MESJANISTYCZNY” JEST ZAŁOŻYCIELEM EUROPEJSKIEGO CENTRUM NA RZECZ PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI
      .
      Wymienioną w powyższej notce p. Malinowskiej organizację pn. European Center for Law and Justice (Europejskie Centrum na rzecz Prawa i Sprawiedliwości, ECLJ) założył w 1997 roku „Żyd mesjanistyczny” JAY ALAN SEKULOW, syn Stanleya Sekulowa i Natalii Wortman, wnuk urodzonego w 1904 r. w Polsce Samuela Sekulowa i Estery Miller, który pełnił wówczas funkcję głównego radcy prawnego (Chief Counsel) w amerykańskiej centrali tej organizacji: The American Center for Law & Justice (ACLJ), gdzie do dzisiaj pracuje, będąc jednocześnie członkiem zespołu konsultantów prawnych Donalda Trumpa, powołanego w związku ze śledztwem w sprawie powiązań otoczenia Trumpa z rosyjskimi urzędnikami.
      .
      „Żydzi mesjanistyczni (pełna nazwa: „żydzi mesjanistyczni, synowie Nowego Przymierza”) – jak czytamy w Wikipedii – to WYZNAWCY ZARÓWNO JUDAIZMU, JAK I CHRZEŚCIJAŃSTWA. Wyznawcy judaizmu nie uznają żydów mesjanistycznych za żydów, lecz za sektę chrześcijańską, sprzeczną z judaizmem. Również prawo państwa Izrael nie uznaje ich za Żydów.”
      .
      W tym roku w inicjatywy propagandowe ECLJ angażowali się tacy eurodeputowani z listy PiS, jak
      .
      – Marek Jurek, eks-PiSowiec (wiceprezes PiSu) i eks-prezes Prawicy RP,
      .
      – Elżbieta Krupa, eks-LPR, członkini grupy PiS we frakcji Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy,
      .
      – Bolesław Piecha, b. ministerialny promotor przymusowych szczepień i eks-senator PiSu.
      .
      Zob.: Amerykańskiemu pastorowi grozi 35 lat więzienia. Europosłowie wzywają do jego uwolnienia https://www.gosc.pl/doc/4871706.Amerykanskiemu-pastorowi-grozi-35-lat-wiezienia-Europoslowie (13.07.2018).
      .
      .
      Żeby było jeszcze ciekawiej, zmarły w 1910 roku prapradziadek w/w amerykańskiego żydomesjanistycznego obrońcy chrześcijaństwa Jaya Sekulowa nazywał się: Aryeh Labe Seckular.
      .
      W języku angielskim słowo „secular” znaczy: „świecki”, „bezwyznaniowy”.
      .
      Notka p. Malinowskiej naprowadza nas na ciekawe tropy i nie świadczy bynajmniej o propagowaniu antysemityzmu. – Aż dziw, że została PRZEMYŚLNIE UKRYTA: przeniesiono ją z kategorii „WIARA” (prawy.pl/kategoria/wiara/ ), w której została opublikowana, do „BEZ KATEGORII” (prawy.pl/kategoria/bez-kategorii/ ).
      .
      Dlaczego?
      .
      .

  2. rychu

    21 września 2018 at 14:10

    Problem w tym ze lewica jest zydowska?

  3. PM

    21 września 2018 at 16:37

    „umożliwienia Plakom partycypacji” – kto to są PLACY? Nie da się napisać poprawnie słowa POLACY?

  4. Piotrx

    21 września 2018 at 17:28

    samo pojęcie tzw. „antysemityzmu” jest już urojeniem

    Nie ma bowiem w istocie antysemityzmu , lecz może być co najwyżej antyjudaizm. Źródłem antyjudaizmu jest talmudyczny antygoizm. Gdyby go nie było, nie byłby znany antyjudaizm. Gdyby nawet wszyscy Żydzi byli Semitami (a tak przecież nie jest) to i tak stanowili by oni zaledwie około 10% populacji wszystkich ludów semickich takich jak np Arabowie, Chaldejczycy , Etiopczycy itd.

    Żydzi zawłaszczyli ten termin wyłącznie dla swoich celów propagandowych aby odwrócić uwagę od przyczyn owego „antysemityzmu”. A główną jego przyczyną nie jest wcale niechęć do Żydów z powodu ich rzekomego „semityzmu” (bo cóż by to miało znaczyć?) tylko z powodu ich niemoralnego postępowania (utajonego rasizmu) wobec gojów zgodnego z wytycznymi bezbożnego Talmudu. W tej chwili wystarczy już sama nominacja na „antysemitę” bez podawania jakiegokolwiek uzasadnienia

    „Nazwa „antysemityzm” jest ulubionym określeniem w mowie żydów i oni to głównie przyczynili się do jej spopularyzowania. Autorowie żydowscy używają celowo wyrażenia „antysemityzm”, aby odwrócić uwagę od istotnych przyczyn owego „antysemityzmu”. Podłożem antyżydowskich wystąpień jest tak zwany „judaizm”, który wciela w życie zasady Talmudu. Byłoby słuszniej nazywać ruch, o którym mowa, antyjudaizmem. Wyraz ten brzmi bardzo niemile dla ucha żydowskiego, jako wymierzony wprost przeciwko żydom, związanym w jedną organizację, nazywaną judaizmem. Określenie natomiast „antysemityzm” posiada daleko szersze znaczenie, jako odnoszący się do rasy semickiej i nie dotyczy wprost żydostwa, jako społeczności odrębnej, posiadającej własne prawa, ustawy i zwyczaje częstokroć wrogie prawom i ustawom tych narodów, obok których żydzi mieszkają.” –

    ks.prof. Józef Kruszyński – „Antysemityzm, antyjudaizm, antygoizm” – Włocławek 1924 r.

  5. Ateista

    21 września 2018 at 17:35

    Jej poglądy nie są lewicowe tylko lewackie, neomarksistowskie. A jak doskonale wiadomo marksizm i lewactwo jest z nauką, wiedzą i myśleniem na bakier.

  6. malva

    21 września 2018 at 19:44

    I pomyśleć, że wszyscy zrzucamy się na istnienie i wspieramy finansowo takie idiotyczne artykuły antypolskiej Krytyki Politycznej! A to wszystko w imię demokracji!

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra