Z kraju

Publikujemy wstrząsającą analizę umów z NFZ! To Armagedon!

Minister Arłukowicz chce zlikwidować kolejki do specjalistów poprzez likwidację dostępu do nich. Nie możemy się na to zgodzić – mówią lekarze. Jeden z nich napisał dramatyczny list, który publikujemy, a w którym dokonał analizy wszystkich konsekwencji nowych kontraktów z NFZ. Ta sytuacja jest naprawdę przerażająca.

 

Do moich pacjentów, znajomych i przyjaciół!

 

Postanowiłam napisać list z prośbą o przesłanie go dalej jak najliczniejszej grupie ludzi. 3 stycznia po dzienniku widziałam rozmowę z politykami na temat sytuacji jako zaistniała w POZ. Prowadząca wielokrotnie mówiła, że nie rozumie postępowania Porozumienia Zielonogórskiego. Cała sprawa została sprowadzona do nadmiernych żądań finansowych , braku odpowiedzialności i krzywdzenia pacjentów.

 

Jak pewnie wszyscy zauważyli do tej rozmowy nie został zaproszony nikt ze strony lekarzy a o tym czego chcą lekarze wypowiadał się autorytatywnym głosem przedstawiciel PO. Przekłamania i oszczerstwa są poważne i poważne jest to o co walczy Porozumienie Zielonogórskie. Bardzo poważnym problemem POZ (myślę, ze nie tylko) są starzejący się lekarze. W województwie opolskim średnia wieku lekarza pracującego w POZ przekroczyła 57 lat. Gdyby w tej chwili z systemu odeszli emeryci to system by się zawalił. Młodych kształcących się lekarzy jest niewielu. 

 

Ja miesięcznie przyjmuję ponad 1200 pacjentów. Średnio 50-70 osób dziennie. Zdarzają się dni gdzie tych pacjentów przyjmuję i 100. Każdego roku dochodzi nowa praca. Część jest widoczna dla wszystkich bo większą część czasu patrzę w monitor i stukam w klawiaturę. Dużej części państwo nie widzicie. Skraca się czas poświęcony na kontakt z pacjentem a wydłuża czas biurokratyczny. Lekarze i tak nie są w stanie prowadzić kartotek w sposób zgodny z przepisami i bezpieczny dla siebie, bo starają się wypełnić swoje podstawowe zadanie leczenia pacjentów. W nowej umowie jest kilka niemożliwych do przyjęcia zadań. Jest ona skierowana przeciwko pacjentom i stawia pacjentów i lekarzy naprzeciwko siebie. Tylko razem jesteśmy w stanie zawalczyć o wspólne dobro.

 

Po pobieżnej lekturze nasuwają mi się liczne uwagi. Pierwsza sprawa – pakiet kolejkowy. Wszystkiego nie wiem, ale to do czego doszłam jest bulwersujące. Lekarz endokrynolog jak wszyscy wiedzą leczy najczęściej choroby tarczycy. W nowej umowie to lekarz POZ będzie zobowiązany do leczenia niedoczynności tarczycy. Wszyscy państwo, którzy jesteście pod kontrolą poradni endokrynologicznej, teraz wrócicie do POZ. Lekarz nie będzie mógł państwa skierować do specjalisty. Rozwiązany problem kolejki u endokrynologa? Ma pan minister sukces?

 

Łagodny przerost gruczołu krokowego też w gestii lekarza POZ. Zniknie kolejka do urologa? Takich jednostek chorobowych wrzuconych do POZ jest więcej. Na wykonanie tych zadań lekarz POZ nie dostaje żadnych dodatkowych pieniędzy, a minister może zaoszczędzić na wykupieniu tych wizyt u specjalistów. Tyle że specjaliści mieli wykupioną konkretną ilość wizyt a my nie mamy limitu. Przyjąć należy wszystkich pacjentów.

 

Niestety nie potrafię już w sposób bezpieczny dla pacjentów przyjmować większej ilości ludzi. Liczni moi koledzy mają już przyjmowanie na godzinę. Pacjent endokrynologiczny na kontrolnej wizycie będzie musiał zająć 30 minut tak jak u specjalisty. Już ostatnio pojawiły się kłopoty gdzieniegdzie z dostaniem się do lekarza w dniu rejestracji. Niestety teraz obejmie to już wszystkie praktyki. 

 

Co zrobić z pacjentami potrzebującymi zwolnienie do pracy. Z nagłymi zachorowaniami. Ludźmi z wymiotami, biegunkami, bólami, gorączkami. Nie potrafię w sposób uczciwy w stosunku do pacjenta przyjąć na siebie nieskończonej ilości zadań i przejąć pacjentów moich kolegów specjalistów tylko po to by minister miał wyborczy sukces.

 

Kolejna sprawa – umowa. Umowa ma być bezterminowa. Tą umowę może zmieniać aneksem NFZ bez jakiejkolwiek konsultacji. Ja tylko mogę ją wypowiedzieć. Będzie można do POZ wrzucać wszystko co się nie zmieści gdzie indziej. My staniemy się pierwszą twarzą NFZ w opozycji do pacjenta. Sami już niewydolni będziemy tak jak teraz dostawać nowe zadania i nasza niemożność wykonania zadań będzie uderzała w pacjentów.

 

Kolejna sprawa – skierowania do okulisty i dermatologa. Okulistycznie leczymy zapalenia spojówek i powtarzamy zalecone przez okulistę leki. Po co wypisywać skierowania do okulisty na dobranie okularów? Ja i tak nie mogę nic w tej dziedzinie zrobić. To jest i Wasz i nasz czas. Żeby pójść z dzieckiem po korektę szkieł będziecie musieli zarejestrować się wpierw do POZ po skierowanie. Kolejny dzień u lekarza w kolejce. Podobnie u dermatologa. Do dermatologa zawsze szło się bez skierowania. Była to najskuteczniejsza metoda wczesnego leczenia chorób wenerycznych. Teraz najpierw do mnie a później dalej.

 

Kolejna rzecz – pakiet onkologiczny. To już jest grubsza sprawa. W mojej praktyce mam w ciągu roku od 7-10 wykrytych pierwszorazowych zachorowań na nowotwór. Z tego 1-3 pacjentów to tacy, którzy nigdy nie byli wcześniej u lekarza i przychodzą w stanie zaawansowanym. Wielokrotnie tych kieruję od razu do szpitala bo są w złym stanie i wymagają natychmiastowego leczenia. Oni też zawsze byli przyjęci od razu, najczęściej na internę. Kilka pacjentek to pacjentki z nowotworami piersi i narządów rodnych. Tutaj swoją rolę jak dotąd widzę na wpajaniu pacjentkom konieczności wizyt u ginekologa i namawianiu na badanie piersi. System działa. Zostaje więc kilku pacjentów z pozostałymi nowotworami. Skupię się na nowotworach jelita grubego.

 

Przez kilka lat funkcjonowało przesiewowe badanie kolonoskopowe i to dawało rezultaty. Za rządów ministra Arłukowicza to zostało zaniechane, albo mocno okrojone. Fakt, ze moi pacjenci nie mają do tych badań dostępu. Pozostaje planowana kolonoskopia. Większość placówek ma wykupione przez NFZ to badanie bez znieczulenia. Bardzo bym chciała zobaczyć twarz ministra po wykonaniu tego badania bez znieczulenia.

 

Jeżeli rak jelita grubego daje jednoznaczne objawy to często jest już za późno na pełne wyleczenie. Jest to więc wyjątkowy wyścig z czasem. Jakie są wczesne objawy raka jelita grubego? Mogą być pojawiające się biegunki, mogą być zaparcia, może być krew w kale, mogą być pobolewania, może być utrata wagi. Dotąd dawałam skierowanie na kolonoskopię. U większości pacjentów były polipy, które lekarze od razu usuwali. Wszyscy Ci pacjenci to potencjalni chorzy na raka. Radość z wyleczenia i uniknięcia tragedii. Teraz spośród tych pacjentów mam wybrać lepszych i dać im zieloną książeczkę. Wszystkim nie mogę. Jeżeli nie dam komuś u kogo, w trakcie stania w jeszcze dłuższej kolejce, rozwinie się rak to pacjent będzie miał żal do mnie a nie do ministra, a ja będę musiała z tym żyć.

 

Dlaczego nie mogę dać wszystkim? Bo muszę mieć trafienia! Trafienia to jest określenie ministra na pacjenta z chorobą nowotworową. Wydam 30 książeczek Pacjent przejdzie diagnostykę i teraz oceni moją pracę urzędnik. Jeżeli będę miała 0-1 trafienia to zostanę skierowana na karne szkolenie a za wykonaną pracę mi nie zapłacą.

 

Czyli badając w kierunku choroby nowotworowej 30 pacjentów nie znajdę u nikogo rozwiniętego raka to będę ukarana szkoleniem i finansowo. Teraz badam nawet stu ludzi, żeby wykryć u jednego raka. Moja sytuacja się poprawi jeżeli będę miała 2 trafienia dostanę wtedy 20 złotych i nie będę karana upokarzającym szkoleniem. Ta kwota rośnie i przy stosunku jedno trafienie na pięć sięga ponad 100 złotych. Cały czas cytuję umowę! Staniemy więc z pacjentem po przeciwległej stronie – on będzie się cieszył, że nie ma raka, ja będę miała poważny problem. Będę więc unikała zielonych książeczek jak ognia, albo wydam je wszystkim. 

 

Jeżeli nie wydam to minister wygrał, bo lekarze są źli i nie chcą pracować, jak wydam to nie wytrzymam finansowo (bo za tą diagnostykę zapłacę z puli POZ) i dołożę do pracy kolejne wypisywanie książeczek, sprawozdań. Wydłuży się więc kolejka pacjentów u mnie. Wąskie gardło w postaci zbyt małej ilości zakontraktowanych kolonoskopii pozostaje. Tyle, ze teraz za to odpowiadam ja, nie minister.

 

Kolejna sprawa to EWUŚ. Jak państwo wiecie musimy sprawdzać EWUŚ czyli czynne ubezpieczenie pacjenta. Dwa razy w tygodniu trafia się pacjent, który EWUŚ wyświetla w kolorze czerwonym – pacjent nieubezpieczony.

 

W większości są to pacjenci, którzy mają ubezpieczenie i faktem, że świecą na czerwono są oburzeni. Teraz pacjent wypisuje oświadczenie, że jest ubezpieczony i my przyjmujemy takiego pacjenta nieodpłatnie. NFZ płaci za takiego pacjenta. Teraz NFZ przestaje płacić za pacjentów świecących na czerwono (w mojej praktyce 11%). Czyli jak pacjent świeci na czerwono i wypisze nam oświadczenie, to za jego leczenie i wizytę nie zapłaci nikt. Pieniądze zostają w funduszu. Kolejna oszczędność ministra.

 

Takich pułapek jest więcej a list i tak zrobił się długi. Jest to jednak nasza wspólna sprawa – pacjentów i lekarzy.

 

W tym roku mija 30 lat mojej pracy i zawsze byłam po stronie pacjenta, bo sama też jestem pacjentką i to z wiekiem coraz częściej i boleśniej. Ministrowie się zmieniają a ja od 30 lat o 8.00 wołam proszę (teraz parę minut później bo ładuje się komputer). Tej pracy nie chcą wykonywać młodzi lekarze i jak nic się nie zmieni, to po pięciu latach nastąpi poważny kryzys w służbie zdrowia na poziomie POZ. Wtedy obecny minister będzie już miał inną posadę równie prestiżową i pozbawioną osobistej odpowiedzialności jak teraz, ale my  zostaniemy na dole, pacjenci i lekarze.

 

Dlaczego inni podpisali? My nie podpisaliśmy, i jakie mamy kłopoty, a strach pomyśleć co nas czeka. Straszą nas przez telefon, jeżdżą do prywatnych domów. Ruszyły zmasowane kontrole. Nagonka bezpardonowa w mediach. Kłamstwa, półprawdy, wyrwane z kontekstu słowa. Ja się boję bardzo i nie dziwie się, że inni też się boją. Tylko zwarta grupa może się przeciwstawić. Jeżeli my przegramy to tak naprawdę przegrają pacjenci.

 

Z poważaniem

 

Lekarz rodzinny z 30 letnim stażem w jednej placówce

 

Jeszcze raz proszę o rozesłanie tego listu swoim znajomym, bo jest to jedyna forma wyjaśnienia stanowiska lekarzy rodzinnych.

 

© WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

60 komentarze(y)

60 Komentarzy

  1. Jerzy Kleban

    5 stycznia 2015 at 07:47

    Pomyśleć, że ten naród wydawał kiedyś husarzy, którzy rozbijali 5-krotnie wielokroć silniejsze armie.
    Rodzi się jednak pytanie dlaczego dziś nic nie robi? Czy nie zdaje sobie sprawy z tego, że Polska jest dalej pod okupacją?
    Okupacja może mieć różne oblicza: niemiecka i sowiecka były brutalne fizycznie: łamały kości, zabijały w obozach, w więzieniach, w lasach.
    Ta nowa, „demokratyczna” zabija ducha, posługując się po mistrzowsku metodą ekonomicznej „marchewki” i łagodnej (do czasu) perswazji.
    Tym samym, używając do swojej roboty zastępów zdemoliberalizowanych, pozbawionych moralności przestępców rodzimego chowu, mówiących po polsku, zamieniła zabójcze dla okupanta działania Polaków w wyścig szczurów po materialne dobra. Ale nie dla wszystkich-tylko dla tych najbardziej przekonanych wyznawców.
    Cala reszta ma wymrzeć.
    I co się dzieje?

    .

  2. Jerzy Kleban

    5 stycznia 2015 at 08:04

    I co się dzieje?
    Ano nic: wnuki patrzą spokojnie na śmierć dziadków, dzieci, skazanych przez Arłukowiczów, Tusków, Komorowskich na śmierć ich rodziców, a niedoszłe matki mordują z własnej i nieprzymuszonej woli jeszcze nienarodzone dzieci.
    Jak to się stało?

    To proste: upadek ducha spowodowany został odwracaniem się od Ołtarza, od religii.Tym samym współczesny człowiek wystawił się, całkowicie bezbronny, na atak Złego.
    Ale zawarty przez dzisiejszych Faustów kontrakt ze Złym musi pociągać ze sobą konsekwencje, a tymi jest nicość, zwątpienie i śmierć.
    Dlaczego?
    Dlatego, że, jak wołał Faust Marlowe,a. „zapłatą za grzech jest śmierć”.

  3. Agnieszka

    5 stycznia 2015 at 08:51

    Żaden lekarz nie powinien pracować w publicznej służbie zdrowia, wszyscy powinni zorganizować się i przejść na prywatną praktykę.

  4. gucio

    5 stycznia 2015 at 08:52

    I jak się ma ten zakaz redakcji do kopiowania treści pod listem, kiedy Pan lekarz prosi o jak najszersze rozkolportowanie… wstyd.

  5. gieptil

    5 stycznia 2015 at 08:58

    Ja na służbie zdrowia się nie znam, ale co nieco na ekonomii i teorii organizacji i zarządzania. Pamiętacie kasy chorych? Pod tymi kasami system może idealnie nie działał, ale bez porównania lepiej niż obecnie. Ciekawe że bardzo te kasy wielu drażniły, z przyczyn wartych wyjaśnienia, kasy w mediach były złe i tylko złe. Ciekawe jest też to że propozycje powrotu do tych kas są zbywane milczeniem. Inna sprawa że teraz jest dużo mniej województw, co ma znaczenie, jak wyjaśnię dalej. Powołanie NFZ było w istocie stworzeniem Centralnej Komisji Planowania nad służbą zdrowia z wszystkimi tego konsekwencjami. System stał się całkowicie niesterowny i skrajnie marnotrawny z powodu NIEMOŻNOŚCI sterowania z jednego miejsca tak dużą strukturą. Odpowiedzią centrali jest postępująca biurokratyzacja systemu, która tylko pogarsza sytuację. W dawnym układzie gdy w każdym z 49 województw zarządzano autonomicznie służbą zdrowia system był jeszcze sterowny, może z pewnymi kłopotami ale jeszcze był.

  6. gieptil

    5 stycznia 2015 at 09:13

    Warto dodać, że w okresie kas chorych na służbę zdrowia przeznaczano dużo mniej pieniędzy niż obecnie. Później dodano pieniędzy, a system działa coraz gorzej. Mogę się tylko domyślać, bo nie znam sytuacji, że cała ta reforma NFZ miała na celu centralne (Warszawka lubi takie numery) pompowanie środków dla swoich.
    Jeżeli ktoś coś słyszał o tym jak działają duże struktury (choćby wielkie korporacje) to wie że one są zdecentralizowane. I nie z przyczyn hobbystycznych. Już kilkadziesiąt lat temu teoretycy i praktycy zorientowali się, że po przekroczeniu pewnej wielkości mocno scentralizowana organizacja przestaje być sterowna. Zostało to dobrze opisane i przeanalizowane (jest w podstawowych podręcznikach). Stąd zaczęto tworzyć struktury mocno zdecentralizowane (zwie się to centra zysków, centra kosztów). Aczkolwiek niektóre funkcje i decyzje pozostały nadal w centrali – to taka trudna, finezyjna gra co gdzie ma być, zajmują się tym poważni fachowcy.

  7. gieptil

    5 stycznia 2015 at 09:28

    [quote name=”Agnieszka”]Żaden lekarz nie powinien pracować w publicznej służbie zdrowia, wszyscy powinni zorganizować się i przejść na prywatną praktykę.[/quote]
    Komercjalizacja służby zdrowia jest kolejną pułapką. Zwracam uwagę że kupując samochód mamy szanse mieć pojęcie o produkcie, ile warto za niego zapłacić (choć zdarzają się wpadki). Gdy idziemy do lekarza który po prostu sprzedaje nam swoje usługi takich szans nie mamy (chyba że mamy lekarza w rodzinie) – to sprzedający definiuje produkt i cenę ( my jesteśmy całkowicie zdani na niego). Jest więc cały ocean możliwych nadużyć, co jak najbardziej robi wielu lekarzy prywatnych. Prawdopodobnie gigantyczny przyrost diagnozowanych alergii właśnie z tego wynika, 50 lat temu choroba prawie nieznana obecnie już chyba zdiagnozowano ją u 1/4 Polaków. Bo zdiagnozowana alergia to stały dopływ gotówki do lekarza ( i do firm produkujących leki), do końca życia pacjenta.

  8. Agata

    5 stycznia 2015 at 11:16

    [quote name=”Agnieszka”]Żaden lekarz nie powinien pracować w publicznej służbie zdrowia, wszyscy powinni zorganizować się i przejść na prywatną praktykę.[/quote]
    I co dalej? W prywatnej praktyce lekarz przyjmuje za opłatą, mnie jako pacjenta nie stać na prywatne wizyty. Poza tym opłacam ciągle składki ZUS, które zjadają prawie połowę mojego wynagrodzenia,więc albo państwo go zlikwiduje i wtedy chętnie na prywatne wizyty się wybiorę albo państwo w końcu zadba i o mnie a nie tylko o własną kieszeń!

  9. Leszek D.

    5 stycznia 2015 at 11:19

    @Jerzy kleban (a może pleban ?)

    „To proste: upadek ducha spowodowany został odwracaniem się od Ołtarza, od religii.Tym samym współczesny człowiek wystawił się, całkowicie bezbronny, na atak Złego.”

    To raczej uproszczenie,zwłaszcza,że księża u nas wcale nie są lepsi,i przy najbliższej wizycie, coś czuję,że papież Franciszek będzie miał sporo roboty z Polską stajnią Augiasza.

    Mówiąc wprost – jaki ołtarz ratunkiem,gdy pasterze albo służą mamonie,albo przechodzą do „postępowego” obozu jak taki Lemański ?

    „Rodzi się jednak pytanie dlaczego dziś nic nie robi? Czy nie zdaje sobie sprawy z tego, że Polska jest dalej pod okupacją?”

    Zdają,zdają.Ale zbiór organizmów jednokomórkowych nie jest organizmem…

  10. eefsfs

    5 stycznia 2015 at 11:49

    [quote name=”Agata”][quote name=”Agnieszka”]Żaden lekarz nie powinien pracować w publicznej służbie zdrowia, wszyscy powinni zorganizować się i przejść na prywatną praktykę.[/quote]
    I co dalej? W prywatnej praktyce lekarz przyjmuje za opłatą, mnie jako pacjenta nie stać na prywatne wizyty. Poza tym opłacam ciągle składki ZUS, które zjadają prawie połowę mojego wynagrodzenia,więc albo państwo go zlikwiduje i wtedy chętnie na prywatne wizyty się wybiorę albo państwo w końcu zadba i o mnie a nie tylko o własną kieszeń![/quote]

  11. gieptil

    5 stycznia 2015 at 12:20

    Kiedyś była moda na tzw. akord, i po pewnym czasie się skończyła. Bo szybko zauważono, że pracownik w takim systemie robi dużo i byle jak. Wrócił klasyczny system godzinowy (dniówkowy)- wynagrodzenie zależne od ilości przepracowanych godzin plus premia. Wysokość wynagrodzenia za godzinę wynika z posiadanych kwalifikacji i ogólnej oceny jakości pracy pracownika, może zostać podwyższona w rezultacie dorocznego przeglądu kadr. W świetle tych doświadczeń te systemy wynagradzania za procedury są z definicji mylne. A zdaje się taki magiczny (podobno cudowny) system został jakieś czas temu wprowadzony w polskiej służbie zdrowia. Chciałbym poznać nazwiska bęcwałów którzy to lansowali jako cudowny środek na wszelkie choroby – odwalili niezłą znachorkę.

  12. Agnieszka

    5 stycznia 2015 at 15:57

    eefsfs, Agata: gdyby żaden lekarz nie zechciał upokarzać się w państwowej służbie zdrowia, rządzący musieliby odstąpić od przyjętego na siebie obowiązku zapewnienia opieki zdrowotnej i nie byłoby tych składek;

    gieptil: szybko byłoby wiadomo, ile co może kosztować i u jakiego specjalisty. To nie prawda, że w innych sferach życia na wszystkim się znamy i wiemy, ile co może kosztować, na pewno większość nie potrafi dobrze zdiagnozować awarii jakichs układów w samochodzie czy w komputerze, a jednak prywatny rynek jakoś sobie z tym radzi, bo ludziom zależy też na dobrym imieniu, gdy je stracą, kto przyjdzie po ich usługi?

  13. Agata

    5 stycznia 2015 at 16:02

    [quote name=”Agnieszka”]eefsfs, Agata: gdyby żaden lekarz nie zechciał upokarzać się w państwowej służbie zdrowia, rządzący musieliby odstąpić od przyjętego na siebie obowiązku zapewnienia opieki zdrowotnej i nie byłoby tych składek;

    Jasne, już widzę, jak likwidują składki, z których tyle mają profitów..iluzja..
    Nasi drodzy politycy interesują się tylko własnymi kieszeniami, prawdziwą pracę z powołania – ostatnio lekarzy, a wcześniej nauczycieli – usiłują zamienić na biurokratyczne piekło, a wszystko w taki sposób, by to ci, którzy pracują, a nie odpowiedzialni za stan rzeczy, byli wystawieni na lincz społeczny.

  14. gieptil

    5 stycznia 2015 at 16:15

    Agnieszka: Co innego układziki w samochodzie, co innego zdrowie. Prywatny rynek ochrony zdrowia w USA drogi, a źle działa. Rzecz jest w czym innym, jak chce się Polaków wykosić z jakiejś branży (mają zostać tylko szarą masą roboczą i tylko tym) to ja od lat słyszę zawsze te same hasła, ja od ręki poznaje ten styl. Jest robiona nawała propagandowa haseł skrajnie liberalnych w stylu jak im się nie podoba to wywalić z roboty, rozwalić, zbankrutować i do widzenia. Tak się przygotowuje zawsze grunt pod przejęcie kolejnego kawałka Polski przez obcych. I nie jest wcale przypadkiem że przodują na tym odcinku osoby (Kisiel, JKM, Michalkiewicz, …) bez elementarnej wiedzy ekonomicznej, a co więcej osoby które nigdy w życiu nie pracowały w normalnej firmie czy przedsiębiorstwie (takim gdzie się coś produkuje, buduje, handluje czy transportuje). Ci ludzie nawet nie rozumieją co plotą, oni zwyczajnie nawet nie wiedzą o czym gadają, więc im te wyplociny lekko wychodzą.

  15. gieptil

    5 stycznia 2015 at 16:23

    [quote name=”Agata”]Nasi drodzy politycy interesują się tylko własnymi kieszeniami, prawdziwą pracę z powołania – ostatnio lekarzy, a wcześniej nauczycieli – usiłują zamienić na biurokratyczne piekło, a wszystko w taki sposób, by to ci, którzy pracują, a nie odpowiedzialni za stan rzeczy, byli wystawieni na lincz społeczny.[/quote]
    W punkcie 5 i 6 próbowałem tak w dużym skrócie przedstawić mechanizm odgórnej demolki polskiej służby zdrowia, tak jak go rozumie (domyślam się że niszczycielskich pomysłów wdrożono więcej, ale jestem całkowicie poza branżą, nie mam żadnych kontaktów, więc nie wiem). Tylko nie wiem czy ktoś to nawet przeczytał???

  16. Roma

    5 stycznia 2015 at 18:17

    [quote name=”Agnieszka”]Żaden lekarz nie powinien pracować w publicznej służbie zdrowia, wszyscy powinni zorganizować się i przejść na prywatną praktykę.[/quote]
    Ależ znakomita większość POZów (podstawowa opieka zdrowotna) działa na zasadzie prywatnych firm. Firmy te podpisują umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia jako płatnikiem za świadczenia finansowane ze środków publicznych (czyli tych środków naszych przekazanych jako składka zdrowotna)

  17. NSZ-ZJ

    5 stycznia 2015 at 19:09

    sranie w banie.Na zlocie masonów (klub rzymski)w latach70/80 na krótko przed transformacją ustrojowa żydy ustaliły że Polaków ma być 15 mln.to nie żadna reforma,żaden fundusz ani żaden minister.TO PEŁZAJĄCA I ROZŁOŻONA W CZASIE EUTANAZJA NARODU POLSKIEGO.TEORIA SPISKOWA JUŻ DAWNO MA REALNE KSZTAŁTY.tU NIE MA O CZYM DYSKUTOWAĆ-no chyba że z trolami.15 MLN BYDŁA CZYLI GOJÓW POLSKICH MA WYSTARCZYĆ DO OBSŁUGI RASY PANOW jaką tu mają być żydy.szczynokowycz czyli tzw.prezydent już od 2009 roku uknuł że LASY PAŃSTWOWE SPRZDAMY NA ŻYDÓW.TO 1/3 TERYTORIUM POLSKI.JUDEOPOLONIA,albo jak kto woli kondominium pod zydowskim zarządem to już prawie fakt.A te techniczne pogawędki to tak w jakim celu?

  18. Julian

    5 stycznia 2015 at 19:26

    Argument o eWUŚ nie trafiony. Coby nie mówić złego o tym systemie (rzeczywiście wiele czerwonych to osoby uprawnione lub wręcz ubezpieczone) to nieprawdą jest niepłacenie za czerwonych. Czerwoni są skreślani z list kapitacyjnych, to fakt – stała pula finansów ulega zmniejszeniu, ale ci pacjenci nadal mają prawo wypisać oświadczenie i być przyjęci. Zdaje się, że takie oświadczenie w POZ-ie ma 3 m-ce ważności, ale to już proszę sobie sprawdzić.

  19. Creeper

    5 stycznia 2015 at 19:31

    I co tu jest wstrząsającego??
    Pani pisze że ma 400 pacjentów tygodniowo, 2 nie ma ubezpiczenia i świeci się na czerwono po czym zamiast napisać że to 0,5% to pisze że to 11%. Jak wy tak umiecie liczyć to nie dziwota że wam ciągle mało. IDIOCI.

  20. gieptil

    5 stycznia 2015 at 20:21

    [quote name=”Roma”]
    Ależ znakomita większość POZów (podstawowa opieka zdrowotna) działa na zasadzie prywatnych firm. Firmy te podpisują umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia jako płatnikiem za świadczenia finansowane ze środków publicznych (czyli tych środków naszych przekazanych jako składka zdrowotna)[/quote]
    O ile pamiętam oni dostają ryczałt miesięczny od zapisanego do nich, można się przepisać. Jakieś 8 lat temu zapytałem lekarza POZ ile za mnie dostają, powiedział 8 złotych miesięcznie. Bardzo się zdziwiłem że tak mało, wtedy średnia składka ub. zdrow. była około 200 zł. Gdzie reszta i jak oni z tego wyżyją? Wyżyją pewnie tak że mają więcej takich jak ja co raz na rok ich odwiedzają. A resztę kasy wygarniają duże szpitale i kliniki (o ile wiem tam są prawdziwe mafie „swoich”) i tam jest ta dużą kasa przepuszczana bez krępacji. Natomiast robi się nagonkę na tą szarą lekarską masę na poziomie POZ. Gdy tę masę że tak powiem trzyma się o suchym pysku.

  21. maky

    5 stycznia 2015 at 20:26

    [quote name=”Creeper”]I co tu jest wstrząsającego??
    Pani pisze że ma 400 pacjentów tygodniowo, 2 nie ma ubezpiczenia i świeci się na czerwono po czym zamiast napisać że to 0,5% to pisze że to 11%. Jak wy tak umiecie liczyć to nie dziwota że wam ciągle mało. IDIOCI.[/quote]

    Dwóch z tych co przyjdzie na wizytę… 11% z całej populacji…

  22. maky

    5 stycznia 2015 at 20:29

    [quote name=”Julian”]Argument o eWUŚ nie trafiony. Coby nie mówić złego o tym systemie (rzeczywiście wiele czerwonych to osoby uprawnione lub wręcz ubezpieczone) to nieprawdą jest niepłacenie za czerwonych. Czerwoni są skreślani z list kapitacyjnych, to fakt – stała pula finansów ulega zmniejszeniu, ale ci pacjenci nadal mają prawo wypisać oświadczenie i być przyjęci. Zdaje się, że takie oświadczenie w POZ-ie ma 3 m-ce ważności, ale to już proszę sobie sprawdzić.[/quote]

    Ale rozumiesz, że cały POZ działa na zasadzie, że Ci co nie chodzą finansują tych co chodzą? Co mi po pacjencie co przez 5 lat czerwony przyjdzie zrobić koszty a ja dostanę 8 PLN x 3 miesiące a potem nic?

  23. gieptil

    5 stycznia 2015 at 20:41

    Ważnym elementem zagadki jest to że jest ewidentna kampania przecie POZ na Wirtualnej Polsce (innych dużych portali już wolę nie sprawdzać). Po olbrzymiej ilości prymitywnych podszczuwających wpisów (które powinny być blokowane przez adminów bo nic nie wnoszą, zero treści) poznaję że zostali wynajęci zawodowi pisarze internetowi piszący na komendę za pieniądze według otrzymanych instrukcji. Ich łatwo poznać.

  24. gieptil

    5 stycznia 2015 at 20:59

    A klasyk organizacji i zarządzania F.P.Drucker ( mówią o nim guru teorii OiZ) już dawno w swoim sławnym dziele „Praktyka zarządzania” z właściwą sobie trzeźwością i poczuciem humoru zauważył – jeżeli jest doroczna akcja cięcia kosztów, to ci co dostają za mało dostaną jeszcze mniej, a ci co dostają za dużo dostaną więcej. To był rzeczywiście spostrzegawczy facet.

  25. Krzysztof M

    5 stycznia 2015 at 21:12

    Redakcja ma wyłączność na ten tekst? Naprawdę?

  26. Marek

    5 stycznia 2015 at 21:54

    Dziś w „Szkle Kontaktowym” p. Krzysztof Daukszewicz skwitował cały ten spór NIENAŻARTYCH LEKARZY z NIENAŻARTYM MINISTREM O GOTÓWKĘ jednym, ale jakże trafnym pytaniem, które kieruję także do anonimowej pani doktor, autorki listu „Chcemy leczyć a nie refundować”: CZY KTOŚ Z PAŃSTWA SŁYSZAŁ O PRAKTYCE LEKARZA RODZINNEGO, KTÓRA BY UPADŁA??????????????????

  27. aaaa

    5 stycznia 2015 at 23:05

    dlaczego nikt nie raczy poinformowac pacjentow, ze przychodnie, ktore sa czynne sa w stanie pracowac na takich zasadach tylko do konca marca?

  28. Ewa

    5 stycznia 2015 at 23:16

    Ten list to ściema. Jeden tylko szczegół. Od kilku lat nie ma skierowań do endokrynologa, są tylko wizyty prywatne. Lekarka z 30-to letnim starzem tego nie wie???

  29. Artur

    6 stycznia 2015 at 09:31

    12×1200=14400 zł
    Tyle dostaje biedny lekarz za pacjentów.
    Nawet jakby 505 był zysk to jest to 7700 pensja. . Krótko mówiąc do roboty ! Beszczelnośc ponad wszystko

  30. Jakub

    6 stycznia 2015 at 09:43

    Biedni lekrze z POZ dlaczego uciekają ze szpitali bo POZ gwarantuje im duzo wieksze pieniadze zeby w POZ były pensje w granicach przyzwoitości (nie są małe) to mozna zatrudnic 3 lekarzy a nawet 4 za pensje dwóch, ale po co i tak wiecej nie przerobie a zapisanych mam pacjentów hoho ale naszczeście mozna wykrecić 999 lub poinstruować pacjenta jak ma to zrobić to badania za darmo bedzie miał zrobione w SOR
    Jestem ratownikiem medycznym nik nie uczył mnie stawiania diagnozy i leczenia pacjenta, jestem od ratowania życia zabezpieczenia czynności życiowych przywrócenia a nie ze biegunka od 5 dni do lekarza nie mozna sie dostac moj lekarz jest kulawy on nie przyjedzie na wizyte domowa on nie ma czym przyjechac

  31. Jakub

    6 stycznia 2015 at 09:52

    Płacimy POZ od przyjętego, wyleczonego i ustawionego na lekach pacjenta, a nie ryczałt i skierowanie do szpitala a potem przepisywanie leków z wypisu ze szpitala.

  32. Bogdan

    6 stycznia 2015 at 09:55

    Bidulki, nawet cięzko skierowania wyrwać żeby nie stracili kasy,skierowania do specjalisty

  33. gieptil

    6 stycznia 2015 at 10:08

    [quote name=”Jakub”]Płacimy POZ od przyjętego, wyleczonego i ustawionego na lekach pacjenta, a nie ryczałt i skierowanie do szpitala a potem przepisywanie leków z wypisu ze szpitala.[/quote]
    Kto płaci? O ile wiem NFZ płaci ryczałt, a nie za każde „ustawienie na lekach” (co za żargon). Jakby płacić za każde ustawienie na lekach, to oni by tylko ustawiali i ustawiali, że hej. Cały budżet NFZ by zużyli na to ustawianie, brakłoby na kliniki, szpitale i specjalistów. A teraz jest tak że ktoś tam ssie gigantyczną kaskę NFZ po cichu ( na pewno nie są to lekarze POZ), więc trzeba oszczędzać gdzie indziej, ten ryczałt praktycznie uniemożliwia nadużycia (dlatego tam został zastosowany, gdzie indziej gdzie się rozkrada kasę NFZ już nie). Już niektórzy zaczynają się rozglądać, może z czasem dojdziemy jakimi drogami miliardy z NFZ wędrują za granice. Bo wędrują i jak się zdaje Arłukowicz jest od pilnowania bezpieczeństwa tego procederu.

  34. Jakub

    6 stycznia 2015 at 10:18

    [quote kto płaci? O ile wiem NFZ płaci ryczałt, a nie za każde „ustawienie na lekach” (co za żargon). Jakby płacić za każde ustawienie na lekach, to oni by tylko ustawiali i ustawiali, że hej. Cały budżet NFZ by zużyli na to ustawianie, brakłoby na kliniki, szpitale i specjalistów. A teraz jest tak że ktoś tam ssie gigantyczną kaskę NFZ po cichu ( na pewno nie są to lekarze POZ), więc trzeba oszczędzać gdzie indziej, ten ryczałt praktycznie uniemożliwia nadużycia (dlatego tam został zastosowany, gdzie indziej gdzie się rozkrada kasę NFZ już nie). Już niektórzy zaczynają się rozglądać, może z czasem dojdziemy jakimi drogami miliardy z NFZ wędrują za granice. Bo wędrują i jak się zdaje Arłukowicz jest od pilnowania bezpieczeństwa tego procederu.[/quote]
    zapłacimy jak przyjmą pacjenta wyleczą go i ustawia na lekach a nie jak teraz ryczałt był nie był wyleczony nie wyleczony dostał sie nie dostał sie kase mamy

  35. gieptil

    6 stycznia 2015 at 10:36

    Jakub: Obawiam się ze masz kłopoty z logicznym myśleniem na poziomie elementarnym. To nie przyszło ci do głowy że lekarz może raz przepisać leki i załatwić sprawę, a może zrobić z tego 10 wizyt ( i jeszcze go nie wyleczyć, licząc na kolejne 10 wizyt). I nie wymaga to specjalnej inteligencji, i do tego wszystko będzie zgodnie z regułami sztuki i przepisami.
    Już pisałem wcześniej, była kiedyś moda na akord na produkcji, przeszła bo pracownicy produkowali, dużo, szybko i … byle jako. Wrócili do płacy od godziny czy dniówki plus premia.

  36. Gaba

    6 stycznia 2015 at 14:35

    [quote name=”Ewa”]Ten list to ściema. Jeden tylko szczegół. Od kilku lat nie ma skierowań do endokrynologa, są tylko wizyty prywatne. Lekarka z 30-to letnim starzem tego nie wie???[/quote]
    Jak to nie ma? Chyba u Ciebie, bo ja normalnie w sierpniu dostałam, choć i tak poszłam prywatnie (mimo skierowania), bo za długie kolejki były.

  37. igor

    6 stycznia 2015 at 15:07

    [quote name=”Artur”]12×1200=14400 zł
    Tyle dostaje biedny lekarz za pacjentów.
    Nawet jakby 505 był zysk to jest to 7700 pensja. . Krótko mówiąc do roboty ! Beszczelnośc ponad wszystko[/quote]
    JASNE ODEJMIJ SOBIE MISTRZU RACHUNKOWOŚCI KOSZTY UTRZYMANIA GABINETU, PODATKI, ZUSY SPRZĄTACZKĘ, REJESTRATORKĘ – ZA TO WSZYSTKO KTOŚ PŁACI PANIE KSIĘGOWY

  38. igor

    6 stycznia 2015 at 15:09

    [quote name=”Ewa”]Ten list to ściema. Jeden tylko szczegół. Od kilku lat nie ma skierowań do endokrynologa, są tylko wizyty prywatne. Lekarka z 30-to letnim starzem tego nie wie???[/quote]
    są skierowania, a ilość wizyt wramach NFZ zalezy od kontraktu ( w moim przypadku izyta trwa średnio 5 min, bo lekarz do którego chodzę przyjmuje ok 30 osób dziennie )

  39. Anka

    6 stycznia 2015 at 16:04

    Pakiet badań kolonoskopwych funkcjonuje, o zgrozo polskie radio go reklamuje. Cześto lekarz przyjmuje mniej niż 5 min., u mnie w przychodni tylko jedna pani doktor, wprowadza dane do komputera. Kolejki do specjalistów są długie, bo np. moja 80 letnia sąsiadka raz w miesiącu ma wizytę u jakiegoś specjalisty (była już wszędzie) z nadzieją, że ktoś ją uleczy i będzie jak dzierlatka. Ta pani w ogóle mnie nie przekonała.

  40. Jan

    6 stycznia 2015 at 16:47

    Anonimy są ohydne, jeśli ma racje to czemu się nie podpisze? Czego się obawia? tego, że przestanie dostawać koperty. Jak na 30 letnią praktykę wykazuje się wielkim niedouczeniem. Jak ma problemy z obsługą komputera to niech idzie na kurs, cóż to za wstyd dokształcac się np. w sprawach nowotworowych? Lekarz musi uczyć sie całe życie, tylko taki jest na odpowiednim poziomie, a nie zasiedzialy lekarzyna zapisujacy od lat te same leki. Jak karzą zrobić więcej to bunt. Wiele lat pracowałem z nimi wiem o czym pisze, odszedłem przez ich niewłaściwe zachowanie, mam ich wokół siebie nadal wielu i wiem jak to wygląda Prawda jest taka że większość to ignoranci, dlaczego lekarka opóźnia przyjmowanie z powodu komputera? Niech go włączy wcześniej. Widać że ta pani sobie nie radzi i może juz czas zwolnić miejsce zdolnym lekarzom bo jest ich wielu i takie niedouczone osoby blokują miejsca.

  41. jakub

    6 stycznia 2015 at 16:55

    Gieptil:
    Chodziło mi o to że nie wykonują swojej roboty nalezycie, nikt ich nie kontroluje bzdurnie wypisuja recepty o skierowaniach juz nie mówie

    Co w EKG? same zygzaki!!
    syn lekarza rodzinnego goraczka a jedzie pogotowie (karetka podstawowa) to jest wystawienie swiadectwa własnej osobie

  42. Krzysztof

    6 stycznia 2015 at 17:18

    jestem tetraplegikiem 9 lat byłem w przychodni zielonogórskiej i rehabilitacji nigdy nie załatwiłem teraz przeniosłem sie i wszyscy zdziwieni powinienem mieć co rok 90 dni kazali mi płacić sk….syny roz….ć prywatę Zielonogórską

  43. Krzysztof M

    6 stycznia 2015 at 18:52

    Moja propozycja – wrócić do finansowania bezpośrednio z budżetu. Tak, jak było za komuny. Prywata jest dobra, ale wyłącznie dla prywaciarza.

  44. Krzychu

    6 stycznia 2015 at 20:36

    Teraz cały naród skierowany przeciwko lekarzom (tak samo jak przeciw górnikom)bo wszędzie dobrze gdzie nas nie ma i tam są duże zarobki. Media i władza ogłupia, a ludzie zamiast się przeciwstawić, to dają sobie kit cisnąć i trzymają bandę przy korycie. Opamiętajmy się i wyrzućmy te świnie zamiast czepiać się siebie samych.

  45. renata

    6 stycznia 2015 at 23:02

    Lekarzom to naprawdę już w dupach się przewraca nareszcie się za to wzięli oby Arłukowicz wytrwał w swoich decyzjach popieram go w 100%

  46. Marian Adamczyk

    7 stycznia 2015 at 00:51

    Nie pasuje Wam Lekarze praca z pacjentami za bardzo dobrą jak na obecne czasy kasę, to marsz do marketów tam sobie wywalczycie dobra kasę, i będziecie lepiej żyć, niż dotąd obecnie!Jak dbacie o delikatne rączki to na kasę, jak wam obojętne by tylko zarobić to rozkładać towar od 3 nad ranem!Większość tych prywatnych biznes lekarzy ZAWŁASZCZYŁA NASZĄ PRACĘ DZIŚ EMERYTÓW!To nie prywatyzacja , a kradzież, tym powinna zająć się trzecia władza!

  47. Wanda

    7 stycznia 2015 at 06:50

    Lekarze w przypadku dużej ilości pracy biurokratycznej powinni zatrudnić dodatkowy personel tj.sekretarki medyczne, dodatkową pielęgniarke, lekarza stażystę.Należy się podzielić zarobkiem.Jak to możliwe ,że Pani przyjmuje 1200 pacjentów mieszięcznie jak limit pacjenta na lekarza jest 3000 tysiące.To może Pani za dużo przyjęła.

  48. Katarzyna

    7 stycznia 2015 at 07:20

    dla mnie, jako pacjenta, lekarz, który zamyka gabinet i odmawia pomocy, nawet jeśli jego racje są słuszne, to już nie lekarz, nigdy więcej nie poszłabym do takiego pseudo lekarza, który zapomniał, że jego zawód to służba, a nie etat, pamiętajmy, że nam w dużym mieście jest łatwiej o zastępstwo, a co mają powiedzieć ludzie na zabitych wsiach skazanych na jedną przychodnię?

  49. Gość

    7 stycznia 2015 at 07:37

    Pensja z przychodni, pensja za wizyty prywatne, dodatkowo etaty w szpitalach. Pracujcie jak Ci których tak nieudolnie leczycie za 1200 zł ciężkiej pracy fizycznej.

  50. Jacek

    7 stycznia 2015 at 12:10

    Mój lekarz pierwszego kontaktu przyjmuje tylko 20 pacjentów dziennie i już. I w ogóle jest niedouczony i nieżyczliwy.

  51. Olka

    7 stycznia 2015 at 13:19

    [quote name=”Jan”]Anonimy są ohydne, jeśli ma racje to czemu się nie podpisze? Czego się obawia? tego, że przestanie dostawać koperty. Jak na 30 letnią praktykę wykazuje się wielkim niedouczeniem. Jak ma problemy z obsługą komputera to niech idzie na kurs, cóż to za wstyd dokształcac się np. w sprawach nowotworowych? Lekarz musi uczyć sie całe życie, tylko taki jest na odpowiednim poziomie, a nie zasiedzialy lekarzyna zapisujacy od lat te same leki. Jak karzą zrobić więcej to bunt. Wiele lat pracowałem z nimi wiem o czym pisze, odszedłem przez ich niewłaściwe zachowanie, mam ich wokół siebie nadal wielu i wiem jak to wygląda Prawda jest (…).[/quote]
    1. To czemu Pan nie podpisał się swoim nazwiskiem?
    2. W tej sytuacji dostanie koperty tym bardziej.
    3. Nie znalazłam nic w artykule, co świadczyłoby o jej nieumiejętności korzystania z komputera.
    4. Z artykułu wnioskuję, że nie ma nowych młodych na jej miejsce.

  52. magister farmacji

    7 stycznia 2015 at 17:00

    Popieram ten list w pełni. Szkoda że ludzie dla których dobra protestujecie tak często wykazują się brakiem zrozumienia. Wolą ufać tym którzy podnoszą wiek emerytalny, zabierają 1/3 wypłaty i nie dają nic w zamian. Dziwię się z jaką łatwością wierzą tym politykom których jedynym celem jest własny zarobek i ciepła posasda. Jak można ufać arłukowiczowi który już drugi raz (wraz z panią kopacz (celowo z małej lietry)) Narobił takiego bałaganu… widać wyższość PR’u nad logiką i konsekwencją… 🙁

  53. magister farmacji

    7 stycznia 2015 at 17:06

    [quote name=”Gość”]Pensja z przychodni, pensja za wizyty prywatne, dodatkowo etaty w szpitalach. Pracujcie jak Ci których tak nieudolnie leczycie za 1200 zł ciężkiej pracy fizycznej.[/quote]
    Lekarz prowadzący POZ nie może mieć innych etatów, tylko praca POZ niedouczony gamoniu. Nie masz pojęcia jakie stawia się wymogi by wszechmogący NFZ łaskawie podpisał umowe, nie masz pojęcia jak NFZ wyrywa pieniądze lekarzom i aptekom, szukając byle pretekstu by zabrać refundacje. Cały ten bałagan to wina systemu który wymyslyli politycy, dlaczego takich patologii nie ma w prywatnej sluzbie zdrowia????? Bo nie ma tam polityków. Basta. Prywatne ubezpieczenia zdrowotne w wysokosci do 200zl miesiecznie gwarantuja dostep do specjalistow od ręki, wraz z pobytami w szpitalu i operacjami, wizytami domowymi. My wszyscy płacimy podobne składki do NFZ , dlaczego system państwowy nie działa tak dobrze? Bo musi wyżywić polityków – którym ludzie tak gorąco wierzą.. żalosne…

  54. Jan

    7 stycznia 2015 at 21:40

    Zamiast wydawać zieloną kartę wszystkim lub nikomu niech pani wyda ją osobom chorym na raka. Czy lekarze nie rozumieją, że to ma zapobiec nadużyciom ?

  55. Jan III

    8 stycznia 2015 at 09:06

    Znam wielu starszych lekarzy , którzy „naukowo” tkwią jeszcze w połowie XX wieku. Ale mają chody, układy, dorabiają ile wlezie…słabi, ale mocni(plecy). Weryfikacja umiejętności i …adieu, pasożyty…wy nikomu nie pomożecie, dwa, trzy domy, kilka samochodów, super wczasy…bez honoru, bez sumienia, bez twarzy…

  56. Jerzy

    8 stycznia 2015 at 11:21

    Też znam takich lekarzy z wiadomej „poprzedniej epoki”, wierzę jednak, że są oni w zdecydowanej mniejszości. Jednak nie o nich tu mowa, prosiłbym niektórych z tego forum o ponowne przeczytanie powyższego listu ze zrozumieniem tekstu i wypowiadanie się na temat. Jest takie stare polskie przysłowie: „Jaki pan, taki kram”, ew. inne: „Ryba psuje się od głowy”, spotyka nas od dawna to nieszczęście, że nie mamy szczęścia do dobrych gospodarzy. Do „koryta” pchają się ludzie niekompetentni, nieudolni karierowicze, jak w piosence J.Stuhra: „Śpiewać każdy może…” Próbują robić to na czym się nie znają, czyli zarządzać tym wrażliwym Departamentem Zdrowia, wcześniej p.K., teraz p.A., a że rząd i nfz musi się „wyżywić”, więc trzeba znaleźć za wszelką cenę jakiś sposób by zaoszczędzić. Proponuję więc, by ogłosić akcję wśród wszystkich chorych, by poddali się eutanazji, oczywiście każdy na własny koszt, by nie narazić przypadkiem naszych stołecznych „dobrodziejów” na wydatki…

  57. Jerzy

    8 stycznia 2015 at 11:48

    [quote name=”Marian Adamczyk”]Nie pasuje Wam Lekarze praca z pacjentami za bardzo dobrą jak na obecne czasy kasę, to marsz do marketów tam sobie wywalczycie dobra kasę, i będziecie lepiej żyć, niż dotąd obecnie!Jak dbacie o delikatne rączki to na kasę, jak wam obojętne by tylko zarobić to rozkładać towar od 3 nad ranem!Większość tych prywatnych biznes lekarzy ZAWŁASZCZYŁA NASZĄ PRACĘ DZIŚ EMERYTÓW!To nie prywatyzacja , a kradzież, tym powinna zająć się trzecia władza![/quote]
    A może nie trzeba było rzucać kamieniami w szkołę, a zdać maturę, wkuwać nocami wiedzę przez 6 lat studiów medycznych i dodatkowo odbyć 6 lat specjalizacji kończącej się niełatwym egzaminem, to może wtedy nie trzeba byłoby siedzieć na kasie…

  58. Henryk

    15 stycznia 2015 at 10:46

    Do „JAN”a
    Po co podawać dokładne dane? Ona nie walczy o SIEBIE ile opisuje NA SWOIM PRZYKŁADZIE patologie SYSTEMU!A Ty – dlaczego nie podałeś SWOICH danych ? Racja, NIE BYŁO TAKIEGO POWODU! Co do komputera – Ja np. NIE MAM z nim problemów, a tez startuje co najmniej KILKA MINUT!!! I żadnych skomplikowanych programów do wczytania. Tak więc – PO PROSTU SIE CZEPIASZ! Co do UPOKARZAJACYCH kursów.Przeczytałeś ZE ZROZUMIENIEM tekst o skierowaniach? BEZ SZCZEGÓŁOWYCH BADAŃ NIE MOZNA precyzyjnie rozpoznać raka! PO TO są właśnie te badania, żeby go wykluczyć lub potwierdzić… I te „TRAFIENIA” to świetne określenie. Jak w Totolotku! DRAMAT tej lekarki to wątpliwości – dam skierowanie niesłusznie – UKARZĄ MNIE! Nie dam skierowania a pacjent faktycznie MA RAKA? Może UMRZEĆ! A ona raczej NIE JEST BEZDUSZNYM MOREDERCĄ…!!! I co do młodych – WŁAŚNIE NIE MA ICH ! W każdym razie na Opolszczyźnie ich strasznie brakuje!!!!!!! Zatem – twoje osobiste frustracje nie pasują do niniejszego listu!

  59. Ava

    15 stycznia 2015 at 18:22

    OSTATNIMI CZASY ROZCHOROWAŁAM SIĘ OKOŁO 2 LAT I BĘDĄC PRYWATNIE U LEKARZY ŻADEN MI NIE WYSTAWIŁ PARAGONU ZA WIZYTY PŁACIŁAM OD 70ZŁ DO 300 ZŁ (KTO OKRADA PAŃSTWO????????????????????BO NIE ROZUMIEM,MOŻE MI KTO WYJAŚNI
    DODAM ŻE NIE WIERZĘ POLITYKOM,A JAK UWIERZYĆ LEKARZOM???

  60. Andrzej

    19 stycznia 2016 at 17:22

    Szkoda pisaniny. Należy zlikwidować Narodowy Fundusz Zdrowia i Ministerstwo Zdrowia – problem zniknie sam. Państwo zlazło z roli i mięsa – mięsa i ziarna w bród. Zlazło państwo z wódki a wódki rozmaitej do syta. Przestał Gierek i Jaruzel walczyć o cytrynę dla Polaków na Boże Narodzenie i cytryn jest w bród! Największe nieuki szukają pracy na państwowej posadzie od prezydenta przez premierzyce, ministrów prezesów aż do sprzątaczek w magistratach. Państwowa ma być Policja i Wojsko. Także szkielet sądownictwa. Tylko KORWiN wskazuje ten kierunek

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra