Kościół

O koncepcji Tomasza Terlikowskiego: „ekumenizm tak, wypaczenia nie”

Szanuję dr Tomasza Terlikowskiego za wiele wypowiedzi i działań. Chciałbym jednak podjąć polemikę z jego spojrzeniem na ekumenizm. Pomimo, że stara się on go sprowadzić do rozsądnych ram to i tak ramy te wydają się za szerokie.

Dr Tomasz Terlikowski, pisarz, publicysta, były redaktor naczelny wydawnictwa Fronda i Telewizji Republika, znany jest ze swoich prawicowych wypowiedzi i ma opinię tradycyjnego katolika, który walczy w obronie życia, wypowiada się przeciwko homoherezji i gender. Jego opinię o dialogu ekumenicznym dobrze oddają słowa: „Dialog – i to zarówno ten ekumeniczny, jak i międzyreligijny – ledwie dyszy”[1].

Chociaż w swoim doktoracie zajmował się rosyjską filozofią Lwa Szestowa i przetłumaczył dwie książki Sergieja Bułgakowa, dwudziestowiecznego rosyjskiego teologa prawosławnego, jego stosunek do Cerkwii można określić jako krytyczny. Sprzeciwiał się bowiem publicznie idealizacji Rosji i prawosławia (co nawet zarzucał Janowi Pawłowi II[2]) i sam zwracał uwagę, że w myśli S. Bułgakowa znajdują się niebezpieczne treści gnostyckie[3].

Zauważył też słusznie: „Najprostszy, przynajmniej z punktu widzenia dogmatycznego czy moralnego, dialog z prawosławiem, od prawie ćwierćwiecza zablokowany jest z przyczyn czysto politycznych. Moskwa nie ma ochoty zrezygnować z pozycji „Trzeciego Rzymu”, a Konstantynopol nie ma dość siły, by zrealizować – jak się wydaje szczere u obecnego patriarchy – pragnienie jedności z Rzymem. Swoje do tych problemów dokładają prawosławni Grecy, szczególnie z Góry Athos, dla których ekumenizm jest zwyczajną herezją, na którą nie można się zgodzić. Gwoździem do trumny jedności z prawosławiem jest zaś… brak struktur jednoczących Cerkiew w jeden, także instytucjonalny organizm. Jak bowiem mówić o jedności z Kościołem katolickim, gdy sami prawosławni nie są w stanie zwołać Soboru panprawosławnego i rozwiązać dzielących ich sporów kanonicznych (o Estonię, Ukrainę, Stany Zjednoczone, Grecję, status Góry Athos, a ostatnio Jerozolimę)”[4].

Podobne stanowisko T. Terlikowski wydaje się mieć w stosunku do protestantyzmu, to znaczy dostrzega jego pozytywne strony, ale także nie stroni od krytyki. Dał temu wyraz wielokrotnie, choćby przy okazji zajmowania się lustracją w Kościele katolickim. Podjął wówczas temat współpracy różnych polskich protestantów z komunistami, za co był przez nich atakowany.

W 2005 r. ukazała się jego książka „Kiedy sól traci smak. Etyka protestancka w kryzysie”, w której również pokazał, że jest przeciwnikiem ekumenizmu polegającego jedynie na chwaleniu i przyjmowaniu niekatolickiej perspektywy.

Tomasz Terlikowski sprzeciwiał się także świętowaniu przez prymasa Polski, abp Wojciecha Polaka 500-lecia reformacji. Uznał bowiem, że dla katolików był to akt rozdarcia Kościoła, który zapoczątkował wojny religijne[5].

Uważa także, że Tydzień modlitw o jedność chrześcijan w Polsce jest „karnawałem ekumenicznym”, składającym się tylko z powierzchownym gestów i pustych słów, z których nic nie wynika[6].

Z drugiej jednak strony sam o sobie powiedział: „Wbrew pozorom jestem ekumenistą. Wciąż uważam, że dialog z innymi Kościołami i wspólnotami kościelnymi (przynajmniej z częścią z nich) ma sens”[7].

Deklaracja ta jest ważna, bo jest ona przyznaniem się do akceptacji soborowej wizji ekumenizmu, która jest przejawem utopijnej wiary, że katolicy i protestanci mogą się wzajemnie ubogacić i zbudować jakąś iluzoryczną jedność. Tomasz Terlikowski nie raz odżegnywał się od irenizmu, stał na stanowisku, że każdy musi bronić swojej tożsamości i dialog z protestantami czasem wymaga twardej krytyki i wyrażenia niezgody.

Jednocześnie jednak nie dostrzegał zła tkwiącego w soborowym Dekrecie o ekumenizmie i starał się o zbliżenie z protestantami, chwaląc Marcina Lutra i uznając nawet, że niektóre prawdy katolickie są lepiej uwyraźnione u protestantów niż w samym Kościele katolickim (!)[8].

Wyrazem tej postawy było powołanie m.in. przez T. Terlikowskiego portalu Ekumenicznej Agencji Informacyjnej – ekumenizm.pl, której był redaktorem naczelnym w latach 2004 – 2012. Początkowo w redakcji pracowali wyznawcy Kościoła rzymskokatolickiego, Ewangelicko-Augsburskiego, Ewangelicko-Reformowanego oraz Zielonoświątkowego. „Serwis Ekumenicznej Agencji Informacyjnej skupia się na dostarczaniu najnowszych informacji z życia Kościołów i ich działalności ekumenicznej, a także na komentowaniu bieżących wydarzeń społeczno-religijnych. Witryna posiada również szeroki wachlarz informacji teologicznych, konfesjoznawczych, ale również z innych dziedzin, takich jak: religioznawstwo i kulturoznawstwo. Istotnym celem ekumenizm.pl jest również popularyzowanie wiedzy o kulturze i duchowości chrześcijańskiej. Stroną związaną z ekumenizm.pl jest Magazyn Teologiczny Semper Reformanda”[9].

Magazyn Teologiczny Semper Reformanda jest prowadzone przez Dariusza Brunca z Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. W jego zespole redakcyjnym zasiada T. Terlikowski. Pisywał on też do kwartalnika Myśl Protestancka.

Wobec T. Terlikowskiego wysuwano zarzut, że kiedy był redaktorem naczelnym Ekumenicznej Agencji Informacyjnej, tolerował antykatolickie artykuły. Wynikało to z założeń portalu, gdzie publicyści reprezentujący rozmaite poglądy prezentowali swoje opinie. Powstaje jednak pytanie, czy taka inicjatywa nie wprowadza więcej zamieszania niż pożytku, stawiając katolickie spojrzenie na równi z protestanckim, a także powodując ich wzajemne przenikanie.

Terlikowski napisał, przywoływaną już, książkę „Koń trojański w mieście Boga. O kryzysie Kościoła po Soborze Watykańskim II”. Jest ona reprezentatywnym przykładem specyficznego tradycjonalizmu tego autora, w którym próbuje on połączyć wielowiekowe nauczanie Kościoła ze spojrzeniem soborowym. Tytuł nawiązuje do słynnego dzieła Dietricha von Hildenbranda, który w latach 70-tych ostrzegał, że Kościół znalazł się w głębokim kryzysie na skutek źle rozumianej reformy Kościoła.

W pracy tej znalazł się rozdział pt. „Klerykalizacja świeckich albo o protestantyzacji katolicyzmu”. Autor zauważa w nim, że dla wielu teologów jednym z największych osiągnięć Soboru było nadanie ludziom świeckim pełni praw w Kościele. Tym bowiem, co miało być przez wieki niszczące był klerykalizm, który stawiał na piedestale jedynie księży, czyniąc z nich uprzywilejowany klan odpowiedzialny za wszelkie przejawy kościelnej działalności[10].

Terlikowski zauważył, że choć sam problem faktycznie istniał, to we współczesnym Kościele wcale go nie rozwiązano. Zamiast tego sklerykalizowano cały lud Boży „przy okazji popadając w błędy sakramentologii protestanckiej”. Publicysta następnie skupił się na przedstawieniu „pseudosoborowej teologii sklerykalizowanych świeckich” w ujęciu o. Edwarda Schilebeeckxa, czy bp Vincentego Malona (biskupa pomocniczego z diecezji Liverpool). Protestanckiego myślenia dopatrywał się u Melindy Gates, żony Billa Gates’a, która uważa się za katoliczkę[11].

Podsumowując swoje rozważania napisał: „Dowartościowanie świeckich poprzez ich klerykalizację niewiele ma jednak wspólnego z Soborem Watykańskim II. Ten ostatni położył wprawdzie mocny nacisk na miejsce świeckich w Kościele i ich apostolstwo, ale jednocześnie mocno wskazał różnice między stanem świeckim, a duchownym, i misją obu tych grup”[12].

Ujęcie takie jest nawiązaniem do tzw. hermeneutyki ciągłości Benedykta XVI. Papież z Niemiec postulował żeby odczytywać Sobór Watykański II i następujące w jego wyniku reformy, jako wyraz ciągłości Kościoła, a więc w duchu poprzednich soborów. Odrzucał „hermeneutykę zerwania”, a więc zdanie modernistów, że ostatni sobór zapoczątkował nową erę w Kościele i tym samym przedsoborowe nauczanie straciło aktualność.

Interpretacja Benedykta XVI była próbą, ośmielam się dodać, rozpaczliwą, uratowania katolickości posoborowego Kościoła. Jak pokazywałem to choćby w książce „Luter i różokrzyżowcy” moderniści o tyle mają rację, że przynajmniej w kilku miejscach, np. w odniesieniu do ekumenizmu, już na Soborze nastąpiło zerwanie z dotychczasowym nauczaniem Kościoła. W związku z tym głoszenie, że do żadnej zmiany nie doszło, a jest ona wynikiem jedynie nadinterpretacji postępowych teologów, napotyka wiele trudności, które próbuje się przemilczać bądź bagatelizować.

Widać to dobrze właśnie na przykładzie rozważań T. Terlikowskiego. Dostrzega on problem fałszywej teologii i ją opisuje, ale na przykładzie najbardziej modernistycznych teologów i katolików. Następnie twierdzi, że nie ma to nic wspólnego z Soborem Watykańskim II. Pozostaje jednak niekonsekwentny, kiedy pisze, że „nadzwyczajni szafarze Komunii Świętej” są w Polsce znakiem protestantyzowania wiary. Ma rację, ale trzeba pamiętać, że praktyka ta jest akceptowana przez Watykan, wprowadzana przez biskupów i kapłanów.

Sprowadzanie problemu protestantyzacji katolicyzmu do klerykalizacji świeckich jest zresztą zbytnim jego redukowaniem. Przejawia się on natomiast na wiele sposobów i ma ścisły związek z soborem. Nowa Msza święta chociażby niezwykle przypomina luterańską liturgię, a wprowadzenie języków narodowych i Komunii pod dwiema postaciami jest realizacją postulatów Marcina Lutra. Nowa wizja ekumenizmu przedstawiona w Dekrecie o ekumenizmie nie jest natomiast niczym innym, niż otwarciem Kościoła na wpływy protestanckie.

W kolejnym rozdziale swojej książki T. Terlikowski rozważa problemy związane z ekumenizmem. Oceniając bardzo negatywnie stan dialogu z protestantami i prawosławnymi, nie wini za to jednak soborowej wizji ekumenizmu. Jest zdania, że wyłącznym powodem licznych kłopotów na tym polu, są znowu postępowi teolodzy, którzy rozmywają katolicką tożsamość i prą do interkomunii (a więc do tego, żeby protestanci mogli przyjmować Komunię świętą z katolikami, co prowadzi do protestanckiego rozumienia tego sakramentu). Przywołuje przykład o. Wacława Hryniewicza, który wprost pisał o tym, że nie akceptuje wszystkich dogmatów katolickich i głosił, że można zmienić część prawd wiary dla dobra ekumenizmu[13].

Sobór Watykański II, dla byłego redaktora Frondy, wniósł jednoznacznie pozytywną wizję ekumenizmu opartą na prawdzie. Nowością, którą zaprezentował, miał być jedynie postulat głoszenia prawdy katolickiej nowym językiem, żeby przełamać te bariery między chrześcijanami, które nie wynikają z treści, ale z formy głoszonych nauk[14].

Znowu mamy tutaj do czynienia z błędnym zidentyfikowaniem źródeł problemu. W książce „Luter i różokrzyżowcy” wyjaśniłem szczegółowo, że już soborowe dokumenty zawierają sugestie, które pozwalają na rozmywanie prawdy katolickiej i dążenie do jakiejś iluzorycznej jedności chrześcijan, której się specjalnie nie precyzuje, żeby nie pokazywać heretyckiego charakteru tej koncepcji.

Nie wchodząc w intencje i zakładając, że są one jak najlepsze, można zauważyć, że redaktor T. Terlikowski robi wszystko, żeby obronić tezę o katolickiej wizji ekumenizmu ostatniego soboru. W tym celu musi jednak kluczyć, pozostawiać pewne niedomówienia, tworzyć wyjaśnienia, które są naciągane i nielogiczne. Nie chcąc przyznać, że nowa wizja ekumenizmu jest błędna u korzeni pozostaje mu lawirowanie i chodzenie na liczne ustępstwa, jak zbędne i nieuprawnione chwalenie uczciwości Lutra, czy przemilczanie wielu negatywnych skutków dialogu ekumenicznego.

Konsekwencje takiej postawy dobrze oddaje sprzeciw T. Terlikowskiego wobec działania poseł Anny Siarkowskiej, która zablokowała uchwałę sejmu upamiętniającą 500-lecie reformacji: „Reformacja powinna być upamiętniona! Zablokowanie tego aktu przez prawicę to gorzej niż zbrodnia, to błąd”.

Stwierdził tak na swojej stronie internetowej przywołując kilka argumentów: protestanci mieli istotny wkład w historię Polski i polskiego parlamentaryzmu; parlament jest instytucją świecką i nie może oceniać sporów religijnych; skoro dla części obywateli rocznica ta jest ważna to trzeba ją uczcić (żeby nie sprawiać wrażenia, że niektórzy obywatele nie są istotni dla władzy); odrzucenie uchwały to zrażanie innowierców, a ich głosy przecież też się liczą[15].

Zaczynając od końca wpierw należy zakwestionować ostatni argument, który nazwałbym pragmatycznym. Na tej zasadzie sejm powinien codziennie ogłaszać różne uchwały byle pozyskać jak największą liczbę wyborców. Gdybyśmy posłowie mieli czcić wszystkie rocznice ważne dla obywateli, powinni także uwzględniać zapatrywania muzułmanów, hinduistów, buddystów, ale również satanistów (dlaczego zrażać do siebie tę grupę obywateli?).

Skoro zaś parlament jest instytucją świecką i nie może oceniać sporów religijnych to albo powinien uczcić każdą uchwałę religijną, która do niego wpłynie (choćby najbardziej absurdalną), albo w ogóle z tego zrezygnować. Z faktu, że protestanci mieli wkład w historię Polski i polskiego parlamentaryzmu nie wynika jeszcze, że musimy upamiętniać rewolucję Marcina Lutra. Jeśli polscy Tatarzy się Polsce przysłużyli, to nie wynika z tego jeszcze, że mamy wychwalać Allaha i Mahometa.

Gdyby taka uchwała miała być przyjęta przez rząd polski, prawicowy i katolicki to nie powinna być laurką, ale wskazywać na tragedię Reformacji, blaski i cienie obecności protestantów w Polsce (nie wolno zapominać także o ich złym wkładzie, jak sprzymierzenie się ze Szwedami podczas potopu szwedzkiego, wsparcie zaborców, bycie agenturą państw protestanckich, jak Anglia, na naszym terenie).

Okazuje się więc, że nawet tak umiarkowany ekumenizm, jak ten w wydaniu T. Terlikowskiego, któremu towarzyszy krytyka protestantyzmu, irenizmu i postępowej teologii, jest bardziej zagrożeniem niż szansą dla Kościoła.

 

 

 

 

 

[1] T. Terlikowski, Koń trojański w mieście Boga. Pół wieku po Soborze…, Kraków 2012, 157.

[2] Zob. T. Terlikowski, Jan Paweł II wobec Rosji, źródło: http://www.teologiapolityczna.pl/tomasz-p-terlikowski-jan-pawel-ii-wobec-rosji/.

[3] Zob. wprowadzenie T. Terlikowskiego do książki S. Bułgakowa, Drabina Jakubowa. Rzecz o aniołach, tł. T. Terlikowski, Warszawa 2013.

[4] T. Terlikowski, Koń…, dz. cyt., 157-158.

[5] T. Terlikowski, Szok! Prymas Polski świętuje 500-lecie rozłamu w Kościele, źródło: http://telewizjarepublika.pl/szok-prymas-polski-swietuje-500-lecia-rozlamu-w-kosciele,38505.html.

[6] Zob. http://www.ekumenizm.pl/publicystyka/karnawal-zaczac-czas-tydzien-modlitw-o-jednosc-chrzescijan/.

[7] http://www.rp.pl/Plus-Minus/305139998-Terlikowski-Ekumenizm-jaki-lubie.html.

[8] Odsyłam do wpisów na Facebooku T. Terlikowskiego.

[9] https://pl.wikipedia.org/wiki/Ekumenizm.pl.

[10] Zob. T. Terlikowski, Koń…, dz. cyt., 133-156.

[11] Tamże, 133-149.

[12] Tamże, 149.

[13] Tamże, 157-188.

[14] Tamże, 188-196.

[15] http://malydziennik.pl/reformacja-powinna-byc-upamietniona-zablokowanie-tego-aktu-przez-prawice-to-gorzej-niz-zbrodnia-to-blad,9388.html.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

15 komentarzy

15 Komentarzy

  1. michu

    24 września 2018 at 15:44

    W pewnych stwierdzeniach jest dużo prawdy. Normalne to tak do końca chyba nie jest, że świeccy rozdają Komunię św., a ksiądz zajmuje się remontami ;).

    • Sarmata

      24 września 2018 at 16:18

      Dr Tomasz Terlikowski to stary judejczyk – żydowska wtyka – który nienawidzi pana Stanisława Michalkiewicza.

    • msn wiadomosci

      24 września 2018 at 19:05

      „Spier*****j i obyś zdechł”. Ks. Isakowicz – Zalewski dostaje groźby po recenzji „Kleru”

      • michu

        24 września 2018 at 20:00

        A nie idzie sprawdzić kto te groźby kieruje ;)?

  2. GG.

    24 września 2018 at 15:56

    .
    Te wewnętrzne dyskusje w stylu: Wielomski kontra Bartyzel – nic nie wnoszą do istoty rzeczy.
    .
    Prof. Maciej Giertych powiedział:
    .
    „Dzisiaj na świecie mamy trend na promocję bezbożności. (…) Należy się spodziewać fali przeciwnej, czegoś w rodzaju kontr-reformacji, i to na zasadzie ekumenicznej, przy współpracy wielu wyznań, zarówno chrześcijańskich jak i innych, np. żydowskich ortodoksów, wspólnie stojących na gruncie obrony normalności w życiu rodzinnym i w prawie życia rodzinnego dotyczącym.” (M. Giertych, Fronty przyszłych konfliktów, „Opoka w Kraju” nr 83, grudzień 2013).
    .
    .
    EKUMENICZNEJ KONTR-REFORMACJI PRZECIWDZIAŁAJĄ SOCJALIŚCI LIBERALNI, KTÓRZY KANALIZUJĄ CHRZEŚCIJAN I NIE-CHRZEŚCIJAN W MILITARYSTYCZNO-SEKCIARSKIE NURTY (KANAŁY), żeby ludzi się nawzajem nienawidzieli i chętniej zwalczali i wyrzynali.
    .
    Przykład: najpierw liberaliści zachodni do spółki z liberalistami rosyjskimi zniszczyli Ukrainę, potem zrobili na niej wojnę domową, a teraz rozdzierają jedność prawosławia (v. autokefalia cerkwi ukraińskiej).
    .
    .
    Dyskusyjki o wyższości prawosławia moskiewskiego nad prawosławiem kijowskim mają podobny destrukcyjny cel, jak dyskusyjki o wyższości katolicyzmu nad prawosławiem, czy Benedykta XVI nad Franciszkiem I.
    .
    .

    • NARODOWYROJALISTA

      24 września 2018 at 16:28

      EKUMENIZM JEST DZIEŁEM SŁUG ĆIEMNOŚCI NIE MAJĄCYCH NIC WSPÓLNEGO Z POWSZECHNYM KOŚCIOŁEM KATOLICKIM.PROTESTANTYZM TO RELIGIA GNOSTYCKA CZYLI LUCYFERYCZNA I JAKI DIALOG PYTAM SIĘ HIERARCHÓW POLSKIEGO KOSCIOŁA RZYMSKO-KATOLICKIEGO .

      • GG.

        24 września 2018 at 16:47

        .
        Właściwie rozumiany ekumenizm (jako przede wszystkim dążenie do „ewangelicznego braterstwa” ludzi, a nie unifikacji samych struktur i rytów kościelnych) jest ważną płaszczyzną działania dla zwolenników cywilizacji personalistycznej i polsko-ruskiego (czyli: słowiańskiego) zbratania.
        .
        .

    • GG.

      24 września 2018 at 21:38

      .
      Powracając do przykładu Ukrainy („najpierw liberaliści zachodni do spółki z liberalistami rosyjskimi zniszczyli Ukrainę, potem zrobili na niej wojnę domową, a teraz rozdzierają jedność prawosławia (v. autokefalia cerkwi ukraińskiej).”), warto przytoczyć całkiem świeżą opinię dobrze znanego czytelnikom prawy.pl prof. Jerzego Roberta Nowaka:
      .
      .
      „W tym roku miałem dłuższy referat na konferencji kresowej w Kędzierzynie-Koźlu na temat rozwoju politycznego Ukrainy od 1991 r do 2018 r. Podczas kwerendy tematyki na ten temat przeżyłem prawdziwy szok. Lektura książek, a przede wszystkim z tysiąca wycinków prasowych na temat ostatnich dziesięcioleci rozwoju Ukrainy utwierdziła mnie w przekonaniu, że OSTATNIE 27 LAT TO NIE BYŁ ŻADEN ROZWÓJ UKRAINY, LECZ JEJ DOGORYWANIE POD RZĄDAMI CORAZ BARDZIEJ ŻARŁOCZNYCH OLIGARCHÓW ROZKRADAJĄCYCH KRAJ. Ukraina zmierza ku ruinie, która stara się zamaskowywać oszczerczymi atakami na Polskę i usprawiedliwieniami ludobójców spod znaku Bandery. Coraz wyraźniej widać całą głupotę polskiej polityki wobec Ukrainy (ostatnio Waszczykowskiego i Dudy), która tylko rozbestwiła szowinistów ukraińskich. Mitem okazały się tak reklamowane u nas ukraińskie „wzloty” („pomarańczowa rewolucja”, Majdan etc.). Szybko po każdym z tych wzlotów okazywało się, ŻE NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO, A ZŁODZIEJSKIE RZĄDY OLIGARCHÓW TYLKO SIĘ UMACNIAŁY. Ciekawe, że wielka część tych oligarchów jest żydowskiego pochodzenia, podobnie jak prezydent Poroszenko (Walcman), premier Hrojsman,etc.,) Stąd mowa o tym, że na Ukrainie dominuje w praktyce Judeo-Ukraina.”
      .
      Źródło: J. R. Nowak, Dlaczego Ukraina dogorywa https://jerzyrnowak.blogspot.com/2018/07/dlaczego-ukraina-dogorywa_4.html (04.07.2018).
      .
      .
      Jeżeli jest tak, jak mówi prof. Nowak, to pomiędzy Polakami, Ukraińcami i Ruskimi (Rosjanami-Słowianami) jest naturalna wspólnota doświadczeń i wspólnota losu, gdyż zarówno w Polsce, jak i w Rosji oligarchom też żyje się świetnie, a zwykłym ludziom – wprost przeciwnie.
      .
      Co mają powiedzieć te Polki, które nie mogły dorobić się w Polsce ani mieszkania, ani oszczędności, bo z ich sztucznie zaniżonych pensji finansowały się (bezpośrednio czy pośrednio) np. te panie:
      .
      Ranking najbogatszych Polek. Pierwsza na liście ma 7 mld zł
      businessinsider.com.pl/finanse/ranking-najbogatszych-polek-wprost/mxd7356 (24.09.2018).
      .
      A w Niemczech podobna niesprawiedliwość też rośnie:
      .
      Mit bogatych Niemców. Milionom nie starcza na życie
      wiadomosci.onet.pl/swiat/praca-w-niemczech-milionom-nie-starcza-na-zycie/1h6j6rp (24.09.2018).
      .
      „Około 4 mln osób [w Niemczech] ma przez lata beznadziejną pracę z niskimi dochodami i brakiem zabezpieczenia społecznego. Największą grupą są [tu] kobiety w wieku najwyższej aktywności zawodowej, często mające dzieci. Druga grupa to ojcowie, którzy od dłuższego czasu są w krytycznym położeniu. Pomimo stałego zatrudnienia nie udaje im się razem ze swoją partnerką zabezpieczyć rodzinie godziwego bytu. Stanowią oni 4,3 proc. wszystkich pracujących w Niemczech. (…) w roku 2014 w sektorze niskich płac w Niemczech zatrudnionych było 21,4 proc. wszystkich pracowników. Zarabiali oni mniej niż 10 euro za godzinę i tym samym mniej niż dwie trzecie średniej stawki godzinowej.”
      .
      W tej sytuacji EKUMENIZM POWINIEN POLEGAĆ PRZEDE WSZYSTKIM NA zaprzestaniu waśni i wojen pomiędzy chrześcijanami (oraz pomiędzy chrześcijanami i nie-chrześcijanami), odrzuceniu błędnej polityki militaryzacji społeczeństw i niepotrzebnych zbrojeń, oraz na wspólnym skupieniu się na LIKWIDACJI SOCJALIZMU LIBERALNEGO i jego niesprawiedliwego systemu gospodarczego: KAPITALIZMU – z jego niekontrolowanym wyzyskiem pracowników i nadmierną koncentracją kapitału.
      .
      .

  3. NARODOWYROJALISTA

    24 września 2018 at 16:30

    EKUMENIZM JEST DZIEŁEM SŁUG ĆIEMNOŚCI NIE MAJĄCYCH NIC WSPÓLNEGO Z POWSZECHNYM KOŚCIOŁEM KATOLICKIM.PROTESTANTYZM TO RELIGIA GNOSTYCKA CZYLI LUCYFERYCZNA I JAKI DIALOG PYTAM SIĘ HIERARCHÓW POLSKIEGO KOSCIOŁA RZYMSKO-KATOLICKIEGO .

    • GG.

      24 września 2018 at 16:54

      .
      Właściwie pojmowany ekumenizm jest dobry, przyszłościowy i pożyteczny, a ty jesteś (sądząc po hasłach) tak niemądry, że aż niebezpieczny.
      .
      .

  4. malva

    24 września 2018 at 19:15

    Ja też uważam, że ekumenizm to herezja. Przez ekumenizm wszystko się rozmywa, to droga do nikąd!

  5. klioes vel pislamista

    24 września 2018 at 19:42

    Szyb(ki) rasizm
    motto: „Dla Polaków śmierć to była kwestia biologiczna, naturalna, śmierć jak śmierć. Dla Żydów to była tragedia, dramatyczne doświadczenie, metafizyka.” (B.Engelking-Boni)

    „Stała się rzecz straszna!” Okno w synagodze
    Wybił znany wariat… Wielu jest po drodze
    Polakom z tym „strasznym antysemityzmu aktem”!!!

    Na szczęście nie wszystkim. Bo Gdańska prezydent
    Paweł Adamowicz „straszliwy incydent”
    Potępił. Fotka z nową szybą jest już faktem…

    I biskup, i pastor przy odsłonie szyby
    Także asystują. Wspaniale!… A gdyby
    Stłukł szkło znany wariat trzeci raz w kościele…

    Pytanie: Czy wtedy zejdą się rabini
    I pan Adamowicz znowu gest uczyni
    Odsłonięcia szyby?… Nie chciejcie zbyt wiele!

    Tłuczenie szyb w kościele czym jest? – wandalizmem.
    Tłuczenie w synagodze – antysemityzmem!!!
    Czym innym uczucia są goja i Żyda.

    Na przykład: „Śmierć Polaka to rzecz biologiczna.
    Śmierć Zyda to tragedia! Rzecz metafizyczna,
    Rzecz nieporównalna!” To wiedzieć się przyda.

    https://nczas.com/2018/09/23/wielkie-klamstwo-ambasada-usa-w-warszawie-jeszcze-bardziej-prozydowska-i-antypolska-polacy-ich-zniszczyli-w-komentarzach/

    • klioes vel pislamista

      24 września 2018 at 20:48

      Kobiety mają penisy!

      „Obraźliwy, niepoprawny
      I nie wart debaty.”
      Był tweet Sofocleusa dawny.
      Student poniósł straty.

      Nie jest viceszefem „Critique”
      (Uczelnia Durhamo).
      Linkowaniem sprawił przytyk,
      Rozumie się samo:

      „Czy powiedzieć, że kobiety
      Penisów nie mają,
      Jest przestępstwem?” – Tak, niestety!
      To wszyscy uznają!!!

      Kto nie uzna, ten odpada…
      Musi być maluśki.
      Tak się postępowo składa:
      Baby mają kuśki!…

      http://korwin-mikke.pl/wazne/zobacz/student_zwolniony_za_tweet_kobiety_nie_maja_penisow/170737

  6. Chiński Górol

    25 września 2018 at 12:57

    Ani pan dr Terlichowski, ani większość obecnych hierarchów nigdy nie czytali encykliki Piusa X o modernizmie. A jest rzeczą oczywistą, że KK został sprowadzony na manowce przez katolickich modernistów w czasie i po soborze watykańskim II i dzisiaj wydaje wspaniałe owoce w Zachodniej Unii, USA, Kanadzie, Australii no i zaczyna owocować w Polsce. Szczególnie w diecezji Łódzkiej w formie „wycia” o zstąpienie Ducha Świętego, naukowych wypowiedzi ks. Lewaka i codziennych a z góry ustalonych objawień w Medjugorje.

  7. Art

    28 września 2018 at 00:07

    Terlikowski głównie słynie z tego,że ma dużo dzieci i jest wszędzie.Oraz z tego,jak to opowiadają oboje z żoną o osiąganym orgazmie.Aby poznać Terlikowskiego prawdziwego,należy wrócić kilka lat do tyłu, do spotkania u Ronina,gdzie był również G.Braun i młody żydek Wildstain.Po obejrzeniu powyższego innym okiem spojrzymy też na manipulatora Józia Orzeła i innych zbuków.A potem niejaki Terlikowski może się produkować ze wszystkimi księżmi naraz,ale my mamy już własne zdanie.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra