Kultura i historia

Tajemnicze odkrycie w Polsce!

W Polsce doszło do ciekawego odkrycia. Znalezisko najprawdopodobniej ma ponad 100 tysięcy lat! 

fot. wikimedia.org

Na terenie Ojcowskiego Parku Narodowego doszło do ciekawego odkrycia. W Jaskini Ciemnej znaleziono najstarsze szczątki na terenie Polski. Kości dłoni, które należały do neandertalskiego dziecka.

Badania wykazały, że mają ponad 100 tysięcy lat i zostały strawione przez bardzo dużego ptaka.

Przypuszcza się, że drapieżnik zaatakował dziecko i je skonsumował. Niektórzy twierdzą, że pożywił się zmarłym.

Jak się okazuje szczątki odkryto kilka lat temu, ale dopiero niedawno udało się udowodnić, że należą one do człowieka.

„Odkryte przez nasz zespół kości w Jaskini Ciemnej są najstarszymi ludzkimi szczątkami z obszaru Polski. Mają około 115 tys. lat.” – powiedział profesor Paweł Valde-Nowak z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

 

 

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

10 komentarzy

10 Komentarzy

  1. Kwal

    4 października 2018 at 22:41

    A ja stawiam tezę że te kości mają 1000 lat, i nich ktoś mi udowodni że jest inaczej…

  2. stan

    4 października 2018 at 22:59

    Chodzi o paliczki długoci ok. 1 cm. Na tej podstawie mędrkowie odtworzą całe dziecko z kolorem oczu, włosów włącznie, a może i całą rodzinę, sąsiadów, mamuty, króliki szablozębe itd. Nauka nie zna ograniczeń.

    • Tomek

      5 października 2018 at 18:26

      Na podstawie paliczka długości 1 cm możesz z całą pewnością ustalić, jak stara jest kość, do jakiego gatunku (neandertalczyk) należała i w jakim wieku był ów osobnik. To jest naprawdę proste. A o kolorze włosów, oczu, rodzinie, królikach i mamutach nikt z naukowców nie wspominał:)

      • Marian

        5 października 2018 at 22:18

        pod warunkiem, że ta kość nie leżała przypadkiem w pobliżu ogniska, bo wtedy była pod działaniem tlenku węgla i zawartość c14 była by sztucznie zawyżona itd. itd.
        Były takie przypadki, że kości tej samej osoby niedawno zmarłem badano metodą C14 i rozrzut był coś ok. 1000 lat różnicy.
        Nie ma dobrej metody datowania szczątków organicznych, bo nie wiemy, jakie warunki były na Ziemi kilkanaście lat temu. Nasza wiedza o historii Ziemi urywa się ok. 6,5 tys. lat temu. O tym, co było wcześniej wiemy tyle, co zeszłorocznym śniegu – że się stopił. 😉

        • gieptil

          6 października 2018 at 12:51

          Ten Tomek z pewnością pochodzi od małpy, a nawet mało się od niej oddalił. Mędrkuje, a jak trafił na fachowca to japę zamknął. On zawsze liczy że nie trafi na osoby dobrze zorientowane w temacie.

          • Marian

            6 października 2018 at 23:34

            Tomkowi raczej nie przeszkadza dyskutowanie z ludźmi lepiej zorientowanymi w temacie. Myślę, że ławka rezerwowa w jego „firmie”, tak to nazwijmy, jest krótka i został oddelegowany do ważniejszych zadań niż besztanie forumowiczów na prawy.pl.
            Zresztą Dżony Danielski też jakby jakoś ostatnio rzucony na inny odcinek walki niż Polin.
            No cóż, historia przyśpieszyła i wszędzie brak ludzi do roboty, zwłaszcza „fachowców”

  3. Brokerzy Forex

    5 października 2018 at 07:33

    Takie rzeczy tylko w polsce

  4. Piotrx

    5 października 2018 at 23:02

    Zakazana archeologia – M.A.Cremo
    /fragmenty/

    …Na początku XX wieku niektórzy badacze uważali, że neandertalczycy z okresu ostatniego zlodowacenia, znani właśnie jako klasyczni, zachodnioeuropejscy neandertalczycy, byli bezpośrednimi przodkami współczesnych istot ludzkich. Posiadali oni większy mózg niż Homo sapiens sapiens, znacznie większą twarz i szczęki, niższe, pochylone do tyłu czoło i masywne wały nadoczodołowe. Pozostałości neandertalczyków znajdywane są w osadach plejstoceńskich sprzed 30 000 -150 000 lat.

    Jednak odkrycie wczesnego Homo sapiens w warstwach o wiele starszych niż 150 000 lat skutecznie usunęło klasycznych, zachodnioeuropejskich neandertalczyków z linii ewolucyjnej prowadzącej od Homo erectus do Homo sapiens sapiens. Typ człowieka znany jako człowiek z Cro-Magnon pojawił się w Europie około 30 000 lat
    temu i charakteryzował się w pełni współczesną anatomią. Naukowcy mówią zazwyczaj, że Homo sapiens sapiens pojawił się po raz pierwszy mniej więcej 40 000 lat temu w Afryce.

    Jednak w związku z odkryciami dokonanymi na terenie Afryki Południowej i w innych
    miejscach, wielu uczonych twierdzi dziś, iż ukształtował się on 100 000 lat temu, a może wcześniej.

    [ w języku łacińskim termin ten znaczy „czlowiek rozumny”. Po łacinie Homo sapiens neanderthalensis – „rozumny człowiek neandertalski”. Nazwa
    tych istot wywodzi się od stanowiska w dolinie Neandertal w Niemczech, gdzie po raz pierwszy odkryto ich szczątki]

    Pojemność puszki mózgowej współczesnych ludzi waha się w granicach 1000-2000 cm3. Jak można łatwo zaobserwować, nie istnieje związek między rozmiarami mózgu a inteligencją człowieka. Pojemność puszki mózgowej bardzo inteligentnych osób wynosi niekiedy 1000 cm3, a ludzie niedorozwinięci mogą mieć mózg o objętości 2000 cm3. Obecne koncepcje naukowe dotyczące początków ludzkiego gatunku nie wyjaśniają
    dokładnie gdzie, kiedy i jak z australopiteków rozwinął się Homo habilis, z Homo habilis – Homo erectus bądź z Homo erectus – współczesny człowiek. Mimo to, większość paleoantropologów zgadza się z poglądem, że tylko w pełni ludzkie istoty pojawiły się w Nowym Świecie. Przyjmuje się, iż wcześniejsze stadia ewolucji, począwszy od australopiteków, miały miejsce jedynie na obszarze Starego Świata, a pierwsi ludzie przybyli do Nowego Świata około 12 000 lat temu, choć zdaniem niektórych naukowców być może już w późnym plejstocenie, czyli 25 000 lat temu.
    Do dziś istnieje wiele luk w hipotetycznym zapisie skalnym dotyczącym pochodzenia
    człowieka.

    Niemal zupełnie brak na przykład skamieniałości łączących człekokształtne małpy
    mioceńskie, takie jak driopiteki, z plioceńskimi przodkami współczesnych małp
    antropoidalnych i ludzi, zwłaszcza jeśli chodzi o okres 4-8 min lat temu.
    Być może to prawda, że kiedyś zostaną odnalezione skamieniałości, które wypełnią te luki.

    Jednak, co jest niezwykle ważne, nie ma powodu, by przypuszczać, iż te nowe znaleziska będą potwierdzać teorie ewolucyjne. Jak zareagujemy, jeżeli w pełni ludzkie szczątki pojawią się w starszych osadach niż te, w których odkryto szczątki driopiteków? Nawet gdyby okazało się, że współczesny gatunek człowieka istniał l min lat temu, czyli 4 mln lat po zniknięciu w późnym miocenie driopiteków, byłoby to już wystarczające do odrzucenia dzisiejszych wyjaśnień na temat pochodzenia ludzkiego gatunku.

    W rzeczywistości, znaleziska, które przeczą poglądom o ewolucji człowieka już odnaleziono. Zostały one jednak utajone lub dla wygody zapomniane. O wielu z nich donoszono w XIX wieku – po opublikowaniu przez Darwina pracy O powstawaniu gatunków, przed wydaniem której nie odkryto żadnych istotnych materiałów z wyjątkiem „człowieka neandertalskiego”.

    W pierwszych latach darwinizmu nie istniała więc jasno ustalona teoria o początkach ludzkości, której można byłoby bronić na polu nauki, a niektórzy naukowcy dokonali wówczas i opisali wiele odkryć, o jakich nie wspomniano by teraz na stronach bardzo szanowanych i akademickich pism.

    Większość tych skamieniałości i artefaktów znaleziono przed odkryciem pierwszego
    protoludzkiego hominida, jaki według zwolenników teorii ewolucji istniał w okresie między driopitekami a współczesnymi ludźmi. Był to tzw. „człowiek jawajski” znaleziony przez Eugene Dubois w warstwach środkowo-plejstoceńskich, datowanych na 800 000 lat. Odkrycie to stało się punktem odniesienia dla dalszych badań. Od tego momentu naukowcy przestali oczekiwać, że znajdą artefakty bądź ludzkie szczątki w osadach z tego samego okresu lub epok wcześniejszych. Jeżeli odkrywali takie znaleziska, dochodzili do wniosku, że jest to niemożliwe i wymyślali sposób, aby skompromitować dane odkrycie jako pomyłkę, złudzenie lub oszustwo. Jednak zanim odkryto „człowieka jawajskiego”, szanowani, dziewiętnastowieczni uczeni znaleźli w bardzo starych warstwach wiele szczątków szkieletowych w pełni ludzkich istot. Odkryli również różnorodne narzędzia kamienne i kości zwierząt noszące ślady działania człowieka….

    W kwietniu 1863 roku Jules Desnoyers z Muzeum Narodowego we Francji przybył do St.
    Prest, miejscowości w północno-zachodniej części tego kraju, aby zbierać skamieniałości. W piaszczystych żwirach odkrył część kości piszczelowej
    nosorożca. Zauważył na niej serię wąskich rowków. Jego zdaniem część z nich wykonano ostrym nożem bądź ostrzem krzemiennym. Desnoyers zaobserwował ponadto małe, koliste znaki, które najprawdopodobniej również wykonano zaostrzonym narzędziem. Sprawdził następnie zbiory skamieniałości z St. Prest znajdujące się w muzeum w Chartres i Paryskiej Szkole Górniczej. Zauważył, że noszą one te same typy znaków. O swoich znaleziskach powiadomił Francuską Akademię Nauk.

    Niektórzy współcześni naukowcy datują stanowisko w St. Prest na późny pliocen. Jeżeli Desnoyers właściwie ocenił, że znaki na wielu kościach wykonano narzędziami
    krzemiennymi, oznaczałoby to, iż istoty ludzkie żyły we Francji ponad 2 mln lat temu. Mogłoby się wydawać, że nie ma niczego niewłaściwego w takim stwierdzeniu, a jednak współczesna paleoantropologia zdecydowanie odrzuca tego typu poglądy. Obecność w tym czasie w Europie istot używających kamiennych narzędzi w wyszukany sposób wydaje się być prawie niemożliwa. Przyjmuje się powszechnie, że u schyłku epoki pliocenu, około 2 mln lat temu, współczesny gatunek człowieka jeszcze nie istniał. Jedynie w Afryce powinniśmy wówczas spodziewać się prymitywnych przodków ludzi – australopiteków i Homo habilis (uważa się, że to właśnie Homo habilis jako pierwszy wytwarzał narzędzia).

    Według innych naukowców stanowisko w St. Prest może pochodzić z mniej odległych
    czasów i mieć 1,2-1,6 min lat. Mimo to nacinane kości wciąż stanowiłyby chronologiczną anomalię na tle ewolucyjnych poglądów. Nawet w XIX wieku odkrycia z St. Prest wywoływały kontrowersje. Oponenci twierdzili, że
    zaobserwowane znaki to ślady narzędzi robotników, którzy wykopywali kości. Desnoyers wykazał jednak, iż nacięcia pokryte są takimi samymi osadami mineralnymi, jak pozostała część powierzchni skamieniałych kości. Zdaniem wybitnego brytyjskiego geologa Sir Charlesa Lyella kontrowersyjne znaki były śladami zębów gryzonia. Francuski prehistoryk Gabriel de Mortiiiet stwierdził jednak, że zwierzęta nie mogły pozostawić tego rodzaju znaków i zaproponował inne wyjaśnienie. Według niego ślady powstały w wyniku oddziaływania ostrych kamieni, które przesuwały się pod wpływem ciśnienia geologicznego.

    Desnoyers odpowiedział na tę hipotezę: „Wiele nacięć powstało wskutek późniejszego tarcia, które było rezultatem transportu bądź ruchu kości wśród piasków i żwirów. Wyżłobione w ten sposób znaki mają zasadniczo odmienny charakter od wcześniejszych śladów i prążków”. Kto miał rację, Desnoyers czy de Mortiiiet? Niektórzy uczeni uważali, że spór ten można by rozstrzygnąć, jeśli w żwirach St. Prest udałoby się znaleźć narzędzia krzemienne, które byłyby w oczywisty sposób produktami działania człowieka.

    Louis Bourgeois, duchowny i wybitny paleontolog, zbadał dokładnie
    nie stanowisko w St. Prest w poszukiwaniu takich znalezisk. Dzięki cierpliwym badaniom odkrył wiele krzemieni, które uznał za autentyczne narzędzia. Opisał je w sprawozdaniu dla Akademii Nauk, opublikowanym w styczniu 1867 roku. Sławny francuski antropolog Armand de Quatrefages stwierdził, że narzędzia te można podzielić na skrobacze, wiertniki oraz ostrza włóczni.

    De Mortiiiet nadal był nie usatysfakcjonowany. Jego zdaniem krzemienie odkryte przez Bourgeoisa w St. Prest również powstały pod wpływem ciśnienia geologicznego. Okazuje się więc, że próbując odpowiedzieć na jedno pytanie, dotyczące charakteru nacięć na kościach, natknęliśmy się na kolejny problem. Jak rozpoznać intencjonalną obróbkę krzemieni i innych znalezisk kamiennych? Omówimy dokładnie to zagadnienie w następnym rozdziale.

    Teraz chcemy jedynie zwrócić uwagę na fakt, iż czynniki, dzięki którym możemy rozpoznać narzędzie kamienne, do dziś są przedmiotem kontrowersji. Z tego względu istnieje z pewnością możliwość zakwestionowania opinii de Mortiiieta.

    W 1910 roku znany amerykański paleontolog Henry Fairfieid Osborn poczynił interesujące spostrzeżenia w związku z obecnością narzędzi kamiennych w St. Prest: „najwcześniejszymi śladami człowieka w warstwach z tej epoki były nacinane kości odkryte przez Desnoyersa w 1863 roku w St. Prest w pobliżu Chartres. Wątpliwości dotyczące autentyczności zaobserwowanych nacięć zostały usunięte dzięki ostatnim badaniom Laville’a i Rutota……

    Jedną z najbardziej kontrowersyjnych kwestii stojących przed paleoantropologią Nowego Świata jest określenie momentu, w którym ludzie przybyli do Ameryki Północnej. Według standardowego wyjaśnienia, grupy azjatyckich łowców-zbieraczy przekroczyły most lądowy łączący niegdyś Azję i Amerykę Północną około 12 000 lat temu. Niektórzy naukowcy mówią, że nastąpiło to wcześniej – około 30 000 lat temu – a jeszcze inni badacze donoszą o świadectwach obecności człowieka na terenie obu Ameryk w bardziej odległych czasach plejstoceńskich. Omówimy ten problem szczegółowo w następnych rozdziałach.

    W tej chwili chcemy jedynie przedstawić skamieniałe kości odkryte nad rzeką Old Crow, leżącą na terytorium Jukon w północnej Kanadzie, jako współczesny przykład znalezisk prezentowanych w tym rozdziale. W latach siedemdziesiątych Richard E. Morlan z Archeological Survey of Canada i Muzeum Narodowego tego kraju przeprowadził badania intencjonalnie zmodyfikowanych kości ze stanowisk nad rzeką Old Crow. Morlan doszedł do wniosku, że wiele kości i rogów jelenia
    nosi ślady pracy człowieka, którą wykonano zanim kości uległy fosylizacji.

    Szczątki zwierzęce zostały przetransportowane przez rzekę i odkryte na obszarze polodowcowej równiny nadrzecznej pochodzącej z wczesnej fazy zlodowacenia Wisconsin i datowanej na 80 000 lat. Ustalenia Morlana podważały więc dzisiejsze poglądy na temat chronologii przybycia ludzi do Nowego Świata.
    Jednak w 1984 roku R. M. Thorson i R. D. Guthrie opublikowali pracę, w której wykazywali, że lód rzeki mógł spowodować zmiany sugerujące Morlanowi działanie człowieka. Morlan przestał wkrótce twierdzić, że na wszystkich kościach, jakie zgromadził w trakcie swoich badań, widoczne są ślady ludzkiej działalności. Przyznał, iż 30 fragmentów z 34 znalezionych mógł zmodyfikować lód rzeki bądź inne naturalne zjawiska. Mimo to wciąż uważał, że pozostałe 4 okazy nosiły wyraźne oznaki działania człowieka.

    W opublikowanym raporcie stwierdził: „Nacięcia i rysy […] nie różnią się od śladów wykonanych narzędziami kamiennymi w trakcie ćwiartowania i cięcia mięsa martwego zwierzęcia”.

    Kolejnym przykładem znalezionych niedawno nacinanych kości o podobnym charakterze co znaleziska z St. Prest jest odkrycie dokonane przez George Millera, zmarłego w 1989 roku kustosza Imperiał Valley College Museum w El Centro w Kalifornii, w USA. Miller donosił, że na sześciu kościach mamuta wykopanych na pustyni Anza-Borrego widoczne są rysy, jakie pozostawiają narzędzia kamienne. Datowanie metodą uranową, wykonane przez U. S. Geological Survey, wykazało, iż kości te mają przynajmniej 300 000 lat, a datowanie paleomagnetyczne i próbki popiołu wulkanicznego wskazały na wiek około 750 000 lat…

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra