Z kraju

Ważne dla rodziców. Chroń dzieci przed sodomitami

Instytut Ordo Iuris informuje, że „rozpoczął kolejną edycję akcji ,,Chrońmy dzieci!”. W jej ramach rodzice otrzymali pomoc w uzyskaniu informacji o działających na terenie szkoły organizacjach prowadzących zajęcia z tzw. edukacji seksualnej lub antydyskryminacyjnej będącej polem do popularyzowania zachowań właściwych środowiskom LGBT. Instytut oferuje ponadto wsparcie prawne rodzicom, których prawa są kwestionowane i którzy, starając się ochronić dzieci przed szkodliwymi treściami, napotykają opór ze strony szkoły”.

Jak można dowiedzieć się na stronie Ordo Iuris „akcja „Chrońmy Dzieci!” została zainicjowana w maju 2017 r., budząc duże zainteresowanie. Do Ordo Iuris wpłynęło ponad sześćset zgłoszeń od rodziców z całej Polski. W wielu sprawach uzyskanie pełnej informacji o aktywności edukatorów seksualnych w szkole wymagało wszczęcia postępowania sądowego. Stworzony raport i lista cieszą się ciągle wysokim zainteresowaniem. Na tej podstawie można stwierdzić, że świadomość przysługujących rodzicom praw wyraźnie wzrosła. Wielu z nich podjęło skuteczne interwencje rodzicielskie w szkołach, wielu także zwraca się do Instytutu z prośba o pomoc w kontakcie z placówką”.

Jak informuje Instytut „inicjatywa Ordo Iuris jest odpowiedzią na sytuacje do jakich dochodzi w polskich szkołach. Należą do nich m.in. tzw. warsztaty antydyskryminacyjne jakie miały miejsce w gimnazjum w Piątkowisku koło Łodzi. Ich efektem była wystawa, na której zaprezentowano zdjęcia przedstawiające całujących się mężczyzn. Inny przykład to zajęcia na temat wczesnej inicjacji seksualnej dla uczniów gimnazjum w Piasecznie. Podobne programy realizowane były w wielu innych polskich szkołach i dotyczyły m.in. ,,świadomej prokreacji”, czy ,,warunków dopuszczalności aborcji””.

Ordo Iuris informuje, że „wychodząc naprzeciw potrzebom rodziców, prawnicy Ordo Iuris postanowili zainicjować drugą edycję akcji, tym razem służącą nie tylko informowaniu o zagrożeniach, a także udzielaniu konkretnej pomocy w przypadku nierespektowania praw rodziców w szkole. Aby ją otrzymać, należy wypełnić i wysłać formularz dostępny na stronie www.chronmydzieci.info Jednocześnie cały czas znajduje się na niej formularz z pierwszej edycji akcji „Chrońmy Dzieci!” pozwalający na uzyskanie informacji o działających w szkole organizacjach”.

Zdaniem mecenasa Rafała Dorosińskiego z Centrum Analiz Legislacyjnych Ordo Iuris ,,możliwość wychowania dziecka zgodnie z przekonaniami rodziców jest, jak zauważa się w doktrynie prawa konstytucyjnego, w praktyce najważniejszym prawem rodzicielskim. Nasilające się próby jego podważenia, podejmowane przez niektóre środowiska, są całkowicie bezprawne i ignorują elementarne zasady funkcjonowania społeczności szkolnej. Jesteśmy gotowi wspierać rodziców w każdym takim przypadku”

Instytut opracował BROSZURĘ prezentującą m.in. prawa rodzicielskie w szkole wraz z odpowiadającymi im obowiązkami ciążącymi na placówce.

https://ordoiuris.pl/pliki/dokumenty/Chronmy_Dzieci_Broszura.pdf

STRONA AKCJI ,,CHROŃMY DZIECI!”

http://www.chronmydzieci.info/

RAPORT Z POPRZEDNIEJ EDYCJI – POBIERZ

https://www.ordoiuris.pl/sites/default/files/inline-files/ChD_wyd_2.pdf

Jak informuje strona akcji „środowiska LGBT lub z nimi związane, którym coraz częściej udaje się wejść na teren szkoły podważają prawo rodziców do zapewnienia dziecku wychowania zgodnego z ich przekonaniami. Prowadzone przez nich kontrowersyjne warsztaty niejednokrotnie bowiem:

– odbywają się bez wiedzy i zgody rodziców, którzy albo wcale o nich nie wiedzą, albo dowiadują się po fakcie

– realizowane są na podstawie programów i materiałów, których wcześniej nie udostępniono rodzicom lub które zostały zakomunikowane im jedynie hasłowo

– prowadzone są przez osoby bez wykształcenia pedagogicznego”.

Jak informują organizatorzy akcji ochrony dzieci „dwie podstawowe kategorie tego rodzaju warsztatów to, po pierwsze, permisywna, wulgarna edukacja seksualna (materiały jednej z grup „edukatorów” informowały młodzież m.in., że w seksie grupowym „nie ma nic złego, lecz zanim zacznie się eksperymentować, należy się zastanowić, czy naprawdę tego chcemy”). Po drugie, tzw. „edukacja antydyskryminacyjna”. Pod niewinnie brzmiącą nazwą przekazywane są treści osadzone w ideologii gender, która stanowi fundamentalny element tego rodzaju zajęć. Dość wspomnieć, że warunkiem uzyskania statusu certyfikowanego trenera edukacji antydyskryminacyjnej jest ukończenie, „warsztatu lub treningu genderowego”.”

Rodzice muszą zdawać sobie sprawę, że podczas takich demoralizujących dzieci zajęć:

– perswaduje się uczniom, że płeć, rodzicielstwo i rodzina mogą być dowolnie kształtowane – „zmieniane” i „korygowane” (to o płci) czy kreowane (jak w przypadku rodzicielstwa „dwóch mam”)

– twierdzi się, że „na świecie jest więcej opcji płci niż tylko kobieta i mężczyzna”,

– „tolerancję” definiuje się jako postawę pełnej akceptacji dla dewiacji;

– „równość” prezentuje się w kategoriach realtywizmu moralnego, oceniając jako równe wszystkie postawy i style życia, w tym związki „otwarte”, tj. godzące się na wzajemne zdrady”.

Jak informują obrońcy dzieci, w krajach, w których regularnie prowadzi się powyższe zajęcia, odnotowuje się:

– wyższy niż w Polsce wskaźnik występowania chorób przenoszonych drogą płciową

– wyższy wskaźnik zakażeń HIV i zachorowań na AIDS

– większą liczbę ciąż wśród nastolatek i liczbę aborcji w tejże grupie”.

„Warsztaty prowadzone przez przedstawicieli ruchów LGBT mogą przyjmować następujące formy działalności dydaktyczno-wychowawczej szkoły:

– zajęcia dodatkowe

– zajęcia w ramach pomocy psychologiczno-pedagogicznej

– zajęcia rozwijające zainteresowania i uzdolnienia uczniów

– zajęcia w ramach programu wychowawczo-profilaktycznego.

Zdarzyć się może, że nauczyciel prowadzący zajęcia WDŻ nie prowadzi ich zgodnie z podstawą programową. Zamiast tego, bezpodstawnie wprowadza treści wspomnianej wulgarnej edukacji seksualnej lub „edukacji antydyskryminacyjnej”.

Podejmowane są także próby realizacji takich warsztatów – co jest bezpodstawną praktyką – w ramach godzin obowiązkowych”.

Obrońcy dzieci ostrzegają, że „zajęcia te określane są zazwyczaj jako „szkolenia” czy „warsztaty” z:

• edukacji równościowej,

• uczenia tolerancji,

• działań na rzecz równego traktowania,

• edukacji na rzecz praw człowieka”.

Ordo Iuris informuje, że by uchronić dziecko przed tego typu treściami, rodzice powinni:

– złożyć w szkole oświadczenie rodzicielskie, w którym zastrzegą, że udział dziecka w określonych warsztatach będzie możliwy tylko i wyłącznie po wyrażeniu przez nich pisemnej zgody;

– powiadomić o zajęciach radę rodziców, jednocześnie prosząc dyrektora o informacje na temat: dokładnej podstawy prawnej organizowanych zajęć, celów i szczegółowych treści realizowanych na zajęciach oraz stosowanych środkach dydaktycznych, osoby prowadzącej zajęcia,opinii rady rodziców co do działalności grupy lub organizacji pozarządowej na terenie szkoły;

– wystosować samodzielnie lub wspólnie z innymi rodzicami wniosek do dyrektora szkoły o zakończenie prowadzenia warsztatów, a w przypadku zajęć dodatkowych także o wykreślenie ich z tygodniowego rozkładu zajęć;

– przedłożyć na piśmie informację o braku zgody na uczestniczenie dziecka w danych warsztatach,

– w razie nieuwzględnienia wniosku lub informacji przez dyrektora szkoły albo w przypadku, gdy kwestionowane zajęcia dobiegły końca, wystosować skargę do kuratora oświaty”.

AUTOR TEKSTU: JAN BODAKOWSKI 

 

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

15 komentarzy

15 Komentarzy

  1. frate

    11 października 2018 at 15:31

    Pedały do gazu!!! A nie gorszyć nasze dzieci!!! Pis powinien zakazać pedalstwa w Polsce, a nie jeszcze to promować w szkołach!!!

    • frate

      11 października 2018 at 16:22

      Frate, chrześcijaninie za dychę, a tak się kiedyś obruszyłeś i wyzywałeś, że niby kłamię, kiedy wytknąłem ci, jaki z ciebie zakłamany gnojek, który w jednym miejscu mordę sobie Matką Boską wyciera i wzywa do modlitwy, a w drugim wyzywa by ludzi do gazu wysyłać.

      Nie dla patologicznej propagandy środowisk LGBT (brawo Ordo Iuris), ale również nie dla patologii takiej, jak ty.

  2. klioes vel pislamista

    11 października 2018 at 15:50

    Na zakaz występów cyrku w Słupsku

    Nie potrzeba cyrku w Słupsku,
    Skoro jest w Pier. donia d…sku!

  3. agg

    11 października 2018 at 17:33

    Tak się zastanawiam gdyby żył Romek Dmowski to podczas takich marszów po której stronie by paradował lub jak kto woli demonstrował.
    Zasadniczo osoby duchowne ślubują celibat czy więc ma znaczenie jakiej są orientacji?
    Teoretycznie powinni być bezpłciowi lub jak kto woli bez jajeczni tak w teorii KK.
    Co prawda, co innego napisane jest w Biblii, a w życiu jeszcze inaczej.

    Bazując na newsach Jacentego Międlara arcybiskup Życiński bawiąc w Pradze raczył zdemolować klub, gejowski oczywiście, dobrotliwy prymas kardynał Glemp dwie dziewczynki potrafił w łóżeczku przytulić, zaś z teczki arcybiskupa Wielgusa wynika ze utrzymywał dyskretne kontakty z kobietami – płci przeciwnej rzecz jasna.

    Reasumując ten cały celibat, a przynajmniej jego fikcja oddziałuje jedynie na wyobraźnię starszych parafianek. U innych budzi zdziwienie, zażenowanie i troszki odrazy wynikającej z obserwacji ich zakłamania.

    Kiedyś zapytałem na jednym forum w jaki sposób klerycy szanownego seminarium duchownego opróżniają swoje jądra, na nocne polucje to są chyba za stare?
    Nie chodziło mi kto z kim pod jakim prysznicem, nie jestem wścibski, lecz o ogólne zasady onego celibatu. Oczywiście odpowiedzi nie uzyskałem.

    Nie wiem na ile to prawda ale z jednego filmu dowiedziałem się, że w jakimś odłamie protestantyzmu w którym obowiązuje zasada jeżeli facet się nie żeni do 21 roku życia to jedzie na misje bo inaczej to znaczy że grzeszy i to jest zdrowe podejście do tematu.

    Tak swoja drogą niektóre to potrafią się dobrze zabawić za pieniądze państwa i parafian oczywiście.
    Żebym wiedział że to taka lipa to może sam bym zgłosił akces.

    jakie musi być społeczeństwo by ktoś zgodził się na współpracę w zamian za nieujawnianie?

    ludziom przedstawiono system 0 lub 1 teoretycznie każdy odpowiada za siebie ale tu nawet propozycji nie na pogodzenie tego co ludzkie i boskie szczególnie dla ateistów

    odwracanie uwagi Biedroń nawet przez chwilę nie zdradza zainteresowania swoją polituj się ką
    zaproponowali mu kasę czy przespał się z 14 latkiem skąd wiedzieć

    Polaków trzymają za twarze hpmosie czy może koś inny?
    proporcje i zdrowy rozsądek

    dlaczego ostatni esbek ma prawo demolować Warszawiv płytkami chodnikowymi, a właściwie ubrany gej już nie?
    oczywiście zdaję sobie sprawę ze szczególnej sytuacji Polski w tej szczególnej chwili
    a myślę że im prędzej ustalimy zasady jednak współistnienia tym szybciej przytniemy skrzydła lewactwu
    choć nie lubię tego słowa są patrioci i są zdrajcy

  4. agg

    11 października 2018 at 17:34

    a czemu na profilu z pedofilami nie ma ani jednego uduchowionego
    prawo I sprawiedliwość dla prostaczków

    Więcej Sebastian Kaleta podał
    Księży, tak jak każdego innego obowiązują te same przepisy. Nikogo rejestr pedofilów nie chroni. Fakt, że nie znajdują się tam księża (w rejestrze jawnym) oznacza, że księża nie popełniali najbrutalniejszych przestępstw (tam się kwalifikują brutalne gwałty).

    Już to wyjaśnialiśmy. Rejestr publiczny zawiera sprawców najcięższych przestępstw seksualnych, jak gwałt ze szczególnym okrucieństwem. Pozostali przestępcy są w rejestrze ograniczonym. O umieszczeniu sprawcy decyduje nie profesja tylko czyn

    Ks. Paweł Kania, który molestował i zmuszał do seksu dzieci w różnych parafiach, przez 10 lat, został prawomocnie skazany http://m.in . z art. 197 par. 3 Kodeksu karnego za gwałt na nieletnim.
    Powinien figurować w jawnym rejestrze pedofilów.
    Dlaczego tak nie jest?

    Przestępcy, którzy byli skazani prawomocnie przed wejściem ustawy w życie, mieli możliwość wystąpienia do sądu z wnioskiem, aby nie umieszczać ich danych w rejestrze jawnym, dlatego tak jest Panie @Bart_Wielinski więc pohamujcie entuzjazm w tej swojej gazetce.

    wg panie Stasiek czym się różni pedofil od pedagoga ten pierwszy naprawdę kocha dzieci
    czyli gwałcimy z miłości, bez brutalności zresztą jak można inaczej ?
    ten który nie dobierał się do ministrantów niech pierwszy rzuci kamieniem
    przy okazji jest tam jaki prekurator, sędzia policmajster?
    a tymczasem dowalić glazurnikom, pomocnikom murarzy, cieślom, ślusarzom i stolarzom

    tak to się dzieje Tu i Teraz

    Kto trafi do rejestru z dostępem ograniczonym
    W Rejestrze z dostępem ograniczonym są zamieszczane przede wszystkim dane osób prawomocnie skazanych za przestępstwa na tle seksualnym – m.in. pedofilów i gwałcicieli. Spośród tych, którzy popełnili przestępstwo przed 1 października 2017 r., do Rejestru z dostępem ograniczonym bezwzględnie trafili sprawcy gwałtów ze szczególnym okrucieństwem oraz gwałciciele, których ofiary nie miały więcej niż 15 lat. Sprawcy ci nie mogą złożyć wniosku o wyłączenie zamieszczenia ich danych w Rejestrze z dostępem ograniczonym.  1 października w Rejestrze tym zostały zamieszczone dane około 800 takich przestępców.
    Spośród sprawców czynów popełnionych przed 1 października 2017 r. do Rejestru z dostępem ograniczonym mogą trafić również gwałciciele, których ofiary miały więcej niż 15 lat, ale mniej niż 18 lat. Tej kategorii sprawców przysługuje jednak uprawnienie do złożenia wniosku o wyłączenie z Rejestru z dostępem ograniczonym. Ich sprawy muszą co do zasady zostać rozstrzygnięte przez sądy w ciągu roku od wejścia w życie ustawy – do 30 września 2018 r.
    Natomiast spośród tych, którzy popełnili przestępstwo po 1 października 2017 r., do Rejestru z dostępem ograniczonym trafią, co do zasady, wszyscy gwałciciele i pedofile, a także stręczyciele dzieci i skazani, którzy posługiwali się pornografią na szkodę dzieci. Tylko w wyjątkowych przypadkach sądy będą mogły orzec, że dane skazanego nie trafią do Rejestru. Chodzi głównie o sytuacje, kiedy mogłoby ucierpieć dobro poszkodowanych, zwłaszcza dziecka (np. gdy skutkiem ujawnienia danych pedofila byłoby publiczne wskazanie ofiary) albo umieszczenie danych w Rejestrze wywołałoby niewspółmiernie surowe skutki dla skazanego.

    Kto trafi do Rejestru publicznego
    Najgroźniejsi przestępcy, poza umieszczeniem ich danych w Rejestrze z dostępem ograniczonym, trafią dodatkowo do Rejestru publicznego. 
    Spośród sprawców czynów popełnionych przed 1 października 2017 r. do Rejestru publicznego mogą trafić sprawcy zgwałceń popełnionych ze szczególnym okrucieństwem oraz gwałciciele, których ofiarami były dzieci poniżej 15 roku życia. Każdy z tych sprawców, jeśli został skazany przed 1 października 2017 r. ma jednak prawo wystąpić do sądu z wnioskiem o wyłączenie jego danych z Rejestru publicznego.
    W przypadku sprawców czynów popełnionych od 1 października 2017 r. do Rejestru publicznego mogą trafić sprawcy zgwałceń popełnionych ze szczególnym okrucieństwem, gwałciciele, których ofiarami były dzieci poniżej 15 roku życia, a dodatkowo także recydywiści – jeśli którekolwiek przestępstwo na tle seksualnym popełnili na szkodę małoletniego (do 18 roku życia) i zostali uprzednio skazani na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania. Decyzję o umieszczeniu tych sprawców w Rejestrze publicznym sądy będą podejmowały przy orzekaniu wyroków.
    Okres przejściowy 
    W związku z ustawowymi gwarancjami, przewidującymi możliwość wystąpienia z wnioskiem o wyłączenie zamieszczenia danych w Rejestrze publicznym, nawet do początku 2018 r. może nie być w nim żadnych danych. Wiąże się to z tym, że przestępcy, którzy zostali prawomocnie skazani za czyn popełniony przed wejściem w życie ustawy, mogą do 1 grudnia wystąpić z wnioskiem o wyłączenie zamieszczenia ich danych w Rejestrze publicznym (w tym samym terminie może o to wystąpić również prezes odpowiedniego sądu). A kolejny miesiąc trzeba doliczyć na doręczenia dokumentacji. Po tych trzech miesiącach w Rejestrze publicznym mogą pojawić się dane skazanych, którzy nie wystąpili w wnioskiem o wyłączenie. Sprawy tych, którzy wystąpili z takim wnioskiem, muszą co do zasady zostać rozstrzygnięte do 30 września 2018 r.

    https://www.ms.gov.pl/pl/informacje/news,9806,ruszyl-rejestr-sprawcow-przestepstw-na-tle.html

  5. agg

    11 października 2018 at 17:35

    a czemu na profilu z pedofilami nie ma ani jednego uduchowionego
    prawo I sprawiedliwość dla prostaczków

    Więcej Sebastian Kaleta podał
    Księży, tak jak każdego innego obowiązują te same przepisy. Nikogo rejestr pedofilów nie chroni. Fakt, że nie znajdują się tam księża (w rejestrze jawnym) oznacza, że księża nie popełniali najbrutalniejszych przestępstw (tam się kwalifikują brutalne gwałty).

    Już to wyjaśnialiśmy. Rejestr publiczny zawiera sprawców najcięższych przestępstw seksualnych, jak gwałt ze szczególnym okrucieństwem. Pozostali przestępcy są w rejestrze ograniczonym. O umieszczeniu sprawcy decyduje nie profesja tylko czyn

    Ks. Paweł Kania, który molestował i zmuszał do seksu dzieci w różnych parafiach, przez 10 lat, został prawomocnie skazany http://m.in . z art. 197 par. 3 Kodeksu karnego za gwałt na nieletnim.
    Powinien figurować w jawnym rejestrze pedofilów.
    Dlaczego tak nie jest?

    Przestępcy, którzy byli skazani prawomocnie przed wejściem ustawy w życie, mieli możliwość wystąpienia do sądu z wnioskiem, aby nie umieszczać ich danych w rejestrze jawnym, dlatego tak jest Panie Bart_Wielinski więc pohamujcie entuzjazm w tej swojej gazetce.

    wg panie Stasiek czym się różni pedofil od pedagoga ten pierwszy naprawdę kocha dzieci
    czyli gwałcimy z miłości, bez brutalności zresztą jak można inaczej ?
    ten który nie dobierał się do ministrantów niech pierwszy rzuci kamieniem
    przy okazji jest tam jaki prekurator, sędzia policmajster?
    a tymczasem dowalić glazurnikom, pomocnikom murarzy, cieślom, ślusarzom i stolarzom

    tak to się dzieje Tu i Teraz

    Kto trafi do rejestru z dostępem ograniczonym
    W Rejestrze z dostępem ograniczonym są zamieszczane przede wszystkim dane osób prawomocnie skazanych za przestępstwa na tle seksualnym – m.in. pedofilów i gwałcicieli. Spośród tych, którzy popełnili przestępstwo przed 1 października 2017 r., do Rejestru z dostępem ograniczonym bezwzględnie trafili sprawcy gwałtów ze szczególnym okrucieństwem oraz gwałciciele, których ofiary nie miały więcej niż 15 lat. Sprawcy ci nie mogą złożyć wniosku o wyłączenie zamieszczenia ich danych w Rejestrze z dostępem ograniczonym.  1 października w Rejestrze tym zostały zamieszczone dane około 800 takich przestępców.
    Spośród sprawców czynów popełnionych przed 1 października 2017 r. do Rejestru z dostępem ograniczonym mogą trafić również gwałciciele, których ofiary miały więcej niż 15 lat, ale mniej niż 18 lat. Tej kategorii sprawców przysługuje jednak uprawnienie do złożenia wniosku o wyłączenie z Rejestru z dostępem ograniczonym. Ich sprawy muszą co do zasady zostać rozstrzygnięte przez sądy w ciągu roku od wejścia w życie ustawy – do 30 września 2018 r.
    Natomiast spośród tych, którzy popełnili przestępstwo po 1 października 2017 r., do Rejestru z dostępem ograniczonym trafią, co do zasady, wszyscy gwałciciele i pedofile, a także stręczyciele dzieci i skazani, którzy posługiwali się pornografią na szkodę dzieci. Tylko w wyjątkowych przypadkach sądy będą mogły orzec, że dane skazanego nie trafią do Rejestru. Chodzi głównie o sytuacje, kiedy mogłoby ucierpieć dobro poszkodowanych, zwłaszcza dziecka (np. gdy skutkiem ujawnienia danych pedofila byłoby publiczne wskazanie ofiary) albo umieszczenie danych w Rejestrze wywołałoby niewspółmiernie surowe skutki dla skazanego.

    Kto trafi do Rejestru publicznego
    Najgroźniejsi przestępcy, poza umieszczeniem ich danych w Rejestrze z dostępem ograniczonym, trafią dodatkowo do Rejestru publicznego. 
    Spośród sprawców czynów popełnionych przed 1 października 2017 r. do Rejestru publicznego mogą trafić sprawcy zgwałceń popełnionych ze szczególnym okrucieństwem oraz gwałciciele, których ofiarami były dzieci poniżej 15 roku życia. Każdy z tych sprawców, jeśli został skazany przed 1 października 2017 r. ma jednak prawo wystąpić do sądu z wnioskiem o wyłączenie jego danych z Rejestru publicznego.
    W przypadku sprawców czynów popełnionych od 1 października 2017 r. do Rejestru publicznego mogą trafić sprawcy zgwałceń popełnionych ze szczególnym okrucieństwem, gwałciciele, których ofiarami były dzieci poniżej 15 roku życia, a dodatkowo także recydywiści – jeśli którekolwiek przestępstwo na tle seksualnym popełnili na szkodę małoletniego (do 18 roku życia) i zostali uprzednio skazani na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania. Decyzję o umieszczeniu tych sprawców w Rejestrze publicznym sądy będą podejmowały przy orzekaniu wyroków.
    Okres przejściowy 
    W związku z ustawowymi gwarancjami, przewidującymi możliwość wystąpienia z wnioskiem o wyłączenie zamieszczenia danych w Rejestrze publicznym, nawet do początku 2018 r. może nie być w nim żadnych danych. Wiąże się to z tym, że przestępcy, którzy zostali prawomocnie skazani za czyn popełniony przed wejściem w życie ustawy, mogą do 1 grudnia wystąpić z wnioskiem o wyłączenie zamieszczenia ich danych w Rejestrze publicznym (w tym samym terminie może o to wystąpić również prezes odpowiedniego sądu). A kolejny miesiąc trzeba doliczyć na doręczenia dokumentacji. Po tych trzech miesiącach w Rejestrze publicznym mogą pojawić się dane skazanych, którzy nie wystąpili w wnioskiem o wyłączenie. Sprawy tych, którzy wystąpili z takim wnioskiem, muszą co do zasady zostać rozstrzygnięte do 30 września 2018 r.

    https://www.ms.gov.pl/pl/informacje/news,9806,ruszyl-rejestr-sprawcow-przestepstw-na-tle.html

  6. agg

    11 października 2018 at 17:37

    Więcej Sebastian Kaleta podał
    Księży, tak jak każdego innego obowiązują te same przepisy. Nikogo rejestr pedofilów nie chroni. Fakt, że nie znajdują się tam księża (w rejestrze jawnym) oznacza, że księża nie popełniali najbrutalniejszych przestępstw (tam się kwalifikują brutalne gwałty).

    Już to wyjaśnialiśmy. Rejestr publiczny zawiera sprawców najcięższych przestępstw seksualnych, jak gwałt ze szczególnym okrucieństwem. Pozostali przestępcy są w rejestrze ograniczonym. O umieszczeniu sprawcy decyduje nie profesja tylko czyn

    Ks. Paweł Kania, który molestował i zmuszał do seksu dzieci w różnych parafiach, przez 10 lat, został prawomocnie skazany http://m.in . z art. 197 par. 3 Kodeksu karnego za gwałt na nieletnim.
    Powinien figurować w jawnym rejestrze pedofilów.
    Dlaczego tak nie jest?

    Przestępcy, którzy byli skazani prawomocnie przed wejściem ustawy w życie, mieli możliwość wystąpienia do sądu z wnioskiem, aby nie umieszczać ich danych w rejestrze jawnym, dlatego tak jest Panie Bart_Wielinski więc pohamujcie entuzjazm w tej swojej gazetce.

    wg panie Stasiek czym się różni pedofil od pedagoga ten pierwszy naprawdę kocha dzieci
    czyli gwałcimy z miłości, bez brutalności zresztą jak można inaczej ?
    ten który nie dobierał się do ministrantów niech pierwszy rzuci kamieniem
    przy okazji jest tam jaki prekurator, sędzia policmajster?
    a tymczasem dowalić glazurnikom, pomocnikom murarzy, cieślom, ślusarzom i stolarzom

    tak to się dzieje Tu i Teraz

    • agg

      11 października 2018 at 17:37

      Kto trafi do rejestru z dostępem ograniczonym
      W Rejestrze z dostępem ograniczonym są zamieszczane przede wszystkim dane osób prawomocnie skazanych za przestępstwa na tle seksualnym – m.in. pedofilów i gwałcicieli. Spośród tych, którzy popełnili przestępstwo przed 1 października 2017 r., do Rejestru z dostępem ograniczonym bezwzględnie trafili sprawcy gwałtów ze szczególnym okrucieństwem oraz gwałciciele, których ofiary nie miały więcej niż 15 lat. Sprawcy ci nie mogą złożyć wniosku o wyłączenie zamieszczenia ich danych w Rejestrze z dostępem ograniczonym.  1 października w Rejestrze tym zostały zamieszczone dane około 800 takich przestępców.
      Spośród sprawców czynów popełnionych przed 1 października 2017 r. do Rejestru z dostępem ograniczonym mogą trafić również gwałciciele, których ofiary miały więcej niż 15 lat, ale mniej niż 18 lat. Tej kategorii sprawców przysługuje jednak uprawnienie do złożenia wniosku o wyłączenie z Rejestru z dostępem ograniczonym. Ich sprawy muszą co do zasady zostać rozstrzygnięte przez sądy w ciągu roku od wejścia w życie ustawy – do 30 września 2018 r.
      Natomiast spośród tych, którzy popełnili przestępstwo po 1 października 2017 r., do Rejestru z dostępem ograniczonym trafią, co do zasady, wszyscy gwałciciele i pedofile, a także stręczyciele dzieci i skazani, którzy posługiwali się pornografią na szkodę dzieci. Tylko w wyjątkowych przypadkach sądy będą mogły orzec, że dane skazanego nie trafią do Rejestru. Chodzi głównie o sytuacje, kiedy mogłoby ucierpieć dobro poszkodowanych, zwłaszcza dziecka (np. gdy skutkiem ujawnienia danych pedofila byłoby publiczne wskazanie ofiary) albo umieszczenie danych w Rejestrze wywołałoby niewspółmiernie surowe skutki dla skazanego.

      Kto trafi do Rejestru publicznego
      Najgroźniejsi przestępcy, poza umieszczeniem ich danych w Rejestrze z dostępem ograniczonym, trafią dodatkowo do Rejestru publicznego. 
      Spośród sprawców czynów popełnionych przed 1 października 2017 r. do Rejestru publicznego mogą trafić sprawcy zgwałceń popełnionych ze szczególnym okrucieństwem oraz gwałciciele, których ofiarami były dzieci poniżej 15 roku życia. Każdy z tych sprawców, jeśli został skazany przed 1 października 2017 r. ma jednak prawo wystąpić do sądu z wnioskiem o wyłączenie jego danych z Rejestru publicznego.
      W przypadku sprawców czynów popełnionych od 1 października 2017 r. do Rejestru publicznego mogą trafić sprawcy zgwałceń popełnionych ze szczególnym okrucieństwem, gwałciciele, których ofiarami były dzieci poniżej 15 roku życia, a dodatkowo także recydywiści – jeśli którekolwiek przestępstwo na tle seksualnym popełnili na szkodę małoletniego (do 18 roku życia) i zostali uprzednio skazani na karę pozbawienia wolności bez warunkowego zawieszenia jej wykonania. Decyzję o umieszczeniu tych sprawców w Rejestrze publicznym sądy będą podejmowały przy orzekaniu wyroków.
      Okres przejściowy 
      W związku z ustawowymi gwarancjami, przewidującymi możliwość wystąpienia z wnioskiem o wyłączenie zamieszczenia danych w Rejestrze publicznym, nawet do początku 2018 r. może nie być w nim żadnych danych. Wiąże się to z tym, że przestępcy, którzy zostali prawomocnie skazani za czyn popełniony przed wejściem w życie ustawy, mogą do 1 grudnia wystąpić z wnioskiem o wyłączenie zamieszczenia ich danych w Rejestrze publicznym (w tym samym terminie może o to wystąpić również prezes odpowiedniego sądu). A kolejny miesiąc trzeba doliczyć na doręczenia dokumentacji. Po tych trzech miesiącach w Rejestrze publicznym mogą pojawić się dane skazanych, którzy nie wystąpili w wnioskiem o wyłączenie. Sprawy tych, którzy wystąpili z takim wnioskiem, muszą co do zasady zostać rozstrzygnięte do 30 września 2018 r.

      https://www.ms.gov.pl/pl/informacje/news,9806,ruszyl-rejestr-sprawcow-przestepstw-na-tle.html

  7. agg

    11 października 2018 at 17:39

    a co do szkół

    czyli jak to zrobili Niemcy

    Do końca 1993 r. „szczególne powody zwolnienia” obejmowały brak kwalifikacji zawodowych lub osobistych predyspozycji…. Zwolnili oni 19500 nauczycieli, tylko 10% z nich z powodu współpracy ze Stasi. Nauczyciele częściej zawodzili z powodu braku kwalifikacji zawodowych lub dlatego, że w momencie zatrudnienia podawali nieprawdziwe informacje o swojej przeszłości.

    ale u nasz jest inaczej

    podstawowe przykłady marnowania czasu:
    – dyktowanie w dobie ksero laptopów smartfonów tabletów dziwne?
    może już lepiej uczyć kaligrafii
    nie wyjdziesz poza poziom definicji a i to szwankuje
    – wykuwanie na pamięć wielu definicji które niczego nie tłumaczą za to doskonale zapełniają czas ocena satysfakcja gwarantowana niestety dla uczniów iluzoryczna
    ile to 1 dzień po sprawdzianie
    – prezentacje tylko nie wiem przepisać czy zapamiętać, oczywiście skany z podręczników oczywiście z błędami z erraty

    to szkodnictwo nie szkolnictwo
    obwiniamy system tylko czy ktoś zabrania nauczycielom realizować, w ramach swoich godzin
    własne pomysły, metody, a prawda ich nie ma
    system winny, serio?
    z obywatela GC czy jakoś tak
    podzielić uczniów na dwie grupy A – uczniowie zdolni (perspektywa, to przyszli absolwenci szkół wyższych) oraz grupa B – uczniowie mniej zdolni (perspektywa, to w przyszłości pracownicy fizyczni wykonujący różne zawody).
    hmmm dla wybijających się nauczycieli nagrody a dla tych z grupy B
    a prawda broni Karta Nauczyciela

    jeżeli uczniowie na lekcjach zaczynają grać w statki czy inne wynalazki to znaczy
    szukają podniet intelektualnych
    których brakuje i nikt im nie dostarcza

    WF do wyboru w ramach możliwości basen, taniec mniej lub bardziej towarzyski, ping pong, gry zespołowe co kto lubi to ma sprawiać przyjemność a nie stres
    ale to chyba dopiero w prywatnych szkołach

    lepiej samemu trzy dni błądzić niż kpa o drogę pytać przysłowia mądrością narodu
    polecam elektrodę więcej się nauczyłem w zakresie elektryki a ściślej podłączania żyrandola niż po roku elektrotechniki w technikum

    z drugiej strony….

    To wina niemieckiego systemu szkolnego, który segreguje dzieci na etapie przejścia do gimnazjum na te, które będą mogły kiedyś zrobić studia i na te, które już nie będą miały szans. Mój kolega, który w Polsce zrobił doktorat z fizyki teoretycznej, mówi, że „w takim faszystowskim systemie” jak w Niemczech to dziś by kopał rowy.
    Predestynacja (od łac. praedestinare, gr. προοριζειν, „przeznaczyć z góry”) – koncepcja religijna, według której losy człowieka (jego zbawienie lub potępienie) są z góry określone przez wolę Boga.

    Przebudzenie polityków nastąpiło w roku 2000, gdy opublikowano wyniki pierwszych badań PISA. Badania wykazały stosunkowo słaby poziom uczniów szkół niemieckich i bardzo silny związek między osiągnięciami w nauce a poziomem wykształcenia rodziców i wykonywanym przez nich zawodem. Wywołało to wielką dyskusję i zaczęły się zmiany. (Ciekawe że w Polsce, mimo że uczniowie polscy w tymże 2000 roku we wszystkich konkurencjach wypadli gorzej niż niemieccy, to dominował nastrój debeściakowy). 

    Co to znaczy??? dzieciaków uczą rodzice a nie szkoła
    Reformę trzeba zacząć od wyrzucenia na bruk nigdy niezdekomunizowanej kadry uniwersyteckiej. Trzeba zrobić to, co Niemcy po 1990 r. zrobiły w byłym NRD – wyrzucić z pracy bez wyjątku wszystkich współpracowników komuszej bezpieki oraz pseudoprofesorów bez uznanych międzynarodowo osiągnięć. Starzy, skomuszali, niekompetentni, niedouczeni, przepłacani „profesorowie” bez osiągnięć są na pierwszej linii strzału.Towarzysko-rodzinne koterie, którym przewodzą ci nieudolni i zadufani w sobie starcy muszą być rozbite i bezlitośnie zlikwidowane. Braki kadrowe można uzupełnić zatrudniając ludzi z zagranicy. Wiele pseudouczelni (prywatnych i publicznych) trzeba zlikwidować, a ich pracownikom zaoferować zatrudnienie tam, gdzie lepiej będą się mogli przysłużyć społeczeństwu – na kasach w Biedronce i na budowach jako robotnicy niewykwalifikowani.
    takie sobie opinie i komentarze okołoproblemowe
    prawda jest taka – zwierzęta w niewoli się nie rozmnażają , instynkt im podpowiada , że ich dzieci też będą niewolnikami

  8. Janusz I

    11 października 2018 at 19:01

    Dlaczego prawy.pl odstręcza komentatorów przez nakaz debilnego stukania w kretyńskie obrazki? W wprawo.pl nie ma takiej głupoty.

  9. Przebudzcie sie!!!

    11 października 2018 at 21:47

    Chcieliscie Ameryki to macie Sodome i Gomore.

  10. Sandra

    11 października 2018 at 22:16

    Lewactwo,zgnilizna moralna,oraz zmasowany atak na Świętą Wiarę odbywa się za przyzwoleniem PIS.

  11. klioes vel pislamista

    12 października 2018 at 09:58

    Gejowskie pro-life
    dedykuję Tajemniczemu don Pedro z nczas.com

    Jest kłamstwem, jest prawacką bredią,
    Że anty-life gejowstwo jest.
    Pro-life gejowstwo jest, w tym sedno!
    Proszę myślowy zrobić test:

    Proszę policzyć wszystkie krętki,
    Dwoinki i chlamydii rój,
    Wirusy… (Żywe są? Za prędki
    Wniosek… Wirusy mniejsza, c..j!)

    Jeśli się zliczy to bogactwo
    I się porówna zlepek (płód),
    To pro-life musi tam prawactwo
    Uznać, gdzie większy „życia cud”!

    • klioes vel pislamista

      12 października 2018 at 18:00

      Jądrowy gender

      Jądrowy …gender? Gender… jądrowy?
      I komu by to przyszło do głowy!
      A jednak… Bo to nie męskie jądra
      Wzięła pod lupę nauka mądra.
      Mądrość, przed którą klęka świat,
      W fizyce jądra czyni wkład!

      Łysenkizm zatem nie umarł w świecie.
      A jeśli umarł, to spłodził dziecię;
      Krzepkie, jak dia-mat, który naukę
      Każdą objaśnia, oświeca sztukę!
      W każdej dziedzinie rządzić chce
      I pięknie GENDER zowie się.

      (Czy gender nazwę od gęgu bierze?
      Nie wykluczone! – „Wykluczać w mierze
      Żadnej nikogo już nie wypada.”
      Gender „nauką jest, która bada
      Płciowość”. By dyskurs nie był złym,
      Intelekt gęsi starcza w nim.)

      A zatem gender „super-nauka”
      Do CERN-u wkracza. Czego tam szuka?
      W fizyce rządzi wciąż „Standardowy
      Model”, dotychczas – niegenderowy!
      Masa-energia, przestrzeń-czas
      Dzielą się wedle grup i ras!

      To skandal!!! Kwarki jedne – „powabne”,
      A drugie „ciężkie” zowią się… Słabnę!
      Dyskryminację to przypomina!!!
      I, choć na szczęście są neutrina,
      Neutralności mało jest…
      Gender CERN-owi zrobił test.

      (Przewodniczący już dawno Mao
      Zrobił go w Chinach. „Powyrastało
      Tysiące kwiatów” – ach, wolność słowa!
      Dzisiaj podobna całkiem się chowa
      W Trewirze. Pomnik Marksa wszak
      Z Chin jest dla Unii.) Było tak:

      Niejaki Strumia swą profesurę
      Musiał utracić. Tematy, które
      Same się proszą („O płci fotonów”,
      „Antymateria bez płci szablonów”,
      „Kwantowy gender”) jak z gwiazd kurz,
      Olał! Sam wybrał temat. Cóż…

      Gdybyż to jeszcze krytykę(samo)
      Złożył… Nie złożył! Gender jest tamą
      Dla wynaturzeń… Tak, wolność słowa.
      Ale nie każda, a GENDEROWA
      Panować musi! Jasne jest:
      Profesor Strumia oblał test.

      Eksnaukowiec wykład wygłosił,
      W którym o takich faktach donosił:
      „Fizyka była i jest domeną
      Mężczyzn. Celem jest prawda.” Nie no!!!…
      („Cóż to jest prawda?” – z rzymskich akt.)
      Co za znaczenie ma dziś fakt?!

      Wręcz seksistowski i nienawiści
      Mowy był pełen wykład. (Nobliści
      Powinni odciąć się na wyprzódki!
      Inaczej grant ich będzie tak krótki,
      Jak Tima Hunta. Który szloch
      Kobiet śmiał obśmiać.) Wstrętny Włoch!

      Pan Alessandro Strumia chce nową
      Robotę znaleść… Więc to i owo
      Winien przemyśleć; nie musi wiernie
      Prawdzie… A inni niech wiedzą w CERN-ie:
      Dwa się nie musi równać dwa!
      A jądra?… Coraz mniej je ma.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra