Polskość

Czekając aż Georgette’a zrobi z nas smoothie

Polskie państwo odrodziło się 100 lat temu, ale dość tragicznie i wbrew kondycji narodu, do dyzmolandu. I niestety, dzięki masonizacji polskiej polityki przez pradyzmę, dyktatora z pasjansa, tow. Ziuka (Piłsudski tak walczył z masonerią jak Bolek z komuną) takie nasze państwo już zostało, co ciągle odbija nam się palącym refluksem, a czasem nawet śmiertelnym Beckiem.

Chodzi przede wszystkim o nasze elyty, tych kundli co nas tu grabią i poniżają za zagrabliennoje, a na salonach światowych ciągną – jak wychlapał na taśmach prawdy jeden z nich w przerwie na posiłek – nową świecką tradycję (robienia) łaski za darmo. Ba, nasz dudyzma (czyli dyzma do kwadratu) jest gotów dopłacić 2 miliardy dolarów za tę przyjemność; a Polska przez tego i innych salonowych lokajów to może nawet beknąć na 300 miliardów w swoim czasie. Ale na to jeszcze poczekamy, bo do takiej kulminacji nie dochodzi się tak szybko, lecz po długiej grze wstępnej.

Nasi przodkowie zdecydowanie nie byli wychowywani do niewolnictwa i wasalności. Przeciwnie, Rzeczpospolita Sarmacka to kraj dumnych, wolnych Polaków. Oczywiście, była później szlachta gołota, jurgieltnicy, był paraliż państwa, były zależności, ale nie było mentalności niewolniczej. Nawet zabory nam karku nie zgięły, dlatego po odzyskaniu niepodległości po I WŚ ten Ziuk pasował do nas jak zamordyzm do liberum veto. Jednak po katynizacji polskiej inteligencji podczas II WŚ, komunie już całkiem nieźle poszło zaszczepienie syndromu niewolniczego w narodzie, nie wyłączając elit patriotycznych. Chyba dlatego mit macho, który bił bolszewika, tak bardzo pokrzepiał serca stęsknione prawdziwej wolności. Może dawał podświadomą nadzieję na odrodzenie utraconej tożsamości?

Tragedią jest to, że był to etos trefny, który doprowadził do moralnego usankcjonowania dyzmokratyzmu. Z tego punktu widzenia, dzisiejsza Polska nie jest PRL bis, choć PRL niezmiernie się przysłużyła do konserwacji legendy Marszałka, lecz ma korzenie w II RP. Legenda wodza Legionów jest iście archetypiczna wobec legendy wodza Solidarności. Bolek (i jego następcy) to farsa tej agenturalności, warcholstwa i megalomanii (chciał rządzić dekretami!). U zarania II RP (pierwszej dobrej zmiany?) był niemiecki pociąg, a u zarania trzeciej – SBecka motorówka. Ale to już słynny bandyta spod Bezdan, Bolek okresu międzywojnia, z całą swoją instytucjonalnie sfabrykowaną historią i ściśle dobranym otoczeniem, wbrew wszelkim pozorom, mocno zniekształcił polską myśl niepodległościową, dodając do niej jak najbardziej jej obcy kult etatyzmu i służalczy wobec tzw. sojuszników kierunek. Dziś, podobnie jak przed wybuchem II WŚ, Polska ma dać w zastaw całe terytorium i naród dla wspomagania mocarstwowej pozycji innych państw.

Ta nowa mentalność niewolniczo-wasalna niezmiernie zacieśnia horyzont celów i ambicji. Odziera je z wymiaru ponadczasowego i wprowadza na tory bieżących rozgrywek, nawet w walce o rząd dusz wewnątrz kraju. Dyzmokrata nie myśli o skutkach swoich decyzji w perspektywie 50 lub 100 lat – niech się martwi ten co odziedziczy ten szajs. Ten ciasny horyzont zasysa nawet najzacniejszą inteligencję patriotyczną, która chce się liczyć w bieżących rozgrywkach. Tak powstaje moralna dyktatura krótkowzrocznego pragmatyzmu, czyli religia mniejszego zła. Jest ona religią o charakterze silnie misyjnym, której liczni wyznawcy rozpowszechniają uroszczenia o rozmaitych bezalternatywnościach dziejowych, co się przekłada na decyzje wyborcze, a potem polityczne. Wiara ta opiera się na przekonaniu, że jedyną realną alternatywą dla mniejszego zła jest zło większe, dlatego zawsze należy wybierać to pierwsze. Nawet jak dobra alternatywa (np. wyborcza) jest wyraźnie zaprezentowana, to jednak de facto nie istnieje, bo „nie ma szans”.

Przykładem inteligenta w okowach religii mniejszego zła będzie zacny patriotyczny historyk, specjalizujący się w wydawaniu recenzji postaciom wszelakim i nierzadko przypisujący im skrajną naiwność. Mimo tej wiedzy, będzie ów inteligent szedł za pozorami, błyskotkami kampanii wyborczej, wbrew historycznym i środowiskowym przesłankom. Mało tego, będzie z poczuciem misji, żarliwie zachęcał do tego patriotyczną część narodu, dla której jest autorytetem, a potem jak (oczywiście) mleko się rozleje (bo inaczej być nie mogło wg wszelkich danych) będzie tłumaczył wszystkim, dlaczego jest tak źle, uzasadniając zaistniałe konsekwencje właśnie tymi historycznymi i środowiskowymi faktami, o których wiedział już przecież przed wyborami. No i kto tu jest skrajnie naiwny? Na nic wielka wiedza mu się nie zdała, kiedy przyszło do wyborów. Nie stać go bowiem na poparcie dobra, bo „nie ma szans”. I tak poprze kogo przewiduje ustawa, czyli kogo trzeba było poprzeć wg. stalinowskiej zasady, że najważniejsze jest przygotowanie alternatywy wyborczej. Na zrzeszonych w dyzmokratycznych partiach wyznawców to szkoda słów, choć są tacy co jeszcze jakieś strzępy idei prezentują. Typowe dla dyzmokracji jest poniewieranie nimi, jak tylko się wychylą, dlatego większość grzecznie ściemnia i uwiarygadnia każde draństwo. Ale i oni, gdy się ich upokorzy i da kopa w tyłek (bezpodstawną dyzmisję), nie potrafią honorowo odejść od apanaży.

Nawet największe niezależne media katolickie w Polsce, jak Radio Maryja, poddają się temu dyktatowi, lansując różnych dyzmów, nawet takich w sposób oczywisty nasłanych przez obce wywiady. Smutne to, patrzeć jak z naszej Ojczyzny zrobiono dyzmoland, ale nic innego wyznawcy religii mniejszego zła zbudować nie mogą. Wszak ryba psuje się od głowy. Już od kilku dekad hierarchia Kościoła Świętego nie może się wydobyć z cuchnącego bajora prymatu doczesności, które nazwano eufemistycznieaggiornamento. To z niego płynie głęboki kryzys przywództwa, który objawia się m.in. w obrazoburczych rytuałach międzyreligijnych w Asyżu (żeby na świecie był pokój – no to mamy masową apostazję) i w tuszowaniu homolobby (żeby nie płoszyć wiernych – no to mamy aborcję w Irlandii, listy Vigano i pretekst do „Kleru”).

Kiedyś, gdy Henryk VIII miał zachciankę spławić kolejną żonę, papież nie pozwolił i doszło do schizmy. Anglia popłynęła krwią. Nastąpiły rzezie, prześladowania, antykatolicki purytanizm skolonizował świat, przyczynił się do niewolnictwa w Ameryce, apartheidu w RPA, etc. Ile zła! Z takiej drobnostki! Może Wielka Brytania byłaby dziś katolicka (jak Irlandia – haha)! Amoris Laetitia przyszła o pół millenium za późno! Franciszek, w imię miłosierdzia (wobec tych milionów przyszłych ofiar, a jakże) by nigdy do czegoś podobnego nie dopuścił! Nawet katechizm by zmienił jakby było trzeba. Jak to możliwe, że jeden król nie mógł dostać wyjątkowego, jednorazowego pozwolenia na cudzołóstwo?! Czyż nie byłoby to mniejsze zło!? Ależ oczywiście, że byłoby mniejsze. Milionkroć mniejsze, wg rachunków ziemskich rachmistrzy-abnegatów. I tym właśnie będzie kierował się każdy z uwiądem duchowym, którego horyzont kończy się na doczesności. Każdy, który takie widzi świata koło, jakie tępymi, doczesnymi zakreśla oczy.

Dzisiaj całe kontynenty mają już zalegalizowane cudzołóstwo, no bo ciszej nad tą trumną, bo jeszcze dojdzie do SCHIIIIIZMYYYY! Dobrze, że apostołowie nie kierowali się kalkulacją, co „ma szanse” a co „nie ma szans”, bo w ogóle nie byłoby dzisiaj o czym mówić. Ale czy o. Tadeusz zdaje sobie z tego sprawę, skoro tak znacząco partycypował w wypromowaniu na narodu czoło bandy barabaszy? Może Georgette’a, nowa ambasadoressa USA, która (majątek) niejednego nieszczęśnika już przytulała, Mu to uzmysłowi, jak dobierze się do Jego dzieł. Kaczystowski reżym już wówczas się za Nim nie wstawi (bo będzie pozamiatany) i nawet dobry Żyd, którego myślał, że Sobie skaptował, Mu wówczas nie pomoże, bo znajdzie się o. Tadeusz wraz z nami wszystkimi w blenderze historii.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

5 komentarzy

5 Komentarzy

  1. sikorka

    11 października 2018 at 23:49

    Autorze śmierdzisz ruskimi onucami. Głosuj sobie na ponowoczerską a nam nie wciskaj kitu. Nająłeś się do brudnej roboty odebrania głosów PiSowi, mam nadzieję, ze srebrniki staną Ci kością w gardle.

    • Kontra

      14 października 2018 at 05:12

      P.Sikorka, czas już otworzyć oczy i przyznać, że nie ma wielkiej różnicy między PO a PiSem.
      Zresztą ludzie głosowali na PiS a mają rząd PO bo zrobiono podmiankę – Morawiecki,Gliński,Gowin.
      A PiS kłamie i sprowadza nam setki tysięcy imigrantów, jeszcze parę lat i będzie po Polsce i nie będzie potrzebna ruska
      inwazja, wystarczy afrykańsko-azjatycka. Tam są miliony a odpowiednie agencje już ich tu sprowadzą z błogosławieństwem
      naszego rządu, żeby zaspokoić potrzeby zagranicznych korporacji na tanią siłę roboczą.
      A po odejściu z rządu p.Morawiecki będzie już miał załatwioną synekurę w jakimś banku.

      W pełni rozczarowany PiSem mój głos we wszystkich nadchodzących wyborach padnie na Ruch Narodowy.
      Czas oczyścić ten Sejm i inne instytucje.

  2. lendzian

    12 października 2018 at 08:10

    Może śmierdzi a może nie ale to, prawdy tej jego oceny nie zmienia.
    Tak samo jak niemiecka nazistowska propaganda, nie zmieniała prawdy o Katyniu.
    Prawdę o faktach mogą mówić nawet, ci którzy tak samo robią, jak to opisują.
    To do odbiorcy, należy konieczność odnalezienia prawdy.

    A to są prawdy,ta: „potem jak (oczywiście) mleko się rozleje (bo inaczej być nie mogło wg wszelkich danych) będzie tłumaczył wszystkim, dlaczego jest tak źle, uzasadniając zaistniałe konsekwencje właśnie tymi historycznymi i środowiskowymi faktami, o których wiedział już przecież przed”
    co obficie teraz czyni np.GW.
    lub ta:
    „Może Georgette’a, nowa ambasadoressa USA, która (majątek) niejednego nieszczęśnika już przytulała,”
    Mianowanie ambasadorem w RP tego sprytnego,życiowego półqrwia czyli nawet nie nudnego biurokraty, jest przecie nie tylko oceną RP lecz i oceną tego, jakie metody są w RP skuteczne.

  3. lendzian

    12 października 2018 at 11:21

    Polskie dzieci w tzw. 2-ch „polskich” szkołach we Lvivie w tym tej, z barieliefem ludobójcy- Szuchewycza, radośnie i z wdzięcznością, odśpiewać ją MUSZĄ.

    https://kresy.pl/wydarzenia/lwow-w-szkolach-odspiewaja-czerwona-kaline-na-ulicach-uczcza-upa/

    • lendzian

      12 października 2018 at 11:26

      Nie tylko Senat RP ale MSZ , to „radosne” śpiewanie w tzw. polskich szkołach, również finansowo, z zaangażowaniem wspiera.

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra