Z kraju

Bezpieczeństwo w wydaniu Komorowskiego

Prezydent Komorowski ponad tydzień temu na konwencji inaugurującej kampanię, ogłosił swoje wyborcze hasło „Wybierzmy zgodę i bezpieczeństwo”, zresztą pierwsza jego cześć jest nawiązaniem do hasła z kampanii wyborczej „zgoda buduje”.

 

Jak wygląda dążenie do zgody w wykonaniu urzędującego prezydenta, widać było na tej konwencji, podczas której premier Kopacz w uzgodnieniu ze sztabem Komorowskiego, dokonała niewybrednych ataków zarówno na głównego konkurenta Andrzeja Dudę jak i prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego.

 

Z kolei jak do zgody dążył Komorowski przez blisko 5 lat swojej prezydentury, pokazuje dobitnie otwarte wczoraj przez Andrzeja Dudę na ulicy Pięknej w Warszawie Muzeum Zgody Bronisława Komorowskiego, gdzie zaprezentowane zostały ustawy podpisane przez urzędującego prezydenta przeciwko którym Polacy zebrali kilka milionów podpisów, wyrzuconych niestety do niszczarki (między innymi ustawa o podwyższeniu wieku emerytalnego, o obciążeniu Lasów Państwowych blisko 2 miliardowym haraczem, czy ustawa o posłaniu 6-latków do szkoły).

 

Jeszcze większą hipokryzją jest druga cześć hasła prezydenta Komorowskiego poświęcona bezpieczeństwu naszego kraju.

 

Prezydent Komorowski sugeruje, że wtedy kiedy był ministrem obrony w rządzie AWS i UW, a później marszałkiem Sejmu i wreszcie głową państwa, zawsze w sposób wyjątkowy dbał o polską armię, która jest podstawą militarnego bezpieczeństwa państwa.

 

Rzeczywiście Komorowski jako minister obrony był inicjatorem projektu ustawy o przeznaczaniu na wojsko corocznie środków finansowych w wysokości co najmniej 1,95% PKB z roku poprzedzającego dany rok budżetowy ale została ona uchwalona tylko dlatego, że wszystkie siły polityczne w ówczesnym Sejmie za takim rozwiązaniem optowały w 2001 roku (rządzący już wtedy nie mieli większości).

 

I rzeczywiście ten poziom wydatków na wojsko był od tego momentu przestrzegany, ba faktyczne wydatki budżetowe były jeszcze wyższe bo oddzielnie finansowana była spłata kredytu na zakup 48-amerykańskich F-16.

 

Dopiero przejęcie władzy przez Platformę i PSL spowodowało, że wspomniana ustawa była corocznie łamana, bowiem faktyczne wydatki na armię były wyraźnie niższe od tych które corocznie były planowane.
Portal Defence24.pl zajmujący się bezpieczeństwem i obronnością, opublikował dane dotyczące wydatków na obronę narodową w latach 2008-2013, pokazując wielkości wydatków planowane w budżecie zgodnie z regułą 1,95% PKB i wydatków faktycznie zrealizowanych w poszczególnych latach.

 

W roku 2008 wydano 2,9 mld zł mniej niż zaplanowano (22,6 mld zł plan – 19,7 mld zł wydatki), w roku 2009 o 1,7 mld zł mniej (24,7 mld zł plan -23 mld zł wydatki), w 2010 roku o 0,5 mld zł mniej (25,7 mld zł plan – 25,2 mld zł wydatki), w 2011 roku o 0,8 mld zł mniej (27,5 mld zł plan – 26,7 mld zł wydatki ), w 2012 roku o 1,4 mld zł mniej (29,5 mld zł plan – 28,1 mld zł wydatki) i w 2013 roku o 3,3 mld zł mniej ( 31,4 mld zł plan – 28,1 mld zł wydatki).
Sumarycznie w całym tym okresie, kiedy Komorowski był marszałkiem Sejmu, a później prezydentem, faktycznie wydano na wojsko o ponad 10,6 mld zł mniej niż planowano, a ustawa o finansowanie armii była regularnie łamana.

 

Trzeba przy tym podkreślić, że te niewydane miliardy to środki, które były przeznaczone na modernizację armii i jej uzbrojenie, bo inne wydatki na tzw. bieżące utrzymanie czy emerytury wojskowe (te są płacone z budżetu MON, a nie z ZUS), zostały w pełni zrealizowane.

 

Prezydent (a wcześniej marszałek) Komorowski o tym wszystkim wiedział, ba milcząco akceptował, a w 2013 roku nawet nie milcząco tylko swoim podpisem, ponieważ zmniejszenie aż o 3,3 mld zł wydatków na modernizację armii zostało przeprowadzone poprzez nowelizację ustawy budżetowej.

 

I to są właśnie twarde dowody na to jak prezydent Komorowski w ciągu ostatnich 6 lat traktował bezpieczeństwo naszego kraju w sytuacji kiedy nasz wschodni sąsiad dokonywał agresji na Gruzję, Mołdawię, a w 2014 roku na Ukrainę.

 

W tej sytuacji głoszenie przez niego hasła o wybraniu bezpieczeństwa w związku z jego kandydowaniem na prezydenta na nadchodzące 5 lat jest wyjątkową hipokryzją.

 

Dr Zbigniew Kuźmiuk

 

© WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Jeżeli podobają Ci się materiały publicystów portalu Prawy.pl wesprzyj budowę Europejskiego Centrum Pomocy Rodzinie im. św. Jana Pawła II poprzez dokonanie wpłaty na konto Fundacji SOS Obrony Poczętego Życia: 32 1140 1010 0000 4777 8600 1001. Pomóż leczyć ciężko chore dzieci.

WSZYSTKIE PRAWA DO TEKSTU ZASTRZEŻONE. Możesz udostępniać tekst w serwisach społecznościowych, ale zabronione jest kopiowanie tekstu w części lub całości przez inne redakcje i serwisy internetowe bez zgody redakcji pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

78 komentarzy

Skomentuj

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Najpopularniejsze

Góra