– Nowoczesna okazała się nienowoczesna, to smutny dzień. Liczyłem na partię liberalną, nowoczesną światopoglądowo, było mi do tego blisko, kibicowałem im. 5 grudnia zapisze się jako najsmutniejszy
dzień dla Nowoczesnej, bo to koniec dla tego ruchu

– powiedział w TVN24 Robert Biedroń.

– Jestem liderem nowego ruchu i zabieram tych ludzi na okręt razem ze mną. Chcę, by weszli z tymi wartościami do Europarlamentu. Żeby tak się stało, muszę kandydować, muszę być liderem listy i podciągnąć tę listę do Europarlamentu, później do polskiego Parlamentu. Inaczej osłabiam swój ruch

– mówił Biedroń

– Po to się idzie po władzę, po to się robi swój ruch, by wziąć odpowiedzialność za państwo, będę robił wszystko, by zostać premierem. Interesuje mnie realna władza, to premier może przygotować tak państwo, by się żyło w 2018 roku, nie w średniowieczu jak dzisiaj

– dodawał.