A jak to wygląda w krajach, zdawałoby się, tak purytańskich i cywilizowanych? Oto dowiadujemy się, że przez Helsinki przeszły w czwartkowy wieczór dwie demonstracje. Neonazistowska demonstracja pod hasłem "Kohti vapautta" (fin. "w stronę wolności") liczyła 200-300 osób i urozmaicały ją flagi III Rzeszy ze swastykami. 

Kontrmanifestanci liczyli ok. 2 tys. (też niezbyt dużo jak na falę oburzenia przeciwko hitleryzmowi) i przyszli demonstrować pod hasłem "Helsinki bez nazistów".

Policy delikatnie skrytykowali, a policja prowadzi postępowanie. Larum międzynarodowego nie ma...

Jak pisze yle.fi w ostatnich latach w dniu, w którym Finowie świętują uzyskanie niepodległości w 1917 roku dochodzi do coraz bardziej licznych demonstracji skrajnej prawicy.

Finlandia powstała w 1917, po upadku władzy carskiej w Rosji. Wcześniej była pod obcym panowaniem – szwedzkim od średniowiecza do roku 1809, a następnie ponad 100 lat pod panowaniem rosyjskim.