Jezus Chrystus to jedna z najbardziej dziś zapomnianych, a z drugiej strony najbardziej znienawidzonych postaci historycznych. Pomimo dostępności wielu niezwykle rzetelnych źródeł o jego życiu, dziś albo jest przez środowiska wrogów katolicyzmu (ateistów, lewicowców, masonów itp.) skazany na zapomnienie (taka ateizacja prowadzi do wykorzenienia ludzi na zachodzie z łacińskiej tożsamości kulturowej i kulturowego kalectwa), kreowany na kogoś kim nie był (przez bluźnierców, heretyków a nawet modernistów hasających w Kościele katolickim), albo zgodnie z lewicowymi zabobonami zwalczany. Przywracanie do pamięci prawdy o Jezusie jest więc dziś przypominaniem o rzeczach choć oczywistych to często absolutnie nieznanych współczesnym. W przywracaniu pamięci o postaci Jezusa na pewno pomoże (wydana przez wydawnictwo Jedność) praca „Czy naprawdę znamy Jezusa?” autorstwa Roberto Giacobbo.

 

Święty Łukasz w swojej Ewangelii dokładnie wskazuje lata nauczania Jezusa, pisząc o tym kto i gdzie rządził gdy Mesjasz rozpoczął swoją działalność. Jezus nauczał między 26 a 29 rokiem naszej ery.

 

Jezus nauczał w małych miejscowościach, omijając swoją rodzinna Galileę. Swoje nauki głosił w często w czasie posiłków, uzdrawiał i rozgrzeszał grzeszników (celników, jawnogrzesznice) – rozgrzeszanie było dla Żydów bluźnierstwem, gdyż zdaniem Żydów Jezus nie był Bogiem, a tylko Bóg mógł rozgrzeszać. W czasie swojej działalności Jezus nie przestrzegał rytualnych norm. Początkowo zastrzegał, że Jego nauka skierowana jest „wyłącznie do narodu żydowskiego”, z czasem chwalił tych pogan, którzy deklarowali wiarę w jego nauczanie. Słuchaczami Jezusa były osoby poszukujące uzdrowienia, mieszkańcy osiedli do których Jezus przybywał, uczniowie Jezusa.

 

Jezus nauczał o Królestwie Bożym nie definiując tego zjawiska, tak jakby zakładał, że słuchacze wiedzieli o czym mówi. Jezus w swoim nauczaniu elastycznie pochodził do przepisów Tory. Dla Jezusa rytuały nie były istotne (choć dla Żydów forma rytuałów jest ważniejsza od tego jaką mają nieść treść). Rewolucyjną nauką Jezusa był nakaz miłości nieprzyjaciół – do tej pory wszyscy nakazywali miłość wobec przyjaciół i nienawiść wobec wrogów (podobnie było też we wspólnocie w Qumran). Nowością było stwierdzenie Jezusa, że Bóg kocha nas bezinteresownie. Jezus nauczał, że nie należy przeciwstawiać się agresji tylko się jej pokornie poddawać – bierny opór miał zawstydzić agresora i wywołać u niego wyrzuty sumienia – celem miało być zablokowanie eskalacji przemocy. Jezus nakazywał miłowanie bliźnich (czyli osób znajdujących się w potrzebie – tak to definiował w przypowieści o miłosiernym Samarytaninie).

 

W kazaniu na górze Jezus gloryfikował słabych, uciśnionych i zmarginalizowanych, wskazywał, że nie wolno pozwolić by bogactwo przeszkadzało nam w dążeniu do Boga (gdy nie przeszkadza nie jest złe). Otwarcie Jezusa na chorych i ciepiących było odmienne od kultury świata starożytnego, która odrzucała chorych i niepełnosprawnych. Nawet ascetyczna wspólnota z Qumran wykluczała ze swojej wspólnoty upośledzonych i kalekich. Gdy starożytny świat nie traktował dzieci jako istot w pełni ludzkich, to Jezus stawiał dzieci za wzór niewinności.

 

Odmiennie od Żydów ściśle przestrzegających szabat, Jezus łamał szabat uzdrawiając tego dnia chorych. Żydzi tak ściśle przestrzegali szabatu, że nawet nie podejmowali walki tego dnia, co skrzętnie wykorzystywali w pacyfikowaniu Żydów Rzymianie. Podobnie i w Qumran szabat był ściśle przestrzegany.

 

Jezus nauczał w przypowieściach. Jako pierwszy mówił we własnym imieniu co szokowało Żydów. Żydów szokowało też to, że Jezus w swoich modlitwach zwracał się do Boga nazywając Go nie Panem ale Ojcem (w wręcz Abba - Tatusiem).

 

Cuda Jezusa były opisane przez wrogich chrześcijanom autorów – Józefa Flawiusza, filozofa rzymskiego Celsusa, żydowski Talmud. Również odkrycia archeologiczne potwierdzają okoliczności w których miały miejsca cuda. Jezus dokonywał też skutecznych egzorcyzmów, wskrzeszeń, uzdrowień i innych cudów.

 

W swoim nauczaniu Jezus twierdził, że Jest centrum przymierza z Bogiem. Ofiara Jezusa była zapowiadana przez Stary Testament. Odrzucenie przez Żydów Jezusa pomimo, że Jezus był zapowiadany przez proroków wpisuje się w logikę Starego Testamentu - „cały Stary Testament jest długą historią przymierza i kolejnych zdrad ludu” - Bóg wyciągał rękę do Żydów, a Żydzi co raz odrzucali Boże Miłosierdzie. Żydzi oczekiwali mesjasza, który wyzwoli ich politycznie, a mesjaństwo Jezusa ich rozczarowało.

JAN BODAKOWSKI