18-letnia Saudyjka Rahaf Alqunun wyrzekła się islamu. Okazuje się, że teraz może grozić jej za to śmierć. Kobieta prosiła o pomoc przez media społecznościowe. Mówiła, że zatrzymana została w Tajlandii. Panicznie boi się powrotu do Arabii Saudyjskiej i spotkania ze swoją rodziną. 

Alqunun twierdzi, że była wielokrotnie bita, a za obcięcie włosów ukarano ją zamknięciem w odosobnieniu na pół roku. 

Nie mamy pojęcia, co zamierza zrobić ojciec Rahaf. Czy będzie chciał dowiedzieć się, gdzie przebywa córka i próbować ją nękać. Trudno powiedzieć, jak zachowa się w ambasadzie.

- zaznaczył  Phil Robertson z Human Rights Watch.

Reuters poinformował, że ojciec młodej dziewczyny chce się z nią spotkać. Na szczęście na te spotkanie musi zgodzić się najpierw ONZ.

Saudyjka chce przedostać się z Tajlandii do Australii i tam uzyskać azyl. Na razie sprawa jest badana.