– Nie mam krzyża w gabinecie, bo nigdy go tam nie było. Hanna Gronkiewicz-Waltz nigdy nie demonstrowała swojej religijności publicznie, w miejscach w których sprawowała urząd. (...) Nie powiesiłem krzyża, dlatego że uważam, że urząd i prezydent powinien być niezależny, nie pokazywać swoich poglądów publicznie. Sam urząd powinien być neutralny. (...) Jestem katolikiem, tylko uważam, że urząd powinien być neutralny światopoglądowo i nie powinniśmy się w związku z tym obnosić z tym, kto jest jakiego wyznania

– mówił Rafał Trzaskowski.

– Religia w szkołach się nie sprawdziła. Natomiast nie będę wojował za tym, żeby religię ze szkół wyprowadzić. Religia powinna być na pierwszej lub ostatniej lekcji. Nie powinno się stygmatyzować dzieci, które na religię nie chodzą a zajęcia etyki nie powinny być tylko i wyłącznie fikcją. Zastanawiam się też, czy dwie lekcje religii to rzeczywiście ten zakres, który jest potrzebny?

– sugerował Rafał Trzaskowski.

Jak rozumiemy, w byłym gabinecie Hanny Gronkiewicz-Waltz nie da się powiesić krzyża. Najwyraźniej się nie da?