„Ja się pogubiłem, bo pan Andruszkiewicz twierdzi, że przejście do rządu nie było z nikim konsultowane. Kornel Morawiecki twierdzi, że to on poprosił syna. Syn się absolutnie odcina, mówi, że to nie on chciał, tylko minister cyfryzacji”

– mówił Paweł Kukiz.

„Powiem szczerze, że jeszcze w czasach kiedy Andruszkiewicz i Chruszcz byli w Kukiz’15 zwracałem się do służb o przyjrzenie się różnego rodzaju sytuacjom. Nie mnie dywagować nad tym, czy jest tu czy tam rosyjskim czy białoruskim agentem wpływu. Jutro jest posiedzenie komisji ds. służb specjalnych i przypomnę moje pytania, które zadawałem, kiedy panowie byli w klubie Kukiz’15”

– dodawał.