W filmie prezentowanym na portalu CNN padają bzdurne stwierdzenia o popularności prawicowego populizmu we Wschodniej Europie, zwycięstwie nacjonalistów w Polsce, Czechach i na Węgrzech, rządach nacjonalistycznego PiS w Polsce (który jest przeciwko imigracji, gender, zwalcza sądownictwo, media, i zakazuje mówić prawdy o holocauście). Według CNN Style Red is Bad promoje nacjonalizm, rasizm, islamofobię i antysemityzm. W filmiku padają stwierdzenia o faszyzmie, populistycznej modzie. Film przedstawia historie powstania firmy i jej sukcesów, klienci firmy przedstawieni są jako rasiści, przeciwnicy islamu i imigracji. Kiedy szef firmy mówi o tym, że marka wyraża to, jakie wartości są bliskie firmie, na ekranie widać fragment grafiki z bluzy z robotem nazistą (widzowie nie mają okazji dowiedzieć się, że robot ten jest negatywnym bohaterem grafiki i walczą z nim dzielni polscy patrioci).

CNN przestawia jako eksperta Marcina Różyca (publicystę wydawanych przez Wyborczą „Wysokich Obcasów”, lewicowego „Przekroju” i lewicowego portalu „Na temat”), który stwierdza, że Red is Bad to nie moda, tylko nacjonalistyczna manifestacja ludzi zastraszonych przez kłamliwych polityków. Podobne opinie w filmie przedstawia Agata Pyzik, według której osoby noszące patriotyczne koszulki robią to z głupoty.

Według CNN Style Red is Bad to nie pierwszy wypadek wykorzystania mody w celach propagandowych wcześniej robili to naziści i faszyści, po wojnie faszyści skinheadzi, i rasistowska alt right w USA. Kiedyś moda była wykorzystywana do siania nienawiści do Żydów dziś do siania nienawiści wobec imigrantów.

CNN Style podkreślił, że fanami marki jest prezydent i premier Polski. Pod koniec filmu padła opinia, że koszulki Red is Bad są wyrazem rasizmu dla tych, którzy je noszą, wyrazem tego, że nacjonalistyczny populizm w Polsce będzie się tylko rozwijał.

W artykule zamieszonym razem z filmikiem można przeczytać, że „ekstremizm idzie w głównym nurcie w Niemczech poprzez marki odzieżowe splecione z rasistowskimi i nacjonalistycznymi symbolami. Obraz rasistowskiego skinheada, z jego charakterystyczną ogoloną głową, czarnymi butami bojowymi i kurtką lotnicza, zniknął. W jego miejsce znajduje się fragmentaryczny zestaw popularnych stylów i marek streetwearowych, które wykorzystują zakodowane symbole i komunikaty, aby wprowadzić ekstremalną politykę rynkową, zamieniając koszulki i bluzy z kapturem w chodzące billboardy, aby komunikować się zarówno z osobami wewnętrznymi, jak i obcymi. Szczególnie popularne w Europie Wschodniej i Rosji, odzież jest często wysokiej jakości, a same T-shirty kosztują nawet 35 USD”.

Według autora tekstu odzież „pomaga zmobilizować skrajną prawicę. Jednym ze sposobów otwarcia dostępu do pewnych skrajnie prawych środowisk. [...] odzież może być biletem na koncerty i imprezy, w których młodzież nie jest znana. Zakodowane wiadomości od ich ubrań wysyłają sygnały do wtajemniczonych”.

Wedlu CNN Style, „alfanumeryczne ciągi cyfr i liter oznaczają frazy rasistowskie lub nacjonalistyczne. ("2YT4U" na przykład oznacza "zbyt biały dla ciebie"). Inne kodowanie celowo gra na tzw. "Szarej strefie", oferując wiarygodne zaprzeczenie dla organów ścigania, nauczycieli, rodziców i innych władz. Tak więc purpurowa koszulka z dużymi białymi literami "Moim ulubionym kolorem jest biel" może być odczytana jako wiadomość o supremacji białej rasy lub jako zabawna gra o kolorze koszulki”.

Według CNN „odzież rozpowszechnia ideały nacjonalistyczne i ekstremistyczne za pomocą symboli, ikonografii i przekazów, które wzywają konsumentów do patriotyzmu, świętowania narodu, kraju i bieli. Odniesienia do mitów i wydarzeń historycznych, takich jak Krucjaty czy Rekonkwista (hiszpańska walka przeciwko muzułmanom w średniowieczu)”.

Zdaniem CNN „znaczna część komunikatów nacjonalistycznych łączy się również z globalną skrajną prawicą. Polska nacjonalistyczna marka odzieży ulicznej sprzedaje koszulkę z flagą konfederatów amerykańskich. Inne marki wschodnioeuropejskie i rosyjskie powszechnie przyjmują symbole runiczne i wikingów, które przemawiają do niemieckich skrajnie prawicowych grup, które wierzą, że germańskie plemiona wywodzą się z nordyckich plemion, których początki były aryjskie”.

Jan Bodakowski