Scenariuszem, jakiego obawia się Moskwa, jest ten, w którym wraz z uchodźcami do Azji Centralnej w kierunku Rosji będą przedostawać się także dżihadyści, chcący zdestabilizować państwo. Kreml już wcześniej wraz z Damaszkiem oskarżał USA o ochronę na Bliskim Wschodzie terrorystów z ISIS, zwłaszcza we wschodniej Syrii. Zastępca ministra spraw wewnętrznych Rosji Igro Zubow dostrzegł spójność między przerzucaniem islamistów na terenie Pakistanu pod granicę z Tadżykistanem, a antyrosyjskimi prowokacjami przygotowywanymi z udziałem ISIS.

Rosyjskie służby utrzymują, że do akcji wymierzonej przeciwko Rosji wykorzystani mają zostać m.in. islamiści z ISIS wywiezieni z Iraku i Syrii. Sugerują również, że nieoznakowane śmigłowce, używane do ich przerzucania, mogą należeć do Stanów Zjednoczonych lub innych państw NATO.

Taką informację podał Zubow podczas wizyty w rosyjskim Tatarstanie, gdzie od czasów Związku Sowieckiego widoczne są ruchy separatystyczne, a islam rośnie w siłę. Jak podkreślił wiceszef rosyjskiego resortu spraw wewnętrznych, już teraz należy zwracać szczególną uwagę na imigrantów z Uzbekistanu i Tadżykistanu, którzy przyjeżdżają do Rosji studiować i pracować, ponieważ są oni potencjalnymi nosicielami idei zagrażających Federacji Rosyjskiej.