Pierwszy raz honorowo oddałem krew w dniu swoich dziewiętnastych urodzin i od tego czasu oddałem jej już około 12 litrów. Z każdym razem, kiedy chce ją oddać, oprócz pobrania próbki krwi, wypełniam szczegółową ankietę. W ankiecie tej niemal jak na spowiedzi są pytania dotyczące kontaktów seksualnych, kontaktów z krwią, zażywanych leków, miejsca podróży zagranicznych, pobytu w więzieniu, przebytych chorób zakaźnych i tak dalej.

Dodatkowo czasem jeszcze lekarz badający przed oddaniem potrafi zadawać analogiczne pytania. I choć chwilami można nawet odnieść wrażenie, że pytania te są zbyt poważną ingerencją w życie prywatne, to honorowi dawcy zdają sobie sprawę, że wszystko to robi się w trosce o zdrowie i życie osób, do których trafi ta krew. Warto pamiętać, że są to zazwyczaj osoby i tak w stanie ciężkim, narażenie ich dodatkowo na zakażenie chorobą może zakończyć się tragicznie.

Lobby homoseksualne jak widać, nie ustaje w poszerzaniu zakresu swojego oddziaływania. Stara się zdobywać kolejne przyczółki, nie bacząc na konsekwencje, w myśl makiawelistycznej zasady, w której cel uświęca środki. Próbuje się sugerować, że obejmowanie zakazem oddawania krwi przez osoby homoseksualne to przejaw dyskryminacji. Twierdząc przy tym, że osoby te oddając swoją krew nie stanowią większego zagrożenia niż osoby hetero Przeczą temu dostępne dane statystyczne, jak i sami zainteresowani nie ukrywając, że prowadzą rozwiązłe życie seksualne, często zmieniając partnerów. Panaceum na nie zarażenie się przez nich ma być stosowanie prezerwatywy, zapominając jednak, że prezerwatywa nie ogranicza w 100% ryzyka zarażenia niektórymi chorobami.


Gdybym jako osoba hetero zapytany przez lekarza o to, czy seks uprawiam z jedną stałą partnerką oraz oto, czy jestem jej jedynym partnerem w ciągu ostatniego półrocza, stwierdził, że tak nie jest, bo prowadzę swobodne życie erotyczne, to również zasugerowano by mi nie oddawanie krwi w trosce o zdrowie pacjentów. Bo przecież tu nie chodzi o dyskryminowanie kogoś, tylko o ludzkie zdrowie. O niepotrzebne nie narażanie kogoś. W Polsce zresztą i tak panuje duża swoboda w tym względzie, ponieważ nie ma formalnego zakazu niepobierania krwi przez takie osoby.

Tymczasem lista państw, w których osoby homoseksualne nie mogą na stałe lub czasowo oddawać krwi jest znacząca i są to kraje położone zarówno w Europie, Azji jak i na terenie obu Ameryk. Więc to Polska wykazuje się tu i tak niewystarczającym brakiem roztropności. Zastanawia mnie tylko, że na forach obrończyniami oddawani krwi przez pederastów są kobiety. Czy te kobiety chciałby, aby ich dzieciom przetoczono krew, która zamiast ratować życie może, to życie skrócić lub spowodować trwały uszczerbek na zdrowiu? Bezmyślność w imię tolerancji.

Czasem odnoszę wrażenie, że nie ma gorszego zestawienia jak połączenie empatii z głupotą. Kapitał próbuje również zbijać wspomniany na początku Ośrodek Monitorowania, który przejmuje w Polsce rolę organu władzy sądowniczej, łączącego prokuraturę, sąd z fanatyzmem opriczniny Iwana Groźnego.

Takie instytucje sieją terror, piętnują ludzi i instytucje wedle swojego uznania tylko dlatego, że mają w jakiejś kwestii odmienne zdanie. Dla wytłumaczenia potrzeb swojego istnienia głosić będą najbardziej idiotyczne tezy. A homoseksualiści zapowiadają, że będą podawać w ankietach weryfikacyjnych przed oddaniem podawać fałszywe dane i oddawać krew. A wszystko to w trosce o prawo do równości.


Arkadiusz Miksa