Profesor Mirosław Piotrowski w ostatnim wywiadzie powiedział, że działacze pro life są bardzo ważni w Parlamencie Europejskim. Przypomniał, że przez aborcję w zeszłym roku życie straciło 42 miliony dzieci. 

Prawo do zabijania dzieci nienarodzonych, czyli aborcja, przegłosowywane jest w przygniatającej większości unijnych dokumentów. Częstokroć ukryte jest to pod eufemistycznym określeniem „zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego”. Mimo, że największą grupą w Parlamencie są – przynajmniej z nazwy – chrześcijańscy demokraci, czyli Europejska Partia Ludowa, to nie przeszkadza im w lansowaniu, a także głosowaniu za takimi rozwiązaniami. W grupie chadeckiej i pozostałych są przecież katolicy i inni chrześcijanie. Rozmywają się oni jednak w tej specyficznej unijnej magmie.

- powiedział. 

W izbie PE zasiada obecnie 751 europosłów. Głosujących za życiem jest 150-200 osób. Czy w przyszłej kadencji Parlamentu Europejskiego da się te proporcje zmienić? 

- dodał.