Każdemu kto myśli po polsku, powinno być ono naturalnie bliskie. Tymczasem są ludzie zasiadający na najistotniejszych stanowiskach w państwie, którzy działają na przekór wspomnianej wyżej maksymie.
Jeśli w ostatnich latach Polska z czegoś słynęła jeśli idzie o produkcję i nadawanie tonu światowym trendom, to były to bez wątpienia polskie tramwaje, pociągi i autobusy.

Bez wątpienia jeśli idzie o produkcję środków transportu komunikacji zbiorowej mamy z czego być dumni. Zarówno jeśli idzie o wzornictwo przemysłowe, komfort podróżowania, innowacyjne rozwiązania czy dbałość o ochronę środowiska weszliśmy do światowej elity.

Tramwaje czy autobusy z polskich fabryk kupowały zarówno bogaci Szwedzi, jak i dużo biedniejsi Bułgarzy. Gdyby nie głupota polskich rządzących polska fabryka tramwajów miała powstać nawet w Moskwie. Polski pociąg z bydgoskiej PESY o nazwie DART, uznany został za najładniejszy pociąg na świecie. Tymczasem prezydent Warszawy, pan Trzaskowski woli koreańskie tramwaje mimo, że firma Hyundai jak dotychczas nie sprzedała nawet jednego składu swoich tramwajów, na terenie Unii Europejskiej.

Po co kupować nasze polskie, lepiej trzeba dać zarobić obcym, w końcu prezydent Warszawy reprezentuje opcję polityczną, która osiągała sukcesy w polityce dzięki wsparciu finansowemu zagranicznych sił politycznych, reprezentowała i reprezentuje też ich interesy, więc co ich tam będzie obchodził polski interes narodowy. 
Panie prezydencie lubi się pan powoływać na przykłady różnego rodzaju rozwiązań, z najważniejszych i najpiękniejszych stolic w Europie, to niech się Pan przypatrzy Pradze. Niech się Pan uczy od Czechów, bo jest czego.

W Polsce kojarzymy markę Skoda jako producenta samochodów, ale w Pradze nie jeżdżą tylko auta tej marki. Skoda, to też tramwaje i składy pociągów metra, które jeżdżą po czeskiej stolicy. Powiem Panu, że tramwaje Skody są fajne, ale oceniając bezstronnie nasze tramwaje są wygodniejsze i ładniejsze. Czesi jednak nie kupią naszych tramwajów, ani żadnych innych poza tymi wyprodukowanymi w czeskich zakładach, bo wolą wspierać własny przemysł.

Wspieranie własnego przemysłu, to miejsca pracy dla tysięcy ludzi, dlatego Czesi mają dziś najniższe bezrobocie w Europie. 


Zrozumiałbym wybór Trzaskowskiego, gdyby rzeczywiście polskie tramwaje były gorsze, mniej bezpieczne, bardziej awaryjne, a za podobne pieniądze, ale nic takiego nie ma miejsca. Produkujemy najlepsze pod każdym względem tramwaje na świecie, a rzekomo polski patriota, za jakiego uważa się Prezydent Warszawy, woli wydać nasze pieniądze na zakup niesprawdzonych zagranicznych. Nie wiem może w tych koreańskich jest bardziej ciasno dzięki czemu łatwiej jest promować homoseksualizm, czym uraczył nas już jego specjalny tramwaj?  


Na koniec  gratuluję wyboru prezydenta zarówno Warszawiakom jak i „warszawskim słoikom”, bo obie grupy przyłożyły rękę do tego wyboru. Ciekawy jestem czym jeszcze uraczy nas, w kolejnych latach swojej prezydentury ten nasz omnibus, poliglota i unijny lew salonowy?

Arkadiusz Miksa