- Wszyscy, którzy proszą ministra spraw zagranicznych Izraela Katza, aby przeprosił za jego uwagi, powtarzając komentarz Yitzhaka Shamira z 1989 roku, że "Polacy przyswoją antysemityzm mlekiem matki" zachowują się jak zawstydzeni (lub przerażeni) Żydzi w czasach, o których myśleliśmy, że już dawno minęły. Szamir, który w dzieciństwie cierpiał z powodu ciosów i przekleństw Polaków, podsumowuje prawdę o tysiącletnim koszmarze, jakim było żydowskie życie w Polsce - prawdę, którą Polacy próbują zaprzeczyć i wypaczyć. Tak straszną prawdę mieli także rodzice Katza, ocaleni z Holokaustu z Rumunii i Węgier. Po ponad 70 latach niepodległości w Izraelu żyją Żydzi, którzy podporządkowują rządowi polskiemu żądanie, by Katz przepraszał. Niektórzy nawet oskarżą Katza o rasizm. Politycy, w tym Tzachi Hanegbi, dyplomaci i naukowcy specjalizujący się w Holocauście, w służbie i wynagrodzeniu Polaków i Niemców, są zszokowani "uogólnieniem".

- pocisnął redaktorzyna

- Polacy próbują negować i fałszować prawdę. Większość Polaków nienawidzi i nienawidziło Żydów. To prawda, wśród Polaków byli i nadal są sprawiedliwi poganie. Ale ogromna większość była i jest przepojona nienawiścią narodu żydowskiego. Gdyby nie ta wrodzona nienawiść, nie byłoby tysięcy pogromów, dekretów i wydaleń, w tym hiszpańskiej inkwizycji i kulminacyjnych w Holocauście. Tylko z powodu tej głębokiej i zakorzenionej nienawiści, która trwa do dziś, kraje europejskie, a także Niemcy, mogą handlować z Iranem. Obejmuje to sprzedaż broni do kraju, który otwarcie deklaruje (i przygotowuje się odpowiednio), że ma na celu dokończenie dzieła diabła i unicestwienie żydowskiego państwa.

- napisał Israel Harel.

Oprócz tego w tekście można znaleźć wiele perełek. Takich jak:

- Badacze starają się udowodnić, że "nie wszyscy Polacy (a także Niemcy, Ukraińcy, Węgrzy, Łotysze, Litwini, Rosjanie, Rumuni, Holendrzy, Włosi, Francuzi itd.) Są winni zbrodni swoich rządów, którzy współpracowali ze sobą z nazistami. W ramach "psychologicznych" przygotowań Yad Vashem do delegacji wojskowych do Polski.

- pisze dalej.

- Dla wielu Izraelczyków, a już na pewno dla Żydów w diasporze, trudno jest pogodzić się z tym, że nawet Holokaust nie wykorzenił starożytnej nienawiści, jaką chrześcijanie (i muzułmanie, ale to inna historia) mają wobec Żydów. Ponieważ obecnie antysemityzm nie jest poprawny politycznie, stłumiona nienawiść do Żydów wyrażana jest jako nienawiść do państwa żydowskiego. Jednym z najstarszych haseł "starego" antysemityzmu był "Żydzi do Palestyny". Teraz, gdy Żydzi ustanowili swoją suwerenność w Palestynie, antysemici domagają się "Żydów z Palestyny". I wielu Żydów, szczególnie w Izraelu i Stany Zjednoczone utożsamiają się z nimi, podobnie jak Żydzi w przeszłości, którzy utożsamiali się z brudem, który został im rzucony przez antysemitów.

 

Kto chce sobie poczytać w oryginale (po angielsku, a nie w jidisz, czy hebrajsku) o "tysiącletnim koszmarze Żydów" w jedynym kraju ówczesnej Europy, który ich nie gonił i nie wypędzał to może ten artykułów znaleźć tutaj:

https://www.haaretz.com/opinion/.premium-yes-with-their-mothers-milk-1.6960439