- Po formalnym przedłożeniu projektu do Komisji zbadamy jego zgodność z prawem UE. Służby Komisji przypomniały, że w oczekiwaniu na ostateczną decyzję Komisji nie należy podejmować żadnych prac

- podały źródła unijne.

Jak widać niemiecki i rosyjski lobbing stosowany od Komisji Europejskiej po działania organizacji ekologicznych działa bardzo skutecznie. Ciekawe, czy Polska zrealizuje inwestycję, czy po raz kolejny Bruksela pokaże, kto tu rządzi?