- To jedna z najnikczemniejszych wypowiedzi Schetyny. Schetyna to żałosna kreatura, która nie zasługuje na splunięcie. To coś wyjątkowo plugawego. Jeśli taki ktoś stoi na czele obozu, który ma pokonać PiS, to ja nie chcę mieć z tym obozem nic wspólnego. Dlaczego lider PO nie złożył w jego sprawie zawiadomienia w prokuraturze, skoro twierdzi, że dobrze zna fakty. Powinni go wyrzucić na zbity pysk. Jeśli go nie wyrzucą, to obóz PO przegra wybory i Kaczyński będzie dalej rządził. Schetyna nie powinien być żadnym przywódcą obozu demokratycznego!

- pluł jadem Stefan Niesiołowski w rozmowie z "Super Expressem".

Prokuratura Krajowa podała, że:

"Stefan Niesiołowski od stycznia 2013 r. do końca 2015 r. wielokrotnie przyjmował korzyści osobiste w postaci usług seksualnych, w zamian za działania na rzecz spółek należących do zaprzyjaźnionych z nim biznesmenów”.

Schetyna wówczas stwierdził, że "wiele osób o tym wiedziało".

Przed sądem posła Niesiołowskiego będzie reprezentował jego wieloletni przyjaciel, którego wyzwał kiedyś od pornogrubasa, były minister spraw wewnętrznych i administracji Ryszard Kalisz.