- Bliskie nam jest myślenie, że jeśli jest koniunktura, to mądre kraje gospodarują tak, by odkładać pieniądze na gorsze czasy, a głupie wydają pieniądze i w czasach kryzysu mają problem. W państwie, w którym nie płaci się dobrze nauczycielom, lekarzom, nie powinno się wprowadzać pełnej tak zwanej "piątki Kaczyńskiego". Powinny być inne priorytety. Pieniądze przeznaczone na trzynastą emeryturę są porównywalne z tymi na podwyżki dla nauczycieli. Jedno rozwiązanie jest jednorazowe, a inne ma charakter systemowy. Tylko wiem, że nauczycieli jest 700 tysięcy, więc nie warto o nich zawalczyć. Natomiast emerytów jest kilka milionów, więc PiS, dziwnym trafem, tuż przed wyborami, postanowiło im dać pieniądze. Ta partia traktuje budżet państwa, jak budżet kampanii wyborczej.

- powiedziała w "Wydarzeniach i Opiniach" na antenie Polsatu Katarzyna Lubnauer.

- Nazwałabym to głosem rozsądku.

- dodaje polityczka, będąca w cywilu matematykiem.