Jedną z ofiar komunistycznej tyrani w Rosji i krajach przez Rosjan okupowanych było chrześcijaństwo. Ateistycznym prześladowaniom towarzyszyła antyreligijna propaganda. Dziś władze Rosji, by wzmocnić Rosję wspierają religie (konkretnie prawosławie, islam i judaizm, ale już nie katolicyzm, który dalej jest dyskryminowany), a w innych krajach, które chcą osłabić (np. w Polsce), zwalczają religie. Nie można się dziwić, że Rosjanie w celu dezintegracji Polaków, osłabiania Polski, z taką satysfakcją nagłaśniają film Sekielskiego oskarżający Kościół katolicki w Polsce o pedofile.

 

Na rosyjskim portalu dla Polaków ukazał się artykuł „Bracia Sekielscy walczą z „bozią"" autorstwa Aleksander Kwaśniewskiego (zapewne nie byłego prezydenta znanego z innych zainteresowań niż pisanie artykułów).

 

Zdaniem publicysty rosyjskiego portalu dla Polaków „dla przeciętnej >>owieczki<< ksiądz to ten, co to ma dostęp do >>ucha Boga<<, dlatego tak łatwo >>owieczkami<< manipulować, także, wtedy kiedy >>owieczki<< są ofiarami".

 

Publicysta rosyjskiego portalu dla Polaków w swoim artykule stwierdza, że niestety niewielu Polaków pamięta film „Kod da Vinci". Film ten też miał zmienić klerykalną świadomość Polaków, niestety nic nie zmienił i pomimo tego „w niedzielny poranek przekraczało się próg kościoła, >>kicało<< się na widok księdza oraz wrzucało na tacę kilka złotówek dla chwały Boga jakby to on osobiście wyciągał rękę po te datki".

 

Przyczyna tego, że filmy takie jak „Kod da Vinci", „Kler" czy film Sekielskiego nic nie zmieniają, „jest jedna i nazywa się ona >>bozia<<". To, że „polski katolicyzm w swoim pojęciu zawiera: Boga jako byt nieokreślony, Jezusa ukrzyżowanego i Matkę Boską, która jest ... Polką, a wszystko razem w polskim katolicyzmie nazywa się >>bozia<<, dlatego wcześniej czy później każde krytyczne spojrzenie na sprawy duchowieństwa Kościoła Katolickiego w Polsce sprowadzane jest do – >>Walki z bozią<<. A inicjatorów tej walki wcześniej czy później >>boży lud<< zaliczy do antychrystów a w >>ostatniej drodze<< pożegna ich gwizdami i wyzwiskami oraz życzeniami, aby trafili do piekła".

 

W opinii publicysty rosyjskiego portalu dla Polaków „Tu jest Polska – to hasło oddaje rzeczywistość w kraju nad Wisłą i nie tylko w sensie geograficzno-politycznym. To moralno-etyczno-świadomościowe DNA zbiorowości ludzkiej, która była kształtowana — na przestrzeni ponad tysiąca lat- przez niewolnicze stosunki społeczno-gospodarcze oraz równoległą indoktrynację religijną. Jedno i drugie tkwi w każdym Polaku. Tragedia polega na tym, że u większości zmieniło to strukturę DNA, dlatego obejrzą film, a w niedzielę pójdą do >>kościółka<<, a do następnej niedzieli zapomną o sprawie".

 

W artykule „Nie oglądam byle czego". Skrajne reakcje Kościoła na film >>Tylko nie mów nikomu<<" redakcja rosyjskiego portalu dla Polaków, po opisaniu reakcji kilku duchownych zawstydzonych przypadkami pedofilii wśród duchownych stwierdziła, że „głos zabrali także inni księża, którzy nie przyjmują do wiadomości, że to instytucja kościelna ponosi odpowiedzialność za swoich przedstawicieli".

 

W artykule „>>Tylko nie mów nikomu<<: problem pedofilii w polskim Kościele. Komentarze" redakcja rosyjskiego portalu dla Polaków stwierdza, że film Sekielskiego „poruszył miliony Polaków". Według przytoczonych przez rosyjski portal dla Polaków wypowiedzi „Od tej chwili nic tak jak przedtem. Świat się zmienił. Nie ufaj żadnemu księdzu", „Kościół jest brudny. Przez swoje własne >>zasady<<. Przecież celibat nie jest normalny, zdrowy. Tworzy wykolejeńców", „Nie o taki kościół chodziło Jezusowi. Katolicy dalecy są od chrześcijaństwa, a jeszcze dalej od tego, co było przekazane na górze Oliwnej".

 

Z lubością rosyjski portal dla Polaków cytował kolejne wpisy pełne opisów rzekomej pedofilii wśród księży, stwierdzeń, że „instytucja kościoła nie jest potrzebna, aby wierzyć w Boga", należy zaprzestać finansowania Kościołów.

 

Na rosyjskim portalu dla Polaków „Sputnik" ukazał się artykuł „Sekielski - wielki kłopot dla polskich hierarchów" autorstwa Julii Baranowskiej (autorski tekstów szkalujących żołnierzy wyklętych, popierających feministki i protesty proaborcyjne, krytykujących przeciwników aborcji).

 

Według rosyjskiego portalu dla Polaków w filmie Sekielskiego widzowie zobaczą „te same mechanizmy szerzenia się i ukrywania praktyk pedofilskich w kościele, które pokazał Wojciech Smarzowski. Reżyser „Kleru" wzorował się zresztą na faktach i relacjach ofiar pedofilii, które u Sekielskiego wystąpiły z otwartą przyłbicą i pod swoimi nazwiskami – nic więc dziwnego, że zjawisko w obu filmach pokazano w podobny sposób, skoro pierwszym i najważniejszym scenarzystą było samo życie".

 

Jan Bodakowski