Adrian Zandberg w wywiadzie negatywnie ocenił obecną konstrukcję waluty Euro, bo „połączyliśmy rynek, połączyliśmy waluty, nie mamy jednak koniecznych mechanizmów równoważących, poczynając od sensownej wielkości budżetu. Jest za mało inwestycji, unia bankowa jest niepełna, nie ma unii clearingowej, nie ma wspólnej sieci zabezpieczenia społecznego. Taka konstrukcja to proszenie się o kłopoty, kiedy przychodzi kryzys”, więc „do takiego euro jak obecnie nie powinniśmy się spieszyć. Potrzebujemy przebudować strefę euro tak, by [...] by wspierała rozwój wszędzie, a nie tylko w Niemczech”.

 

Do takich niezbędnych w opinii lewicowego polityka zmian potrzeba jest silna lewica w europarlamencie, bez lewicowych zmian Unia Europejska nie przetrwa – już dziś Europejczycy są rozczarowani Unią Europejską.

Według Adriana Zandberga w Unii Europejskiej dystans między bogatym centrum a ubogimi obrzeżami „wcale nie maleje”, „Europa Środkowo-Wschodnia i południe Europy to dwa różne światy. Ale w obu ludzie mają poczucie, że coś jest nie tak. Że ciężko pracują, że się starają, a ich wysiłek wynagradzany jest zupełnie inaczej niż w Niemczech czy w tych kilku krajach, które są jednoznacznymi beneficjentami strefy euro”.

Zdaniem Adriana Zandberga „nie ma w Polsce bardziej proeuropejskiej partii niż Razem [...]. Chcemy, by Europa wzięła więcej odpowiedzialności za mieszkania, ochronę zdrowia, pracę – to wszystko, co daje ludziom poczucie bezpieczeństwa. [...] Nie zgadzam się z tymi, którzy uważają, że receptą dla lewicy jest powrót do państw narodowych”.

W opinii Adriana Zandberga państwa narodowe są słabe, by podjąć konfrontacje z globalnym kapitałem, który jest „źródłem większości problemów, z jakimi się borykają kraje demokratyczne” — „Unia Europejska ma skalę, która pozwala skonfrontować się z realnymi problemami – od unikania opodatkowania po zmiany klimatyczne”.

Celem Adriana Zandberga jest realna demokracja w Unii Europejskiej, to by Parlament Europejski „miał inicjatywę ustawodawczą i faktyczną kontrolę nad Komisją Europejską, a nie iluzoryczną jak dzisiaj. [...] to, by młodzi Europejczycy wchodzący na rynek pracy mieli w swoich miastach dostęp do tanich czynszowych mieszkań na wynajem. [...] Europa, która niweluje nierówności regionalne i wprowadza europejską płacę minimalną”.

W swojej wypowiedzi Adriana Zandberga wypominał PO, że nic nie chce zmieniać i to, że jak UW składają obietnice bez pokrycia. Polityk lewicy uważa, że liberalne dogmaty utrudniają „Europie konkurencję z gospodarką chińską czy amerykańską”, i są przyczyną stagnacji Europy. Lewicowy polityk domaga się jednolitych europejskich podatków dla korporacji, likwidacji rajów podatkowych, wspólnej polityki ochrony klimatu.

W swoim wywiadzie dla „Krytyki Politycznej” Adrian Zandberg negatywnie ocenił poparcie polskiego rządu dla premiera Izraela Netanjahu. Zdaniem lewicowego polityka było to „dla Polski to było ośmieszające”, bo premier Izraela to człowiek uwikłany „w skandale korupcyjne”, prowadzący „wobec Palestyńczyków politykę nieludzką, niezgodną z jakkolwiek rozumianymi europejskimi wartościami”.

Lider partii Razem skrytykował też podporządkowanie polityki Polski interesom USA, to, że amerykańska „ambasada układała nam listę leków refundowanych, bo pani ambasador chciała zrobić przyjemność zaprzyjaźnionym korporacjom. Jak to widzę, to zastanawiam się, co PiS rozumie przez suwerenność, podmiotową politykę, o której tyle gada”. W opinii Adriana Zandberga tak jak dziś PiS jest lokajem USA, tak PO była lokajem Niemiec.

W swoim programie Lewica Razem proponuje „skrócenie okresu wyłączności rynkowej na leki, uruchomienie wspólnych badań i wspólnej produkcji leków, tak żeby każdy w Europie miał dostęp do bezpłatnych leków na receptę”.

W opinii Adriana Zandberga, temu, co głoszą politycy rodem z AWS i UW „drogi Europy i Stanów będą się coraz bardziej rozchodziły. W tej sytuacji Europa musi wziąć odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo”. Adrian Zandberg widzi niebezpieczeństwo, „że Europa rządzona przez super-Niemcy to realny problem. Potencjał niemieckiej gospodarki i liczebność Niemców tworzy nierównowagę. [...] Ale odpowiedzią nie jest występowanie w roli lotniskowca Donalda Trumpa. Zwłaszcza że Trump sprzeda ten lotniskowiec za ruble przy pierwszej korzystnej okazji”. Polityk lewicy uważa, że „PiS zmarnowało cztery lata na bezsensowne szarpaniny, wojny o pietruszkę i nieodwzajemnione miłosne wyznania pod adresem Viktora Orbána”, gdy „lekiem na niemiecką Europę jest Europa demokratyczna, a nie powrót do fantazji o państwie narodowym rodem z XIX wieku”.

W opinii Adriana Zandberga „propozycje Wiosny na ochronę zdrowia oznaczają prywatyzację”, Wiosna „koncentruje się głównie na wizerunku, niewiele tak naprawdę mówi o Europie. A to, co mówiła, było mało odróżnialne od Koalicji Europejskiej”.

Lewica Razem jak wszyscy marksiści często trafnie definiuje problemy społeczne, niestety proponuje leczenie chorób gorsze od tych chorób. Lewicowa wiara, że tworzenie globalnego socjalizmu jest drogą do dobrobytu, przerabiana była już przez komunistów i zakończyła się nędzą dla ponad miliarda ludzi.

 

Jan Bodakowski