Na lewicowym portalu „Na temat" ukazał się artykuł „Z Muzeum Narodowego usunięto prace o... jedzeniu bananów. Już zapowiedziano protest przeciwko cenzurze" autorstwa Mateusza Marchwickiego. Lewica zbulwersowała się tym, że „z Muzeum Narodowego w Warszawie zniknęły dwie instalacje wideo autorstwa Natalii LL i Katarzyny Kozyry. Ich usunięcie nakazał nowy dyrektor muzeum prof. Jerzy Miziołek".

 

Z Galerii Sztuki XX i XXI wieku usunięto dwie prace "Sztuka konsumpcyjna" Natalii LL i "Pojawienie się Lou Salome" Katarzyny Kozyry. Według lewicy ta pierwsza ukazuje jedzenie banana, o tej drugiej lewica nie wspomina. Lewica jest też zbulwersowana tym, że Galeria Sztuki XX i XXI wieku ma być zlikwidowana. Usunięcie prac miał wymusić minister kultury Gliński (czemu zresztą zaprzecza).

 

W obronie szyki nowoczesnej lewica organizuje w poniedziałek demonstracje przed Muzuem Narodowym o 18.00.

 

Niezadowalanie z decyzji dyrektora Muzeum Narodowego wyraził też lewicowy portal „Oko press" w artykule „Komu przeszkadza banan? „Tematyka z zakresu gender nie powinna być pokazywana w Muzeum Narodowym"" autorstwa Witolda Mrozka.

 

Według lewicowego portalu „Sztuka konsumpcyjna" Natalii LL „to część światowego kanonu feministycznej sztuki awangardowej. Młoda naga kobieta, widoczna od ramion w górę, w sposób odczytywany jako zmysłowy je banana". Czyli po prostu odtwarza ssanie penisa posługując się bananem.

 

Jak informuje lewicowy portal praca „Lou Salome" „Katarzyny Kozyry to zapis performansu z 2005 roku. Artystka wciela się w nim w" sadystyczną dominę „i okłada pejczem dwóch mężczyzn przebranych za psy, a zarazem ucharakteryzowanych na niemieckich klasyków – Nietzschego i Rilkego".

 

Katarzyna Kozyra to autorka rzeźby z martwych zwierząt (kilka z nich zabiła by mieć z czego zrobić rzeźbę), filmu na którym z ukrycia z doczepionym gumowym penisem nagrywa klientów łaźni.

 

Systematyczne wizyty w muzeach prezentujących sztukę nowoczesną nieustannie utwierdzają mnie w przekonaniu, że niskie podatki są lepsze od sztuki nowoczesnej. Nieustannie bulwersuje mnie to, że w wyniku wysokich podatków utrzymywana jest w Polsce sztucznie bieda, bezrobocie, i miliony Polaków zmuszane są do emigracji. A w tej negatywnej ocenie fiskalizmu utwierdza to na co państwo przeznacza odebrane podatnikom pieniądze – w tym to, że z publicznych środków organizowane są wystawy sztuki nowoczesnej epatującej widzów, w tym i dzieci, treściami odwołującymi się do kultury porno. Co niewątpliwie, zapewne wbrew intencjom twórców, skutkuje wzrostem społecznej akceptacji dla kultury porno bazującej na dehumanizacji kobiet, instrumentalnym traktowanie kobiet, sprowadzeniu kobiet do roli zwierząt mających zapewnić seksualną stymulacje i satysfakcje, oraz na akceptacji przemocy seksualnej wobec kobiet.

 

Dziś lewica krytykuje dyrekcje Muzeum Narodowego za usunięcie jednego z dzieł sztuki Natalii LL. Z pracami tej artystki można było zapoznać się trzy lata temu w warszawskim Centrum Sztuki Nowoczesnej na wystawie „NATALIA LL. Secretum et Tremor". Natalii LL to według Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski jedna „z najwybitniejszych i najbardziej oryginalnych współczesnych polskich artystek" i legenda „polskiej sztuki współczesnej". Artystka tworzy fotografie i filmy od końca lat 60 XX wieku.

 

Na wystawie „NATALIA LL. Secretum et Tremor" prezentowane są zdjęcia szczegółowo i z detalami dokumentujące stosunek seksualny artystki i jej partnera, zdjęcia nagiej artystki oraz jej partnera za młodu, i posuniętych w latach, filmy na których artystka naśladuje sceny seksu oralnego wykorzystując serdelka, banana, rurkę z kremem.

 

Dla autorki prac „ciało jest czymś najpiękniejszym co człowiek posiada", nagość ukazuje skrytą pod ubraniami prawdę o człowieku. W swoim wywiadzie video zamieszczonym na portalu Culture.pl artystka nie kryje, że obnażanie się było skuteczną drogą do zdobycia sławy. Natalia LL wyjaśnia, że jej i innych artystek promowanych przez środowiska feministyczne celem było zarabianie kasy dzięki byciu sławnymi, a nie realizacja feministycznych utopii – w wywiadzie artystka wspomina też o gronie kilku osób decydujących globalnie o współczesnej sztuce nowoczesnej.

 

Najnowsze prace autorki są wyrazem nie tylko jej zainteresowania naturalną nagością człowieka, chęcią pochwalenia się przed widzami swoim życiem erotycznym, ale i braku jej wrażliwości wobec uczuć religijnych neopogan, artystka w swoich pracach ukazuje karykaturalne przedstawienia Odyna i Brunhildy.

 

77 letnia Natalia Lach-Lachowicz urodziła się w 1937 roku. Tworzy przy wykorzystywaniu wielu środków wyrazu. Od 1975 roku jej prace były wystawiane przez środowiska feministyczne na zachodzie, i stała się sztandarową przedstawicielką sztuki feministycznej.

 

Prace Natali LL prezentowane są „ Musée National d'Art Moderne Centre Pompidou w Paryżu, International Center of Photography w Nowym Jorku, Museum of Modern Art w Ljubljanie, Ludwig Museum w Kolonii, Muzeum Sztuki w Łodzi, Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie czy Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Narodowego we Wrocławiu, Muzeum Sztuki w Łodzi, Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Lubelskiego w Lublinie, Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku, Frauen Museum w Bonn".

 

Opis pracy Katarzyny Kozyry LOU SALOMÉ można znaleźć na stronie artystki. Z opisu wynika, że ukazana w filmiki Lou Salomé była przyjaciółką „Nietzschego i Paula Ree, z którymi żyła przez jakiś czas w trójkącie". W filmiku artystka „gra rolę dominy całkowicie panującej nad mężczyznami – psami".

Jan Bodakowski