Dobrze skomentował to na Twitterze ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski:

Towarzyszu Bolszewiku, od Adama i Stefana Michników, idźcie jutro z magnetofonem i dyktafonem do kościoła! Pamiętaj jednak, że tam przy wejściu, w przeciwieństwie do synagogi, kapelusz czy beret z antenką nie wkłada się na głowę, ale się go z niej zdejmuje.