W 1939 roku, kiedy ziemie polski w części znalazły się pod okupacją niemiecką, Niemcy wprowadzili autonomię żydowską, powołując Rady Starszych Judenraty liczące po 24 osoby w zbiorowiskach Żydów liczących powyżej 10.000 osób. Na czele Judenratów stanęli syjoniści. Podległą Judenratom żydowską policję stworzyli przedstawiciele żydowskiej elity, byli oni o wiele bardziej sadystyczni wobec innych Żydów niż Niemcy. Gdy Żydzi masowo kolaborowali z Niemcami, Polacy odrzucali kolaboracje z niemieckim okupantem. Judenraty, żydowscy kolaboranci, zapewnili Niemcom sprawne przeprowadzenie holocaustu. Kolaboracja i udział w niemieckim ludobójstwie pozwolił części Żydom przetrwać niemiecką okupację. Żydowscy kolaboranci po wojnie pozostali powojnie bezkarni, zagwarantowała im tę bezkarność między innymi ustawa przyjęta przez izraelski Kneset, oraz fakt współpracy z nowym komunistycznym okupantem.

W okupowanej Polsce Polacy byli karani śmiercią przez Niemców za jakąkolwiek formę pomocy Żydom (razem z pomagającym mordowana była jego cała rodzina i sąsiedzi – pomaganie Żydom było więc aktem skazania na śmierć swojej rodziny i sąsiadów, a nie tylko formą indywidualnego heroizmu).

Żydzi pod niemiecką okupacją bezkrytycznie przyjmowali wszelkie niemieckie kłamstwa i pozostawali głusi na ostrzeżenia ze strony Polaków — wynikało to z tego, że Żydzi czuli większą nienawiść i odrazę do Polaków niż do Niemców. Dodatkowo część Żydów, otumaniona przez marksizm, była sojusznikiem sowieckiego okupanta i popierała rewolucję komunistyczną.

Zdaniem Romana Kafela autora książki „Spotwarzona przeszłość, czyli o żydowskich zbrodniarzach wojennych” taką otumanioną marksizmem organizacją była Żydowska Organizacja Bojowa, która broń otrzymaną od Armii Krajowej wykorzystała do mordowania swoich przeciwników politycznych w getcie i dokonywania rabunków. Żydzi z ŻOB, mający doskonałe relacje z komunistami będącymi sowiecką agenturą, nieustannie mieli pretensje do Polaków, że ci za mało dali im broni – Żydów absolutnie nie interesowało to, że sama AK nie dysponowała bronią. Przeciwnikiem nieumiejącego walczyć, konspirować ani budować broni, ŻOB był Żydowski Związek Wojskowy stworzony przez żydowskich żołnierzy Wojska Polskiego. ŻOB planował wywołać powstanie w getcie warszawskim i zmusić Polaków do przyjścia z odsieczą (Żydów nie interesowało to, że Polacy nie dysponowali bronią i taką akcją skazaliby się na zagładę ze strony doskonale wyposażonych i niezwykle licznych jednostek niemieckich). W opinii Romana Kafela wbrew fałszywym relacjom, ŻOB nie brał udziału w walkach w getcie, tylko chował się po bunkrach, a realnie walczyli tylko żołnierze ŻZW.

Dla Polaków problemem była żydowska agentura gestapo. Żydowscy agenci Niemców udający uciekinierów z gett infiltrowali polską prowincję wydając Niemcom Polaków pomagających Żydom, pozwalało to Niemcom na skuteczną walkę z polską konspiracją. Polacy nigdy nie wiedzieli, czy mają do czynienia z prawdziwym uciekinierem, czy żydowskim agentem gestapo – nie można się więc dziwić z przypadków prewencyjnego likwidowania Żydów, by ci nie wydali Niemcom przedstawicieli polskiej konspiracji.

Polscy chłopi pod niemiecką okupacją zmuszeni byli do dostarczania obowiązkowych kontyngentów (płodów rolnych i zwierząt) niemieckiemu okupantowi. Wielkość kontyngentów sprawiała, że chłopi nie dysponowali odpowiednią ilością żywności nawet na swoje własne potrzeby, nie mówiąc już o tym, by móc karmić uciekinierów z getta. Z żywności polskich chłopów okradała sowiecka i żydowska partyzantka (będąca w rzeczywistości bandami rabunkowymi i sowieckim wywiadem zbierającym informacje o Polakach do przyszłych likwidacji polskich patriotów), czym żydowscy i sowieccy partyzanci skazywali polskich chłopów na śmierć głodową. Żydowscy i sowieccy partyzanci w czasie swoich akcji bardzo często mordowali Polaków, sowiecka i żydowska partyzantka nie zajmowała się przy tym walką z Niemcami (ograniczając swoją aktywność tylko działalności kryminalnej). Niemcy byli atakowani tylko przez polskich partyzantów, którzy nie dokonywali kradzieży żywności od polskich chłopów.

Władze emigracyjne i dowództwo AK zabraniały polskim partyzantom ochrony polskiej ludności i walki z kryminalistami z band sowieckich i żydowskich – wypadki obrony przez polskich partyzantów polskich chłopów dziś zwane są antysemityzmem (komuniści po wojnie mordowali polskich bohaterów pod pretekstem karania za walkę z żydowskimi i sowieckimi partyzantami, dla żydowskich partyzantów przejawem antysemityzmu było też to, że Polki nie chciały się dawać gwałcić). Pomimo terroru ze strony band żydowskich polscy chłopi nie informowali Niemców o położeniu band żydowskich, a nie też sami nie zabijali żydowskich partyzantów.

Dziś zrozumiałą nienawiść polskich chłopów do żydowskich band żydowscy historycy określają mianem antysemityzmu. „W wielu przypadkach Żydzi tworzyli zwyczajne zdemoralizowane bandy kryminalistów” dokonujące mordów, rabunków, gwałtów. Po II wojnie światowej wielu żydowskich partyzantów za swoje zasługi z czasów niemieckiej okupacji skierowanych zostało do Urzędów Bezpieczeństwa, gdzie zajmowali się torturowaniem i mordowaniem polskich patriotów, między innymi dlatego, że Polacy byli świadkami ich zbrodni z czasów wojny.

Więcej informacji o wrogim stosunku Żydów do Polski i Polaków czytelnicy mogą znaleźć w (wydanej nakładem wydawnictwa Wektory) pracy Romana Kafela „Spotwarzona przeszłość, czyli o żydowskich zbrodniarzach wojennych”.

 

Jan Bodakowski