Wszyscy byliśmy świadkami hejtu, jaki spotkał Zofię Klepacką kiedy sprzeciwiła się seksualizacji dzieci w szkołach po tym, jak prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podpisał tzw. deklarację LGBT+ ze skandalicznymi zaleceniami i standardami WHO dla seksualnej edukacji dzieci już od 2-4 roku życia w przedszkolach.

Dalej mogłoby być już tylko gorzej, co wyjawił wiceprezydent Warszawy Paweł Rabiej oświadczając, że najpierw będą dążyli do legalizacj związków małżeńskich osób tej samej płci, a następnie do adopcji dzieci przez te pary.

Takiej wizji przyszłości dzieci i rodzin stanowczo sprzeciwiła się Zofia Klepacka i w jej kierunku popłynęło wiele obraźliwych słów, wyzwisk i złych życzeń.

Jak sama mówi, nic nie ma do osób homoseksualnych i ma nawet takich znajomych, ale kategorycznie nie zgadza się na seksualizację dzieci w szkołach. Od tego są rodzice i wychowanie w rodzinach.

Zofia Klepacka mówi też o ciężkiej codziennej pracy na treningach. Dla niej same medale to nie wszystko. Można powiedzieć, że ma duszę wojowniczniki mówiąc: "prawdziwe zwycięstwo odnoszę wtedy, kiedy się nie poddaję".