"My w ciągu wieków jesteśmy znani z tego, że na ile jesteśmy sobą, jesteśmy obrońcami Starego Świata. Polska zawsze stała na straży Bożego Świata – świata tradycji. Szczególnie wiernie na straży tego Starego Świata stał zawsze ośmieszany polski zaścianek. Dlatego ośmieszany, bo był ostoją tradycyjnych wartości".

"Wszelkie rewolucje, wszelkie socjalizmy, masonerie, które dążą do zniszczenia Starego Świata będą nienawidzić tego, co prawdziwie polskie i dążyć do tego, aby zniszczyć Polskę lub wynarodowić, już taką wodę nam z mózgu zrobić, żebyśmy zapomnieli, co znaczy być Polakiem. Lub, abyśmy się na nowo wymyślili, jak na przykład Litwini. To jest jeden z powodów, dla którego nas się nienawidzi".

"U nas to szlachta tworzyła kulturę i organizowała życie, całe nasze dzieje mają to znamię. No zresztą w którym narodzie są sami panowie i panie? To jest pański naród. I tak jesteśmy postrzegani. I dlatego, jeśli tak jesteśmy postrzegani przez inne narody, które nawet miały u nas bardzo dobrze, lub jesteśmy postrzegani jako taka warstwa pańska, jako szlachta, to jest coś takiego, że zagra psychologicznie “żyłka” – im lepszy był ten pan, tym gorzej się z nim obejdziemy. Jest coś takiego w psychologii".

"W sarmackiej duszy naszego narodu nie może być nic bardziej obmierzłego niż totalitarny socjalizm wszelkiej maści. Bo my jesteśmy wolnościowcami, wolność ponad wszystko, wolność Polacy zawsze kochali, z poszanowaniem wielkim osoby ludzkiej, personalizm nasz typowo polski. Coś takiego kolektywnego, co na siłę wciska w jakieś ramki, tłamsi jest czymś obrzydliwym, obmierzłym. Polski narodowy socjalizm to oksymoron. Jak socjalizm, to już nie polski".