Wyrazem lewicowej frustracji z powodu działań Ordo Iuris jest opublikowany na lewicowym portalu „Na temat" artykuł „Stworzyli Kartę Praw Rodzin i wciskają ją samorządom. Tak Ordo Iuris wziął się walkę ze "szkodliwą ideologią"" autorstwa Katarzyny Zuchowicz.

 

Ze sprzeciwem lewicowego portalu spotykają się działania na rzecz przyjęcia przez samorządy Samorządowej Karty Rodziny przygotowanej przez Ordo Iuris. Samorządowa Karta Rodziny z lewicowego punktu widzenia to coś dużo gorszego niż uchwały, w których samorządy „nie zgadzają się na seksualizację dzieci".

 

Lewica ma za złe Ordo Iuris, że „wyrasta pod rządami PiS na głównego eksperta w kwestiach światopoglądowych i obrońcę rodziny. A właściwie bojownika o jedyną słuszną, według siebie wizję, którą usiłuje narzucić innym".


 

Według lewicowego portalu Samorządowa Karta Rodziny to dokument „z konkretnymi zapisami i propozycjami dla lokalnych władz, jak mają bronić dzieci przed deprawacją i stać na straży rodziny".

 

Lewica jest przerażona tym, że eksperci Ordo Iuris „jeżdżą po Polsce, spotykają się z przedstawicielami lokalnych władz. "Prace nad wdrożeniem Samorządowej Karty Praw Rodzin trwają już też w kilkudziesięciu samorządach na terenie większości województw" [...] Od kwietnia Kartę przyjęło pięć samorządów" w tym powiaty Przasnysz, Łowicz, Radzyń Podlaski.

 

Lewicę strachem napełnia też to, że celem Ordo Iuris „jest stworzenie dużej i silnej koalicji obywatelskiej". By dotrzeć do organów samorządu, Ordo Iuris przygotował petycję, pod którą mieszkańcy mogą zbierać podpisy, by „samorząd był wolny od szkodliwych ideologii demoralizujących dzieci i atakujących polski ład konstytucyjny, by stał się strefą przyjazną życiu i rodzinie".

 

Dla Ordo Iuris Samorządowa Karta Rodzin jest „najlepszą gwarancją ochrony podstawowych wartości konstytucyjnych, w tym praw rodziców i dzieci oraz prawnej tożsamości i ustrojowej pozycji małżeństwa".

 

Według lewicowego portalu w Samorządowej Karcie Rodzin są zapisy „dotyczące praw rodziców i dobra dziecka w szkole oraz przedszkolu, praw rodzin w polityce społecznej gminy, jest też mowa o promocji dobrych praktyk dotyczących praw rodzin w biznesie i tworzeniu prawa przyjaznego rodzinie".

 

Lewicy bardzo nie podoba się to, że dzięki Samorządowej Karcie Rodzin „rodzice będą każdorazowo decydować o ewentualnym udziale ich dzieci w kontrowersyjnych zajęciach, po uprzednim zapoznaniu się z ich szczegółowym programem. Ponadto jawne i łatwo dostępne staną się informacje o wszystkich organizacjach zewnętrznych działających w szkole. [...] Samorząd prowadzący szkołę powinien również publicznie udostępnić informacje o współpracy szkół z organizacjami pozarządowymi, podając je w Biuletynie Informacji Publicznej i na stronie internetowej gminy. [...] Programy współpracy z organizacjami społecznymi powinny uwzględniać zasadę wzmacniania rodziny i małżeństwa oraz wykluczać finansowanie projektów, które godzą w te wartości [...] Karta zobowiąże również samorządy, by nie finansowały z pieniędzy publicznych organizacji, których działalność uderza w rodzinę i małżeństwo".

 

Lewicowy portal w artykule o Samorządowej Karcie Rodzin wyraził swoją radość z tego, że zapisy karty odrzucił Ciechanów (przeciwko byli radni z PSL).

 

O czytelnikach lewicowego portalu świadczą komentarze pod artykułem według których Samorządowa Karta Rodzin „przypomina przepisy w Arabii Saudyjskiej, czy w Pakistanie" - oznacza to zapewne, że czytelnicy lewicowego portalu uważają, że Pakistan i Arabia Saudyjska gwarantuje rodzicom prawo do decydowania o tym, czego uczą się ich dzieci.

 

Inni czytelnik lewicowego portalu stwierdził, że „Ideologia gender, czyli ideologia płci. Tzn wg pis płeć jest zła. Głupki, nawet nie potrafią swojej homofobii nazwać po imieniu". Głębia intelektualna tego wpisu uniemożliwia jakąkolwiek z nim polemikę.

 

Oczywiście nie zabrakło na lewicowym portalu komentarzy w stylu „Czyżby Ordo Iuris to V kolumna pedofilskiego lobby kościelnego? Oni wiedzą, że dziecko niedokształcone to idealny obiekt manipulacji kościelnych zboczeńców!". „By chronić dzieci przed szkodliwą ideologią i seksualizacją, wystarczy je wypisać z lekcji religii i nie puszczać ich do kościoła. Te proste czynności ochronią dzieci przed uczeniem się nienawiści i nietolerancji i uchronią je przed pedofilami w sutannach...".

 

Jan Bodakowski