Przed pochówkiem abpa Paetza w archikatedrze ostrzegał choćby ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski. Napisał on:

"Abp Juliusz Paetz jest na Sądzie Bożym. Nigdy nie przeprosił swoich ofiar. Niech Dobry Pan się nad nim zlituje. Mam nadzieję, że w czasach papieża Franciszka, który tak bardzo dba o oczyszczenie Kościoła, władze kościelne, zwłaszcza ci, co tuszowali molestowanie kleryków i młodych księży, nie uczynię z pogrzebu nowego zgorszenia i nie pochowają Zmarłego w katedrze poznańskiej obok zacnych i gorliwych pasterzy Owczarni Pańskiej . Memento mori!".

Podobnie sytuację ocenił Tomasz Terlikowski:

"(...) wiele wskazuje na to, że miejscem pochówku będzie archikatedra. I trzeba powiedzieć jasno, że jeśli tak będzie to będzie to decyzja skandaliczna i haniebna. Skandaliczna, bo nie licząca się z ofiarami, a haniebna, bo dowodząca, że wina w takiej sytuacji nie ma znaczenia, i że solidarność hierarchii jest ważniejsza niż sprawiedliwość. Warto mieć jednak świadomość, że przede wszystkim będzie to decyzja bardzo nieroztropna".

 

Komunikat archidiecezji poznańskiej:

"Dnia 15 listopada 2019 r. zmarł śp. abp Juliusz Paetz, arcybiskup metropolita poznański w latach 1996-2002.

Pogrzeb śp. abp. Juliusza Paetza odbędzie się w formie ściśle prywatnej w katedrze poznańskiej.

Miejsce pochówku, jak również forma pogrzebu, zgodne z normami Kodeksu Prawa Kanonicznego (kan. 1178, kan. 1242), zostały ustalone w wyniku konsultacji ze Stolicą Apostolską i Nuncjaturą Apostolską w Polsce oraz Rodziną Zmarłego.

Requiem aeternam dona ei Domine et lux perpetua luceat ei".