„Kto to rozdaje i na co nasze pieniądze w tym „POLSKIM” Instytucie Sztuki Filmowej. Jacy to tam Polacy? O co im chodzi? Może niedługo się dowiemy...Czas pokaże” – pisze na łamach lokalnej gazety "Na Spiszu" prezes Zarządu Głównego Związku Polskiego Spisza Jan Budz.

Prezes zwraca uwagę na kontrowersyjną decyzję Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, który przeznaczył 5,93 mln zł na produkcję filmu „Biała odwaga” w reżyserii Marcina Koszałka (cały budżet produkcji wynosi 11,91 mln zł).

Według górali, cała historia została wykorzystana do tego, by przedstawić ich w złym świetle. Autor w swoim tekście przywołał sytuację, która miała miejsce podczas promocji „Goralenvolk” w bukowiańskim Domu Ludowym w 2012 roku: „Pamiętam (…) żal starego i doświadczonego Gazdy-Górala Franciszka Chowańca Suchowiana, że mimo grubości książki wiele spraw pominięto, a wnioski nieraz poprzekręcano”. Budz podkreśla także, że osobiście uderza go okładka książki Wojciecha Szatkowskiego, która przedstawia wbitą w Giewont krwawiącą swastykę.

Tymczasem ryżyser podkreślił w ramach wywiadu, że w projekcie najbardziej pociąga go pokusa nadczłowieczeństwa i specjalna pozycja górali w kulturze polskiej, wykorzystana przez Niemców. Autor książki, na podstawie której może powstawać ten film uogólnia przy tym, że każdy góral, a nawet góralska rodzina, były zamieszane w działalność kolaboracyjną. Jest to kolejny paszkwil na Polskę.

„Także różne zachowanie na niemiecką, z góry ukartowaną przed wojną grę na upokorzenie Narodu Polskiego poprzez skłócanie ludzi i regionów, wykorzystywanie stereotypów i pewnej odmienności kulturowej nie tylko Górali, ale też Kaszubów, Ślązaków czy Mazurów. Była to parszywa prowokacja wymierzona na destrukcję podbitego Państwa i jedność Narodu...w myśl zasady „Dziel i rządź”, ale o tym filmu nikt nie zrobi. Bodej ta bodej, ... kto to rozdaje i na co nasze pieniądze w tym „POLSKIM” Instytucie Sztuki Filmowej. Jacy to tam Polacy? O co im chodzi? Może niedługo się dowiemy...Czas pokaże” – puentuje Jan Budz.

Filmu zatem nie polecamy, a przeciwnie,  uczulamy na działania, wymierzone w godność Polaków.