Kolejnym przykładem marnowania pieniędzy podatników na szerzącą lewicowe zabobony sztukę nowoczesną jest „Palmiarnia", czyli mini wystawa zorganizowana przez finansowane z podatków Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie (inicjatorem powstania tej placówki był Lech Kaczyński, placówka podlega rządowi PiS, i w mojej ocenie często szerzy lewicową propagandę). Palmiarnia to mini wystawa poświęcona „pracy Joanny Rajkowskiej »Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich«, czyli warszawskiej palmie".

 

Mini wystawa umieszczona jest w witrynie lokalu, w którym mieściła się apteka przy ulicy Nowy Świat 18/20. Palmiarnia jak informuje Muzeum Sztuki Nowoczesnej „to archiwum warszawskiej palmy, która 12 grudnia 2020 obchodziła 18. urodziny. Gabinet „Pozdrowień z Alej Jerozolimskich", w którym artefakty i dokumenty życia publicznego projektu kreślą mapę walki o otwartą, liberalną i nowoczesną Warszawę ostatnich 18 lat. Odświeżające spojrzenie na lokalne formy politycznej i społecznej samoorganizacji, żarliwość i unikalne poczucie humoru i absurdu"

 

Jak informuje TVN Warszawa w artykule „Palma z ronda de Gaulle'a skończyła 18 lat" umieszczona w „Palmiarni" ekspozycja "Pozdrowienia z Alej Jerozolimskich" „to praca zainspirowana wizytą artystki w Izraelu" (była tam razem z Arturem Żmijewskim). Palmę wykonał „amerykański producent za prawie 12 tys. dolarów. Jest imitacją palmy daktylowej, występującej w Azji Mniejszej i północnej Afryce. Prace nad jej wyprodukowaniem i postawieniem trwały półtora roku".

 

Palma wykorzystywana jest przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej do szerzenia bzdur o rzekomej katastrofie klimatycznej. Według TVN Warszawa twórczyni palmy Joanna Rajkowska zapowiedziała, że "W bezpośrednim sąsiedztwie Palmy, w skrzydle Pałacyku Branickich pragniemy otworzyć niewielkie Muzeum Pozdrowień z Alej Jerozolimskich, gdzie artefakty i dokumenty życia publicznego projektu nakreślą mapę walki o otwartą, liberalną i nowoczesną Warszawę w przeciągu ostatnich 18 lat".

 

Zapewne na utrzymanie Palmy zmarnowano już dziesiątki tysięcy złotych warszawskich podatników (o ile nie setki tysięcy złotych) – pieniędzy, który winny być wydane na kanalizacje, wodociągi, remont i budowę dróg, sadzenie drzew, odśnieżanie i sprzątanie miasta, transport publiczny, otwarcie publicznych toalet, czy na to by w warszawskich publicznych toaletach było mydło i ciepła woda. Teraz prócz kosztów Palmy podatnik będzie ponosił kosztu wystawy o Palmie i lokalu, w którym ta wystawa się znajduje.

 

Jan Bodakowski