Otóż, bliski współpracownik arcybiskupa Antje Jackelen, Jakob Wiren, stwierdził że islam i chrześcijaństwo mają wspólnego proroka - Mahometa... i trzeba odrzucić wszystkie islamofobiczne bzdury w ramach porozumienia z muzułmanami...

Podobno na Placu Tiananmen rozdają za darmo samochody! Zasadniczo to prawda, tylko na Placu Czerwonym, nie samochody, a rowery i nie rozdają, a kradną...

Zacznijmy zatem od sprostowania: nie arcybiskup, tylko "prymas-ka", bo Antje Jackelen jest kobietą, co uczula nas na owo "chrześcijaństwo" i "Kościół" w Szwecji. A właściwie, o czym tu dalej mówić? Może warto tylko wspomnieć, że na 32.stopniu wtajemniczenia masoni przechodzą na islamopodobny twór religijny. I potem mogą żywo zachęcać do dialogu z islamem, jak robi to Jakob Wiren czy inni.

 

Ot, co.