Jak informuje w swoim artykule ojciec Krzysztof Modras, zapowiedzią symboliki krzyża w Starym Testamencie była, opisana w księdze Wyjścia, krew na drzwiach domów Izraelitów chroniąca ich przed dziesiątą plagą egipską, miedziany wąż na palu, który izraelitom podczas ich wędrówki do ziemi Obiecanej uczynił Mojżesz, czy litera tau z księgi Ezechiela, która uczyniona na czole chroniła przed gniewem Bożym – litera ta była zapisywana najpierw w postaci x potem + - i w przed rabinicznym monoteizmie była symbolem męża sprawiedliwego (Żydzi w swej nienawiści do Chrystusa po powstaniu judaizmu zrezygnowali z tego symbolu).

 

Według ojca Modrasa krzyż jako symbol chrześcijan upowszechnił się w IV wieku naszej ery, krucyfiksy (czyli wizerunki ukrzyżowanego) od VII wieku naszej ery. W swoim artykule zakonnik opisał też takie formy graficzne krzyża jak: jerozolimski, celtycki (obecny w Cesarstwie Bizantyjskim, wśród pierwszych chrześcijan, dla pogan będący krzyżem kosmicznym łączącym niebo, ziemie, i wszystkie strony świata), łaciński (przez nas używany), prawosławny, świętego Andrzeja i świętego Piotra.

 

Na kartach Egzorcysty zakonnik opisał też historie krzyżowania w Rzymie, symbolikę krzyża w katolicyzmie, nauczanie o krzyżu w listach apostołów, odrazę demonów do symbolu krzyża.

 

W kolejnym artykule na łamach ''Egzorcysty'' ksiądz Dariusz Nawara opisał symbolikę krzyża w teologii katolickiej, historię symboliki krzyża (zwanego karawak) w czasie pandemii, odwoływanie się wiernych w czasie pandemii do świętych (głównie do świętego Rocha).

 

Na łamach „Egzorcysty" ksiądz profesor Marek Chmielewski opisał historie i sens teologiczny nabożeństwa Drogi Krzyżowej, które, jak się okazuje, jest oparte nie tylko na Nowym Testamencie, ale i na apokryfach, było praktykowane przez pierwszych chrześcijan w Jerozolimie, z Ziemi Świętej zostało sprowadzone do Europy przez krzyżowców, a dziś za udział w nim można, po spełnieniu określanych warunków, otrzymać odpust. Warto pamiętać, że nabożeństwo Drogi Krzyżowej można samemu odprawiać.

 

Ojciec Łukasz Buksa w swoim tekście przybliżył czytelnikom symbol tau. Litera ta jest chętnie jako krzyżyk noszona przez członków oazy czy wspólnot franciszkańskich. Tau to jedyna wspólna litera dla alfabetu hebrajskiego i greckiego, odpowiadająca literze t w alfabecie łacińskim. Jako ostania litera alfabetu hebrajskiego utożsamiana jest z grecką omegą – gdy Jezus to symbolicznie alfa i omega, początek i koniec. Tau był symbolem który, według księgi Ezechiela, namalowany na czole chronił przed gniewem Boga.

 

Na łamach „Egzorcysty" ukazały się też dwa artykuły księdza profesora Andrzeja Zwolińskiego. W pierwszym kapłan historyczny proces krzyżowania, całun jako opis męki i ukrzyżowania, hipotetyczny przebieg konania Jezusa i niezwykle trafne wizje błogosławionej Emmerich o ukrzyżowaniu Jezusa. W drugim, opatrzonym licznymi ilustracjami, artykule duchowny opisał takie przedstawienia krzyża jak: krzyż celtycki, gnostyczny, hugonocki, jerozolimski, maltański, monogramatyczny, papieski, patriarchalny, prawosławny, świętego Andrzeja i Jakuba.

 

 

Jan Bodakowski