. Otóż „Bruno robi karierę jako pan do sprzątania. Internet się oburza: drań zbija kapitał na umiejętnościach kobiet”! Za prawdę powiadam wam, że to kolejny samiczy problem z d..py. Kiedy na siłę wrzuca się nienadające do wykonywania zawodu samice w męskie role (akcja „dziewczyny na polibudę”, jest niczym kiedyś „kobiety na traktory”), to ta sama gazecina jest zachwycona. A tu zonk. Najpierw „Gazeta Żydowska” opisuje, jak sprzątanie poniża kobiety (tylko te prawdziwe feminokobiety), a teraz jęczy, że facet wykonuje ten zawód o niebo lepiej i o zgrozo... zarabia na tym pieniądze. Niestety i tak wiele mniejsze, niż różnej maści tępe feminy (często dotowane z moich podatków) na swoich internetowych wypocinach.

 

Każdy mężczyzna nie tylko potrafi sprzątać, ale i mógłby się w tej dziedzinie spełnić...

 

Zgodnie z zasadą „Każdy mężczyzna nie tylko potrafi sprzątać, ale i mógłby się w tej dziedzinie spełnić” niektórzy się w tym spełniają. Samiczy feministyczno-aborcyjno-tęczowy dodatek „Gazet Żydowskiej”, czyli „Wysokie Obcasy” jęczy, że „zawsze dobrze ubrany: modne najki, nieskazitelnie biała koszulka z logo firmy sprzątające. To wkurza instagramerki”. A czym że kuźwa są instagramerki? Przeważnie to różnej maści atencjuszki i życiowe pasożyty, które (czasami lepiej, czasami gorzej) żyją z tego że są popularne. Przeważnie wynika to z tępoty ich odbiorców, bo żaden inteligentniejszy od chomik człowiek nie byłby w stanie ich mądrości przetrawić bez 0,7 litra mocnej gorzały. Cóż tekst owych instagramerek wskazuje, że są inteligentne inaczej „Miliony kobiet sprzątają codziennie za grosze lub za darmo. A jeden facet poleruje kibel i od razu jest gwiazdą”. Hasło, że Internet się oburza: drań zbija kapitał na umiejętnościach kobiet” jest kretyński i na poziomie instagramerek i ich jeszcze głupszych „siostrzyc” tik-tokerek. Większość ludzi ma głęboko gdzieś, czy facet zarabia na sprzątaniu, czy reperowaniu samochodów. Z wyjątkiem paru ciężkich idiotek brylujących na internetach.

 

Szukam pana do sprzątania

 

„Dzisiaj w Paryżu mamy słoneczny dzień, ale zima za pasem. To idealny czas na pranie kaszmirowych swetrów! – przystojny 30-latek w modnych okularach przeciwsłonecznych pojawia się na ekranie mojego telefonu. – Wlewam dwie trzecie litra zimnej wody i trzy łyżki marsylskiego mydła do wiaderka, w którym zanurzam swetry – kontynuuje miłym dla ucha barytonem, filmując proces krok po kroku. – Po półgodzinie spłukuję je zimną wodą i kładę na płasko na ręcznikach. Zostawiam przy otwartym oknie, by suszyły się na wietrze, byle nie w słońcu. Po dwóch godzinach wieszam na wieszakach z pogrubionymi ramionami. Następnie układam na półce i, by uniknąć moli, wrzucam między ubrania kilka kasztanów”. - opowiada dalej paryska „korespondentka”. Dając upust swoim tęsknotom o silnym, acz delikatnym połączeniu sprzątacza z żigolakiem.

 

Bruno czyści stary dywan starej babie

 

Daje temu wyraz następnymi wyziewami: „Francuskiego Google’a taka prośba już nie dziwi, wszystkie firmy oferujące usługi osób sprzątających publikują ogłoszenia o „femmes et hommes de ménages”. Kiedy w Polsce wpisałam tę frazę do wyszukiwarki, to wprawdzie wyskoczyły anonse, ale głównie dotyczące czyszczenia samochodów albo mycia okien w wieżowcach”. Jak widać we Francji, zwanej Francą wszystko jest lepsze. Niebo bardziej błękitne, trawa bardziej zielona, Sekwana bardziej wali gnojem (to akurat dzięki Czaskoskiemu już nie jest prawdą), a imigranci bardziej agresywni. Autorzycy coś się pomerdało. To nie rok 1989, gdy bycie korespondentem w którymś kraju zachodnim, albo bycie nawet tam rezydentem (vide niejaka Gretkowska) miało posmak nowoczesności z dala od naszego przaśnego zaścianka.

 

Poznęcałem się nad autorką o inteligencji rozwielitki, ale ona i tak jest tytanką intelektu przy instagramerkach i tiktokerkach. Oburzających się, że „w zaledwie 20 procentach domów mężczyźni robią więcej lub tyle samo co kobiety”. Co oznacza, że w 80 procentach domów mężczyźni dłużej i ciężej pracując zarabiają więcej niż kobiety. A jeśli półnaga (albo często całkowicie goła) instagramerka zbija kapitał na swojej półnagiej (lub całkowicie gołej) dup...e to jest to skandal, ponieważ miliony facetów na budowach w lecie pracuje półnago za grosze. I nie internet się oburza, że drań zbija kapitał na umiejętnościach kobiet, tylko banda inteligentnych inaczej feministek, żyjących w swojej bańce umysłowej. Same nie sprzątną chlewu przy sobie, a jak facet sprząta, to się oburzają, że na tym zarabia.

 

 

 

Piotr Stępień