"Platforma już tak mocno skręciła w lewo, że zaraz zjednoczy się z Lewicą. SLD zaczyna być od nich rozsądniejsze, gdyż już dostrzega błąd zaakcentowania agendy światopoglądowej w koalicji przez nich utworzonej. Także tam próby racjonalnego definiowania płci kończą się ostracyzmem, a przecież jesteśmy w Polsce, gdzie marksizm kulturowy nie zaszedł jeszcze tak daleko. Niszczenie korzeni cywilizacji przychodzi łatwo tym, którzy sami odeszli od swoich korzeni, co widać na przykładzie programu Platformy sprzed 20 lat temu i na przykładzie lewicy, która woli trzymać tęczowy sztandar niż walczyć o lepszy byt pracowników." - pointuje wiceminister d/s kształcenia ogólnego i nadzoru pedagogicznego.  

Nie sposób mu odmówić racji, ale czy to wystarczy, by zwolennicy i wyborcy PO i lewicy zmienili zdanie?