O sprawie informuje Dziennik Gazeta Prawna. Ministerstwo Zdrowia wymieniło, że w zakres rehabilitacji post-covidowej wejdą m.in. kinezyterapia ze szczególnym uwzględnieniem treningu wytrzymałościowego, ćwiczeń oddechowych, ćwiczeń efektywnego kaszlu, ćwiczeń ogólnousprawniających, inhalacje indywidualne, treningi marszowe, balneoterapia – według indywidualnych wskazań, masaż – według indywidualnych wskazań, hydroterapia, fizykoterapia – według indywidualnych wskazań, treningi relaksacyjne, edukacja zdrowotna i promocja zdrowia, w tym np. nauka prawidłowej techniki używania inhalatorów, eliminacja nałogów i innych czynników ryzyka chorób cywilizacyjnych, prozdrowotna modyfikacja stylu życia, leczenie dietetyczne – według indywidualnych wskazań, wspomaganie rehabilitacyjne schorzeń współistniejących.

Czas trwania rehabilitacji będzie wynosił od 2 do 6 tygodni, przy czym rehabilitacja rozpoczynać się będzie nie później niż 6 miesięcy od zakończenia leczenia w kierunku COVID-19. - czytamy na portalu.

Pomysł rehabilitacji należy pochwalić, ale ciekawe, kto będzie czekał tyle czasu, by móc swobodnie oddychać?