Sąd w Izraelu uznał, że podważona zasada, w myśl której państwo próbowało ograniczyć protesty i karało za nieprzestrzeganie regulacji – obowiązywała tylko 2 tygodnie, między 30 września a 13 października, w szczytowym momencie drugiej fali infekcji koronawirusem.

W myśl regulacji obywatele mogli wziąć udział tylko w manifestacjach oddalonych maksymalnie kilometr od ich miejsca zamieszkania, co powodowało, że organizowali protesty na mostach i centralnych skrzyżowaniach w pobliżu swoich domów. W ten sposób, demonstracje objęły cały kraj.

 Decyzja SN zakazuje rządowi wprowadzania takich przepisów w przyszłości. W Izraelu powstaje ruch społeczny przeciw akcji szczepień, który ma ambicje polityczne.