"Chiny i Japonia powinny zapewnić, aby ich stosunki dwustronne nie zostały wplątane w tzw. konfrontację między wielkimi państwami" - głosi komunikat chińskiego MSZ. Mowa także o tym, że kraje te mają "wypaczony" obraz Chin - chodzi o międzynarodowy sprzeciw wobec tortur i prześladowań, jakie mają miejsce w Chinach.

Motegi (Japonia) poruszył kwestię obecności chińskich okrętów w rejonie niezamieszkałych wysepek na Morzu Południowo-Chińskim a także kwestię muzułmańskich Ujgurów i demokracji w Hongkongu.  Palącą kwestią jest też sprawa Tajwanu, który Pekin traktuje jako swoją zbuntowaną prowincję, a Tokio - wraz z USA - z niepokojem obserwują chińskie okręty wojenne wraz z lotniskowcem w tamtym rejonie.

16 kwietnia Premier Japonii Yoshihido Suga ma przybyć do Waszyngtonu. Czy ta wizyta dojdzie do skutku i co zrobi Joe Biden w tych sprawach - będziemy relacjonować.