Amerykańsko-azjatycki lekarz Eugene Gu twierdzi, że napastnicy mają swoje powody, które trzeba zrozumieć: "Przestępstwa popełniane przeciwko Azjatom przez czarnoskórych mają miejsce tylko dzięki naszemu systemowi „białej supremacji”, który pozbawia Afroamerykanów ich ekonomicznych możliwości, a jednocześnie odbiera szacunek i godność Amerykanom pochodzenia azjatyckiego” – napisał doktor na Twitterze. Do kwestii rozbojów i napadów wmieszał również politykę, podtrzymując, iż biali ludzie zrobią wszystko, by pozostać u władzy. „Ponadto biali u władzy są ekspertami w dzieleniu i podbijaniu, aby pozostać przy władzy”.

W ostatnich tygodniach w USA czarnoskórzy coraz częściej atakują Azjatów. Fala „przestępstw z nienawiści” wywołała ruch #StopAsianHate. W niedawnej strzelaninie w SPA w Atlancie spośród 8 ofiar aż 6 było kobietami azjatyckiego pochodzenia. Okazuje się, iż domagający się tolerancji i walki z rasizmem Afroamerykanie wyjątkowo chętnie gnębią pochodzących z Azji sąsiadów. Lewica szybko wymyśliła wyjście z niezręcznej sytuacji, obwiniając za całe zło białych obywateli.

Amerykanie burzą się na tę argumentację, ale nie da się ukryć, że szaleństwo BLM przenika coraz głębiej tkankę społeczną, owocując nie tylko wypowiedziami, ale i decyzjami publicznymi. U nas jeszcze tego nie widać, ale nigdy nie wiadomo, kiedy przyjdzie mentalna zaraza, która jest tak samo groźna, jak choroba fizyczna. A czasem...nawet o wiele bardziej.